Dzień, w którym przeklęliście opio.

Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 204 Strona 21 z 21
Rejestracja: 2017
  • 1851 / 286 / 2


@BlueGrey, bupra ma sens, jak chcesz przestać, ale nie możesz przestać. To zdanie, pozorny oksymoron zrozumieją chyba tylko wjebani w opio, i wiedzą o co chodzi z takim podejściem. bupra jest fajna i ma wiele plusów, zakładając, że nie zadziała na Ciebie stricte fazowo - a na większość osób tak własnie działa, lekko uspokaja, załatwia kwestię skręta fizycznego, ale psychika będzie cierpieć i domagać się mocnego upierdolenia. To też jest płynne i niejednoznaczne, ale z pewnością takie dni na buprze, kiedy będziemy tęsknić za naszymi ulubionymi opio, będą się pojawiać. Tutaj z pomocą przychodzi kaganiec na mordę w postaci właśnie bupry, większość opio podana na receptor, w którym siedzi bupra, nie wyprze jej, po prostu nie poczujemy prawie nic z właściwej fazy. Jest to temat dużo bardziej złożony i dyskusyjny, bo wszystko zależy od dawki bupry, która siedzi w receptorach, jak też i czas, podczas którego nasycaliśmy organizm buprą. Do tego opio, które chcemy podać "na buprę". DHC nie działa praktycznie nic, majka przez pewien czas też (tutaj posługuję się doświadczeniem hajpowiczów), totalnie pojebane jest to, że zwykła koda z thiocodinu lekko coś tam smyra, przynajmniej u mnie tak jest. Niby jedno z najsłabszych opio, a jakoś potrafi wkomponować się (oczywiście w małej części) w receptor opioidowy, gdzie zagościła już bupra. Pojawiały się głosy, że oksykodon podany na buprę też ją potrafi wyprzeć przynajmniej częsciowo z receptora, a już mocno prawdopodobnie zadziała szybciej, aniżeli inne opio, od czasu kiedy odstawimy buprę (przykładowo, oksy klepnie po jednym dniu bez bupry, podczas gdy inne opio po np. 3 dniach). Tutaj też odsyłam do tematu o oksy/buprze, gdzie pojawiały się takowe opinie.

Co by nie mówić, czas na buprze to dobry czas na przemyślenia i naprawienie chociaż części problemów, które się nagromadziły podczas ciągu na "normalnych" opio. Po jakimś czasie zdecydujemy, czy wracamy do ćpania (z mniejszą tolerką, bardzo dobrze jest też m.in. z tego powodu ścinać dawkę bupry, zakładając, że bierzemy ją np. 4 tygodnie), czy też redukujemy buprę pomalutku do zera. Obojętnie, jak finalnie się skończy przerwa w ćpaniu na buprze, redukcja się sprawdzi niezależnie od dalszych kroków after. Jeśli ją wyzerujemy, cierpienia nie ominiemy, ale będą to wakacje w porównaniu do CT bezpośrednio po kilkumiesięcznym cugu na mocnych opio. Trochę benzo, pregabaliny, może inne mózgojeby typu antydepy i jakoś dojdziemy do siebie. Tak w skrócie wygląda kwestia bupry w praktyce, czyli ćpuńskich realiach.
Rejestracja: 2010
  • 343 / 45 / 0


1. po pierwszym skrecie
2,3,4-666 . wtedy jak zaczelam tracic zyly....

Amerykański sen, opioidowy koszmar

Wypisywane w Polsce drżącą ręką opioidy, w USA przez co najmniej ostatnie dziesięciolecie leczyły bóle zwyrodnieniowe kręgosłupa, przeciążone kolana, a nawet dolegliwości związane z wyrzynaniem się zębów mądrości. To nie mogło się skończyć dobrze.
Rejestracja: 2013
  • 445 / 25 / 1


O dziwo nie podczas skrętów, ale dopiero wtedy, gdy minęło wiele miesięcy od ostatniego, a życie wciąż nie ma smaku. Powoli się poprawia, ale zbyt powoli. Dobrze, że są pewne okoliczności, iż nie mam okazji do brania, bo przez ten czas miałbym wiele nawrotów. A to niby tylko rok brania z przerwami.
Rejestracja: 2016
  • 474 / 254 / 2


Dzień, w którym obudziłam się w szpitalu, 5 dni wcześniej zajebawszy sutą kreskę BUC-8 (z 100 mg tam było) w akcie zupełnego popierdolenia.
Posty: 204 Strona 21 z 21
Wróć do „Opioidy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość