GBL - bilans strat i zysków

Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: GABA

Posty: 63 Strona 7 z 7
Rejestracja: 2013
  • 48 / / 0


Plusy:
- Pomaga na problemy z zasypianiem
- Obniża stres
- Działa jak afrodyzjak
- Wspomaga sprawność seksualną

Minusy:
- Problemy z dostępnością
- Trudno trafić na produkt dobrej jakości
Rejestracja: 2010
  • 40 / / 0


Mam około 3 letnie doświadczenie i jakby w podsumowaniu (bo może się to wszystko skończyć, ze względu na trudności w aprowizacji :-D ) widzę takie
Plusy:
-- błyskawiczne działanie
-- stosunkowo krótkie działanie (dla mnie ważne ze względu na charakter pracy)
-- fajna gadka, bez słowotoku
-- (na początku brania) ogromne pobudzenie seksualne
-- łatwość zrobienia sobie przerwy od picia
--- cena

Minusy:
--- szybko uzależnia (przynajmniej mnie)
--- w połączeniu z alko daje wybuchową mieszankę, która dla mnie kończyła się czasem dość kompromitująco :-D
--- kłopoty z refluksem
--- po około tygodniowym ciągu konieczność zwiększenia częstotliwości i ilości dawek dla podtrzymania efektu (czasami z miernym skutkiem)

W podsumowaniu, jeśli źródełko nie wyschnie, trudno znaleźć mi sensowną alternatywę :cool:

W Warszawie wszyscy biorą dopalacze. Ale często myślą, że to koks

Tu był. Tu ćpał. Tu pił. Jaś Kapela o tym, jak się bawił (i jak zgonował) po dopalaczach.

Najmocniejszy szczyt na świecie nazywa się Future #1 i ma ponad 37% THC!

Po serii szczytów testujących w okolicach 30% na czoło stawki wysunęła się odmiana Future #1 pochodząca z upraw 7 Points Oregon w Portland, której wysoki wynik wprawił w konsternację samych plantatorów.
Rejestracja: 2018
  • 1 / / 0


Witam... Zarejestrowałem się na tym forum tylko po to żeby opisać tu moją przygodę z GBL.

Zacznijmy od samego początku, jakieś 8 lat temu pokazał mi to kumpel, spodobało mi się, miałem wtedy 15 lat, aczkolwiek wtedy nie piłem tego dużo i często, 20ml starczało mi na miesiąc, przez pierwsze 5 lat wypiłem ogólnie razem z pół litra. Potem po przeprowadzce na studia zaczął się gruby temat, zamówiłem z oszukujemy24 3 litry, potem 2,5 litra, następnie kolejne 2, około 6,5 litra wypiłem przez rok i tak, to był ciąg 24/7, na końcu polewałem 4ml żeby zasnąć, mniej mnie nie usypiało (zawsze spałem po tym 4h z zegarkiem w ręku), kilka razy zrobiłem sobie przerwę na tydzień czy dwa żeby zobaczyć czy dam radę, nie miałem wtedy żadnych efektów odstawiennych, żadnego bólu głowy, trzęsących się , nic... ale to raczej w pierwszych 2-3 miesiącach, więc potem koło 10 miesięcy nieprzerwany ciąg, dodam, że magię czułem przez jakieś 8 miesięcy... dawki dzienne zaczeły się od 10-15ml a skończyły na 30 do nawet 50 dziennie.

Sen na g jest bardziej wydajny więc dałem radę spać cały rok po 4h dziennie i jakoś bardzo sobie nie rozjebałem organizmu...

W tamtych czasach nie czytałem o gblu, wiedziałem tylko jak to dawkować o to mi wystarczało, dlatego nie brałem wtedy żadnych witamin, ale ogólnie ćwiczyłem więc miałem dość restrykcyjną dietę, około 4 tysiące kalorii dziennie, przez ten rok przytyłem z 20kg. Przez około pół roku tego ciągu brałem ragularnie co 5 dni testosteron, 1ml bity w barki. Waga podskoczyła mi z 65 do 85 przy 182cm wzrostu.

Przez to, że nie czytałem o gblu, nie wiedziałem jakie są efekty odstawienne i po rocznym ciągu jak nie miałem już skąd zamówić g, odstawiłem cold turkey, to ogólnie był dość przykry tydzień, cały czas ręcę trzęsły mi się jakbym miał parkinsona, ten tydzień przeleżałem w łóżku zamawiając tylko pizzę żeby mieć co jeść i oglądałem filmy żeby zabić czas, oprócz trzęsawki rąk, zajebiste lęki, mimo tego że mieszkałem wtedy sam, cały czas jakieś cienie poruszały się po mieszkaniu, halucynacje zaczęły się po 3 pierwszych dniach które były bezsenne, dopiero teraz jestem świadomy tego, że jakimś cudem przeżyłem, zamiast umrzeć po takiej odstawce...

Po tym epizodzie, miałem półtora roku przerwy i jakieś pół roku temu ogarnąłem nowego dostawcę, -europe. Niby to basf, ogólnie sort przejrzysty jak woda.
Wpadłem w 4 miesięczny ciąg podczas którego wypiłem około 1 litra. Ciąg 24/7 praktycznie codziennie koło 10ml, po 1-2 dniowych przerwach (były 3 takie) od razu trzęsiawa rąk, lekkie schizy (po wypiciu 250ml każda przerwa) Przy tych 4 miesiącach już się nieco doedukowałem, brałem od chuja witamin, c, b6, taurynę, cynk, e... Część nocy była po przelaniu, część przespana w miare normalnie. Dodam że po tym gblu spałem już tylko jakąś godzinę po dawce 2-2,5ml gdy wybudzała mnie histamina dolewałem np 1ml żeby znów zasnąć. W ciągu dnia lałem 1.2ml co jakieś 3h. Magia była przez pierwsze 2 miesiące, potem było lane żeby czuć się normalnie. Ogólnie przy tym sorcie zacząłem zauważać różnicę w wielkości źrenic co najczęściej oznacza zmiany zachodzące w mózgu, za 2 tygodnie idę do neurologa, pewnie okaże się, że pół mózgu już mam martwe, chociaż nie odczuwam tego na codzień, tylko moja zdolność do skupiania się zmniejszyła.

Po tym ciągu był jakiś miesiąc przerwy i teraz znów piję od tygodnia, ale ten sam sort co był przy 4 miesiącach, a czuję się jakoś inaczej po nim, magia była tylko przy 1 polewce, ale i tak nie taka jak zawsze, potem pratycznie tylko takie działanie poprawiające humor i wygadanie w tle, dziennie piję jakieś 15-20ml i teraz przez ostatnie 3 dni przespałem razem z może ze 3 godziny, polewka 3ml uśpiła mnie tylko na godzinę, ogólnie nie czuję się jakiś zmęczony, raczej cały czas mam uczucie jakbym był na speedzie... nierówne źrenice stały się codziennością podczas picia albo jarania zioła. Mam jeszcze 2 litry ale ogólnie to co się ostatnio dzieje ze mną sprawiło, że chcę przestać pić i już tylko sprzedawać, ogólne uczucie rozdrażnienia, jak polewka schodzi, cały robię się blady, skóra robi się sucha, uczucie szumu w głowie... ogólnie boję się tej wizyty u neurologa za 2 tygodnie, na pewno napiszę co mi powiedział...

Czy ktoś ma podobne doświadczenia z gblem? Szukam informacji jak na przestrzeni lat zmieniały się u was odczucia związane z gblem, jakieś stałe zmiany osobowościowe? Ja zauważyłem tylko takie na plus, jestem bardziej otwarty, nie jestem taką "szarą myszką" co się wstydzi, nie mam problemu żeby rozmawiać z dziewczynami nawet na trzeźwo tak jak na gblu, stałem się bardziej otwarty i pewny siebie itp...

Jak możecie wnieść cokolwiek do tego tematu, chociaż powiedzieć mi jakim jestem idiotą i dlaczego, to zapraszam do odpowiedzi
Posty: 63 Strona 7 z 7
Wróć do „GBL, GHB”
Na czacie siedzi 58 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: hasan125 i 1 gość