Granice wytrzymałości - cmc'ki

Pochodne katynonu, zawierające w strukturze atom z grupy fluorowców, nie pasujące do powyższych kategorii.

Moderator: Stymulanty

Posty: 68 Strona 5 z 7
Rejestracja: 2010
  • 4183 / 556 / 11


U mnie wjazd klefedronu powodował halucynacje i psychozy.
Rejestracja: 2018
  • 146 / 4 / 0


Bo teraz wiecej syfixu i brudasow na rynku, kiedys jak prima byla, to jadles i plakales ze szczescia.. kurwa to byly czasy, chyba trzeba odpuscic petowanie organizmu i na wypkę zaopatrzyc sie w perfumy koko szanel, zeby ladnie pachnieć, a nie sie czuc jak przeszczep dx
Rejestracja: 2017
  • 505 / 46 / 0


Slaby zawodnik jestem. Ale to nawet lepiej:] 5g 4cmc 48h
Rejestracja: 2017
  • 387 / 29 / 0


Przy tak długim stażu nie chodzi już o niewyspanie się, głód, temperaturę czy osłabienie, ale o serce. Ja już nie dałbym rady zrobić choćby nocki. Trzy kreski od 15:00 do 21:00 i resztę wieczoru oraz noc spędzę z ciśnieniomierzem.
Rejestracja: 2015
  • 767 / 44 / 0


13 sierpnia 2018Baltimore pisze:
Przy tak długim stażu nie chodzi już o niewyspanie się, głód, temperaturę czy osłabienie, ale o serce. Ja już nie dałbym rady zrobić choćby nocki. Trzy kreski od 15:00 do 21:00 i resztę wieczoru oraz noc spędzę z ciśnieniomierzem.
Stary to idz do kardilooga albo psychiatry , nie rozumiem , ja tez mam problemy z sercem , mam arytmie jak chuj 24/7h i nie cpam bo wiem jak by sie to skonczylo ale o dziwo na fazie czuje swie git a co innego na zwale.. mj tez juz nie moge palic bo serducho mi bije ponad 150 i bije w chuj nei rowno :D alkohol jedynie dziala :D takze nie jedz tego shitu bo bedzie tylko gorzej a tez lubielem zabawy z bk
Rejestracja: 2017
  • 387 / 29 / 0


Po 20 sierpnia będę mógł iść na wizytę. I pójdę.

Skupiam się na kardiologu, ale masz rację z psychiatrą. Ten jest mi niezbędny. Nie wykluczam też terapeuty uzależnień - to pojebane, że ćpam beta-ketony, mając na codzień różne urojenia, zachowania z pogranicza perseweracji i huśtawki nastrojów, chore serce (jak na razie wykryto niezupełny RBBB, ale wiem, jestem pewien, że dolega mi coś więcej), żylaki na odbycie i piekielną zgagę.

Rejestracja: 2015
  • 767 / 44 / 0


ja z serduchem tez mam cos nie halo i to non stop czy cpam czy nie , a kiedys tak nie mialem chyba juz uszkodzilem serducho :/ mimo ze nie cpam chlorów juz ze 2 lata mimo 3-4 wpadek to serducho odpierdala , wiec moze to przez mj+alko kto wie
Rejestracja: 2016
  • 2759 / 611 / 0


mj może wywoływać tachykardię i nieco obciąża serce, nie wspominając o płucach regularnego palacza, który przepala kilka g dziennie. Piękny mit braku zgonów po marihuanie powinien w końcu zostać obalony. Na tej samej zasadzie co papierosy (a wypalając jednego skręta zasmalasz płuca tak jakbyś spalił 5 papierosów) marihuana obciąża płuca, a regularnie paląc można doprowadzić się do powtarzających się somatyzacji, tachykardii, a w efekcie napadów lęku o własne życie i ziszczenia się przesadnej sceny "Że życie ma sens" w realu. Lęk o własne życie po trawce? To tyczy się chyba tylko najmniej wprawionych schizoidów, których poniesie wyobraźnia. Zawał po trawce? Myślę, że jest to co prawda minimalnie, ale prawdopodobne.
Rejestracja: 2015
  • 1262 / 150 / 0


14 sierpnia 2018Brutalny pisze:
ja z serduchem tez mam cos nie halo i to non stop czy cpam czy nie , a kiedys tak nie mialem chyba juz uszkodzilem serducho :/ mimo ze nie cpam chlorów juz ze 2 lata mimo 3-4 wpadek to serducho odpierdala , wiec moze to przez mj+alko kto wie
Prawdopodobnie te chlory zjechały Ci serce i dopiero teraz to wychodzi na wierzch. Poszukaj w rodzinie przypadków, może się okazać, że bez ćpania arytmia by wyszła na wierzch w podobnej formie, ale nie za młodu.
14 sierpnia 2018misspill pisze:
mj może wywoływać tachykardię i nieco obciąża serce
(...)
Zawał po trawce? Myślę, że jest to co prawda minimalnie, ale prawdopodobne.
Pamiętam w mediach był już taki przypadek pare lat temu, oczywiście kobieta ta miała chore serce, ale marihuana doprowadziła do ataku serca.
Ale podkreślę ważną kwestie dla postronnych - obciążenie serca (w stopniu jakim robi to mj) jest groźne tylko wtedy jeśli w tym czasie coś innego go obciąża (narkotyki, arytmia, stres). Samo w sobie nie jest niebezpieczne. Właściwie to bym miał wyjebane, o ile nie dochodzi do ataków nerwicy, wtedy wiadomo, że już jest coś nie halo.
Rejestracja: 2017
  • 5362 / 748 / 0


14 sierpnia 2018Brutalny pisze:
ja z serduchem tez mam cos nie halo i to non stop czy cpam czy nie , a kiedys tak nie mialem chyba juz uszkodzilem serducho :/ mimo ze nie cpam chlorów juz ze 2 lata mimo 3-4 wpadek to serducho odpierdala , wiec moze to przez mj+alko kto wie
A moze to poklosie alko?
01 lipca 2018Brutalny pisze:
a u mnie w domu nikt nie pije , i nie pil nigdy, alkoholu nie widzialem nigdy a zostalem pijaczynom jakim cudem? niech to szlag
A moze tak chwalony przez Ciebie mix alko+mj?
A moze to skutki wszystkich uzywek poskladane do kupy?

Szkoda, ze wszyscy siedli na b-k nie piszac wszystkiego.
No ale spoko, pij, pal i narzekaj na b-k. %-D
Posty: 68 Strona 5 z 7
Wróć do „Halokatynony”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości