3,4-CTMP; 3,4-Dichlorometylofenidat

Heterocykliczne substancje psychoaktywne, m.in. fenmetrazyna i metylofenidat.

Moderator: Stymulanty

Posty: 233 Strona 22 z 24
Rejestracja: 2011
  • 1396 / 68 / 0


scr pisze:
piotrek324 pisze:
[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]
Ja pierdolę, przecież tu na zdjęciu jest jakieś 80mg jak nie setka.
Co za sukinkoty, co sprzedają żenione cholera wie czym RCki o nieznanym stężeniu, zamiast sprzedawać czyściocha w normalnej cenie...
Ten sort ma max. 20% czystości.

A potem ktoś przyzwyczajony do żenionego sortu walnie setkę czyściocha i skończy się to w najlepszym wypadku koszmarną psychozą i paroma zarwanymi nockami.
Potwierdzam. Przestraszyłem się jak zobaczyłem taką kreskę na foto 3,4-CTMP.
Nie życzyłbym tego nikomu.
Przestroga przed innymi żeby tego co na zdjęciu nie wciągać!!! Sprawdzajcie od najniższych dawek.

Minęły czasy, kiedy RCki były czyste. Ja miałem jeden z pierwszych sortów w PL i tam "kreska" wielkości kryształka soli kopała odpowiednio. Podobnie zresztą było z 2-DPMP (chociaż w tym przypadku rozcieńczanie by się przydało).
To samo było z MXE i innymi. Teraz nie dość, że dają zanieczyszczone, to jeszcze żenione.
CHI ...
Ogólnie wrażenia miałeś takie, jak po metylofenidacie. Tylko po nim nie ma tylu skutków ubocznych, można normalnie dymać, a także iść spać i zjazdu nie ma w ogóle.
Zresztą jak testowałem 3,4-CTMP to działał dużo bardziej podobnie jak metylo niż etylofenidat.
Tyle, że ogólnie uczucie strucia i długiego dziwnie działania + ta dodatkowa stymulacja (problem ze spaniem, wazo itp.) to lipa.
Rejestracja: 2012
  • 149 / 2 / 0


@CHI: Lepiej bym tego nie ujął. Jak dla mnie lepsze niż kiedyś EPH, a w porównaniu do IPH to w ogóle inna bajka.

Pojedyncza dawka trudna dla mnie do określenia w mg, ale w porównaniu do zdjęcia z poprzedniej strony 1/3 może 1/4, daje ClearHead jakiego doświadczyłem jedynie przy początkach używania EPH. Szybkość kojarzenia faktów, skupienie itp. są na w wiele wyższym poziomie niż przy IPH, słowotok potrafi być chwilami za duży już przy małych dawkach, ale do opanowania. Stymulacja fizyczna jest, ale nie taka jak przy niektórych substancjach typu b-k, tzn. można ją w pełni wybiórczo kontrolować.
Moje ADD/ADHD wymiękło przy tej substancji i poszło sobie w pizdu, no po prostu coś pięknego, kiedyś mogłem pomarzyć o 5-ciu minutach w bezruchu, teraz pół godziny to nie problem. Rozwiązało również problemy z zasypianiem i wstawaniem rano, (jeśli nie jest przyjęte później niż 4h przed snem), po prostu parę minut i odpływam(chociaż puls wyższy), a rano o wiele łatwiej się obudzić. A jeszcze półtora roku temu 2h przewracania się w łóżku nim zasnąłem to był standard, a rano nawet syrena przy łóżku by mnie nie obudziła. A te konowały nie chciały mi MPH wypisać, mimo dobrej i konkretnej argumentacji, ale było minęło.
No co tu więcej pisać, jeśli ktoś chce czegoś do nauki to ta substancja się sprawdzi na pewno lepiej niż IPH ale trzeba uważać na dawkowanie.
Czas działania bez jakiejkolwiek chęci na dorzutkę to 7-8h. Ale całość działania zamyka się w nawet 12h, zależnie od dawki.
Ps. Jeśli ktoś używał EPH to zapewne pamięta to zdenerwowanie/irytację która momentami pojawiała się bez powodu. To w przypadku CTMP tego nie zauważyłem.
Występuje wazokonstrykcja, ale nie jest dla mnie szczególnie dokuczliwa, wystarczy być najedzonym i nie daje się szczególnie we znaki :-D

Btw. Już krąży po ulicy jako feta, osobiście nie próbowałem, ale stan znajomego i to jak długo go trzymało wskazywał na to że właśnie po tym jest.

EDIT:
Zapomniałem dodać że zbyt wysoką dawkę łatwo poznać po szczękościsku, dodatkowo występuje to znane niektórym "oni wiedzą", nieogar umysłowy i delikatne zmiany wizualne. Ogólnie dziwny stan. Chociaż mimo tego nadal nie było nadmiernego speeda fizycznego, taki paradoks :nuts:
Miałem tak pierwszego dnia, jak zasugerowałem się dawkowaniem z fotki. Chyba piotrek324 ma sporą tolerkę, albo słaby sort.
Jeśli ktoś próbuje pierwszy raz to ostrożnie 1/5 tego co na zdjęciu bo mocny szit z tego CTMP. I tak jak mówili poprzednicy, chwilę się ładuje, nawet 45min do pełni działania przy sniff.

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

Plaga dopalaczy w Zawierciu. Biorą nie tylko młodzi, ale też osoby z dziećmi, wnukami

Nieoficjalnie mówi się, że w trzy miesiące po ich zażyciu zmarło tam 18 osób. Problem nie dotyczy już tylko młodych ludzi. Wśród ofiar są ojcowie i matki.
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 10 / / 0


dostałem próbkę (130mg) tej substancji /cut/ w postaci cukru pudru, a nie kryształu jak tu piszecie. myślicie, że towar będzie legit? ctmp nadaje się do waporyzowania? bo planuje zapodać w ten sposób :-D ogólnie już to waliłem 1,5 roku temu, kreske wielkości zapałki i tak mnie wyjebało, że postanowiłem z kolegami iść 10km nad Zalew Wiślany, bo była ładna pogoda, a lepszej scenerii w okolicy nie było %-D przy tym euforia i empatia taka, jakiej nigdy w życiu nie doświadczyłem. tą dawkę zapodałem ok. południa i bez problemu latałem nagrzany do 23, po czym wróciłem do domu i siedziałem przed kompem do 7 rano, a na 8 do szkoły %-D
przed wyjściem zapodałem oralnie połowe tego, co za pierwszym razem, żeby się rozbudzić i ogarnąć. to był błąd. pod koniec drugiej lekcji zaczęło porządnie wchodzić i już nie byłem w stanie normalnie się wysłowić, bo chaos w głowie zajebisty. jako że nie byłem w stanie myśleć racjonalnie, zamiast po prostu spierdolić z lekcji, postanowiłem się zwolnić u dyrektorki (takie zasady były w szkole), bo coś w środku mi mówiło, że jak tego nie zrobię, to zachowam się nieodpowiedzialnie %-D wysławiałem się jak trzylatek, więc od razu zczaiła, że coś jest nie halo. powiedziałem więc, że nie spałem całą noc, bo wypiłem 3 litry energetyka, a rano zarzuciłem kapsa spalacza tłuszczu. zaprowadziła mnie pielęgniarki, która jest najgłupszą osobą w dziedzinie medycyny, jaką znam (wiedząc, że mam nadciśnienie, pompowała ciśnieniomierz za pierwszym razem do 135, za drugim - 155, ostatni raz już z grubej rury bo 180). w międzyczasie przyszedł włefista i pyta co to za spalacz. ja na to, że zamówiłem z forum od typa, który zamawia w usa własne mieszanki już zakapsowane i nie był to byle spalacz, bo mocniejszy od wszystkich dostępnych w pl (dobra ściema, bo takie brałem jak się na siłowni ćwiczyło ;-) ) ogólnie to wszyscy panika w chuj, poza mną, bo nie raz bywało ze mną 10 razy gorzej. wezwali więc pogotowie. sanitariusze na luziku zmierzyli ciśnienie (150) i tętno (105), które dzięki moim staraniom udało się troche uspokoić (wcześniej jak liczyłem, było 120-130). sanitariusze widząc tą panikę wokół i mnie jako najbardziej ogarniętą osobę, pożartowali, pośmiali się wraz ze mną z całej tej szopki i powiedzieli, że nic mi będzie. pielęgniarka natomiast nalegała, żeby zabrali mnie do szpitala, ale panowie na szczęście mieli na nią wyjebane %-D
to nie koniec tej paranoi. zadzwonili po moją matkę, która musiała zwolnić się z pracy tylko po to, żeby mnie odprowadzić do domu, do którego miałem mniej niż 150m. %-D
po tych dwóch dawkach, w ciągu 6 dni udało mi się przespać 8h i przez ten czas czułem się jak żywy trup.
z 1 grama, który zamówiłem, zużyłem z trzema kolegami (dwóch walnęło raz, połowę mojej pierwszej dawki, a trzeci poleciał na grubo, jak ja) ok. 200mg i nikt już więcej nie chciał tego ruszać.
to co zostało, sprzedałem pewnemu debilowi, który na start walnął tyle co ja, ale po chwili dorzucił drugie tyle, bo go nie klepnęło. przestrzegałem go przed tym, bo wchodzi ok. 1h. skutkiem tego były 3 dni latania po mieście, schizy i kilka przestępstw, za które trochę posiedział. na szczęście nic przy sobie nie miał, bo w trakcie fazowania zdał sobie sprawę z tego, że substancja go przerosła i po prostu ją wypierdolił. :-)
to są właśnie powody, przez które tak długo zwlekałem z ponownym przetestowaniem 3,4 ctmp, ale muszę to zrobić, bo jednocześnie sprawiło, że poczułem się najlepiej w całym moim życiu :heart:
przepraszam za historię życia, ale jakoś mnie wena naszła :-D

/cut/ - Wycięto wzmiankę o vendorze. | Marlboro
Rejestracja: 2012
  • 149 / 2 / 0


Po tygodniu testów, muszę was ostrzec przed nieumiejętnymi ciągami, a w zasadzie ich efektami ubocznymi, a mianowicie:
Tak jak pisał @jurnykabanos, jeśli dorzutki są zbyt częste, występuje ogłupienie zamiast poprawy koncentracji.
Działa na tyle długo, że zbyt często tj. poniżej 10h ! przy nawet tak małych ilościach jak (1/4 : 1/5) tego co na zdjęciu kilka postów wyżej (chociaż nwm ile jest CTMP w sorcie który mam, ale za 60zl raczej czysty nie jest).
Nie było aż tak źle jak u @jurnykabanos, ale pod koniec tego rajdu było spore nierozgarnięcie, i pojawiła się nadpobudliwość, występowało też spięcie mięśni chociaż nietypowe jak dla mnie.
Jeśli chcecie używać na co dzień, to uważajcie na spadki cukru, bo wtedy efekty uboczne znacznie przybierają na sile.
Da się doraźnie usunąć uboki, ale i tak później radzę nie dorzucać przez dłuższy czas. U mnie pomogły:
Potrójna zielona herbata, duży posiłek, i moje ulubione przyprawy.
Doraźnie pozbyłem się nieogaru i innych efektów ubocznych, na tyle szybko i skutecznie, że wręcz czułem jak w przeciągu godziny z nieogaru wracam do normy.

Jak przypomnę sobie coś jeszcze to napiszę.
Jakieś pytania ?
Ps. Za to w pierwszych dniach działało fenomenalnie wręcz, ale nieświadomie przesadziłem, i ostatnie dwa dni było nie najlepiej.
Nie ma też jako takiego ciśnienia na dorzucanie, bo efekt pojedynczej dawki długo się utrzymuje, i bardzo powoli opada. Jednak łatwo przesadzić, bo nie widać też kiedy kończy się działanie. U mnie ostatnia dawka była ponad 16h temu, a teraz jeszcze źrenice mam minimalnie powiększone w słabo oświetlonych pomieszczeniach.

/scalam/JS-C

A testerzy z poprzednich postów jak się mają ? Bo jakoś cicho się zrobiło w temacie.

Mam info dla tych którzy testują teraz CTMP i mają IPH na stanie.

Kiedy pojawi się nieogar o którym pisałem ja i poprzednik, proponuję dorzucić małą dawkę IPH, bo mam wrażenie że pomoże i przywróci do stanu w którym można normalnie wyjść do ludzi. Może l-dopa również by się sprawdziła w tym celu.

A sądzę tak dla tego że, podczas mojego pierwszego kontaktu z tą substancją, po paru godzinach od pierwszej dawki, już pojawiły się pierwsze oznaki nieogarniania, choć nie wiedziałem że to ma taką moc, i myślałem że właśnie przestaje działać, więc postanowiłem dołożyć IPH 25-40mg(bez wagi ciężko oszacować) które dobrze znałem, po tym nastąpił powrót do "ClearHead" i było idealnie, nieduża wtedy stymulacja fizyczna z rosnącym nieogarem znowu zmalała.
Zapewne miało to związek z tym że IPH podnosi praktycznie tylko samą dopaminę, i minimalnie noradrenalinę, gdybym wtedy dorzucił CTMP pewnie było by ze mną nie najlepiej, chociaż wtedy nie byłem tego świadom. Ale swoje i tak musiałem odcierpieć, bo tej nocy snu już nie zaznałem.

Także jeśli ktoś chciałby się poświęcić dla nauki, to chętnie przeczytam opinię, czy pomogło, na jak długo, i w jakim stopniu.
Jeśli ktoś się zdecyduje, robi to na własne ryzyko. nie gwarantuje że się nie pomyliłem, a IPH nie wzmocni nieogaru !, Gdyż ja zawsze miałem coś nie tak z balansem neuroprzekaźników, i niektóre substancje działały inaczej niż powinny. Gdyby nie to, nawet bym pewnie nie zajrzał na to forum. :-D

Czy jakiś spec mógłby się odnieść do tego, bo może mam błędne przekonanie że to noradrenalina powoduje ten stan ?
BTW. Czy podniesienie poziomu samej dopaminy, przy już wysokim poziomie noradrenaliny może powodować zwężenie źrenic ?

Ps. Po 18h podałem 10-20mg CTMP, bo było już czuć że kończy działanie, i jak na razie jest idealnie, ClearHead i dobry humorv :-D , nie to co wczoraj :*)

Czas kończyć, bo już zaczynam pierdolić. UWAŻAJCIE Z TYM CTMP, i zaczynajcie od BARDZO małych dawek, jeśli wasz sort nie będzie żeniony to możecie zrobić sobie krzywdę.
Rejestracja: 2014
  • 124 / 1 / 0


UWAŻAJCIE NA TĄ SUBSTANCJĘ I TO BARDZO
NAJBEZPIECZNIEJ JEST OMIJAĆ JĄ Z DALEKA, NA 90% BĘDZIESZ MIEĆ Z NIĄ PROBLEM

Ostrzeżenie:
Nie ważne jaki macie sort na początek maks 10mg i odczekać te 2 godziny co najmniej.
Na tej substancji nie ma żadnego "wjazdu", nie ma euforii, nie ma fali przyjemności, i to może zgubić że dawka nie działa.
Co gorsza, u mnie ładuje się nawet jakieś 3 godziny.

Za pierwszym razem dałem 10mg, poczekałem godzinę, stwierdziłem że nic. Po prostu cchciało mi się coś robić, ale stwierdziłem że to za mało. Dałem 10mg, poczekałem godzinę, efekty podobnie. Dowaliłem do łącznie około 60mg i w ciągu pół godziny się zaczęło. Może lekka euforia, poza tym szybszy głębszy oddech, niepokój, podniesione tętno, szczękościsk. Ogólnie przyjemności mało, ale czułem że robi się grubo i że źle ze mną będzie. Poza tym gruba mania, nieogar, trudności w mówieniu. W tym stanie wypiłem 400ml wódki i zacząłem błądzić po mieście przez całą noc. Wróciłem brudny i stargany. Bez portfela i telefonu, które później przywiozła mi straż miejska, ale 200zł z portfela zginęło. Całe szczęście nie zrobiłem nic głupszego. Potem standardowy zjazd i kac. Ogólnie zacząłem i 15, a następnego dnia o 15 nadal była stymulacja.

Później kolejna próba, niestety nadal za dużo, dawka 40mg. Nieogar, szczękościsk, nieproduktywna faza, samopoczucie jak gówno na zjeździe.

Kolejna próba 20mg. Tak się złożyło, że byłem w towarzystwie, poszło wiele szczerych wyznań, wiele takich na które na trzeźwo bym się nie zdobył. Trochę za dużo powiedziałem, ale nie aż tyle, żebym żałował. Jednak było blisko. Po dwóch godzinach miałem szybszy oddech, zaczynały się problemy z mówieniem, nieogar.

Ogólnie po tych próbach cierpiałem trochę zjazdy, negatywy, nieprzespane noce, lekką dysocjację, bolące zęby, suchość w ustach.

Po paru dniach przerwy dzisiaj o 14:30 zarzuciłem 10mg per nasal i 5 mg p. o. Jest 20:55(!), jestem porobiony trochę za mocno, mam suchość w ustach, wyższy puls, szybszy oddech, ale udało mi się produktywnie wykorzystać fazę. Przy ludziach idzie się zdradzić gadatliwością i uniesionym oddechem, więc przy tej dawce lepiej unikać. Poza tym jest efekt 'oni wiedzą'.

Generalnie 10mg mojego sortu jest mocniejsze niż najlepsza najmocniejsza kawa jaką jestem w stanie sobie zrobić.

Żałuję, że nie mam benzo.
Później będę rano zarzucać 10mg p. r., bo per nasal nieprzyjemnie, per oral niepewnie, a per rectum tylko raz dziennie i wiem że dobrze się wchłania.

Nie mam pojęcia jaka może być czystość mojego sortu, w postaci pudru, równie dobrze może być rozcieńczony mąką ziemniaczaną.
Starałem się to rozpuścić 1g w 100mg wody, ale większość raczej się nie rozpuściła, za każdym użyciem wstrząsam butelką. Nie wiem czy wina słabej rozpuszczalności czy tego że to wypełniacz się nie rozpuszcza.
Nie wiem czy 3,4-ctmp jest rozpuszczalne w tłuszczach, wtedy byłoby wiadomo czy może się odkładać. Ogólnie czy ktoś wie jak to jest metabolizowane o ile wogóle?
Rejestracja: 2015
  • 32 / 1 / 0


Dobra ,po cenie i dostępności tematu w pl wygląda na to że ja i CHI mamy ten sam sort /cut/ Ja tam podtrzymuje to co na zdjęciach wstawiłem ale przed sniffem polecam kontakt z lekarzem lub farmaceutą bo albo jestem przećpany albo sie sypneło komuś wypełniacza więcej :D Nie wiem czy było ale na romantyczne spędzanie wieczorów nie polecam z wiadomych powodów. Czyli jak ktoś nie wie niech próbuje i potwierdzi moją opinie i tu napisze :)

nie podajemy źródeł/JS-C
Rejestracja: 2012
  • 149 / 2 / 0


Jeśli szukacie czegoś do ciągu to na prwno nie tego, wgl proponuje wyjebac do kosza, chociaż jeszcze 2 dni temu bym tak nie powiedział.
Rejestracja: 2012
  • 149 / 2 / 0


Proszę o scalenie postów.

A więc powtórzę to co już było mówione wiele razy, uważajcie z tym jak z ogniem na stacji benzynowej.
W ciągu ryje banie dosyć mocno, tryb oni wiedzą wychodzi na pierwszy plan nawet przy ostrożnym dawkowaniu. Po kilku dniach mozna pierdolic takie głupoty o których byśmy normalnie nie pomyśleli, i nie bardzo idzie nad tym zapanować. Lepiej mieć benzo na wszelki wypadek, bo mozna się przejechać, łatwo się zdradzić z tym że jesteśmy na czymś, nawet jeśli bardzo się pilnujemy. W moim odczuciu podnosi głównie poziom noradrenaliny, dopaminy w o wiele mniejszym stopniu. Rozgadanie i zdenerwowania na wszystko do okola jest duże lub b.duże. Podnosi okrutnie ciśnienie, ostatnio jak mierzylem na 'spokojnie', było 17x/9x, wazo to standard, nie wolno dopuszczać do tego byśmy byli głodni, bo uboki bardzo się wzmacniają.
Na razie to by było na tyle, jak sobie coś jeszcze przypomnę to dopiszę.
Rejestracja: 2011
  • 1396 / 68 / 0


Nie ma czegoś takiego jak "efekt oni wiedzą", ten efekt jest tylko w twojej głowie. Po fenidatach nie jest możliwe, żeby ktoś się zczaił, że coś brałeś.
Zdradzić możesz jedyny sam siebie.

Możliwe jest jednak złapanie psychozy postymulantowej przy silnym działaniu dopaminergicznym przez długi czas, przez odwodnienie, braki snu itp.
To przeczy twojej teorii, że środek działa słabo na dopaminę :)

Jeśli twoja dieta jest OK, nawodnienie, dbasz o sen (nie zarywasz nocek itp.) to możliwe, że masz genetyczne predyspozycje do psychoz lub przeczulone receptory D2 przez inne stymulanty (przeszłość).
Możliwe też, że bierzesz za duże dawki.

Największy problem jest jednak w twojej psychice. Ja robiłem ciągi na 3,4-CTMP. Ba, robiłem i ciągi na dużo bardziej psychozogennym 2-DPMP.
Nawet kiedy doprowadziłem się do psychozy z ostrego odwodnienia po tygodniu picia i brania stimów bez supli, nie miałem "efektu oni wiedzą", bo w przeciwieństwie do ciebie ja się nie boję tego, że ktoś może się dowiedzieć, że biorę legalne środki. Mało tego - całe moje otoczenie wie o tym, moja rodzina też wie. Prawda jest lepsza niż konspiracja.

Jak mieszkasz z rodzicami (haha) to najlepiej powiedz im, że brałeś legalne leki stymulujące. To może pomóc ci działać w zgodzie ze spizdowaconą psychiką.

Każdy stymulant jest niebezpieczny jeśli bierze go osoba ze słabą psychą, tendencją do psychoz lub z przypadkami schizofrenii i innych chorób psychicznych w rodzinie.
Jeśli ktoś jest w tej grupie to dla swojego dobra nie powinien ze stymulantami zaczynać.

Podsumowując: nie ma czegoś takiego jak efekt "oni wiedzą", efekty psychozy postymulantowej są indywidualne, jedni uciekają przed UFO, drudzy myślą, że zaraz wejdzie do nich policja i zabierze LEGALNE środki i zamknie ich w pace za posiadania 100 mg 3,4-CTMP, albo że ich kamerują i nagle cały świat interesuje się jakimś ćpunem, który nie stanowi zagrożenia dla systemu.

Ludzie ze zdrową psychą (jak ja) w przypadku psychozy po prostu odczuwają dużą niechęć do ludzi, ew. strach, poczucie niebezpieczeństwa, zbyt dużej uwagi wokół.
Mogą wystąpić oczywiście też omamy słuchowe i/lub wzrokowe, każdy zawsze walczy ze swoją psychiką w jakiś sposób. Ale osoby ze zdrowszą psychiką potrafią odróżnić realne zagrożenie i nie mają takich krzywych faz jak "oni wiedzą", bo mają to w dupie nawet podczas psychozy. Rozumiesz?

Pracuj nad swoją psychiką i nie będziesz miał takich problemów.
Jednak sam fakt, że doświadczyłeś psychozy, oznacza że jesteś albo podatny, albo nie dbałeś o siebie, albo wziąłeś tego środka dużo za dużo, oraz że 3,4-CTMP działa silnie dopaminergicznie (bo działa).

Ja też odradzam 3,4-CTMP, ale z innego powodu. Środek ten powoduje uczucie "strucia" organizmu, grupa chlorowa na pewno jest bardzo niekorzystna. Jednak od czasu do czasu doraźnie działa świetnie i długo. Jak brać to minimalne dawki i tylko sniffem.

scr

Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 1989 / 93 / 0


Tyler Durden pisze:
Nie ma czegoś takiego jak "efekt oni wiedzą", ten efekt jest tylko w twojej głowie. Po fenidatach nie jest możliwe, żeby ktoś się zczaił, że coś brałeś.
Zdradzić możesz jedyny sam siebie.
Jest możliwe, człowiek porusza się charakterystycznie, szybkie i nerwowe ruchy, sposób mówienia. I to już przy niewielkich dawkach EPH. IPH podobnie, a nawet jeszcze bardziej to widać.
Przy 3,4-CTMP wystarczy rąbnąć ciutkę za dużo i oczy są szklane, a źrenice rozszerzone.

Akurat ta substancja wywołuje efekt "oni wiedzą" i to na dłuższy czas,bo długo trzyma. "oni wiedzą" - czytaj paranoję z lękowymi zwidami i halucynacjami, a jak sobie dodasz specyficzny body load i odrealnienie jakie ona funduje to nie jest za ciekawie. Oczywiście "oni wiedzą" ma wiele osób, ale są też tacy co mają inne lęki. Jeden gość opisywał gdzieś w wątku o psychozach po alfie, że spał z nożem pod łóżkiem, bo ciągle słyszał jak ktoś się do niego włamuje.
Posty: 233 Strona 22 z 24
Wróć do „Morfoliny, piperydyny”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość