Fenyloetyloaminy - Wątek Ogólny

Homocykliczne substancje psychoaktywne, oddziałujące agonistycznie na układ serotoninowy w mózgu.
Więcej informacji: Fenyloetyloaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 410 Strona 37 z 41
Rejestracja: 2013
  • 1662 / 181 / 0

Dla mnie też 25C najmniej wchodzi na ciało. Ew. można próbować jeszcze 25D.
Rejestracja: 2012
  • 335 / 1 / 0

Jak wygląda sprawa zażywania Fenyloetyloamin przez osobę z problemami psychicznymi?

Czas zrozumieć, że Unia Europejska jest lata świetlne za Kanadą w kwestii marihuany

Legalizacja sprawiła, że kraj stał się z dnia na dzień oazą dla rozwijającego się przemysłu konopnego, który szybko skierował wzrok na rynek międzynarodowy. Jednak podbój Europy okazał się dla Kanadyjczyków o wiele większym problemem, niż się tego spodziewano, gdyż legalnego rynku w UE na dziś dzień po prostu nie ma!

Marry Jane? Fani marihuany znaleźli lepsze imiona dla dzieci. Wpis zdobył 95 tys. polubień

Ta para musi bardzo kochać swoją marihuanę... to znaczy dzieci. Jak inaczej wytłumaczyć ich piękne imiona?
Rejestracja: 2012
  • 2784 / 229 / 0

Co do pytania o poziom bodyloadu i wizualizacje to ja natomiast stawiałbym na 25I ponieważ jest wizualne, chociaż z tym związkiem jest loteria z bodyloadaem u różnych osób. U niektórych przy wysokich dawkach nic, u niektórych przy zwykłych dawkach dokuczliwa wazo. Sam jestem z tych którym duże dawki 25I na dziąsło nie wchodzą na ciało, za to po średnich dawkach 25C w nos potrafię odczuć jakieś tam drobne dokuczliwe efekty.

Moja rada - przetestuj na samym sobie.
Rejestracja: 2009
  • 1099 / 18 / 0

Glodnyminy pisze:
Jak wygląda sprawa zażywania Fenyloetyloamin przez osobę z problemami psychicznymi?
Odpowiedź dokładnie taka sama, jak w dziale o tryptaminach.
Rejestracja: 2012
  • 335 / 1 / 0

Scone pisze:
Glodnyminy pisze:
Jak wygląda sprawa zażywania Fenyloetyloamin przez osobę z problemami psychicznymi?
Odpowiedź dokładnie taka sama, jak w dziale o tryptaminach.
Jeszcze tylko myślę co na pierwszy raz. Trypaminę czy Fenyloetyloamine.
Rejestracja: 2009
  • 1099 / 18 / 0

Scone pisze:
Na Twoim miejscu postarałbym się rozwiązać problem na trzeźwo, a do takich doznań wrócił za jakiś czas.
Jeżeli zdiagnozowano Ci jakieś zaburzenie, to lepiej w ogóle odpuść zabawę w (zwykle) kontrolowane psychozy.
Takie jest moje zdanie. W związku z tym nie polecę Ci żadnej substancji. Najlepsze rozwiązanie to zaakceptować, że to jeszcze nie jest ten moment i jak już sobie poukładasz życie to przeżyć piękniejszą podróż.
Ale mogę Ci na przyszłość jedną radę dać: traktuj każdą substancję jak oddzielną krainę - z innym klimatem, krajobrazem, tubylcami i językiem. Pytanie w kategoriach: fenetylamina czy tryptamina to jak pytanie Kowalski, czy Nowak. W gruncie rzeczy są jakieś wspólne mianownki tychże grup, ale w praktyce tyle nam mówi ich nazwa o działaniu, co nazwisko o człowieku.
Rejestracja: 2013
  • 103 / / 0

jeszcze jedno pytanie - mam dwa rc benzo - etizolam i Flubromazepam w tabletkach 1mg. ktora z nich lepiej nada sie do minimalizacji bodyloadu po 2cp i w jakiej ilosci (o ile w ogole)?
Rejestracja: 2012
  • 2784 / 229 / 0

Wiem że nie o to pytałeś, ale przy okazji napiszę po raz kolejny:
Na bodyload po 2cp pijałem miętę, zaraz po wrzuceniu 2cp parzyłem kubek mocnej mięty i popijałem go sobie przez następną godzinę co zmniejszało żołądkowe rewolucje
2cp może i fajne sajko, ale najgorszy bodyload ze wszystkich
Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 562 / 20 / 0

Z fenek które próbowałam najlżej pod względem fizycznym działało na mnie 25i. Można pić rumianek przed, ale nie wiem czy faktycznie coś to daje, bo u mnie zarówno bez, jak i z rumiankiem żaden bodyload nie występował (raz tylko czy dwa lekko bolał mnie brzuch, i czułam się spięta).
Rejestracja: 2010
  • 1022 / 48 / 0

Nie wiem czy w dobrym temacie piszę, ale sprawa dotyczy identyfikacji związku, który przyjąłem razem z kolegą jakieś 3 lata temu.

Miał to być 4-HO-MET, w co wątpię, ze względu na opis działania który za chwilę przedstawie. Dostaliśmy to w srebrnym zawiniątku, było tam trochę beżowego, zbitego proszku. Nie wiadomo ile tam tego było dokładnie, osoba sprzedająca stwierdziła, iż "w sam raz na dwóch". Więc, ostrożnie podzieliliśmy na pół i zjedliśmy w formie bombki.

Nic się nie działo tak z 3 godziny, juz myśleliśmy, że nas w konia wycięto, ale nagle zaczęło wchodzić - brutalnie wręcz powiedziałbym. Było mi zimno-ciepło na zmianę, pod przykryciem źle, bez przykrycia też źle, co rusz zbierało na wymioty, ale po dojściu do toalety nagle to uczucie znikało i tak w kółko, może przez 30 min. On ledwo doczłapał na swoja stancje by przezyć srogiego badtripa gdzie, jak mówił, był mumią zamknietą w sarkofagu, a ja padłem do łózka bo chodzenie było już zbyt trudne. Faza kosmiczna, fraktale zalały wszystko, myśli nie do opisania. Była jedynie taka cieniutka linia której można się było chwycić w momentach totalnego rozpierdzielu, czegos takiego w 2C-P nie było, ale body load bardzo charakterystyczny. Personalnie podejrzewam, że to mogło być 2C-E, które wtedy zdaje się było jeszcze legalne. Trzymało to w sumie 9 godzin. Każda godzina to było jak typowo w psychodelikach, lata spędzone w niewyobrażalnych pętlach i wizjach.

Muszę przyznać, że było fajnie %-D Chciałbym wiedzieć co to było, z checią bym powtórzył w mniejszej dawce.
Posty: 410 Strona 37 z 41
Wróć do „Fenyloetyloaminy”
Na czacie siedzi 645 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości