Nerwica, stres temat ogolny

Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 464 Strona 38 z 47
Rejestracja: 2018
  • 31 / 2 / 0


25 listopada 2018robbon pisze:
Codzienne walenie piwek i weedu może też nie jest
alkohol sam w sobie jest depresantem, tyle ze przez chwile poczujesz ulgę, przy konsumpcji... to tak jak z bólem zęba, weźmiesz jakiegoś procha i na chwile przejdzie ale to zęba nie wyleczy :-D.
Najważniejsze przy dużym natężeniu stresu jest to aby taki wewnętrzny chill luzz odprężenie czy jak tam sobie nazwiesz łapać bez pomocy używek, najlepiej wyrobić sobie taki nawyk aby np. wieczorem przed snem złapać luuz, nie mam na myśli jakiś medytacji huji muji, poprostu wrzucić luz, chill bo podejrzewam ze do tej pory piwkowales żeby się zrelaksować bo ciężko ci bez tego było odstresować się?
Rejestracja: 2010
  • 76 / 7 / 0


Dokładnie tak było, a wyleczył mnie netflix (substytut relaksu alkoholowego) %-D . Dalej piwkuję, ale o wiele rzadziej (tylko w weekendy) i znacznie się poprawił mój stan. To generalnie moje pierwsze tak poważne zaburzenia psychiczne, bo do tej pory nie wierzyłem w rzeczy takie jak depresja, nerwica, napady lęku. Mocno mnie zmieniło to doświadczenie i zasadniczo to mogę powiedzieć, że nie żałuję. Mam mocno stresogenną osobowość od małolata - niskie poczucie własnej wartości, problemy z rówieśnikami w wieku wczesnoszkolnym i różne kłopoty rodzinne wykształciły u mnie taką trochę fobię społeczną, której nie byłem świadomy. Piglak to wszystko chyba naruszył (zwłaszcza w tak destrukcyjnym miksie) i jak mnie pierdolnęło lawinowo, to myślałem, że się nie pozbieram %-D . Na szczęście jest duża poprawa, najcięższe stany zniknęły, a ja w końcu nauczyłem się wypierdalać na sprawy, na które nie mam wpływu i faktycznie przekładać myśli w stylu "stres nic ci nie da" na rzeczywiste odczucia. Ciężka praca nad sobą, ale nie było innego wyjścia :).

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Fałszowanie leków bardziej opłacalne niż wytwarzanie narkotyków

Internetowi oszuści parający się sprzedażą fałszywych leków mają się świetnie w dobie kryzysu lekowego. Jak twierdzą eksperci podrabiane są zarówno leki specjalistyczne, jak i powszechne typu Aspiryna. Stało się to bardziej opłacalne niż produkcja narkotyków.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 1010 / 196 / 2


Mi też często w depresji pomaga maraton filmowy czy serialowy. Zamykam się na tydzień w domu, nadrabiam wszystkie filmowe zaległości z całego roku i potem jestem jak nowy :-)
Rejestracja: 2018
  • 13 / 1 / 0


Branie emki przy nerwicy spowodowanej częściowo emką nie jest chyba dobrym pomysłem, co?
Wkurwiam się na siebie bo właściwie sama to sobie zrobiłam. Jestem w takim stanie, ze od 2 miesięcy nie chodzę do szkoły, a próby kończą się na derealce, płaczu i braku oddechu. Najgorsze jest to, ze im dłużej nie chodzę, tym mam więcej zaległości więc jeszcze bardziej się stresuję.
Zastanawiam się czy się nie wyjebać na ten rok i nie powtórzyć klasy. Albo chodzić w czapce niewidce po szkole.
Rejestracja: 2018
  • 983 / 140 / 0


Ja widzę często że tok myślenia w kierunku typu USPOKÓJ SIĘ czasami działa, a czasami trzeba zrobić coś co akurat nie przychodzi do głowy jako rozwiązanie problemu przynosi ukojenie. Np muzyka bez której nie mogę żyć w pewnej chwili poszła na przerwę obiadową...i relaks przyniosło zwykłe leżenie na łóżku i gapienie się w stronę ściany. Taka prostacka medytacja i wyluzowanie właśnie toku myślenia i zauważenie że myśli mogą być skuteczne i nieskuteczne, trzeba tylko złapać odpowiednią falę w odbiorniku i nadajniku biologicznym. :zzz:
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 178 / 19 / 0


Nerwice mam w sumie zdiagnozowaną pod postacią zaburzeń lękowych i mieszanych zaburzeń osobowości. Osobowość socjopatyczna (ta diagnoza nie od lekarzy więc pewności nie mam, ale fobie społeczne na pewno). Pomimo, że mam te społeczne fobie funkcjonuje w społeczeństwie całkiem si, dogaduję się z ludźmi itp. Ale nienawidzę przebywać z nimi, uwielbiam być sam (na szczęście mam maskę osoby lubiącej być z ludźmi).

Od dziecka mnóstwo zaburzeń typu liczenie płyt chodnikowych, skubanie skrórki pod paznokciami albo podbrzusza. Jak palę papierosy to kompulsywnie. Jak jem to samo. Potrzebuję silnych bodźców dla przyjemności stąd codzienne jaranie dżisów.

Od dziecka uwielbiam ucieczkę od rzeczywistości- kupuję grę na konsolę, zapas włoszczyzny, i znikam na kilka tygodni / miesięcy. Na razie pykam w strzelankę więc luźno, na święta zaczynam dark souls 1 (dla porównania: w DS3 grałem z 350 godzin) i ogólnie rzecz biorąc przepadnę.

Mam też zaburzenia hipochondryczne, często udaję się na badania a jak coś się pojawia, dramatyzuje (ile razy śmiertelnie się już zdiagnozowałem, nie zliczyłbym a zdrów jak koń).

Nie chcę mieć dzieci (nigdy), ponieważ jestem skupiony na sobie i na swoich przyjemnościach. Moje życie się wokół tego obraca, nie wyobrażam sobie poświęcać swojego życia na jakiegoś guwniaka, ba- nie wyobrażam siebie w prawdziwym związku, chodzę na randki ale związki są lekkoduszne. Gdy próbowałem inaczej, kończyło się na kłamstwach a to bez sensu.
Rejestracja: 2018
  • 129 / 16 / 0


kaneshiro pisze:
Nerwice mam w sumie zdiagnozowaną pod postacią zaburzeń lękowych i mieszanych zaburzeń osobowości. Osobowość socjopatyczna (ta diagnoza nie od lekarzy więc pewności nie mam, ale fobie społeczne na pewno). Pomimo, że mam te społeczne fobie funkcjonuje w społeczeństwie całkiem si, dogaduję się z ludźmi itp. Ale nienawidzę przebywać z nimi, uwielbiam być sam (na szczęście mam maskę osoby lubiącej być z ludźmi).

Od dziecka mnóstwo zaburzeń typu liczenie płyt chodnikowych, skubanie skrórki pod paznokciami albo podbrzusza. Jak palę papierosy to kompulsywnie. Jak jem to samo. Potrzebuję silnych bodźców dla przyjemności stąd codzienne jaranie dżisów.

Od dziecka uwielbiam ucieczkę od rzeczywistości- kupuję grę na konsolę, zapas włoszczyzny, i znikam na kilka tygodni / miesięcy. Na razie pykam w strzelankę więc luźno, na święta zaczynam dark souls 1 (dla porównania: w DS3 grałem z 350 godzin) i ogólnie rzecz biorąc przepadnę.

Mam też zaburzenia hipochondryczne, często udaję się na badania a jak coś się pojawia, dramatyzuje (ile razy śmiertelnie się już zdiagnozowałem, nie zliczyłbym a zdrów jak koń).

Nie chcę mieć dzieci (nigdy), ponieważ jestem skupiony na sobie i na swoich przyjemnościach. Moje życie się wokół tego obraca, nie wyobrażam sobie poświęcać swojego życia na jakiegoś guwniaka, ba- nie wyobrażam siebie w prawdziwym związku, chodzę na randki ale związki są lekkoduszne. Gdy próbowałem inaczej, kończyło się na kłamstwach a to bez sensu.
Ja nie wyobrażam sobie życia bez faceta, z którym obecnie jestem. Chyba jedyna osoba na świecie, która mnie akceptuje i mi przynosi spokój... Mogę śmiało powiedzieć, że pomaga mi normalnie żyć. Od kiedy jest ze mną przede wszystkim przestałam się okaleczac, dużo mniej natretnych myśli, dużo mniej zachowań kompulsywnych, nawet paznokci nie obgryzam już.
Rejestracja: 2015
  • 28 / 1 / 0


Czy ktos probowal zniwelowac stres poprzez bieganie? Ostatnio postanowilem pobiegac 30 min i jak wrocilem do domu poczułem sie strasznie, ale nie fizycznie tylko psychicznie, czulem lęk, smutek.
Przecież jest tyle artykulow jak bieganie poprawia jakosc zycia i potrafi radzic sobie z lękiem i stresem.
Rejestracja: 2017
  • 888 / 205 / 0


normalne, tez tak czasami tak mam po silowni, ze po intensywnym wysilku cos we mnie peka i mam ochote cos rozpieprzyc. jednak to przypadek 1 na 100. probuj dalej, tyle moge doradzic.
Rejestracja: 2018
  • 129 / 16 / 0


Takie "pęknięcie" może być bardzo oczyszczające. Zazwyczaj po takim wyrzuceniu z siebie negatywnych emocji zawsze się czuje jakoś lepiej.
Posty: 464 Strona 38 z 47
Wróć do „Zaburzenia somatyczne, psychiczne i psychosomatyczne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości