Amfetamina - Spędzanie czasu, wykonywanie czynności

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 308 Strona 27 z 31
Rejestracja: 2017
  • 45 / 7 / 0

Przede wszystkim to czynności, których nienawidzicie, do których się ciężko zabrać.
Każdy ma inaczej, ja np. myję okna niechętnie. :D
Porządki świąteczne na dobrym wejściu to coś pięknego - chata lśni, do tego lśnią oczy. :)
Rejestracja: 2017
Użytkownik zbanowany
  • 156 / 27 / 0

07 grudnia 2017mamabarszcz pisze:
Przede wszystkim to czynności, których nienawidzicie, do których się ciężko zabrać.
Każdy ma inaczej, ja np. myję okna niechętnie. :D
Porządki świąteczne na dobrym wejściu to coś pięknego - chata lśni, do tego lśnią oczy. :)
Ja tam zawsze kombinuje tak żęby na maxa sobie wszystko ułatwić, a jak już serio się nie da to wkręcam komuśt ak by zrobił to za mnie z uśmiechem na twarzy, żę to jego pomysł. amfetamina pomaga mi wpływać na ludzi na ich zachowanie/psychike czasem w tak łatwy sposób,że staje sie to przerażające.

Bombardując metamfetaminowe laboratoria, armia USA zabija dziesiątki cywilów – twierdzi ONZ

Według nowego raportu ONZ, amerykańska operacja antynarkotykowa wymierzona w domniemane laboratoria narkotykowe w Afganistanie spowodowała wiele ofiar wśród dzieci. Stany Zjednoczone zaprzeczają treści raportu.

Skoro gry są jak narkotyki, to dajmy ludziom psychodeliki - współzałożyciel Devolver Digital

Na konferencji Reboot Develop współzałożyciel Devolver Digital - Mike Wilson - porównał deweloperów do dealerów narkotyków, a ich produkcje do środków uzależniających. Prosił także o przemyślane serwowanie treści, które poszerzą horyzonty graczy, a nie tylko zabiorą ich czas oraz pieniądze.
Rejestracja: 2017
  • 45 / 7 / 0

Jak kto woli. :)
Ja akurat nawet i zmuszam się do takich czynności, bo nie chcę popaść w taką stagnację podczas normalnego dnia.
Jak się mieszka samemu, to wkręcenie kogoś w mycie okien albo ścieranie kurzy - zdecydowanie wyższy level wtajemniczenia i manipulacji. :D
Rejestracja: 2017
  • 1 / / 0

Ze "szpekiem" znamy sie ok 3lata od tamtej pory spotykamy sie mniej wiecej raz na 1,5 miesiaca przez 2 do 5 dni max w roznych ilosciach bo wiadomo czesto inne zrodlo to i szpek nie zawsze taki sam ale generalnie zawsze mam faze na majsterkowanie w domu przy domu ogolnie przez ten czas mieszkanie potrafi wygladac jak plac budowy, rozkminiam jak tanim kosztem zrobic cos z niczego dzieki temu potrafi byc w domu ciekawie. Tyle o spędzaniu czasu a teraz mam do Was pytanie. Zawsze już na 1 dzień po odstawieniu pomijając wszelkiego rodzaju zejścia itp bylem w stanie pójść spać wszędzie i o każdej porze i to raczej normalne tak? A od pewnego czasu (coraz częściej) zdaza mi się ze jak odstawie (pisałem wyżej nie dluzej niż przez 5 dni brania i nie częściej niż co 1,5 miesiąca) to ni chuja nie mogę w ogóle spac a nawet jeszcze przez 4 dni ani w dzień ani w nocy. Czy to skutki materiału który ostatnio zjadam czy chodzi o cos innego? Dodam ze przez te 4 dni działam normalnie czyli praca, DOM,rodzina,obowiazki itp bo można by się napierdolic lub zażyć jakiś "dopelherc" na sen i raczej zasnal bym momet ale nigdy nie bylo mi to potrzebne
Rejestracja: 2017
Użytkownik zbanowany
  • 156 / 27 / 0

12 grudnia 2017CoByByloGdyby pisze:
Zawsze już na 1 dzień po odstawieniu pomijając wszelkiego rodzaju zejścia itp bylem w stanie pójść spać wszędzie i o każdej porze i to raczej normalne tak? A od pewnego czasu (coraz częściej) zdaza mi się ze jak odstawie (pisałem wyżej nie dluzej niż przez 5 dni brania i nie częściej niż co 1,5 miesiąca) to ni chuja nie mogę w ogóle spac a nawet jeszcze przez 4 dni ani w dzień ani w nocy. Czy to skutki materiału który ostatnio zjadam czy chodzi o cos innego? Dodam ze przez te 4 dni działam normalnie czyli praca, DOM,rodzina,obowiazki itp bo można by się napierdolic lub zażyć jakiś "dopelherc" na sen i raczej zasnal bym momet ale nigdy nie bylo mi to potrzebne
Zrozumiałe jest, żę w pierwszy dzień działanie ciągle możę trwać stąd brak senności ale, aż 4? To bardzo dziwne pomijająć fakt, zwykłego wyspania. Nie którym z amf wytrzymać 4doby bez snu jest bardzo ciężko a co dopiero bez. alko/trawka dobra sprawa by zasnąć jak niemowle, osobiście radze sprawdzić czy sytuacja sie powtarza i ew. podjąć j jakieś kroki - chociaż ja osobiście bym się cieszył - leki odradzam bo szybko z racji skuteczności stanie się to dla Ciebie jedynym rozwiązaniem nie tylko w sprawie snu.
Rejestracja: 2017
  • 8 / / 0

Kiedyś, dawno temu jak latałem 7 dni i nocy non-stop, to znalazłem się na SOR, bo serducho nie dało rady ;D Teraz max. 3 dni walenia, a potem min. 2 dni detoxu. Nie chce drugi raz tam wylądować, bo to złe przeżycie.

A tak w ogóle to ja często na fazie naprawiam stare modele telefonów. A, no i mam manię sprzątającą. Jak coś jest o 2 centymetry za bardzo w lewo, to mnie padaka bierze.
Rejestracja: 2015
  • 25 / 1 / 0

Mnie też zawsze na sprzątanie bierze. Podłoga musi lśnić, ciuchy potrafię wyciągnąć z szafy i jeszcze raz poukładać, bo o centymetr nie w tę stronę co trzeba.
Rejestracja: 2015
  • 13 / / 0

Najprzyjemniejsze dla mnie są czynności gdzie się zbytnio nie zmęczę, nie mam nigdy ochoty na bieganie z mopem i odkurzaczem bo mimowolnie narzucam sobie za duże tempo. Za to bardzo fajnie wykonuje się lekką pracę fizyczną niewymagającą chodzenia. Jak jeszcze dodam muzykę to czasem aż żałuję, że minęło 12 godzin :D
Rejestracja: 2018
  • 4 / 1 / 0

Wszystko zależy od samopoczucia i fazy jaka wejdzie po jedzonku ;)
Całe dnie spędzam w pracy, bez względu na to czy akurat coś wpieprzam czy nie, dla mnie zostają wieczory i bezsenne noce ;)
Jeśli mam dużo energii to zabieram się za ogarnianie zaległych spraw albo wiecznie odkładane większe porządki, wtedy zazwyczaj budzi się we mnie moje pedantyczne drugie ja ;p Innym razem potrafię pięć nocy z rzędu grać w gierki na tel, czasem zawieszę się gdzieś na necie i też kilka nocek zleci. Innym razem po prostu leżę i słucham muzyki. Najgorsze są nocki na złej fazie... Wtedy nie robię nic poza tyraniem sobie bańki i pogrążaniem się w czarnych myślach. Jak już mnie ogarnie taka faza to tracę kontrolę nad sobą i wszystkim dookoła... jestem wtedy jak manekin zawieszony gdzieś pomiędzy rzeczywistością a cholera wie czym, po prostu leżę albo siedzę godzinami w tępym bezruchu a te wszystkie natrętne myśli panoszą mi się pod czaszką...
Teraz akurat drugą noc trwa faza na internetową zawiechę, tylko szkoda, że znowu zapodziałam gdzieś ten swój optymizm...
Rejestracja: 2014
  • 2783 / 217 / 0

Zabłądziłaś w internetach trafiając na [H] , ale teraz możesz przyswoić masę informacji o ćpaniu na przykład. Witamy :)
Posty: 308 Strona 27 z 31
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 136 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Foku, rufus121 i 4 gości