Amfetamina - Najdłuższy ciąg bez przespanej nocy

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 442 Strona 3 z 45

 

Rejestracja: 2007
  • 470 / 7 / 0


Zmniejszenie zasobu slownictwa i trudnosci z wyslowieniem czesciowo to sie cofa. Kiedys ewidentnie lepiej mi sie mowilo bardziej zeczowo i krócej bez rozwlekania, mam tez problemy z zakonczeniem.

Zaoftopuje teraz.
Układ nagrody ktory ja woje nazywac ośrodkiem przyjemnosći w mozgu tworza neurony dopaminowe (dopaminergiczne) w obszarze VTA pole brzuszne nakrywki oraz jądro pólleżące. podlaczone są one szlakami neuronowymi do kory przedczolowej, orbifrontalnej oraz ciala migdalowatego. Tych neuronow jest bardzo niewiele o 1/2 miliona w porównaniu do serotoninowych których jest ok 4 miliardów. Odpowidaja one za takie funkcje jak uczenia sie, nabywanie nowych umiejetności i odruchów warunkowych, motywację do działania, oraz za oznaczanie w naszej pamieci emocjonalnej przyjemnych przezyć, . Pradoksalnie za wlasciwą przyjemność odpowiedzialny jest układ opioidowy który jest połaczony z układem dopaminowym. Układ opioidoiwy odpowiedzialny jest za odruchu bezwarunkowe. Zniszczenie neuronów dopaminowych przez to ze jest ich tak mało jest dość łatwe znane jest jako choroba parkinsona. Przyczyna jest wlasna dopamina która w wyniku rozkladu przez monoaminooksydaze typu B tworzy wolne rodniki które niszczą własne neurony. Istnieją zwiazki wymiatajace wolne rodniki np witamina E niektore z nich sam organizm produkuje. W pzrypadku gdy ten mechnizm wymiatania wolnych rodnikow nei dziala sprawnie osoby takie maja duża szanse na zapadneicie na ta paskutna chorobę. Przyczyna tech choroby moga być mikro urazy mózgu np osoby uprawiajace boks czesto maja problemy na starośc z parkinsonem oraz osoby uzaleznione wdychjace (toluen azotyn amylu ) i pijce rozpuszczalniki organiczne uzywajace MDMA amfetamin. Własciwie starzenie sie mózgu to postepujaca choroba parkinsona dotyczy to wszytskich osob w mniejszym lub w wiekszym stopniu. Stasi ludzie maja problem z uczeniem sie, z adaptacja do nowych warunków, z podejmowaniem wyzwań, twórczością, motywacja do dzialania, Wszystki te cechy swiadcza o slabiej dzialajacym ukladzie dopaminowym. Wlasciwie choroba parkinsona oznacza prawie calkowite lub calkowite zniszczenie neuronów dopaminowych co cechuje sie totalna apatia depresją - zasypianiem na wlasnym przyjeciu urodzinowym sztywnościa mięśni, róznymi grymasami na twarzy, cieknącą śliną z ust i niezwracanniem na to uwagi, drżeniem rąk, oraz ruchami mimowolnymi.

Zadalas pytanie odnośnie regeneracji ukladu dopaminowego. Człowiek ma zdumiewajace zdolności regeneracji oraz adaptacji ale nie nieskończone. Jeżeli czujesz zapach kwiatów, jesteś wrażliwa na piękno, latwo ci przychodzi nauka nowych umiejetności to mysle ze nei jest tak zle. :) NAsze mozgi uwielbiaja być stymulowane pozytywnmi bodzcami uklad dopaminowy ma zdumiewajaca umiejetność zwiakszania wrazliwości (sensytyzacji) pod wplywem pozytywnych podźców. Brak bodzców jest dla niego zabójczy. Niestety niektóre narkotyki oprocz dzialania pobudzajacego są tez neurotoksyczne (kolejność od najbardzej toksycznych do najmniej) azotyn amylu MDMA, methamfetamina, amfetamina, aminorexy. Jak powedzialem wczesniej nawet wlasna dopamina jest neurotoksyczna podobnie jak i inne neurotransmitery podawane w nadmiarze. Ci którzy zaprojektowali czlowieka dobzre zdawali sobie sprawe z tego dlategomamy mechanizmy regeneracyjne wielkopoziomowe genetyczne i molekularne. Nie chce tu sie na ten temat rozpisywać ale w wiekszosci osob mechanizmy te powinny przynajmniej czesciowo kompensowac negatywne zmiany. Ale tak jak powiedzialem maja one swoje ograniczenie gdyż sa projektowane aby usuwać skutki dzialania naturalnych neurotransmiterów a nie podawanych w duzych ilościach analogów z zewnątrz.

Jak najwiecej pozytywnej stmulacji z zewnatrz naturalnymi czynnościami (sex, miłość, dużo śmiechu, słuchanie muzyki, kontemplacja piękna, wysiłek fizyczny) jak najmniej narkotyków, agresji zlosci braku snu, nadmiernego stresu, uczenie sie bardzo wspomaga regeneracje ukladu dopaminowego oraz ćwiczenia fizyczne ostatnie dwa czynniki powodują nawet neurogeneze w mozgu czyli twozrenie się nowych neuronów. Neurogeneza byla jeszcze niedawno uważana za bzdure ale okazalo sie iż ma ona miejsce w sprzyjających warunkach.

Wracajac do narkotyków to cale ich nieszczescie polega na tym i dla pewnych osob z deficytami genetycznymi lub uwarunkowaniami srodowiskowymi warunkujacymi pewne niedobory w ukladzie nagrody sa one lekiem (w pewnym zakresie dawek). Mysle ze tak wlasnie bylo w moim wypadku. Branie narkotykow pzrez niektore osoby jest rozpaczliwa próbą samoleczenia się która bardzo czesto jak nie zawsze w przypadku takich osob konczy sie uzaleznieniem psychicznym. Dalczego tak sie dzieje? Jesteśmy tak zaprojektowani aby poszukiwać przyjemności, gdy ktoś nie może zaspokoić swojego apetytu na przyjemność z powodu deficytów w ukladzie nagrody to ciagle ma poczucie ze liże lizak pzrez szybe. Gdy wezmie narkotyk szyba znika. I wszytsko by bylo dobrze gdyby nie to ze mozg bardzo szybko uczy sie czyli asocjuje przyczyne i skutek. Wielka jest pokusa zeby z samoleczenia zobaczyć co jest krok dalej i odkryć totalna nie fizjologiczną ekstaze lub przyjemnosć.

Nawet teraz jak o tym pisze to wodzi na pokuszenie byc panem swojego sazcześcia które juz nei zalezy od zewnetrznego świata tylko odemnie. I tu jest wlasnie ten haczyk. Zadalaś sobie pytanie dlaczgeo wlasciwei nie uzalezniamy sie od narkotyków ktore produkuje nasz organizm ? Własnei dlatego ze nie my o decydujemy o ich wydzeleniu tylko jakiś "niskopoziomowy" mechanizm którego nie jestesmy świadomi. Samopodawanie narkotyków jest warunkiem koniecznym do wystąpienia uzaleznienia psychicznego a nie ich obecność we krwi.

wracajac do regeneracji zauwarzylem na sobie jeszcze trzy czynki zwikszajace poziom szczęścia;
1. szczere kontakty z ludzmi rozmowy, przytulanie sie, pzreplyw uczuć i emocji, otwartość i empatia.
2. Cwiczenia Tybetanskie tzw pieć rytualów. Zostały one opisane w książce "Żródło wiecznej młodości" mozna ja znaleźc pod pirackim linkiem http://rytualytybetanskie.prv.pl/ ale lepiej kupic.
W swim zyciu uprawialem wiele sportów ale to co sie dzieje gdy sie wykonuje te rytualy bije wszytsko na głowe. Efekty pojawiaja sie bardzo szybko juz po kilku dniach ćwiczeń. Zdumiewjacy efekt na osobach uzależnionych osby je wykonujące przestaja brać narkotyki ( nei wszytskie ale wiele ). Wyraznei sie młodnieje i wolniej starzeje radość zycia jest zdumiewająca nawet u osob leciwych gdy robia reguralnie te ćwiczenia. Robilem różen z nimi eksperymenty i powiem tak dla uzaleznionych najważnejesze jest ćwiczenie pierwsze, mam wrazeni ze bardzo silnie aktywizuje neurony dopaminowe efekt pzry regularnym wykonywaniu rano urzymuje sie caly dzien, oraz zwieksza wydzielanie sie melatoniny i HGH (hormon wzrostu) w nocy. Gynoig spróbuj i opisz efekty w nowym topicu
3. Melatonina mozna ja kupić w aptece bez recepty. Doświadczenia na szczurach pokazaly iż prawdopodobnie jest to hormon nie tylko odpowiedzialny za regulacje snu i czuwania ale równiez hormon regulujacy inne hormony, oraz ma wlasciwosci wymiatacza wolnych rodników. Osobom po 40 wyraznei zmniejsz asie ilość tego hormonu i zaczynaja sie starzeć szcurom podawano go regularnie okazalo sie ze przestaja się starzeć do kona zycia zachowuja aktywnośc seksualna nie wypadaja im wlosy nie maleje masa mieśniowa. Jest to jeden z dwuch czynikow wydłuzajacy zycie ( drugim sa restrykcje kaloryczne). NIestety narazie nie ma danych o ludziach gdyż efekt ten odkryto niedawnio i zamało uplynelo czasu aby stwerdzć doświadczalnie czy efekty te beda wystepować również u ludzi. Z moich na sobei doświadczeń wynika ze biorąc melatonine pzred snem mniej się mam obsesji na branie narkotyków i czuje bardziej radość zycia. Za 20 zobaczymy zy sie nie zestarzeję starzeję :)

Sorry za przydługa odpowiedz i za literowki (moj zniszczony mózg kieyds tyle nie robił) nie chce mi sie poprawiac gdyz mam ograniczony czas na to forum dlatego tekst jest bardzo surowy za co przepraszam

Dodam na koniec do wszytskich: dbajcie o swoje mozgi a one wam to wynagrodza szczesciem jak nikt inny :*
Ostatnio zmieniony 22 czerwca 2009 przez Kamasutener, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Rejestracja: 2009
Użytkownik nieaktywny
  • 62 / 1 / 0


3 nocki! ale czy to wazne? i tak sie zryłem.No z tego co tu czytam niektorzy powinni sie znalezc w ksiedze ginesa.Jak mozna nie spac 9 dni lub wiecej.Ja pierdole:)

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

 

Rejestracja: 2008
  • 1530 / 1 / 0


zajebisty post orlan, takich informacji szukałem. po prawdzie fety nie ćpam, ale mam depresje, a właściwie jej nawroty. chciałem założyć topic w dziale antydepresanty jak sobie samemu naturalnie pomagać by utrzymać dobry poziom serotoniny, dopaminy etc. wiem ze cwiczenia, medytacja, dieta, ale co konkretnie jesc, a czego unikac? ostatnio jem wiecej ryb, bananow, grejpfrutow, z tego co wiem to to ma jakis wplyw na serotonine. moze maly bo maly, ale na pewno jest to zdrowsze i efekt placebo tez pomaga.

 

Rejestracja: 2008
  • 138 / / 0


5 nocek i dni bez snu. Potem nie wiedziałem o czym mówie :P

 

Rejestracja: 2007
  • 909 / 5 / 0


Dzięki orlan za tak wyczerpującą odpowiedź. Zastanawiam się czy nie powinno się wydzielić na to osobnego wątku.
Te rytuały tybetańskie wypróbuję i zdam relację za jakiś czas :-)

Problemy z wysłowieniem się już trochę zniknęły, ale był okres, kiedy czułam się jak jaskiniowiec.
Zrozumiałam co masz na myśli mówiąc o ośrodku przyjemności. Wydaje mi się, że ja go nie mam ;-) Jestem nieudanym modelem gynoida, który nie odczuwa przyjemności np. z jedzenia (a ten układ jest za to odpowiedzialny).
Zastanawiam się czym mogłam się uszkodzić. Wbrew pozorom nie fukałam aż tak dużo. Mogę powiedzieć, że od czerwca, lipca albo sierpnia przestałam odczuwać przyjemność z ućpania się pigułami albo amfetaminą (piszę piguły - bo nie wiem, czy one w ogóle zawierały MDMA).
Tak czy inaczej, w okresie od maja do sierpnia miały miejsce następujące nowe "wydarzenia":
- mocno przywaliłam potylicą o ścianę; miałam wrażenie, że lekko pękła mi czaszka, ale po kilku dniach to minęło (jakiś czas później pojawiły się u mnie dziwne bóle głowy i neurolog mówiła, że to mogą być reperkusje tego zdarzenia),
- brałam grzyby (potem przez tydzień miałam taki afterglow - wyrażałam się w dziwny, poetycki sposób i miałam wrażenie, że moje życie to jakaś bajka Braci Grimm),
- zaczęłam brać piracetam,
- zawiesiłam się na BDF,
- przez 3 tygodnie ćpałam tramal, mało jadłam, piłam dużo alkoholu,
- 3 razy brałam źle zrobiony metkat (za dużo nadmanganianu, nieprzereagowany itd.)
Fukałam sporadycznie (w przeciągu tych miesięcy maksymalnie 5 razy), piguły przez jakiś miesiąc brałam często, ale w minimalnych ilościach (np. pół piguły), poppersa też wąchałam - raz czy dwa razy.
To zestawienie może być śmieszne, ale po po prostu nie przychodzą mi do głowy żadne inne "nowości", jakie akurat wtedy miały miejsce.

Skoro piszesz, że emocje, kontakty z innymi, otwartość pomagają nam zregenerować ten układ, to przyznam się jeszcze, że u mnie doszło do niemalże całkowitego stłumienia emocji. Nie pozwalałam sobie na odczuwanie przykrości, wstydu, smutku. Moje reakcje były raczej odgrywane, udawane, a nie kierowane emocjami. Psychoterapeutka twierdzi, że to tłumienie emocji mogło spowodować mój brak motywacji i depresję. Myślisz, że to też może mieć jakiś związek?

Co do uzależnienia endogennymi narkotykami - wydaje mi się, że od jednego jestem uzależniona i znalazłam tajny sposób na jego wydzielanie, ale o tym ciiii ;-)
O neurogenezie też słyszałam, ale tylko w wypadku uprawiania sportu (podobno wtedy mózg produkuje neurotrofiny odpowiedzialne za jego regenerację).

W ogóle jestem w szoku, że MDMA jest bardziej neurotoksyczne niż amfetamina...

 

Rejestracja: 2008
  • 982 / / 0


gienia chyba biorytm ci nie sprzyja złociutka :-) na co te całe nerwy nie lubię jak się dziewczyny złoszczą w szczególności takie ślicznotki ja ty :-D



znalem kiedyś gościa co nie przespał 10 dni ,jedyna rzeczą którą robił to było gaszenie światła nad ranem i udawanie że śpi przed rodzicami gdy ci wychodzili do pracy ,sam potrafiłem ciągnąc dosyć mocno , zaliczyłem bardzo długie ciągi nawet kilkumiesięczne ale sypiałem ,po 7 dniach nie przespanych jeszcze raz powtórzę nie przespanych bo różnica jest ogromna miedzy tym przespać się 2 godziny w nocy czy w dzień tak potrafiłem ciągnąc miesiącami a nie przespać się nic jest ogromna z tego co pamiętam pomyślałem że mnie słonce zabije byłem tylko się przewietrzyć jak szybko wyszedłem tak szybko wróciłem ,do tego halucynacje są tak silne i omany że tego nie idzie opisać po prostu organizm nie daje rady a ty próbujesz walczyć na sile to wszystko jest bezsensu


brawo orlan twoja 14 dala mi dużo do myślenia widziałem kiedyś gościa w telewizji opowiadał o 21 właśnie się tak zastanawiam czy czasem to nie był twój kumpel a ty odpadłeś

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 7 / / 0


6 nocek jakieś 10 lat temu - od tamtej pory nie futruję. Zrycie totalne już po 4 dobie. Dziennie torba futru.

 

Rejestracja: 2009
Użytkownik nieaktywny
  • 1 / / 0


Mój rekord to :retarded: 4 dni fetka od pana S. bardzokozacka

 

Rejestracja: 2009
  • 134 / / 0


Mój rekord to 3 dni i noce, z czego jedna nieprzespana ze względu na imprezę, a dwie następne przez fetę. Jezusie święty i Maryjo zawsze dziewico, 14 dni ciągu :huh: Ja po tych trzech dniach odsypiałem przez 20 godzin.

 

Rejestracja: 2009
Użytkownik nieaktywny
  • 157 / 1 / 0


Wszystkim ktorym udalo sie osiagnac wiecej niz 11 nocek proponuje zglosic sie do ksiegi guinessa - rekord wynosi wlasnie 11 dni ;-)
Moj rekord to 7 nocek. Zamknelismy sie w czterech w domu jednego z nas majac zapas 50g futru, wystarczajaca liczbe fajek, browarow i odrobiny jedzenia. Ojjjj to byl dlugi tydzien %-D Pod koniec halucynacje byly naprawde silne/realne, duzo pomogl fakt ze bylismy w grupie (nie wiem czy sam bym podolal :rolleyes: )
Posty: 442 Strona 3 z 45
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości