Kanna (Sceletium tortuosum) - Wątek Ogólny

Dział służący dyskusji o pozostałych odmianach roślin, np. afrodyzjakach, ziołach snu, czy ziołach o właściwościach uspokajających i sedatywnych.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Magiczny Ogród

Posty: 397 Strona 1 z 40
Rejestracja: 2005
  • 21 / 1 / 0


Zażywałeś kannę? Jak na Ciebie działa? Opisz swoje wrażenia po zażyciu tego specyfiku.

[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]
Ostatnio zmieniony 27 grudnia 2005 przez Broker, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Rejestracja: 2005
  • 1641 / 195 / 0


Na mnie osobiście kanna podziałała, na niektórych nie działa.
Wciągałem około 350mg (okropność w nosie) i poczułem dość wyraźne efekty, trochę pobudzenia, euforia oraz "czystość myśli".
Warto!
Ostatnio zmieniony 31 grudnia 2005 przez sprawdzone_info, łącznie zmieniany 1 raz.

"Niektórzy twierdzą, że MDMA uratowało im życie". Żyjemy w epoce renesansu psychodelików

Rozmowa z Maciejem Lorencem, autorem książki "Czy psychodeliki uratują świat?", który na potrzeby swojej publikacji przeprowadził szereg rozmów z neuronaukowcami, zajmującymi się tą grupą substancji w swojej pracy.

Pasażer zapalił marihuanę na pokładzie, samolot awaryjnie lądował w Denver

Niesforny pasażer zmusił samolot linii American Airlines do awaryjnego lądowania w Denver. Mężczyzna powiedział innym pasażerom, że jest pod wpływem kokainy, po czym zamknął się w łazience.

 

Nof

Rejestracja: 2005
Użytkownik nieaktywny
  • 291 / 13 / 0


Jak pierwszy raz wciągałem kanne to zadziałała tak, jak wyobrażałem sobie działanie kokainy. Naprawde bardzo przyjemna rzecz, jedyny minus to 'smak' tego proszku w nosie. No i nie zawsze działa.

 

Rejestracja: 2005
Użytkownik nieaktywny
  • 33 / / 0


Kanna jak kokaina? Czy aby nie jesteś producentem [hehe] ?
Też bym tak chciał:) Na mnie podziała rozluźniająco, bez żadnej euforii czy stymulacji, charakterystycznej dla "królowej narkotyków". Gdyby nie efekty uboczne to wspominałbym ją bardzo miło. Ogólnie, nawet fajna roślinka, ale bez rewelacji. Próbowałem też z gumą do żucia i z paleniem, ale efekty były zdecydowanie słabsze. Wciąganie to chyba optymalna metoda użycia kanny.

 

Nof

Rejestracja: 2005
Użytkownik nieaktywny
  • 291 / 13 / 0


Jak wyobrażenie o kokainie. Koki nigdy nie brałem. Euforia i stymulacja wystąpiły, jedynym problemem było wciągnięcie tego proszku.

 

Rejestracja: 2005
Użytkownik nieaktywny
  • 33 / / 0


paker pisze:
a skad to skołowac mozna?
U nas tego nie doświadczysz, najlepiej wyjechać do Holandii i popytać w tamtejszych coffeshopach

Chyba się jasno wyraziłem :D

 

Rejestracja: 2005
  • 21 / 1 / 0


Kilka dni temu wciągałem kannę i muszę przyznać, że to ciekawy środek. Nastąpiło ożywienie, zwiększył się refleks, pojawiło się pozytywne nastawienie do świata i na twarzy zagościł uśmiech. Porada: Jak wciągacie to najlepiej by towar był dobrze zmielony - w innym przypadku nos całkiem mocno pobolewa i nie trudno o jego zatkanie :-/ . Ale ogólnie - środek cudny :-D

 

Rejestracja: 2006
  • 496 / 9 / 0


Dla mnie najlepszą metodą jest żucie. Wciąganie jest obrzydliwe a palenie jakoś nie działa. Przyjęta w ten sposób kanna uspokaja mnie i pozwala skupić się np. na prezentowanym w tv progresywnym jazzie zamiast na programie publicystycznym.

 

Rejestracja: 2006
  • 496 / 9 / 0


Norberto pisze:
Z nasionkami jest trudno. Pozatym nie zawsze chcą kiełkować. Radze poszukać sadzonki.
A ja radzę kupi sobie tego dużo na cofiszopie i pewnie Ci się znudzi. Chodowac, suszyc i fermentowac t kupa roboty, która się chyba nie opłaci. Chyba, że chcesz założyc konkurencyjny sklep to wtedy ok.

 

Rejestracja: 2005
  • 763 / 1 / 0


jakby mieli tam nqsionka to kto wie... ale jak kiedyś (niedawno) posłałem im maila to mi odpisali, że nie mają nic pod uprawę <nasionka konkretnie>
Posty: 397 Strona 1 z 40
Wróć do „Inne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość