Holandia – wątek ogólny i FAQ

Podejście do narkotyków w innych krajach.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 1434 Strona 129 z 144
Rejestracja: 2018
  • 13 / 1 / 0

10 grudnia 2019KrwawyJanek69 pisze:
No następny... to jedź do Eindhoven kup zioło w koffie na polski dowód a zdjęcie paragonu z ziołem wrzuć tu . Nikt nie mówi że tak jest w całej Holandii ale w nie których miejscach tak .To że Ty na taką sytuację nie trafiłeś to nie oznacza że taki coś nie istaniej. Poszukam w Nl prasie sam sobie przetłumaczysz skoro taki znawca [emoji6]
Codziennie jestem w Eindhoven i kupuje na Polski dowod, a raczej pokazuje go na wejsciu. :cojest:
Rejestracja: 2019
  • 218 / 21 / 0

Ludzie czytacie że zrozumieniem a nie przechwalajcie się bo mi sprzedali ...

Dyskretny urok psylocybiny. Dlaczego od tysięcy lat sięgamy po halucynogenne grzyby?

Psylocybina to psychoaktywna substancja, która towarzyszy ludzkości od wieków i nie może nam się znudzić. Dlaczego tak jest? Na to pytanie odpowiedzieli naukowcy z Center for Psychedelic and Consciousness Research na Uniwersytecie Medycznym Johna Hopkinsa.

Boss ukraińskiego gangu oskarżony o zorganizowanie przemytu ponad ćwierci tony haszyszu

48-letni Siergiy G. został oskarżony przez rzeszowskie „pezety” Prokuratury Krajowej o kierowanie gangiem, który przemycał haszysz z Hiszpanii na Ukrainę. Narkotyk ukrywany był w luksusowych samochodach, a docelowo miał trafić do Rosji. Mafioso został zatrzymany w styczniu w Barcelonie, w której ukrywał się od blisko trzech lat.
Rejestracja: 2019
  • 21 / 1 / 0

Opowiem wam przypałową akcje z NL ze mną w roli głownej.

Pewnego roku pojechałem z ekipą na hardcorowy festiwal, na miejscu miałem ziomeczka który miał mase sprzętu do wyboru, od zioła przez dropsy na MDMA, przez fuke i gotowe wrzutki z analogiem futra. Z jakiegoś dziwnego powodu, siedząc z nim jarając blanta (dodatkowo byłem podpity po 10h podroży z pl) stwierdziłem ze mam zajebistą skrytke i schowam mu sprzęcior na gacie, bo w sumie czemu nie, nigdy mnie nie kontrolowali itp
No tym razem jednak mnie skontrolowali, na osobistej ziomek kazał wyciagnać widoczny w gaciach wypchany worek ze sprzętem i skończyłem w policyjnym baraku na przesłuchaniu. Dostałem prawnika z urzędu który mi powiedział jak odpowiadać na pytania, nie wychylać się i mówić tylko o tym o co mnie zapytają i po przesłuchaniu dostałem wylot z imprezy.
Co działo się potem z tą imprezą to inny temat, ale warto dodać ze sprzetu co mi zabrali było 30 dropsów na emie, 20 na amphie i 7g jarania, z czego moje moje były 2 giety i 2 dropsy xd.
Sprawa dalej potoczyła się tak ze dostałem wezwanie do sądu, wyznaczono mi termin rozprawy i w sumie troche się na to wyjebałem ale jednak miesąc przed rozprawą stwierdziłem że nie moge tak tego zostawić, telefon do prawnika tego co miałem z urzędu, koszt za rozprawę od 600e w góre, więc szybko się z niego wyleczyłem. Pomogła mi miła pani ze strony prawokarne.nl dodatkowo powiedziała mi że w moim przypadku moge liczyć na dofinansowanie na adwokata i zapłaciłem coś koło 130e za wszystko co dla mnie zrobili, a zrobili całkiem sporo.
Ze względu na młody wiek mieszkałem ze starymi którzy co całej sprawie oczywiscie nic nie wiedzieli i z tego powodu nie pojechałem na rozprawę, jako podkładkę dałem umowe o pracę, adwokat podobno bardzo się napocił ale dzięki umowie usprawiedlił nieobecność i dodatkowo ze była to umowa dla picu w zasadzie bo robiłem w rodzinnej firmie, sąd uznał ze nie stać mnie na prace społeczne które miałem w zasadzie gwarantowane (500zł na 1/4 etatu xD) i wyrok brzmiał następująco: 450e grzywny rozłożone na raty po 91e i 2 miesące w zawieszeniu na 2 lata. W Polsce bym sie cieszył jakbym dostał mniej niż 5 lat bo było to wszystko popakowane w osobne wory itp klasyczny zarzut o handel.
Myślałem że sprawa się na tym zakończy ale jednak dostałem wezwanie na oddanie próbek DNA i niestety tutaj nie było opcji nie pokazania się, starym walnąłem kit o festiwalu i pojechałem na pałe znajdując nocleg na crowdsurfingu (u goscia z którym w dzien przyjazdu paliłem DMT, mimo ze nie było zadnej gadki o dragach jak sie zgadaliśmy na mieszkanie xD). Od tamtej pory żadnej więcej list z NL do mnie nie przyszedł i jest wszystko ok, nadal latam tam na festiwale.
Rejestracja: 2012
  • 151 / 30 / 0

Spotkał się ktoś kiedyś z przejęciem paczki ze sklepu rc przed służby? Miałam dziś odebrać w punkcie i teraz mi pokazuje na stronie, że paczka będzie dopiero we wtorek, ale nie w tym punkcie(?). Jakieś pomysły co mogło się stać?
Rejestracja: 2015
  • 953 / 86 / 0

Panikujesz
Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 124 / 39 / 0

04 stycznia 2020Rossana pisze:
Spotkał się ktoś kiedyś z przejęciem paczki ze sklepu rc przed służby? Miałam dziś odebrać w punkcie i teraz mi pokazuje na stronie, że paczka będzie dopiero we wtorek, ale nie w tym punkcie(?). Jakieś pomysły co mogło się stać?
Też mi paczkę dali do innego punktu, jakieś zamieszania były,jak poszedłem po nią i odebrałem,to szedł za mną gościu w kapeluszu i płaszczu, jak przyspieszałem to on też, zacząłem biec, on za mną, w końcu wbiegłem do takiego opuszczonego budynku, on kurwa za mną. Zacząłem wchodzić po schodach na górę, a ten skurwiel za mną. Schowałem się za takimi starymi drzwiami i cicho siedziałem, ten tajniak zaczął chodzić po tym pomieszczeniu i mnie szukać, słyszałem już jak się zbliża, nagle w głowie usłyszałem głos:"pierdnij z całej siły!" Tak też zrobiłem, budynek zaczął się walić, cegły się sypią, nagle czuję, że ktoś szarpie mnie za ramię, a to mój szef mówi: "kurwa, nie dość, że śpisz w pracy to jeszcze tu pierdzisz". Nie bierzcie benzo przed pracą.
Rejestracja: 2012
  • 151 / 30 / 0

Dobrze już wiem że panikowałam :P dziękuję bardzo za pocieszające posty i informuje, że paczuszka jest w drodze i jutro dochodzi
Rejestracja: 2015
  • 98 / 19 / 0

Z innej beczki trochę, prostytutki w Amsterdamie są w jakiś sposób badane,generalnie zdrowe? Ryzyko hiv chyba nie jest tam tak duże jak np w Polsce?
Czy tak jak u nas że każdy idzie na własne ryzyko? Wiadomo że nawet w zabezpieczeniu można się czegoś nabawić a skoro jest to tam ''legalne'' to w teorii powinno być bezpieczniejsze.
Uprzedzając pytania nie korzystałem, ale zamierzam gdy będę na wycieczce :P
Rejestracja: 2020
  • 5 / / 0

Jak w 2017 rok po maturze wyjechałem do holandii to może miałem szczęście, bo przez agencję na parku pracowniczym w "bungalach" mieszkaliśmy i nie było problemu z kupnem czegokolwiek (w tilburgu). Do bredy było blisko a tam w coffie każdemu sprzedali bez problemu xd. Nie mam żadnych zdjęć paragonów bo nie robiłem xd. Ehh stare zajebiste czasy
Rejestracja: 2020
Użytkownik nieaktywny
  • 32 / 5 / 0

Witam.
Orientuje się ktoś jak teraz w Holandii- Limburgii, czyli Sittard i te okolice, jest z dostępnością heleny? Gdzie szukać dobrego browna?
Pozdrawiam
Posty: 1434 Strona 129 z 144
Wróć do „Narkotyki za granicą”
Na czacie siedzi 1474 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Lubiacy i 0 gości