Ile śpicie?

Moderatorzy: Knajpa, Zdrowie

Posty: 891 Strona 84 z 90
Rejestracja: 2014
  • 23 / 4 / 0

guccilui pisze:
27 kwietnia 2019zielonaleyta pisze:
Przez weekendy najczęsciej nie śpie w ogole. Od poniedziałku do środy/czwartku kładę się spać o 18/ 19 budzę się o 7;30(bo do pracy na 8).
Zawsze mnie zastanawia tak późne budzenie się, serio jesteś w stanie się ogarnąć tak, żeby w pół godziny od przebudzenia być w robocie? Ja rekordowo jak miałem być na 6:00 to wstawałem o 5:00 i to było optimum. W pół godziny to ja się dopiero dobudzam, piję kawę, robię prysznic, musiałbym od razu po przebudzeniu parzyć kawę i wskakiwać po nocy w ciuchy żeby w 30 minut się ogarnąć [emoji14] Ale to też jest zalezne od tego bo ja muszę rano jak idę do roboty wziąć prysznic, zawsze w nocy prześmierdnę na tyle, żeby mieć motywację do prysznica hahah
dzisiaj wstałam 7:40, zdąrzyłam się umyć, ubrać wysuszyć włosy, wypić szklanke wody i wyjśc do pracy ( ale prace mam wychodze z domu przechodzę dwa kroki i wchodzę do pracy) hihi + nie maluje się, bo nie chce tracić snu xDDD
Rejestracja: 2019
  • 27 / 1 / 0

Powtorze sie, ale byly przeprowadzone badania, ktore wykazaly, ze czlowiek powinien spac i czuwac naprzemiennie w ciagu doby, tj. 3-4 godz. snu i mniej wiecej tyle samo czuwania, i tak na zmiane. Wiekszosc z nas, ktorzy wstaja rano ok. 7/8 robi sie spiaca ok. 12/13, nastepny kryzys jest ok. 17:00, wiec cos w tym jest.
Ja sie dobrze czuje po przespanych 5 godzinach, ale po ok. nastepnych 5 godz. chetnie znowu bym sie zdrzemnela. W liceum byl to dla mnie standard, ze po szkole spalam 3 godz..

Dyskretny urok psylocybiny. Dlaczego od tysięcy lat sięgamy po halucynogenne grzyby?

Psylocybina to psychoaktywna substancja, która towarzyszy ludzkości od wieków i nie może nam się znudzić. Dlaczego tak jest? Na to pytanie odpowiedzieli naukowcy z Center for Psychedelic and Consciousness Research na Uniwersytecie Medycznym Johna Hopkinsa.

Wysyp pacjentów po dopalaczach. Jeden z nich wyrywał znaki drogowe

Nawet 10 pacjentów dziennie trafia do kliniki ostrych zatruć przy ul. św. Teresy. Tak jest od kilkunastu dni po ponad trzymiesięcznej przerwie, kiedy to trafiało tu najczęściej nie więcej niż troje zatrutych dziennie. Jeden z pacjentów, który niedawno tu trafił, został zatrzymany, gdy wyrywał znaki drogowe na ulicach Łodzi. Mężczyzna był bardzo pobudzony.
Rejestracja: 2017
  • 0 / / 0

Prawda taka że jak śpię więcej niż 8 godz to jestem bardziej śpiący niż po przespaniu 5godz.
Rejestracja: 2011
  • 7635 / 795 / 0

W nocy około 10 godzin.Po południu 2 godziny.
Rejestracja: 2013
  • 568 / 51 / 0

Zacząłem brać melatonine przed snem i staram się robić tak żeby spać po 8h. Od 00:00 do 08:00. Zobaczymy jak to wyjdzie bo dopiero drugi dzień regulacji cyklu.
Rejestracja: 2018
  • 84 / 4 / 0

ja to prowadzę tryb życia nietoperza od tygodnia, nawet spoko polecam
Rejestracja: 2019
  • 72 / 7 / 0

UJebany pisze:
W nocy około 10 godzin.Po południu 2 godziny.
Zawsze tak długo spałeś, czy to twoje "leczenie" benzoskami zwiększyło potrzebę snu?

Dla mnie idealny czas snu to tak ~5h. Wtedy wstaję i jestem wypoczęty. Mega ważne jest, aby wstać od razu po przebudzeniu- wystarczy, że zamknę oczy na jeszcze 15minut i już jestem cały dzień nie do życia.
Rejestracja: 2013
  • 568 / 51 / 0

Kurwa, od tej melatoniny ciągle mi się coś śniło I ciągle się budziłem. Wstałem o 8 ale musiałem od 10 do 13 odespać. Dramat. Może dziś będzie lepiej...
Rejestracja: 2011
  • 7635 / 795 / 0

27 maja 2019PumBaToR pisze:
Zawsze tak długo spałeś, czy to twoje "leczenie" benzoskami zwiększyło potrzebę snu?
Przed braniem benzo spałem po 6 - 7 godzin, od czasu gdy biorę anksjolityki śpię mniej więcej 10 godzin i za dnia około 2 godziny. :ziew:
Rejestracja: 2019
  • 0 / / 0

Przez 4 lata leczyłem się na bezsenność na własną rękę:
- najpierw valused przed 3 miesiące po 3 tabletki przed snem,
- potem przez 3 lata melatonina 5mg,
- potem rok 3 mg na noc zszedlem.
W końcu pod namową otoczenia poszedłem do magika i zalecił trittico CR, byłem na 150mg, teraz zszedłem na 50mg bo doleciał escitalopram do zestawu.
Zanim zacząłem się leczyć spałem po 6-7 godzin zazwyczaj, bo przez 2-3h nie mogłem zasnąć, miałem depresję i wolno myślałem. Odkąd zacząłem się leczyć od 5 lat jakoś śpię po 8h na lajcie i w końcu czuję że odzyskałem kontrolę. Czasem nawet zajebie 12h spania :D. A na niewyspanie nie mogę sobie pozwolić bo mam zbyt kreatywną robote. Nie ma co nie spać, śpijcie!
Posty: 891 Strona 84 z 90
Wróć do „Knajpa pod Przychodnią”
Na czacie siedzi 1320 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości