Dzień, w którym przeklęliście opio.

Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 202 Strona 19 z 21
Rejestracja: 2015
  • 1157 / 123 / 0


Dzień, w którym przeklęłam opio w 2018 roku to dzień, w którym obliczywszy sobie, iż minął tydzień od ostatniego srania, nadal nie mogę się wysrać, a już czuję się jak cysterna z gównem. %-D Naprawdę kurwiałam, na głos. Czuję już gdzieś w wyobraźni te bóle porodowe, które będą towarzyszyć mi lada dzień.
Rejestracja: 2009
  • 1746 / 213 / 0


Dzień w którym zrozumiałem, że jestem psychicznie uzależniony
14 lipca 2018Hexe pisze:
Dzień, w którym przeklęłam opio w 2018 roku to dzień, w którym obliczywszy sobie, iż minął tydzień od ostatniego srania, nadal nie mogę się wysrać, a już czuję się jak cysterna z gównem. %-D Naprawdę kurwiałam, na głos. Czuję już gdzieś w wyobraźni te bóle porodowe, które będą towarzyszyć mi lada dzień.
No to jeszcze nic, najlepiej to jak od tego niesrania to (jak się domyślam) dziura dupska nam się skurczyła i próbujemy wysrać gówno większe od naszzego odbytu, wtedy to normalnie gwałt analny za pomocą gówna jest %-D

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

Gangi narkotykowe działają z rozmachem

Globalizacja handlu narkotykami? Coś takiego, toż tego nigdy nie było...
Rejestracja: 2011
  • 5494 / 406 / 0


Kiedy zacząłem sprzedawać rożne fanty do lombardu .
Rejestracja: 2015
  • 1157 / 123 / 0


17 lipca 2018GG Allin pisze:
Dzień w którym zrozumiałem, że jestem psychicznie uzależniony
14 lipca 2018Hexe pisze:
Dzień, w którym przeklęłam opio w 2018 roku to dzień, w którym obliczywszy sobie, iż minął tydzień od ostatniego srania, nadal nie mogę się wysrać, a już czuję się jak cysterna z gównem. %-D Naprawdę kurwiałam, na głos. Czuję już gdzieś w wyobraźni te bóle porodowe, które będą towarzyszyć mi lada dzień.
No to jeszcze nic, najlepiej to jak od tego niesrania to (jak się domyślam) dziura dupska nam się skurczyła i próbujemy wysrać gówno większe od naszzego odbytu, wtedy to normalnie gwałt analny za pomocą gówna jest %-D
Hahah. So true, bro! %-D Na czole występują poty, czujesz, że dupa już krwawi albo za kilka sekund zacznie i walczysz, rodzisz to, a to nie idzie, bo jelita nie działają jeszcze po ostatniej dawce opio, którego już nie czujesz, ale jelita jeszcze tak. Przesrane (khekhe <sucharek>).
Rejestracja: 2009
  • 1746 / 213 / 0


"męski poród odbytem" %-D
Rejestracja: 2015
  • 1157 / 123 / 0


U mnie żeński, ale tak, to był tego typu poród. Ja już gratulacje tutaj dostaję, kierwa! %-D Ale cieszę się bardzo, że nie skończyła jak ten helupiarz z (chyba) Jułesej, który miał w sobie 9 kg gówna. Przesrane. :*)
Rejestracja: 2009
  • 1024 / 35 / 0


pierwszy skret po 2 latach ciagu na oksy - nie tego sie spodziewalem, ale no kurwa - to nie wystarczylo i szybko pogodzilem sie z opio majac pewnosc, ze tym razem je przechytrze. Przeklalem je, ale szybko przeprosilem.

Gorzej bylo pozniej - przez rok na zmiane 2 tygodnie ciagu i 2 tygodnie coraz gorszego skreta, a po wyhamowaniu ciagla depresja, anhedonia, bezsennosc, koszmarne poranki, sny o pukaniu, codzienna walka i to chujstwo nie chcialo mijac mimo abstynencji. Wtedy dodarlo do mnie ze - "OHO panie opioidzie, nie wiem, czy wlasnie nie zjebalismy mi zycia :D", a on "lol", a ja go przekląłem po raz drugi
Rejestracja: 2018
  • 1360 / 183 / 154


Hmm, trudno powiedzieć, wybrać jednoznacznie. Jak bliska przyjaciółka odwróciła się ode mnie przez morfinę? Jak mama się dowiedziała o moim kolejnym ciągu i płakała? Jak miałam takiego skręta, że waliłam pięściami w podłogę, bo nie mogłam wytrzymać i miałam ochotę sobie coś zrobić? Jak mój kolega zmarł przez przedawkowanie? Jak miałam wypadek pod wpływem? Chyba dopiero jak (początkowo ze sporą rezerwą) wybrałam się na odwyk, uświadomiłam sobie, o ile więcej straciłam przez opio, niż mi się wydawało. Wcześniej mimo to nie potrafiłam przestać.
Rejestracja: 2018
  • 113 / 11 / 1


U mnie ten dzień jeszcze nie nastąpił i mam nadzieję że nigdy mi się to nie zdarzy. Nie mam ochoty przeżywać skręta, sorry %-D

lol

Rejestracja: 2006
  • 2319 / 153 / 0


chocbys miala nieograniczoną ilosc hajsu to tolerka rosnie i skretowi nie zapobiegniesz
Posty: 202 Strona 19 z 21
Wróć do „Opioidy”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości