DMT

Organiczne substancje psychoaktywne, oddziałujące na receptory serotoninowe w mózgu.
Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 1843 Strona 181 z 185
Rejestracja: 2009
  • 1903 / 124 / 0


Nie wiem, czy może ryć banię. DMT pewnie nie, choć pewności nie ma. Co do częstotliwości, piszę ze swojego doświadczenia, ale noe muszę mieć racji. Doświadczenie poznajesz, ostrożnie, bo jest bardzo mocne. Potem to chyba ttzeba mieć cel by zapalić, tak to widzę. Co prawda cel można mieć często, można też go nie mieć wcale. No i nie widzę żadnej możliwości uzależnienia, no po prostu to coś diametralnie innego od popularnych używek.

A istot złych nie spotkałem. Nie wiem po co nam pomagaja, kim są, i czy są oświecone. Odbierają złe emocje, oczyszczają wewnętrznie i ogólnie leczą umysł na trudnym do uchwycenia i opisania poziomie. A poza tym nie wiem czy to prawda.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 271 / 16 / 0


Mam to snow DMT, całe 100mg heh
Aż mnie ciarki przechodzą. Zaczynam się bać jak o tym myślę :D
Czyli zaczynać od 5 po 2 razy, potem 10 itd?
Tyle mam wiedzieć?

ps. wczesniej chyba przeczytam ksiazke DMT molekuła duszy, żeby bez sensu nie walić tego xd

Farmaceutyczny gigant oskarżony o wywołanie fali śmiertelnych przedawkowań

Nad potężną rodziną Sacklerów – właścicielami amerykańskiej firmy farmaceutycznej Purdue Pharma produkującej OxyContin – zbierają się czarne chmury. Czy w końcu nadszedł czas, by zapłacili za swoją rolę w rozpętaniu i podtrzymywaniu największej epidemii uzależnień w historii USA?

W Detroit ruszyły dostawy marihuany do domu

Kupowanie marihuany w Detroit stało się niemal tak łatwe jak kupowanie pizzy.
Rejestracja: 2009
  • 1903 / 124 / 0


Polecam żółte DMT z mimozy. Tańsze i noektórzy twietdzą, że lepsze. Oczywiście fajka do mety, możesz kupić ptzez internet z Polski, oil pipe szukaj. Chyba, że masz już fajkę do wapo. Od 10mg start, 5mg nie warto. Wszystko na 1 bucha i ttzymać aż się nie zacznie.

Aha, powyżej 20mg musisz być gotowy na wszystko. Przekonasz się co to znaczy, ale sie nie bój, wszystko będzie dobrze. Powodzenia :)

Jeszcze jedno, ptzed większą dawką weź kilka głębszych wdechów. Podgrzej i dopiero jak zaczną unosić się opary zacznij brać bucha. Delikatnie obracaj kulą, to ma plywać. Ogoeń spory, ale bez przesady. Bańka ma być w płomieniu, noe nad nim. Uważaj tylko by nie podpalić oparów, szkoda materiału i zły smak.
Rejestracja: 2016
  • 334 / 49 / 0


@gazyfikacja plazmy
czyli palenie DMT to prawie to samo co branie ayahuaski ??, a jak z czasem trip z palenia jest krótszy czy taki sam, z aya jest pewnie bardziej intensywny mocno trzepnie użytkownika, tak tylko myślę po w wywarze jest pewnie znacznie więcej niż 20 mg DMT... Na dm można znaleźć od polskiego ven, DMT ktoś wie jak z jakością tego specyfiku jest podobno z mimosy
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 271 / 16 / 0


Ja mam prosto z mimosy od prawdziwego szamana. Mam vaporyzator, on się nie nada?
Rejestracja: 2016
  • 2391 / 485 / 0


Trip DMT jest bardziej intensywny przez co zupełnie różny i znacznie krótszy od tripu z aya (która trwa ~5h),
wjazd palonego DMT: 30 sekund, peak: 5-10 minut, potem ok. 20 minut zejście, after-effects.
Rejestracja: 2009
  • 1903 / 124 / 0


aya nie piłem, ale rozmawiałem z kimś kto pił a nie palił DMT. Opisywałem mu swoje przeżycia a on się śmiał, mówił, ze to zna. Wytłumaczył mi też coś czego nie rozumiałem w doświadczeniu. Czyli doswiadczenia są podobne. Na forum ludzie piszą, że aya dzieje się wolniej. A jak o dawke chodzi, dawka doustnego DMT musi być większa.

Mckenna mówił, że jak nie ma czasu na aya to w waporyzowanym DMT zawarta jest aya skompresowana do 5 minut i doswiadczenie nie jest w niczym gorsze.

Co do czasu działania, różni się przy poszczególnych paleniach. Jak masz 15 minut przed pracą to nie pal, bo może trzymać godzinę pokazując Ci, że zrobiłeś coś nie tak. Raz mi się taki psikus przytrafił, że działało bardzo długo. I chyba faktycznie zrobiłem coś nie tak.

Co do waporyzatora, nie mam pojęcia czy się nada. Pewien jestem tylko, że nadaje się fajka do mety a butelka to słaby pomysł (ktos próbował i mi to mówił).
Rejestracja: 2017
  • 297 / 7 / 0


Gdzies w kuj-pom jest ktos kto posiada to cudo? Mysle ze pomogloby mi w uzaleznieniu np. Od fajek, fety(raz na 2tyg)
Rejestracja: 2011
  • 58 / 14 / 0


Jako osoba która ma na swoim koncie ponad 50 podróży z tą substancją myślę, że mogę udzielić paru porad. DMT i ayahuasca to nie to samo, chociażby z tego względu że aya nie zawiera tylko DMT, znajduje się w niej również bufetenina oraz 5-MeO-DMT, również same inhibitory powodują niewielkie zmiany stanu świadomości, dlatego doświadczenie różni się na wielu szczeblach od tego po czystym związku.

Przebicie się jest niewyobrażalnie intensywnym doświadczeniem i pomimo, że eksperymentacja z mniejszymi dawkami jest zalecana, nie należy się spodziewać że przygotuje nas to na rzeczy, które czekają po przebiciu pewnej bariery. Czy DMT ryje umysł ? To zależy, co przez to rozumiemy. Na pewno jest to substancja destabilizująca nasz przyziemny światopogląd jak nic innego, z czym można się spotkać. Owszem, może być to przerażający moment, tak bywało również w moim przypadku, jednak tylko od danej osoby zależy w jaki sposób sobie z tym poradzi, u mnie nawet te najbardziej przerażające doświadczenia okazywały się bardzo wartościowe na dłuższą metę.

Żeby dotrzeć odpowiednio daleko, wymagane są również jak najbardziej sprzyjające ku temu warunki. Noc, pokój oświetlony słabym, ciepłym światłem (mała lampka lub kilka świeczek) i przede wszystkim, kompletna cisza i spoko, definitywnie najlepiej robić to samemu, jeżeli czujemy się na tyle pewni.

Co do samego sposobu przyjmowania, problem z większością metod polega na tym, że wykorzystują efekt waporyzacji polegający na bezpośrednim podgrzewaniu DMT, a nie konwekcyjnym vaporyzowaniu (za pomocą rozgrzanego powietrza), co bardzo często prowadzi do przypalenia kryształków, zmniejszając tym samym efektywność. Jeżeli stać kogoś na takie cudo jak GVG (glass vapor genie), będzie to zapewne najlepsza opcja, można taki vaporyzer również zbudować samemu, jest to jednak trochę uciążliwe. Jedną z najlepszych opcji która jest tania, bardzo skuteczna i przede wszystkim nie powodu przypalania substancji, dając łagodny dym bez smaku topionego plastiku, są tak zwane enhanced leafs.

Bierzemy jakieś ziółko, które jest w miare delikatne przy paleniu, może być to mięta pieprzowa, podbiał lub dziewanna. Jeżeli chcemy mieć mocny mix odważamy w proporcjach 1:1 ziółek oraz DMT, powiedzmy 50mg podbiału i 50mg DMT, następnie rozpuszczamy kryształki w niewielkiej ilości spirytusu, po czym wrzucamy roślinki i zostawiamy do odparowania, najlepiej użyć jakiegoś wentylatora żeby przyspieszyć proces. I gotowe, taką mieszankę można palić ze zwykłej lufki lub na przykład bonga. Dym jest łagodny, nie wymaga to żadnej specjalnej techniki waporyzacji, po prostu podpalamy i ściągamy bucha, skuteczność jest również niesamowita, o ile z czystymi kryształkami zdarzały się niewypały, w tym przypadku trafiam tam gdzie chcę być za każdym razem ;)

Mam nadzieję że komuś się to przyda, w razie jakichkolwiek pytań chętnie udzielę odpowiedzi :D

Cheers !
Rejestracja: 2010
  • 212 / / 0


[mention]warchlud123[/mention]

Dzień dobry, mam pytanie jakie jest ryzyko, że kupując change dostanę syntetyczne kanaboidy?

Ile changi na 1 raz? (Normalnie biorę 1 kartonik i jest ok)
Czy chanha ma efekty uboczne jak bol brzucha?
Mogę mieć badtripa czy po prostu będę leżał na łóżku z zamkniętymi oczyma?
Mogę coś odjebać typu wyskoczyć z okna po LSD jest bezpiecznie.

Proszę o odp.
Posty: 1843 Strona 181 z 185
Wróć do „Tryptaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość