Fentanyl - Wątek Ogólny

Należące do grupy anilidopiperydyn substancje opioidowe, o krótszym i silniejszym efekcie.
Więcej informacji: Fentanyl w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 3324 Strona 326 z 333
Rejestracja: 2016
  • 547 / 3 / 0


Jak to jest, że nawet jeżeli biore dużo fenta 2-3 mg i wychodze na spacer to jest wszystko ok, a jak wezme taką samą dawke i leże to konczy sie utratą przytomnosci, zapascią i interwencja karetki? Ostatnio nie mogli mnie obudzic dopiero po 2 dawkach naloksonu odzyskałem przytomność.
Rejestracja: 2018
  • 153 / 6 / 0


Wczoraj szykujac walizke do wyjazdu znalazlem w niej durogesic 100ug ..na iv nie chcialo mi sie przerabiac wiec pocielem na 3albo4 czesci i pod jezyk i trzymalem ze 45min jakos wejscie o dziwo milo zaskoczylo a dodam ze fenta dawnooo nie bralem bo na codzien petydyna iv .. ale po fencie euforia nie do opisania gadka ze japa sie nie zamykala .. na spanie mega bierze .. ktos zintepretuje to jakos ??

Lewico, dlaczego się boisz marihuany?

Jaś Kapela przypomina Lewicy o polityce narkotykowej, bo chyba zapomniała.

Tony narkotyków i substancji narkotycznych na czarnym rynku w Polsce

Poczucie bezpieczeństwa należy do podstawowych potrzeb każdego człowieka i ma decydujący wpływ na funkcjonowanie każdej społeczności.
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 726 / 0


@Edziek408
Ja mam podobnie z benzodiazepinami.Jak wezmę 2 mg klona i pójdę na spacer to słabo czuje a zupełnie inaczej jak wypije sobie kawkę i strzele dwójeczkę pod język to mam super chillout i w ogóle zajebiście.

P.S. Radziłbym Tobie brać dawkę o 50 % mniejsza jak jesteś w domu niż jak wychodzisz.
Rejestracja: 2019
  • 27 / / 0


Szybkie pytanie - ile fenta podjęzykowo (z Vellofentu) odpowiada około 60 mg oxy? Przeliczniki chyba robią mnie w balona, mówią że to około 200 mcg IM/IV (nie znalazłam opcji podjęzykowej). Niedawno zjadłam 400 mcg i w sumie oprócz zaleczenia skręta i lekkiego rozjaśnienia umysłu nic nie poczułam, podczas gdy po 60 mg oxy biegam po tęczy. Jak z tym w końcu jest?
Rejestracja: 2018
  • 314 / 50 / 0


@WalkingDead no 400 microgram to odpowiednik jakichś 40 miligram morfiny, biorąc jeszcze pod uwagę biodostepność, której nie chce mi sie szukać, ale podjęzykowo na bank nie przekracza 50% to sie nie dziwię że mało
z ustalaniem dawki to juz sobie radź sama, tylko wiesz, stopniowo i ostrożnie
Rejestracja: 2019
  • 109 / 7 / 0


Mój ojciec miał raka i podawano mu morfinę przed śmiercią. Nie chciał jej przyjmować, bo miał pełno schiz i nie umiał ich odróżnić z normalnym światem.
Ankaaa pisze:
mam pytanie do znawcow tematu.

chodzi o mojego ojca, kiedys mial raka i bral b. silne leki przewciwbolowe, teraz ma znowu jakies bole w kosciach i calym ciele , bierze fentanyl w postaci plastrow.
matka twierdzi, ze odkad przykleja te plasty stal sie bardzo agresywny i ma jakies chore jazdy, np. slyszy telefon, ktory nie dzwoni, pyta sie mojej matki co do niego mowi, choc ta nic do niego mowila, itp.

niestety nic wiecej powiedziec nie moge, bo go nie widzialam, powtarzam tylko co mi matka przed chwila powiedziala.

czy ten lek w plastrach moze az tak przeorac mozg ? czy moze to raczej jakas interakcja z innymi lekami ? ( z pewnoscia mocne leki )

bede wdzieczna za jakas odpowiedz, bo matka siedzi z tym wariatem pod jednym dachem i niewiadomo co mu jeszcze odbije.

dzieki !
Rejestracja: 2014
  • 1725 / 390 / 0


Mój nie chciał przyjmować morfiny, ale był już w takim stanie (przed leczeniem zastrzegł sobie, że nie życzy sobie morfiny, ale nie dodał że pochodnych też nie, tu lekarze mieli lekko wolną rękę) że umierał śmiercią głodową, bo żadne kroplówki nie dawały rady, a dożywanie jelitowe nie zostało wprowadzone przez konsylium - i jak zmiłowali się nad nim i oblepili plastrem "rozgrzewającym" (jak podano mu do wiadomości) też odwracał się do ludzi, których nie ma, wydawało mu się że telefony dzwonią, ktoś szepcze, był generalnie agresywny i swoista prozopagnozja wywołana bazowo chorobą wątroby + rakiem pogorszyła się, tzn. przybrała na sile nawet do kręgu najbliższej rodziny. Próbował wyjmować sobie kroplówki, nie rozumiał, że znajduje się w szpitalu i umiera; raz kontaktowal, raz nie. Ciężkie przeżycie, gdy własny ojciec którym opiekujesz się (mimo zjebanych relacji) pyta "kim jest ta pani?" wskazując resztką sił palcem na Ciebie. Cóż, nie mogę go winić akurat za to.

