@angor animi
Aleś mnie przeraził z tym, że być może te objawy nie znikną :scared:
Co do ośrodka nie wiem jak spojrzałbym w oczy rodzinie - rodzicom, dziadkom i reszcie krewnych - wszyscy by huczeli, a ja zostałbym chyba ekskomunikowany ze wspólnoty. DOM i szmal mam, studia też bardzo dobre - ale po takim ekscesie pożegnałbym się i z wynajmowanym mieszkaniem i ze studiami. Sądzę, że psychicznie by mnie to jeszcze bardziej wkopało.
Słyszałem poza tym, że efekty kuracji w ośrodkach zamkniętych są bardzo niskie, bo jesteś zamknięty z innymi alkoholikami - gdzie każdy jeden myśli tylko skąd załatwić jakąs gorzałę.
Odkąd napisałem ten 1 post popiłem już trochę, miałem ledwie dzień przerwy. Piję mniej ale bez póki co się nie obejdzie. Może spróbuję ułożyć sobie jakiś plan schodzenia z dawek - docelowo powiedzmy do tego piwa na skręta, nie wiem na ile to rozsądne?
Byłem dzisiaj u lekarza, dostałem trazodon (trittico ssri 150mg ) i diazepam ale tylko 2 mg ;/
Zjadłem dzisiaj 300 mg kody, wrzuciłem 10mg relanium (co wgl mnie nie poklepało) i nie czuję ciągoty do picia dzisiaj.
Denerwuje mnie ta tolerancja krzyżowa z benzo bo chyba żadne benzo w racjonalnych leczniczych dawkach będzie słabe. Brałem już wcześniej te trittico i one fajnie usypia i może pomóc w chwilach słabości.
Jutro idę do psychiatry bo byłem tylko u internisty, wole mu nie mówić o alkoholizmie bo może mi nie przepisać nic. O jakie leki go zapytać i jak uargumentować swoją prośbę?
Możesz rozwinąć myśl o tym, że objawy mogą nie ustąpić? Przecież to chyba nie nałóg na całe życie, ostro ciągnąłem ale nie chce przez to spaprać sobie młodości :wall:
Wymyśliłem też coś takiego : kupno ze stu miligram estizolamu czy moze flubromazepamu zaczynając od wyższych dawek co dwa dni zmniejszając te dawki, tak żeby chociaż ze dwa tygodnie przestać pić. Dodatkowo brałbym te SSRI.
Na oczyszczenie mam Virunę(takie zielsko z ekosklepu na nerki) + czystek + ostropest plamisty (na wątrobę) + zielona herbata - tyle z ziółek. Mam jeszcze Valused (ziółka na uspokojenie - to tak dorywczo ze 4 sztuki dziennie gdyby było trzeba.
Żeby imitować szpitalne odtruwanie to ze dwa litry wysokozmineralizowanej wody + Magnez 300 mg + 500 mg Wapnia i potas.
Plus jakieś rozpuszczalne witaminki i zwiększona podaż warzyw i owoców. Dałoby radę z tymi rc benzo?
Na prawdę zależy mi na wytrwaniu w trzeźwości chociaż z miesiąc, za wszystkie rady serdecznie dziękuję
- Relanium (w ciągu 10 dni schodzi się do 0 mg dobowo),
- karbazempinę (dawki powyżej 1000mg dobowo = żeby nie dostać padaczki po odstawieniu alkoholu (p0 10 dniu można odstawiać, bo wtedy ryzyko napadu jest już minimalne), Depakine Chrono - też działa przeciwpadaczkowo
- wit. B w formie zastrzyku w tyłek (alkohol wypłukuje szczególnie wit. B1, która powoduje charakterystyczną dla alkoholików encefalopatię Wernickego),
- nasennie Diphergan/hydroksyzyna/promazyna/trazodon,
- hydroksyzyna na uspokojenie w ciągu dnia
- antydepresanty
- na nadciśnienie i drżenie rąk niektórym pomagał Propranolol
Ogólnie polecam detoksy - zarąbisty klimat :) Prawie jak na koloniach w młodości. I wbrew pozorom lądują tam normalni ludzie na poziomie. Ze mną byli dwaj lekarze, doktorant i gość od marketingu. Warto też wspomnieć, że jeśli detoks domowy będzie powikłany tj. dojdą omamy wzrokowe, zaburzenia świadomości, napady padaczkowe to na oddziale detoksykacji w ciągu minuty dostaniemy fachową pomoc medyczną, a sami w domu niekoniecznie... I przede wszystkim nie trzeba leżeć tam bitych 10 dni, tylko wysiedzieć 4-6 dni i wypisać się do domu. Dostaniemy recepty na drogę. ;-)
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Ta koda to był jednorazowy wypad, przynajmniej nie piłem.
Mysłałem, ze zastąpienie alkoholu jakimś benzo z długim czasem T2 byłoby rozsądne.
Nie wiem czy jest sens sie w to bawić przy takiej dostepnosci baclo ale chyba chodzi o fenibut (albo jeszczo blizej fluorofenibut). Przy czym oba są są daleko za bakcylem jezeli chodzi o skutecznosc, tolerancje.
Na twoj problem Baclo bylby strzalem w "10". nawet gdzies taka książkie widziałem jak typo schodził na baclo z dlugiego alko-ciągu.
Poza tym pregabalina, ashwagandha i Gotu cola (jedyne dwa ziółka ktore IMO dzialaja jakoś) i ktoś kto to w jakiś rozsądny cykl/schemat brania zepnie
I szczerze Powodzenia!
EDIT:
Benzo można zrozumieć, ale biorąc tylko dla odstawki, by jakoś przetrzymał te pierwsze dni
Po cholere kodeina ? żołądek w rozsypce...o raz. Dwa, idz, jak ktoś tu radził na wytrzeźwiałke, o ile dobrze widze - to chyba nie za dobrze sytuacja wygląda a tam Ci pomogą napewno. I zdrobią to dobrze , że wyjdziesz , przyjdziesz do domu , pokażesz sie , że sobie poradziłeś , chciałeś skończyć.
40 mg relanium, 200 mg chlorprothixenu,8 kroplówek, zastrzyki z witamin, na sen dormicum albo stilnox ew.jak
Ktoś lubi to trittico lub doksepin hydroxyzyne promazyne albo tissercin do wyboru do koloru.witaminy i magnez z potasem w tabletkach.Po paru dniach takiej kuracji jestesmy zdrowi i gotowi do rozpoczynania nowego alko-ciągu
07 marca 2017DeusExMachina pisze: Nie, w założeniu było by nie pić miesiąc na początek, nie dwa dni. Bez jaj.
Ta koda to był jednorazowy wypad, przynajmniej nie piłem.
Mysłałem, ze zastąpienie alkoholu jakimś benzo z długim czasem T2 byłoby rozsądne.
Mam wrażenie, że chciałbyś, żeby Twój alkoholizm magicznie zniknął dzięki magicznym tabletkom. Skończy się niestety tak, że magicznie wpierdolisz się w kolejne uzależnienie.
Idź do ośrodka, mama Cię nie zbije. To jest prawdziwa chęć pomocy sobie. Nie tylko w zamkniętych ośrodkach możesz uzyskać pomoc.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
