Czy żałujesz, że spróbowałeś opioidów? (ankieta)

Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 82 Strona 6 z 9

Jak długo bierzesz opioidy i czy żałujesz, że ich spróbowałeś?

4%
Biorę przez mniej niż 6 miesięcy i żałuję
10
14%
Biorę przez mniej niż 6 miesięcy i NIE żałuję
32
4%
Biorę od 6 do 12 miesięcy i żałuję
8
11%
Biorę od 6 do 12 miesięcy i NIE żałuję
25
5%
Biorę od roku do 2 lat i żałuję
12
13%
Biorę od roku do 2 lat i NIE żałuję
30
12%
Biorę od 2 do 5 lat i żałuję
27
16%
Biorę od 2 do 5 lat i NIE żałuję
35
5%
Biorę od 5 do 10 lat i żałuję
12
7%
Biorę od 5 do 10 lat i NIE żałuję
15
5%
Biorę przez więcej niż 10 lat i żałuję
11
3%
Biorę przez więcej niż 10 lat i NIE żałuję
7

Liczba głosów: 224

Rejestracja: 2016
  • 57 / 4 / 0


Mimo iż opioidy nauczyły mnie pokory, mimo iż spojrzałam dzięki nim na zagadnienie uzależnienia z szerszej perspektywy, mimo iż doświadczyłam czegoś nowego (a przecież, teoretycznie, nowe doświadczenia zawsze nas rozwijają)...

...to żałuję. Żałuję, że w ogóle spróbowałam.

Wolałabym wieść nudne, może nawet nieszczęśliwe życie, ale bez tej kuli u nogi, bo teraz i tak moje życie jest nudne i nieszczęśliwe, a na dokładkę męczę się z uzależnieniem. Tych kilka, kilkanaście, a nawet i kilkadziesiąt chwil wypełnionych "chemicznym szczęściem" nie było tego wartych.

Magia opioidów szybko się kończy. Pozostają pustka i ciężar. Nie mniej, nie więcej.
Rejestracja: 2007
  • 806 / 21 / 0


i sranie, nie zapominaj o sraniu

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Policjanci po służbie zlikwidowali plantacje konopi indyjskich

Gubińscy policjanci, przebywając w czasie wolnym od służby, ujawnili w lesie na terenie gminy Gubin uprawę krzewów przypominających konopie indyjskie.
Rejestracja: 2016
  • 57 / 4 / 0


Jedno jest pewne w życiu opiatowca: zawsze są z tym problemy. Albo nie możesz lub masz to konkretnie utrudnione (chociaż zauważyłam, że im dłuższy staż, tym mniejsze z tym problemy; wystarczy odczekać kilka godzin po "zopioidzeniu"/"zopiaceniu" się - na całe szczęście, bo w innym wypadku osobnik lubujący się w ciągach nigdy by tego zaszczytu nie dostąpił, co mogłoby się zapewne skończyć dla niego nieciekawie %-D), albo owszem, możesz, ale aż za bardzo i za często, niż byś sobie tego życzył... %-D Ze skrajności w skrajność... Mniejszej, większej, ale zawsze.
Z dwojga złego wolę opcję pierwszą, zresztą praktykuję ciągi wieloletnie, więc mój organizm wielkiego wyboru nie ma :cheesy:

To jest zresztą jedno z tych słów, które często przychodzą mi na myśl, kiedy myślę o opioidach. Sranie i dylematy z nim związane... :finger:

Tak więc sami widzicie: pustka, ciężar i... gówniane skrajności. I jak tu nie żałować tej decyzji?
Rejestracja: 2016
  • 9 / 1 / 0


Czy żałuję tego, że przez 3 lata napierdalałem, a w wieku 20stu lat rozpocząłem 18 miesięczną terapię? W chuj, w tamtym okresie. Teraz jestem bogatszy o lata świetlne od swoich rówieśników względem charakteru i dążeniem do celu. Jak się mają do tego opiaty? Jak trucizna, którą sam musisz wyssać z własnych żył by przeżyć.
Rejestracja: 2015
  • 884 / 172 / 5


Reasumując:
Żałuje 44% biorących od 0 do 6 miesięcy.
Żałuje 21% biorących od 6 do 12 miesięcy.
Żałuje 41% biorących od 1 roku do 2 lat.
Żałuje 43% biorących od 2 lat do 5 lat.
Żałuje 43% biorących od 5 lat do 10 lat.
Żałuje 64% biorących powyżej 10 lat.
Spoiler:
Rejestracja: 2015
  • 340 / 12 / 0


Nie zaznaczę nic, bo nic nie pasuje. Nie żałuję, bo potrafiłam sobie postawić granicę i biorę opio w chuj rzadko. Nie jest to moja grupa substancji, może dlatego. W każdym razie ciekawe doświadczenie. Raczej w nie nie wpadnę (nigdy nie mów nigdy), ale nie odpowiadają mi na tyle, żebym za nimi biegała. Zatem nie, nie żałuję.
Rejestracja: 2013
  • 424 / 10 / 0


Gdy jestem nacpany to nie żałuję ale na skrecie już tak
Rejestracja: 2010
  • 2649 / 128 / 0


Był już identyczny temat (pamiętam bo się w nim dość obszernie wypowiedziałem), przyznać się kto go zajebał.

A wracając.. z jednej strony żałuję, bo zabrało mi to w chuj hajsu, sporo nerwów, siły, czasu (jak ktoś nie jest dilerem albo nie zarabia tych 2k mieszkając samemu to musi się sporo nakombinować żeby mieć codziennie czy to na 600mg kody czy MST-ka 200) i chuj wie czego jeszcze. Zaś z drugiej lepsze to niż wjebanie w stymulanty, przynajmniej człowiek mózg (nie mylić z umysłem -> spojrzeniem na świat -> wypaczeniem emocjonalnym, itp, itd) ma sprawny i nie robi się z niego kisiel po paru latach wciągania jakiś wynalazków. W moim ĆV przewinęły się następujące opio:
- kodeina (nagminnie)
- tramadol (kilkanaście razy)
- dihydrokodeina (trzy razy)
- PST (kilkadziesiąt razy)
- buprenorfina (kilkadziesiąt razy)
- makiwara (jeden raz, smaczna była)
- morfina (paręnaście razy)
- acetylowana morfina (dwa razy)
- butyr-fentanyl (dwa razy)
- acetyl-fentanyl (jeden raz)
- U-47700 (jeden raz)
- MT-45 (jeden raz)
- tianeptyna* (kilkanaście razy)

*
Spoiler:
Z opio znam się aż za dobrze od ponad 6-ciu lat. Syntetyki mi nie podeszły, tramal jako tako, dopiero po o-demetylacji podoba mi się jego profil działania. Gdybym z wszystkich opio jakie są na świecie miał wybrać jeden, który będę brał do końca życia to byłaby to oczywiście morfina (czasami doprawiona paroma kroplami bezetu ;)).

Na ten moment czekam na miejsce w ośrodku, bo nie chcę już ćpać w ciągach. Fajnie byłoby weekendowo skuć się weedem i tylko (lub aż) tyle, opio wprawdzie można brać na sportowo ale tylko do czasu (zwłaszcza jak ktoś już wcześniej był od nich uzależniony). Wychodzi na to, że jadąc do ośrodka będę musiał się pożegnać z opio na zawsze. Ale gdy będę miał wyznaczony termin z np miesięcznym wyprzedzeniem to przez ten miesiąc dopierdolę do pieca aż do czerwoności :diabolic:
Rejestracja: 2016
  • 81 / 2 / 0


Klepsydra pisze:
Reasumując:
Żałuje 44% biorących od 0 do 6 miesięcy.
Żałuje 21% biorących od 6 do 12 miesięcy.
Żałuje 41% biorących od 1 roku do 2 lat.
Żałuje 43% biorących od 2 lat do 5 lat.
Żałuje 43% biorących od 5 lat do 10 lat.
Żałuje 64% biorących powyżej 10 lat.
Spoiler:
Po co to właściwie napisałaś? przecież każdy może sobie to sprawdzić patrząc na ankietę :nuts:
powiedz lepiej czy ty żałujesz :-p
tur3k pisze:
Zaś z drugiej lepsze to niż wjebanie w stymulanty, przynajmniej człowiek mózg (nie mylić z umysłem -> spojrzeniem na świat -> wypaczeniem emocjonalnym, itp, itd) ma sprawny i nie robi się z niego kisiel po paru latach wciągania jakiś wynalazków.

Ja już sam nie wiem, co jest gorsze, ale przeraża mnie jak opio potrafią wyprać człowieka z emocji i jakiejkolwiek empatii czego przykładem są blueberry i sprawdzone_info. Do jakiej socjopatii prowadzi uzależnienie od opiatów? Zastanawiałeś się kiedyś nad tym? Ja mam wrażenie, że ludzie których wymieniłem to socjopaci i są nimi przez uzależnienie od opio (no bb już nie bierze, ale i tak jest socjopatką). Stymulanty są paskudne, bo bardzo szybko doprowadzają człowieka do ruiny i to jest fakt, mimo że nie uzależniają fizycznie, ale co się dzieje nawet po tygodniu ciągu??? Wychudzenie, brak snu, przemęczenie, odwodnienie, smród, brud, psujące się zęby, wzrok psychopaty, paranoje, schizy, drapanie się, można wymieniać i wymieniać. Opiaty zdaje się konserwują człowieka :D robią z niego taką mumię, ale to nie jest fajne gdy się pomyśli właśnie z tej drugiej strony czyli całkowitego wyprucia z emocji i empatii, że człowiek już nie jest w stanie współczuć drugiemu i myśli tylko o sobie i żeby mu było dobrze nawet gdy już nic na niego nie działa. To co napisałeś czyli że mózg pozostaje sprawny i nie traci się inteligencji, to to się zgadza przynajmniej z tego co zauważyłem i osoby, które znam stąd czy z reala co długo biorą opio to faktycznie ich umiejętności logicznego myślenia się w sumie nie zmieniły, co najwyżej mają lenia i nie chce im się myśleć nad czymś, ale to nie znaczy, że już nie potrafią. Kończąc te gadkę to mogę tylko powiedzieć, że to wprucie nie jest według mnie warte tego całego sztucznego szczęścia i żałuję, że spróbowałem choć ja to jestem z natury stymulantowcem i mam nadzieję że żadnego silniejszego niż koda/tramal/pst opio nigdy nie tknę.
Rejestracja: 2007
  • 806 / 21 / 0


Czy żałujesz, że napisałeś powyższy post?
Posty: 82 Strona 6 z 9
Wróć do „Opioidy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: mekka i 1 gość