U mnie takie objawy nie wystąpiły, ale - co ciekawe - ostatnio mówiłam na głos o swoich noddach, to już był stan na granicy, tzn. do momentu prowadziłam z kimś normalną, logiczną rozmowę półwisząc w fotelu, a nie zauważyłam, gdy zaczynam pierdolić bzdury. Ale obrazy były sugestywne, jak nigdy na morfinie - prawie, z wyjątkiem b. dużych dawek. Nie kieruję się "przelicznikiem" anestezjologicznym, bo przy użyciu rekreacyjnym to takie pi razy oko. Tolerancja i tak rośnie u mnie b. szybko, ale fent zaskakująco długo pozostaje w organizmie po przyjęciu drogą dożylną, zaś nawet jedna kreska z początkowego zastrzyku - nie cent, kreska - z pięciomililitrowego, nie dziesiątek którymi zwykłam obracać bo przy stopach dziesiątką już niewygodnie w akompaniamencie 0,5x16mm. A co do mówienia o noddach na głos, co za osobę postronną wzięłoby wzięte za gadanie po prostu od rzeczy, to tylko przy fentasiu takie atrakcje.

W każdym razie, mój trud skończoń na dziś - cytując - zjadłam trochę więcej benzocuksów niż zwykle (mając czarne myśli), ale po niedawnym powrocie i powodzeniu zrobiłam szybciej, niż zwykle, dawkę (byle zbić dwudniowe piekło), jeszcze sobie memlam resztki w japie, spać za bardzo mi się nie chce, ale nie chodzę już nogami po suficie. Metoda (m)etanolowa, jutro poświęcę jej więcej serca i więcej ostrożności. ;-) Stay safe, hajpowicze.
Rejestracja: 2017
  • 898 / 206 / 0


05 lipca 2019spanboy pisze:
Mój ojciec miał raka i podawano mu morfinę przed śmiercią. Nie chciał jej przyjmować, bo miał pełno schiz i nie umiał ich odróżnić z normalnym światem.
Ankaaa pisze:
mam pytanie do znawcow tematu.

chodzi o mojego ojca, kiedys mial raka i bral b. silne leki przewciwbolowe, teraz ma znowu jakies bole w kosciach i calym ciele , bierze fentanyl w postaci plastrow.
matka twierdzi, ze odkad przykleja te plasty stal sie bardzo agresywny i ma jakies chore jazdy, np. slyszy telefon, ktory nie dzwoni, pyta sie mojej matki co do niego mowi, choc ta nic do niego mowila, itp.

niestety nic wiecej powiedziec nie moge, bo go nie widzialam, powtarzam tylko co mi matka przed chwila powiedziala.

czy ten lek w plastrach moze az tak przeorac mozg ? czy moze to raczej jakas interakcja z innymi lekami ? ( z pewnoscia mocne leki )

bede wdzieczna za jakas odpowiedz, bo matka siedzi z tym wariatem pod jednym dachem i niewiadomo co mu jeszcze odbije.

dzieki !
dziekuje za odpowiedz, ale pytanie juz nieaktualne. ktos mi juz wszystko napisal na PW.
Rejestracja: 2014
  • 1725 / 390 / 0


Proszę bardzo, wątpliwości myślę rozwiane, ulotka też je w jakimś stopniu gasi.

Co do tematu, ale trochę luźniej - codziennie dzieją się tysiące tragedii ludzkich, gdy jedna osoba musi wypełznąć rano ze zdobytej z trudem w nocy kołdry (mrug) i zabrać się za ekstrakcję naszego tytułowego felernego kochanka, który, jak wiadomo, potrzebuje czasu na rozruszane się, zwłaszcza nie-gotując z samego początku.

Zaiste, piękna to scena, gdy siedzą takie dwie skręcone prawie "trusie"/"buły z cieknącymi nosami" i jedna z nich ma czynić honory pierwsza. Obie poskręcane, wymoczone, łóżko niczym ćpuński całun turyński na białej tkaninie. To jedyna sytuacja, gdy "kochana/kochanie, jestem mokra znowu cała" to najmniej seksowna rzecz na świecie. %-D :halu: I jeszcze podać najpierw drugiej osobie (w jakieś dziwne miejsce ofc, kosteczki czy coś) w razie odcinki, bo ja to tam kolokwialnie mówiąc chuj, ale nie chcę kogoś denerwować i w takich momentach zaczynam doceniać
pewną praktyczność Instanylu. Może i mieć coś takiego na szafce nocnej, parę psików w nos i człowiek nie jest już naburmuszoną trusią, przynajmniej na te kilkanaście minut potrzebne do wpakowania plastra do 95% i powrotu na mniej mokrą stronę grajdołku aka łóżka, z oczywiście przekopem kołderki na suchą stronę.
Rejestracja: 2016
  • 22 / 2 / 0


Pytanie do zaznajomionych tematem. Mam 11 plastrów fentanyl Actavis 75mcg/h. Czy jak przykleje sobie jeden plaster (nigdy wcześniej nie brałem fentanylu, jedynie koda i tramc) to nic mi się nie stanie?
Posty: 3324 Strona 326 z 333
Wróć do „Fentanyl i pochodne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości