Edibles - czyli ziołowe przysmaki i ogolna dyskusja

Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 17 Strona 2 z 2
Rejestracja: 2012
  • 46 / 6 / 0


Ja wrzucam po prostu pokruszone zioło do surowego ciasta i piekę. Zawsze kopie tak jak powinno
Rejestracja: 2015
  • 1355 / 31 / 0


O kurwa pierwszy raz slysze %-D
Zajebisty sposób dla leniwych

Narkotyki w paczkomacie

...czyli kilka słów o przemycie z wykorzystaniem poczty.

19-latek na Słodowej siedział koło słoika z marihuaną. Teraz może posiedzieć w więzieniu

Niespełna 19-letni mieszkaniec województwa śląskiego oświadczył policjantom bez skrępowania, że pali marihuanę co 3-4 dni.
Rejestracja: 2012
  • 46 / 6 / 0


Może i na lenia,ale działa jak powinno. Robię juz w sumie tak od lat, bo mąż nie może a ja nie lubię palić. Wrzucam 1-2 gram na ciasto wielkości keksowki i potem gotowe mroże w plasterkach i używam w miarę 'potrzeby' ;)
Rejestracja: 2015
  • 1355 / 31 / 0


Slyszalem ze moj ziom wkladal do sreberka I podgrzewal zapalniczka jak nie mieli z czego palić xD To też dobre
Rejestracja: 2017
  • 35 / 5 / 0


Ostatnio znajomy wrócił z Indii i podpatrzył tam niezły patent. Nie miałem świadomości, że to takie proste! Kruszę grama lub dwa, wrzucam na patelnię z olejem kokosowym i podgrzewam na małym ogniu 15 minut. W ten sposób uzyskuję wyciąg z konopi, zwany w Indiach bhangiem. W mędzy czasie drobno kroję migdały, orzechy i inne dobroci i całość razem z bhangiem wrzucam do mleka sojowego. Dodaję syropu z agawy dla smaku. Viola! Pyszny bhang lassi w wersji wegańskiej! :D

Dla tradycjonalistów - mleko i miód też zrobią swoje. W oryginalnej recepturzy bhang to jest to co zostaje z oleju po odsączeniu materiału roślinnego, ale ja jem ze skruszonymi liśćmi i kwiatami - są pyszne i bardzo zdrowe. Pełno w nich wartościowych składników odżywczych.

Ale mam pytanie techniczne. Ostatnio przygotowałem bhang podgrzewając zioło w oleju ponad godzinę (robiłem większą ilość, na zapas). Widziałem też przepisy w których ludzie to robią kilka bitych godzin w piekarniku. Zastanawiam się - skoro działa po 15 minutach, po co robić to np. 4-6h? Co z temperaturą? Ile tracę z moich konopi jeśli idę na łatwiznę?
Rejestracja: 2018
  • 95 / 13 / 0


wszystko zależy od temperatury, w jakiej zachodzi dekarboksylacjia THC, co jest konieczne, by zadziałało doustnie. latał tu po forum taki wykres, z którego wynikało, że gotowanie w mleku powinno trwać ok. 1,5 godziny, a dekarboksylacja w optymalnej temperaturze, nie pamietam dokładnie jakiej, ale grubo powyzej 100 stopni (140? jakaś taka wielkość mi w głowie siedzi), zachodzi w ok. 20 minut, o ile mnie pamięć nie myli.
na ale 6 godzin to gruba przesada jednak
Rejestracja: 2012
  • 46 / 6 / 0


Ja jak piekę ciasto z ziołem to trzymam w piekarniku wg przepisu (zależy jakie ciasto zazwyczaj między 25-35 min) i zawsze dobrze działa
Posty: 17 Strona 2 z 2
Wróć do „Sposoby konsumpcji”
Na czacie siedzi 89 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości