Grzyby - wrota do innej rzeczywistości?

Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 36 Strona 4 z 4

Czy grzyby są portalem do innych rzeczywistości?

41%
Tak
11
30%
Nie
8
30%
Nie mam zdania, chcę sprawdzić wyniki
8

Liczba głosów: 27

Rejestracja: 2018
  • 176 / 47 / 0

Dzięki! Dobrze wiedzieć, że nie jestem jedynym wyciągającym takie wnioski z podróży.

Pytanie, czy podczas grzybienia w grupie, wygląda to tak samo? Przyznam się, że na razie byłem do tej pory wyłącznie solistą, zatem nie mam pojęcia, czy więcej umysłów potrafi się w tym samym czasie nastroić na tę samą fazę.
Rejestracja: 2017
  • 644 / 171 / 0

Nie , nie i po trzykroc nie ! Grzyby to sa jednym z najwierniejszych Ziemi psychodelikow . Organiczne , dzikie i nieprzewidywalne . Te durne dualizmy cialo-dusza , swiat realny-swiat idealny albo natura-chemia sa tak gleboko zakorzenione w powszechnej swiadomosci , ze odnawia sie wszedzie jak hydra . :grzybki: ukazuja nam w wizjach jedna i ta sama "rzeczywistosc" tylko w roznych formach i perspektywach a wszystko to jest tak samo realne jak trzezwosc . Sa tak samo dobre jak kwasy i inne psychodeliki a tylko od nas zalezy jak je wartosciujemy :ręka:
Ja osobiscie je cenie wysoko (niestety darkmarketowi dille rowniez :świnia: ) , dlatego hoduje samemu .

Psychodeliki a świadomość

Psychodeliki wywołują radykalnie odmienne doświadczenia i wglądy w porównaniu z naszym codziennym postrzeganiem siebie i rzeczywistości. Sama etymologia nazwy złożona z greckich słów psyche i delos, co tłumaczy się jako manifestujące umysł i co z miejsca przekierowuje nas w stronę tego, co rozumiemy przez świadomość. Powstaje zatem podstawowe pytanie: co rozumiemy przez termin świadomość, szczególnie w kontekście badań nad psychodelikami i z zastosowaniem psychodelików?

Ktoś się w końcu zorientował. Sadzonki konopi na półkach francuskiego marketu

Niecodzienny widok ujrzeli klienci francuskich supermarketów ogrodniczych. Na sklepowych półkach pojawiły się sadzonki konopi indyjskich. Łącznie do sprzedaży trafiło blisko 400 roślin. Sprawą zainteresowała się policja.
Rejestracja: 2018
  • 354 / 206 / 0

24 maja 2021Mario Escobar pisze:
Pytanie, czy podczas grzybienia w grupie, wygląda to tak samo? Przyznam się, że na razie byłem do tej pory wyłącznie solistą, zatem nie mam pojęcia, czy więcej umysłów potrafi się w tym samym czasie nastroić na tę samą fazę.
Zależy od ludzi. Ale jeśli grzybisz z ludźmi, których znasz, lubisz, ufasz, kochasz nawet - wtedy, przynajmniej dla mnie, zachodzi coś w rodzaju poczucia wspólnej wzajemnej obecności. Jesteś ty i ci inni i wszyscy jesteście razem sami dla siebie, co daje jakieś takie poczucie spełnienia. Nie umiem tego dobrze ubrać w słowa. To nie jest taka empatia jak na MDMA czy ketonach, raczej poczucie bliskości i wzajemnego rozumienia, które daje oparcie i wewnętrzny spokój. Czujesz się bardziej sobą dzięki temu, że inni czują to co ty. W sumie jak na trzeźwo, tylko bardziej. Człowiek jest istotą społeczną i kontakt z innymi jest mu niezbędny, a grzyby to pięknie potrafią wyciągnąć na wierzch.

To są ofc moje subiektywne odczucia poparte dawkami do 3,5g w towarzystwie do czterech osób grzybiących jednocześnie. Większych ilości w większej grupie nigdy nie jadłem. Od lat marzy mi się taka wspólna impreza, gdzie grzyby zjada jednocześnie np. 20 albo 30 osób, ale nie w warunkach zwykłej imprezy, tylko nie wiem, dużego ogniska w lesie na odudzi, na które przychodzi masa znajomych, którzy ściągają jeszcze swoich znajomych i wszyscy wrzucają po 3 gramy cubensisów na łeb, ze wspólnym założeniem, że ma to być właśnie wspólne grzybienie i masowy trip, a nie gruba impreza byle się najebać, naćpać i zezgonować.
Rejestracja: 2020
  • 178 / 20 / 0

01 maja 2021TymekDymek pisze:
Wszystko zależy od tego, jak definiujesz "inną rzeczywistość". Chodzi o to, że rzeczywistość, której doświadczasz, tak naprawdę nie istnieje. Doświadczasz impulsów zmysłowych, które są interpretowane w mózgu, przechodzą przez różne filtry i ostatecznie przyjmują formę daleką od obiektywnej. Nasze postrzeganie rzeczywistości nie zawiera w sobie żadnych elementów mikroświata, cząstek subatomowych, niczego takiego. Postrzegamy jedynie "naszą wersję rzeczywistości". Następstwem intoksykacji jest zaburzenie sieci neuronalnej, co prowadzi do nieprawidłowego przetwarzania bodźców zmysłowych i wytwarzania się abstrakcyjnej, indywidualnej i subiektywnej wizji rzeczywistości.

Czytaliście Pottera? Harry stojąc na białym dworcu i rozmawiając z martwym dyrektorem pyta, czy to się dzieje tylko w jego głowie. Dostaje odpowiedź w stylu: oczywiście, że to się dzieje w Twojej głowie, chłopcze. Tylko skąd u licha wniosek, że to nie dzieje się naprawdę?

Ile ludzi, ile umysłów, tyle rzeczywistości. Doświadczając świata za pomocą zmysłów, nie mamy dostepu do obiektywnej rzeczywistości. Można zatem stwierdzić, że czyjś świat w głowie jest tak samo prawdziwy, jak ten bardziej obiektywny w naszej, jak ten naprawdę obiektywny, którego nie znamy. Wszystko zależy od punktu widzenia ;)

I to chyba wszystko w temacie. Grzyby jak najbardziej są bramą do innej rzeczywistości, ale to nie jest jakaś "ukryta, magiczna" rzeczywistość, do której mają dostęp oświeceni na psychodelikach, ale po prostu inna interpretacja niezrozumiałej rzeczywistości, którą możemy jedynie próbować żałośnie opisywać za pomocą słów i symboli.

PS jestem po dekszeniu i innych takich, przepraszam jeśli niezrozumiałe
Pierwszy akapit z tego posta mnie rozbroil. Tak to prawda to wszystko jedynie zmysl dotyku czucia widzenia sluchu i jeszcze kilku innych. Nie mozna jednak tak tego brac doslownie grzyby sa super.
Rejestracja: 2021
  • 3 / / 0

04 maja 2021Mario Escobar pisze:
Tak, wzory jak z Ameryki Południowej i grzyby to częsty tandem. Za to kwas w moim przypadku nie ma takiego "klucza" wzoru. Jest też inny różniący te substancje aspekt, cytując Marcina Najmana - tutaj nikogo nie ma! Rzeczywistość widziana z nałożonym kwasowym filtrem jest pusta i jestem w niej sam. Nie ma mowy o wyczuwania obecności kogokolwiek. Tymczasem grzyby, nawet jeżeli się nie ukazują, to gdzieś tam są. Wygląda to nawet na zasadzie "rozgość się i czuj się swobodnie, przecież wiesz, gdzie co jest, w razie czego - wołaj!"

Co do rzeczywistości, to zgodzę się z przedmówcami. W tym wszechświecie jest jedna rzeczywistość i to obserwator nadaje jej znaczenia i kształtu. Grzyby jednak potrafią to postrzeganie przeogniskować, pokazać nam jak oni to widzą z własnej perspektywy. Kto wie, może te wszystkie wizuale na tripie, to nic innego jak fale radiowe, tyle że w końcu widoczne dla nas? A może to "nici" splątania kwantowego, którego, w odróżnieniu od fal, jeszcze nie potrafimy wykorzystywać?

Nie mamy żadnych naukowych dowodów na to, że grzyby w sensie jakiejkolwiek formy inteligencji istnieją, ale to nie przeszkadza mi pałać do nich najzwyklejszą... sympatią. Nawet jeżeli jest to sposób "rzutowania na płaszczyźnie" mojej własnej świadomości, to przynajmniej wiem, że lubię sam siebie. Nie ma co, sytuacja WIN WIN ;).
Mam dokładnie 0 postów na forum, jestem na razie biernym czytelnikiem. Po pierwszych mini tripach szukam odpowiedzi, a Twój post to dla mnie mega pozytywny strzał. Dzięki!
Rejestracja: 2018
  • 176 / 47 / 0

@up dzięki ponownie, bardzo miło mi z tego powodu :).

Zdałem sobie z czegoś sprawę. Otóż, podczas moich tripów, dostawałem od grzybów za każdym razem jakiś element układanki, jednak całkowitego obrazu nie widziałem, bo były to części pozbawione na pierwszy rzut oka związku ze sobą. Po czasie oczywiście wszystko zaczęło się jakoś klarować, pojawił się zarys, ale bez szczegółów, jakbym patrzył na to z oddali. A potem przypadkiem przeczytałem The Egg pióra A. Weira. W formie video do zobaczenia tutaj: https://youtu.be/h6fcK_fRYaI

Nie powiem, że to prawda objawiona i każdy z Was musi ją bezwarunkowo przyjąć, jednak koncept ten rezonuje z obrazem, na który do tej pory patrzyłem z dystansu, uzupełnia dotychczasowe braki w szczegółowości. Jestem tym olśniony i oczarowany, bierzcie i pijcie z tego wszyscy (albo i nie, bo zasada mówi: "kto zmusza do picia, ten sam potem rzyga" ;) ).
Posty: 36 Strona 4 z 4
Wróć do „Grzyby”
Na czacie siedzi 2469 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości