Dzień, w którym przeklęliście opio.

Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 204 Strona 18 z 21
Rejestracja: 2011
  • 1939 / 94 / 127


FuranylFent i ciag kiedy ledwo widzialem na oczy nie jadlem i lezalem ujebany 5 dni...
Rejestracja: 2015
  • 911 / 59 / 19


Pierwszy skręt po buprze (a raczej uświadomienie sobie, że to już skręt) i pierwsze pojechanie po buprę z musu (nie dla fazy, ale żeby tylko tak okropnie się nie czuć).

Stworzył program badania mikrodawkowania psychodelików

Dr James Fadiman jest psychologiem, który od ponad pięćdziesięciu lat zajmuje się badaniem oddziaływania psychodelików na ludzki potencjał. Wywiad z uczonym, który prezentujemy pochodzi z książki "Czy psychodeliki uratują świat", Macieja Lorenca, wyd. Krytyka Polityczna

31-latka, której dziecko zmarło po nakarmieniu go piersią, uniknie więzienia

Matka z Pensylwanii, której 11-tygodniowy syn zmarł po tym, jak podała mu z piersi mleko przesycone śmiertelnym koktajlem narkotyków, uniknęła więzienia.
Rejestracja: 2010
  • 2642 / 127 / 0


05 stycznia 2017EKSUDIPRODZEKTU pisze:
Zastanawiałem się trochę nad tym dlaczego akurat one? I doszedłem do wniosku, iż faza po zażyciu opioidów wprowadza mnie w stan zaspokojenia potrzeby relacji międzyludzkich, ponieważ wtedy czuję się bosko sam ze sobą, nie mam problemów takich jak na stymulantach typu: "musze z kims pogadac, dlaczego jestem samotny, chce zaznac ciepla kobiecej milosci, (...)
Ktoś tu bardzo mądrze prawi, posypcie mu tego U47 :finger:
Rejestracja: 2015
  • 911 / 59 / 19


Mi to samo bieganie dawało (i teraz cierpię, bo przez PAWS nie mogę biegać [ani walić opio]).
Rejestracja: 2017
  • 2 / / 0


19 maja 2017tur3k pisze:
05 stycznia 2017EKSUDIPRODZEKTU pisze:
Zastanawiałem się trochę nad tym dlaczego akurat one? I doszedłem do wniosku, iż faza po zażyciu opioidów wprowadza mnie w stan zaspokojenia potrzeby relacji międzyludzkich, ponieważ wtedy czuję się bosko sam ze sobą, nie mam problemów takich jak na stymulantach typu: "musze z kims pogadac, dlaczego jestem samotny, chce zaznac ciepla kobiecej milosci, (...)
Ktoś tu bardzo mądrze prawi, posypcie mu tego U47 :finger:
Potwierdzam, że miałam podobne doznania. Ogromna otwartość, zanik wpojonych barier społecznych i takie wręcz "hipisowskie" podejście do życia. Jak wiadomo krótkotrwałe, więc panowanie nad ulotnością tego stanu miało kiedyś tragiczne skutki. Nawet spora wiedza o substancjach i ich łączeniu nie zdołała powstrzymać, zapewne nieświadomej przyjętych już dawek jednej nocy GBL eti i u47. Próba przywrócenia pulsu kiedyś bliskiej mi osoby była najdłuższą chwilą w moim życiu. Dzięki kilku zdaniom usłyszanych własnie od tej osoby, na kilka godzin przed, pomogło uratować jego własne życie.
To był dzień kiedy przeklęłam wszystko.

Na jakiś czas. eh
Jednak opio jest poza kręgiem jakichkolwiek zainteresowań.
Rejestracja: 2017
  • 3 / / 0


Kiedy po 3 dniowym ciągu na Pihp dobrze się najadłem...
I mówię sobie no to teraz czas się pomalutku zacząć usypiać ..
No to co maczaneczkę Czarowowowje coś taś Tam..
Pach! jeden maszek. MMMMhmm.
Coś słabo kurka wodna!
Po jakichś minutach pięciu jebut lufkę na bucha .
O jak kurna dobsie , o jak piknie no to se muzyczkę to będzie tak cudownie...
Aż tu nagle Achu! Achu! budzę się kasłając w dłonie i pełne ręce tego pysznego jedzonka kurwa!wszystko na biurku pływa ja się duszę wstaję pośzgnołemem się na żygach z podłogi walnąłem nosem krawędź biurka ...
Dobra ogarnąłem siebie i ten chłew dookoła i ostrożnie już jaram se dalej..
Mija godzina a tu jakby mnie pirogen dojechał ? Co jest kurde ? co się dzieje?
drgawki , wymioty gil do pasa..
i tak pare godzin myślałem że wykituje tak na serio pierwszy raz tak bardzo się bałem
że bez karetki się nie obejdzie...
ale jakoś przeszło .
Narzygałem sobie do płuc co spowodowało ogólny stan zapalny,jakiś wstrząs?
tydzien nie mogłem normalnie oddychać i takie tam ,mam szczęście że się obudziłem ... Przestroga dla nowicjuszy a dla mnie gościa z pietastoletnim stażem nagroda Darwina
Rejestracja: 2011
  • 1294 / 15 / 0


kiedy wylałem cały metadon, trafiłem na dołek, dopadł mnie skręt i był tak silny ze uderzyłem głową w ścianę tak żeby stracić przytomność i zabrała mnie karetka
Rejestracja: 2017
  • 838 / 68 / 0


Może zły temat i ten post bardziej pasuje do tematu o fufie, albo przestrogach. Jeśli tak to proszę o przeniesienie.

Mimo, że jak na to forum to nie mam jakiegoś dużego doświadczenia z opio już zdążyłem przekląć pierdolony furanyl fentanyl. Na początku spoko (ofc nie 1 raz paliłem to gówno, za 1 razami było "świetnie"), ale jak zacząłem zamawiać kolejne razy i dopalać trochę zbyt często głównymi efektami były nudności, ból głowy, wkurwienie, ogromna potliwość, momentami kardiofazy , ofc ciśnienie na więcej i skurwysyński osad na gardle i płucach (jako wieloletni palacz z problemami walczący z nałogiem doskwiera mi to mocno (paranoiczno-psychotyczna psychika i przepalone płuca potrafią zrobić robotę w tym temacie, ale bardzo ciekawi mnie faktyczna szkodliwość palenia tego) i faza od momentu wcale nie dająca jakiejś przyjemności. Nic fajnego. Na całe szczęście nie zdążyłem dorobić się pełnoprawnego skręta (wszystkim, którzy zdążyli życzę jak najszybszego wyjścia z tego syfu), ale po kilku dniach zabawy na tramcu, PST i 2 na tym czuje się ogólnie źle, osłabiony, apatyczny, otępiały, poddenerwowany, depresyjny, lekko schorowany, ogólnie struty i nie mam apetytu. RC stymulanty zapewne też dołożyły swoje 3 grosze (chociaż w porę się opanowałem i wyjebałem sporo MDPHP do kibla. BTW mix tych 2 substancji spowodował bardzo przejebany stan z hardcorową kardiofazą i bardzo mocnym bólem głowy na czele, a miał wyjść jakiś bieda speedball ;-) ). Polewka 2ml etizolamu poprawia ogólne samopoczucie, ale jednak zdecydowanie w mniejszym stopniu niż zazwyczaj. Ciekawe co byłoby, gdybym nie posiadał go na stanie.
Dla wielu to pewnie śmiech na sali, ale mnie skutecznie odwiodło od jakiejkolwiek chęci styczności z tym ... czymś i jemu podobnymi.

Ogólnie nie chcę się kolejny raz oszukiwać, że nigdy nie tknę żadnego opio, bo nie wiem tego (maki i tramca już zdążyłem polubić...), ale całym sercem wierzę, że przenigdy nie tknę tego (ani żadnego innego) RC fenta. Tak mi dopomóż Bóg. Myśląc o tym czuję zwykłe obrzydzenie :kotz: .
Rejestracja: 2010
  • 2322 / 357 / 0


post o Fu-F jak najbardziej w temacie bo, mimo, że chyba RC-opio to jednak opio.
Opioidy to zguba - jak nie chcesz mieć gorzej x 100 to uciekaj najdalej. A mak to jest jeszcze bardziej zdradliwy od Fu więc uważaj
Rejestracja: 2015
  • 1206 / 143 / 0


Ja zawsze tylko przeklinałam baby z aptek albo "dostawców". %-D
Posty: 204 Strona 18 z 21
Wróć do „Opioidy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość