DXM - Wątek ogólny

Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 9349 Strona 902 z 935
Rejestracja: 2018
  • 1792 / 372 / 25

Kiedyś był popularniejszy właśnie dlatego, że tyle o tym trąbiono. Dzieciaki widziały w telewizji, że w aptece można dostać jakieś tabletki co dają fazę, to leciały i kupowały kartonami. Zakazany owoc smakuje najlepiej. Nie było wtedy tez ograniczeń wiekowych, gimbaza miała problem z zakupem browarów, natomiast farmaceuci dowodzików nie sprawdzali. Potem wprowadzili w.w. ograniczenia (trzeba mieć 18 lat, max 1 paczka na 1 osobę) i popularność spadła. Przez te wszystkie debilne i tendencyjne artykuły czy reportaże w mediach, a także przez to jak niska była średnia wieku użytkowników DXM, poczciwy kaszlak zyskał renomę 'narkotyku dla gimbusów', co odstraszało użytkowników innych substancji psychoaktywnych. Zdarza mi się z ludźmi rozmawiać o Acodinie, to ich wypowiedzi na ten temat zwykle brzmią tak:
- Acodin? Chujoza, tylko rzygać mi się chciało.
- Aco to pamietam się w gimnazjum brało, jak miałem 14-15 lat.
- co kurwa jak to tabletki na kaszel? Ja bym się bał całą paczkę leków zjeść przecież można od tego umrzeć (po czym taka osoba idzie na dyskotekę w remizie i zjada 6 piguł przez całą noc doprawionych wątpliwej jakości amfetaminą).

Sam poznałem temat DXM dopiero w wieku 19 lat, jak przez przypadek trafiłem na Neurogroove. Zdziwiło mnie, że substancja o której nigdy nie słyszałem ma najwięcej poświęconych sobie trip raportów. Zobaczyłem, że dex jest legalny, przeczytałem kilka TRów i wiedziałem, że chcę tego spróbować. Teraz wiedza o tym, że łatwo można nabyć tak ciekawy środek jest po prostu dużo mniejsza wśród ludzi. Co oczywiście jest dobre: środek jest legalny, łatwo dostępny, ale nie wszyscy o nim wiedzą, więc dzieciaki nie będą sobie krzywdy robić.

A Kapitan Państwo nie wprowadził recepty, bo pewnie koncern dobrze tam lobbuje i smaruje politykom xD Producent dobrze zdaje sobie sprawę, kto jest głównym konsumentem Acodinu/Tussidexu. Poza tym, jest to po prostu dobry środek na kaszel. Spełnia swoje główne zadanie i to najważniejsze.
Rejestracja: 2019
  • 379 / 63 / 0

Nie no, głównie piłem do tego, że to właśnie w tym dziale zaczynałem przygodę z hypem (styczeń tego roku bodajże). Wtedy ten dział wydawał mi się mega żywy, a teraz głównie widzę tutaj te same nicki, coraz mniej chętnych

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o ayahuasce

W ciągu ostatniej dekady nastąpiła ogromna zmiana w amerykańskiej polityce dotyczącej marihuany. Możliwe, że to zapowiedź tego, co może stać się z innymi środkami psychoaktywnymi, które obecnie są zakazane. Publikujemy fragment książki „Gdy rośliny śnią. Ayahuasca, amazoński szamanizm i ogólnoświatowy renesans psychodeliczny”.

Polskie uderzenie w kartel z Medellin, czyli CBŚP wspomina chwile chwały

Wspominkowy artykuł z numeru czasopisma "Policja 997" poświęconego w całości osiągnięciom CBŚP ;)
Rejestracja: 2018
  • 1792 / 372 / 25

A kiedyś jaki Dexeleet dopiero był żywy :) Chyba najpopularniejsza knajpa obok Tasiemca oczywiście. Starzy dexiarze nie siedzą już na forum albo nie jedzą dexa, świeża krew nie przybywa, zostali tylko tacy jak ja co wezmą raz na jakiś czas, a jak już wezmą to nie piszą bo nie ma o czym i z kim. DXMowy paragraf 22. Młodzi wolą kodeinę jeść, ja też w sumie najpierw kodeiny próbowałem zanim dorwałem DXM. Na szczęście to dex bardziej mi się spodobał i dalej jest na podium moich ulubionych używek, choć obecnie jem go praktycznie tylko w mixach i do podbijania psychodelików. Od wakacji raz zdarzyło mi się wziąć 800 mg (chujowa faza, nigdy więcej DexaCaps) i raz 900 mg rozbite na 300 + 600 poprzedzone grejpfrutem. Ten trip był już całkiem przyjemny, ale nie tak mocny jak pierwsza dziewięćsetka i nie tak zajebisty jak pierwsze tripy. Niestety, w moim przypadku DXM solo szybko stracił magię.
Rejestracja: 2017
  • 515 / 60 / 0

Tak! Granice i rekordy! Kto pierwszy, kto pierwszy na toksykologię?!

Dziewczyna jest z rocznika '98, niewiele waży. No, dobra, '98 to 21 lat, po prostu zawsze będę myślał o ludziach urodzonych w tym roku jak o młodszych klasach w szkole, w każdym razie 900 mg to dużo, a dużo to ryzykownie.

Ja najwięcej wziąłem 650. Może nie byłoby źle, ale spaliłem jointa i wpadłem w koszmarną pętlę, doznałem omamów słuchowych, a później odcięło mnie. Najwięcej bez trawy wziąłem 600 w drugi dzień ciągu. Dla zredukowania ciśnienia tętniczego krwi musiałem wypić litr wermutu i było fantastycznie. Ale i po 150 mg czasami męczyłem się z ciśnieniem, a nie miałem jeszcze wazodylatacyjnego nebiwololu. Najbardziej akuratna dawka to kiedyś 300 mg, a dziś 400 mg.

To nie wyścig szczurów.
kiedyslatalem pisze:
Patrzę, że poziom niezmienny od wielu lat - przekrzykiwanie kto więcej wpierdoli ....
Pytanko - jeżeli mod nie przepuści mojego tematu to dostanę jakieś powiadomienie?
Ogólnie to pytałem się o tolerkę po 3 latach przerwy od aco. Wytrzymał tu na forum ktoś tyle bez tych białych skurwysynów?
Rejestracja: 2018
  • 464 / 51 / 0

05 grudnia 2019ImaneAnys pisze:
A Kapitan Państwo nie wprowadził recepty, bo pewnie koncern dobrze tam lobbuje i smaruje politykom xD Producent dobrze zdaje sobie sprawę, kto jest głównym konsumentem Acodinu/Tussidexu. Poza tym, jest to po prostu dobry środek na kaszel. Spełnia swoje główne zadanie i to najważniejsze.
właśnie ostatnio poszedłem serio kupić coś na kaszel i po zapytaniu zaproponowano mi acodin ; ] do tego pani przestrzegła, żeby stosować się do ulotki, bo może wywołać szkodliwe działanie - w tym momencie już nie mogłem powstrzymać uśmiechu i spuściłem głowę w dół ; ]
Rejestracja: 2010
  • 651 / 63 / 22

04 grudnia 2019kiedyslatalem pisze:
Ogólnie to pytałem się o tolerkę po 3 latach przerwy od aco. Wytrzymał tu na forum ktoś tyle bez tych białych skurwysynów?
Ja miałem przerwę 4-letnią. Tolerka raczej nie spadłą/urosła. Po przerwie zarzuciłem 600 mg i było tak samo jak w cotygodniowym dekszeniu.
Rejestracja: 2017
  • 515 / 60 / 0

Ale bym chciał poczuć jeszcze raz to samo, co po pierwszych trzystu miligramach... Sierpień 2017 r., niby tak niedawno, a tak odlegle.
Rejestracja: 2016
  • 1323 / 118 / 0

05 grudnia 2019Baltimore pisze:
Tak! Granice i rekordy! Kto pierwszy, kto pierwszy na toksykologię?!

Dziewczyna jest z rocznika '98, niewiele waży. No, dobra, '98 to 21 lat, po prostu zawsze będę myślał o ludziach urodzonych w tym roku jak o młodszych klasach w szkole, w każdym razie 900 mg to dużo, a dużo to ryzykownie.

Ja najwięcej wziąłem 650. Może nie byłoby źle, ale spaliłem jointa i wpadłem w koszmarną pętlę, doznałem omamów słuchowych, a później odcięło mnie. Najwięcej bez trawy wziąłem 600 w drugi dzień ciągu. Dla zredukowania ciśnienia tętniczego krwi musiałem wypić litr wermutu i było fantastycznie. Ale i po 150 mg czasami męczyłem się z ciśnieniem, a nie miałem jeszcze wazodylatacyjnego nebiwololu. Najbardziej akuratna dawka to kiedyś 300 mg, a dziś 400 mg.
Może dla Ciebie dużo, nie mierz wszystkich swoją miarą. Owszem, pozazdrościć Ci tolerancji/metabolizmu, bo mnie w wieku 14 lat i 50kg wagi dobrze robiło dopiero 450mg przy rzadkim stosowaniu. Zdrowym osobom również DXM nie podbija tak mocno ciśnienia, ja nigdy nie czułem dyskomfortu czy niepokojąco szybkiego bicia serca, dopóki nie zacząłem przygód z proszkami z internetu

Poza tym ciężko to przedawkować, żeby zrobić sobie fizyczną krzywdę. W dodatku, obecnie wymagałoby to niemałego nakładu pieniędzy. Najgorzej jak kogoś opiekun przyłapie na nieogarze, to zaraz pogotowie i totalnie zbędne, acz z pewnością przykre doświadczenie, jakim jest płukanie żołądka. Na szczęście nie miałem z tym styczności

---------

Wszystkim którzy szukają utraconej magii dexa, polecam Opipramol. Wydaję mi się, że to najsilniejszy booster z możliwych. Dzięki niemu zawsze mam fazę jak za dawnych lat, robochód, klatkowanie obrazu i ogólny zajebisty rozpierdol (W głowie także)
Rejestracja: 2019
  • 5 / / 0

05 grudnia 2019rockens pisze:
Może to przez to, że już tutaj w ogóle nie zaglądam, ale czy nie wydaje wam się, że dex stał się jakiś mniej popularny? Ostatni post w "pierwszy raz" 13 września
z mojego punktu widzenia jest tak samo - wątek ogólny zapętla 1000 stron po raz n-ty i trzeba je kasować (a może to były setki?), tematy o dorzucaniu, wzmacnianiu fazy i muzyce. Do tego FAQ obowiązkowy i nic się nie zmieniło na starych śmieciach. Lata szkolne już dawno mam za sobą, dlatego nie wiem czy kolega ImaneAnys ma rację, zwyczajnie już nie obracam się w tych kręgach.

Dla początkujących dodam - latamy tylko i wyłącznie w nocy we własnym łóżku!! W nocy najgorsze co mi się przydarzało to przespać/ominąć połowę fazy (jeżeli zarzuciłem za dużo) i obudzić się nad ranem na powolnym zjeździe. Czasami próbowałem za dnia. Efekt - człowiek się "budzi"/odzyskuje na chwilę świadomość, pierwsza myśl - "aha, już po" i próbuje normalnie funkcjonować. Kolejne myśli - kurwa co się dzieje - niby wszystko jest ok, ale nic nie jest ok. Następne myśli dopiero dnia następnego jak próbujesz ogarnąć to odrealnienie, które ledwo zapamiętałeś z dnia poprzedniego...

3 lata przerwy spokojnie pękły - przez ten czas jedynie :liść: :papieros: okazjonalnie :wino: czuję, że już niedługo znowu polatam... oby tylko wysoko z bezpiecznym lądowaniem.

Pozdro i pamiętaj dzieciaku - szanuj dexa, to nie zabawka, oj nie...
Rejestracja: 2017
  • 469 / 114 / 0

dex jest przepiekny a to , ze niekompetentni ludzie zrobili mu taki PR to inna sprawa :niewiem:
Posty: 9349 Strona 902 z 935
Wróć do „DXM”
Na czacie siedzi 1516 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości