Detox - wątek ogólny

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 2712 Strona 265 z 272
Rejestracja: 2010
  • 2374 / 375 / 0


31 lipca 2019nieprzysiadalna pisze:
@AlienForms to wspaniale, dzięki, że napisałeś i przywróciłeś wiarę, że jednak się da :)
Powiesz coś więcej o procedurze kwalifikacji? Sam wywiad? Testy? Musiałeś dostarczyć jakąś dokumentację?
U nas też wizyta jutro, oby tylko nie marudzili z powodu tej bupry...
Powodzenia!
Nie, żadnej dokumentacji - tylko dowód. Wywiad to chyba standardowy. Pierwsze pytanie to co mnie tutaj sprowadza, więc powiedziałem, że chciałem dostać się na program metadonowy. I pani doktor na to tylko, że OK, że jestem w dobry miejscu. No i dalej swoją opio-biografię przedstawiłem itp. Wiem, że zwracają uwagę czy ktoś nie ładuje dodatkowo benzosów. Bo kilka razy się o to pytała i dodatkowo jeszcze badania będę mieć jutro przed syropem. No i w sumie tyle - 30 minut rozmowy i wszystko było załatwione. Bez żadnych wymysłów, że metadon to nie bo coś tam, albo żeby najpierw spróbować tego czy tamtego... Co dwa tygodnie jest spotkanie z lekarzem prowadzącym, takie kontrolne a po miesiącu podobno dostaje się już na wynos.
Jutro napiszę coś więcej jak będę już po syropie
Rejestracja: 2019
  • 35 / 6 / 0


A gdzie to jest w Warszawie ? Może ja niepotrzebnie wywalam kasę ?
Codziennie płace za coś, co się należy jak psu micha.
Jak nie trzeba udowadniać, że się nie jest wielbłądem i potwierdzać paręnaście razy rożnymi kwitami, to se tak myślę, dlaczego by nie ?

Lewico, dlaczego się boisz marihuany?

Jaś Kapela przypomina Lewicy o polityce narkotykowej, bo chyba zapomniała.

Kto doświadczył tego głodu, może uczestniczyć w naukowym projekcie UMK

Zakład Pielęgniarstwa Psychiatrycznego Collegium Medicum UMK zaprasza do udziału w badaniu. Poszukiwani są mężczyźni w wieku 23-64 lata, którzy przeszli alkoholowe leczenie odwykowe.
Rejestracja: 2010
  • 2374 / 375 / 0


Właśnie chlapnałem 30ml i wracam do roboty :) Miał być jakiś lekarz, który miał mi zrobić test czy benzosow nie wrzucam i mnie poobserwowac przez 2h ale nie było.. A może był ale nie pytałem :)
@up to jest na ul. Jagiellońskiej 34. Jak kupujesz syrop na "ulicy" to bez sensu... Idziesz na spotkanie, mówisz co i jak i na drugi dzień masz za free

Aha - i btw - to bardzo tam czysto, tak nowo, schludnie - to jakiś nowy obiekt jest. Jak byłem parę razy na Nowowiejskiej to tam ten odział substytucyjny to masakra.... Jak koszary w XIX wieku ;) I w ogóle ludzi nie było - jak wychodziłem to przyszła jakaś młoda rodzina też na syrop. Tak że polecam te miejsce
Rejestracja: 2016
  • 499 / 53 / 0


To może jakaś tendencja nowa że punkty metadonowe ,są czyste i miłe dla oka..w moim miasteczku też jest na poziomie ,i do tego obsługa bardzo miła i pomocna,raczej starają się iść na rękę niż rzucać kłody pod nogi.
Rejestracja: 2009
  • 618 / 30 / 0


Oficjalnie stwierdzam że z ostatniego lipca na 1 sierpień rzuciłem picie i palenie i mixy obu.
Rejestracja: 2018
  • 24 / 12 / 0


Gratuluję wszystkim którym udało się wyjść z gówna i serdecznie życzę powodzenia tym którzy sie z nim zmagają. Mi osobiście udało się rzucić trawe i benzo, zostały tylko opio ale z nimi nie walcze a raczej nie jestem zdolny. Pamiętajcie liczy się chęć i wiara że wyjdzie.
Rejestracja: 2018
  • 4 / / 0


Hej wszystkim. Zwracam się z nietypowym pytaniem, ale do rzeczy.
Mam przyjaciela, któremu spierdoliło się życie. Stracił pracę, mieszkanie, narobił sobie długów i cały czas leci w ciągu na mixach różnego rodzaju. Nadchodzi zima i razem z innymi ziomkami zaczynamy się martwić, bo co raz mniej osób chce go nocować. Próbowaliśmy z nim rozmawiać, pomóc mu znaleźć pracę, itp. ale zawsze się wkurwia i obraża. Ostatnio padł pomysł: wyślijmy go na odwyk. Dla mnie to słaby pomysł, bo próba wysłania kogoś na siłę jest przegięciem. Szkoda, żeby się wykończył, bo widać że ucieka od problemów w rzeczywistości za wszelką cenę. Jedyne na czym mu zależy to muzyka, ale też jest z tym co raz trudniej u niego, bo chodzi wystrzelony i nie ogarnia.

Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji? Może jest ktoś w stanie doradzić, albo opowiedzieć jak to było rozwiązane u kogoś innego?

Nie chcemy żeby się zmarnował, ale też nie chcemy mu zaszkodzić.

Z góry dzięki za odpowiedzi.

Blu

Rejestracja: 2007
  • 2939 / 166 / 0


Szkodzicie mu nocując go i przez to umożliwiając taki tryb życia. Po co gość ma się leczyć czy oragniać skoro może chlać, ćpać i mieć wyjebane. Zawsze jakiś ziomuś poratuje, co nie?
Rejestracja: 2019
  • 9 / 2 / 0


10 września 20193D31M4NN pisze:
Ostatnio padł pomysł: wyślijmy go na odwyk. Dla mnie to słaby pomysł, bo próba wysłania kogoś na siłę jest przegięciem. Szkoda, żeby się wykończył, bo widać że ucieka od problemów w rzeczywistości za wszelką cenę.
Wysłanie kogoś siłą na odwyk to komplikacje jeśli chodzi o polskie prawo, ale poza tym twoja moralność jest skrzywiona jeśli uważasz że gościowi bardziej pomoże ćpanie i miksowanie czego się da, spanie po ludziach i zagłębianie się w uzależnieniu oraz depresji niż odwyk, który jest właśnie po to, żeby poradzić sobie z problemami.
Uświadomić go że ma problem, pokazać jak to jest spać samemu zaćpanym na ulicy i przekonać do odwyku.
Rejestracja: 2018
  • 4 / / 0


Dlatego wolę zapytać. Nie chcę pogorszyć sytuacji. Nie mówię, że takie przechowywanie i przyzwalanie na ciągi jest lepsze od odwyku. Po prostu nic na siłę. Zastanawiam się jak mu to uświadomić, że ma problem i że odwyk nie jest horrorem. Czytałem już o ośrodku w Nowym Dworku, gdzie jest ta salka muzyczna, a ludzie którzy tam byli też sobie zachwalają warunki.
Posty: 2712 Strona 265 z 272
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości