Czy pozwolisz swojemu dziecku brać narkotyki ?

Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 1055 Strona 102 z 106
Rejestracja: 2011
  • 13 / 1 / 0

Zależy jakie i w jakim wieku dziecko. Jakby mi mały nerd rósł to ok, nie zachęcałbym i nie inforował za bardzo (sam, jak byłem małym nerdem to się dowiedziałem o dragach ze szkolnych pogaduszek jaka to marihuana zła, a LSD to już w ogóle gwóźć do trumny). Jak by mi rósł jakiś bardziej hipis to pewnie byłaby poważna rozmowa i może co nie-co współnie. Zależy na ile dojrzałe to moje dziecko by było i czy miałbym powody żeby podejżewać, że już coś bierze, czy tylko szpanuje określonym stylem.

Bo zakazany owoc najlepiej smakuje. I nie ma sensu kategorycznie zakazywać czegokolwiek, chyba, że da się to wyegzekwować w 100%.
Rejestracja: 2016
  • 101 / 2 / 0

zadowolony nie będę. ale i tak by je pewnie brał, ważne zeby uswaidamiac i rozmawaic dzieci i poświecac im sporo uwagi ;-)

Nie takie halucynogeny straszne, jak je malują

Związki halucynogenne kojarzone są przede wszystkim z ich rekreacyjnym przyjmowaniem. Jednakże informacje zarówno na temat mechanizmu działania, jak i właściwości farmakologicznych halucynogenów są znacznie mniej rozpowszechnione. Większość dotychczasowych badań skupiała się na spektakularnym działaniu związków halucynogennych, pomijając ich interesujące właściwości uzyskiwane poprzez zastosowanie niższych dawek, tzw. mikrodawkowanie. Obecnie obserwuje się nawrót zainteresowań związkami halucynogennymi w zastosowaniach medycznych, o czym świadczy wiele publikacji naukowych.

Kokaina ukryta w ziarnach kawy. Włoska policja udaremniła przemyt

Ziarna kawy faszerowane kokainą, przemyconą z Kolumbii, skonfiskowała w piątek policja we Włoszech. Niedaleko Florencji zatrzymano mężczyznę, który sprowadzał do kraju ukryte w ten sposób narkotyki.
Rejestracja: 2015
  • 54 / 5 / 0

Zależy które. Będe uświadamiał by starał/a się mimo wszystko zostać przy naturze bądź jak najbliżej. Z całego serca będe odradzał glutowi ketony i inne totalnie syntetyczne ścierwa
Rejestracja: 2016
  • 143 / 4 / 0

sorenquist pisze:
Zależy na ile dojrzałe to moje dziecko by było i czy miałbym powody żeby podejżewać, że już coś bierze, czy tylko szpanuje określonym stylem.
Problem w tym, że rodzice najczęściej kompletnie nic o swoim dziecku nie wiedzą. Wydaje im się, że zauważą, będą w stanie zareagować. Oczywiście ktoś, kto przedtem w tym siedział ma pewną przewagę, ale techniki kamuflażowe można udoskonalić do perfekcji.
Rejestracja: 2011
  • 70 / 3 / 0

Ja na pewno kupie dziecku Alfe romeo zeby nie miało pieniedzy na narkotyki,model Lavetta z systemem doswietlania lawet xD

A tak na poważnie to duzo bym rozmawiał o tym z dzieckiem aby je uswiadomic ze wszystko jest dla ludzi ale z głową na karku
Rejestracja: 2016
  • 54 / 3 / 0

Nie chciałabym by moje dziecko brało narkotyki.
Będę zabraniać to oczywiste.

Ale 16/17 lat gdy osiągnie.
Będzie szedł na imprezę.
Powiem o pilp pigulach fecie.
Jak działa itp
Ze wszystko jest dla ludzi ale z głową.
Ze nie chciałabym by prowal.
Ale jeśli już się zdecyduje to " z głową" - chociaż co do narkotyków to nie ma czegoś takiego jak z głową
Rejestracja: 2016
  • 262 / 7 / 0

@up zamierzasz wyizolować dziecko od rówieśników? Uważasz, że przed 15 rokiem życia nie dowie się o narkotykach? Trzeba jak najwcześniej uświadamiać, dopóki kolega z ławki nie wpadnie przypadkiem na hajpa, albo ktoś mu podpowie, że coś ciekawego starszy brat mu dał spróbować, czy nie wiem co, ty dowiedziałaś się o dragach w 16 roku życia od mamy?
Rejestracja: 2011
  • 13 / 1 / 0

Na co wcześniej za bardzo nie zwróciłem uwagi to to, na ile może się zmienić społeczeństwo. Ja nie planuję dzieci przynajmniej przez 10 lat, a ponieważ mieszkam za granicą to może może coś się zmieni w polityce narkotykowej. Na pewno w pewnym momencie będę musiał wyjaśnić, że są używki bezpieczniejsze niż alkohol, a wszystko i tak zależy od dawki. A jeśli jednak będą mi dzieci bałamucić narkogoglami i kacić smutnymi filmami o dopalaczach to będę wolał być fajnym tatą i jakimś małym kawałkiem grzybka czy kwasa podzielić. Lepiej żeby dziecko spróbowało z zaufanego źródła niż z ulicy. I lepiej żeby psychodelik niż jakaś mieszankę. A z drugiej strony? Nie chciałbym, żeby robiło to przed 20-25 rokiem życia... Ale kogo oszukujemy...
Zresztą zrobiłbym poważny reaserch o wpływie różnych substancji na rozwój dziecka - właściwie od tego bym pewnie zaczął.
Rejestracja: 2016
  • 17 / / 0

To zależy od wielu czynników i substancji, które miałoby zażywać rzeczone dziecko. Gdyby popalało trawkę na studiach i ogarniało dobrze rzeczywistość to możliwe, że nie czepiałbym się bardzo.
Rejestracja: 2014
  • 44 / / 0

Wiedząc jak może wyglądać po różnych substancjach pewnie bym przymykał oko czasami, ale gdy tylko zobaczę problem, brak umiaru zareaguję. Najważniejsza jest wiedza i rozsądek w używaniu, zwłaszcza gdy w młodym wieku działa się impulsywnie i pod presją otoczenia.
Posty: 1055 Strona 102 z 106
Wróć do „Substancje psychoaktywne”
Na czacie siedzi 1344 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości