Czy pozwolisz swojemu dziecku brać narkotyki ?

Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 1048 Strona 101 z 105
Rejestracja: 2014
Użytkownik nieaktywny
  • 2778 / 215 / 0


FidelGastro pisze:
Ciekawe co przyszłe pokolenia będą ładować po kulfonie.
Pewnie jakies Difluoromethylenodioksypyrolidinovalerofenony haha
Rejestracja: 2012
  • 93 / 10 / 0


Nie wyobrażam sobie powiedzieć swojemu dziecku ze mama była wjebana w cięższe narkotyki. Normalnie byłoby mi mega wstyd i jak ten dzieciak potem ma mieć do mnie jakikolwiek szacunek?
Mega ciężka rozkmina

Co innego moja mama, przyznała mi się ze jarała parę razy trawkę i raz z koleżanką wypiły po syropie na kaszel. To jeszcze nie jest taka tragedia, to jeszcze jest zdrowe.

Ale wyglaszać wykład o mechanizmach uzależnienia na podstawie własnych doświadczeń? Już prędzej bym zaprosiła wujka co też ćpał niech on opowiada. W końcu to nie moja wina że mam kumpla narkomana.

Zastosowanie substancji psychoaktywnych w medycynie

Czasami działanie psychoaktywne jest skutkiem ubocznym substancji, a czasami właśnie ten wpływ jest pożądanym działaniem sprawiającym, że dana substancja jest lekiem.

Steward skazany za przemyt narkotyków

Steward linii Air Asia, który w grudniu 2018 r. na lotnisku w Perth w Australii został przyłapany podczas przemytu narkotyków o wartości 60 tys. dolarów, został skazany przez miejscowy sąd na karę trzech lat pozbawienia wolności.
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 67 / 3 / 0


Wogule niczego nie zabronie ale ze mna bedzie pod moim okiem ladowalo setke fety.Jakosc itd ja najpierw bede badal sam pozniej moje dziecko, tematy beda otwarte.
Rejestracja: 2010
  • 490 / 1 / 0


kiwikiwikiwi pisze:
Nie wyobrażam sobie powiedzieć swojemu dziecku ze mama była wjebana w cięższe narkotyki. Normalnie byłoby mi mega wstyd i jak ten dzieciak potem ma mieć do mnie jakikolwiek szacunek?
Mega ciężka rozkmina

Co innego moja mama, przyznała mi się ze jarała parę razy trawkę i raz z koleżanką wypiły po syropie na kaszel. To jeszcze nie jest taka tragedia, to jeszcze jest zdrowe.

Ale wyglaszać wykład o mechanizmach uzależnienia na podstawie własnych doświadczeń? Już prędzej bym zaprosiła wujka co też ćpał niech on opowiada. W końcu to nie moja wina że mam kumpla narkomana.

Nie ogarniam czego się tu wstydzić, masz takie, a nie inne doświadczenia życiowe takie, a nie inne rzeczy brałaś choćby to był hel.... Jeśli potrafiłaś zajść w ciążę, i wychowałaś potomstwo w bezpiecznym miejscu zapewniając mu spełnienie wszelkich potrzeb emocjonalnych i materialnych to choćby się dowiedziałem, że ćpałaś nie wiadomo jak ostro czy się puszczałaś za dragi(nie twierdzę, że Ty tak robiłaś) to byłby totalnym gnojkiem nie mając szacunku do swojej Matki, która mu dupę z gówna czyściła i puderkiem sypała pachwinki i paszki by się nie odparzył ....
Rejestracja: 2010
  • 2941 / 280 / 0


podejście nr3.

nie pozwolę, ale i tak najpewniej będzie brało :-)
mały niewdzięczny patol
Rejestracja: 2015
Użytkownik nieaktywny
  • 79 / 5 / 0


serotoninowy pisze:
FidelGastro pisze:
Ciekawe co przyszłe pokolenia będą ładować po kulfonie.
Pewnie jakies Difluoromethylenodioksypyrolidinovalerofenony haha
I weź opowiedz takiemu dziecku że za naszych czasów ćpało sie lek na kaszel bez recepty to złapie sie za głowę. XD

@edit: powinna powstać taka broszura opisująca różne dragi najpierw serwując chłodną analizę a potem wypowiedzi wjebanych w nie narkusów odpowiadających na pytanie dlaczego nie warto i co im odebrała dana używka. Dragi powinni w szkołach wykładać (nie sypać); mówić o nich coś więcej niż tylko to, że są złe. Filmy pedagogiczne bawią do łez zamiast przestrzegać. Usłyszałem kiedyś "15% gimnazjalistów miało styczność z marihuaną, a 1/3 gimnazjalistów ją paliła" - tak mi zapadło w pamięć, bo jakby tego nie rozumieć to i tak sie można zeszczać. Młodzież tym sposobem myśli, że jest mądrzejsza, bo jest mądrzejsza w tym temacie, ale na pewno nie rozsądniejsza. Można zostać ofiarą przez brak świadomości ryzyka. Ja zacząłem od NBOMe-25B bo mi powiedzieli "kwas", a żyłem w przekonaniu, że kwas to jeden z najbezpieczniejszych substancji na świecie. Chuj z tego, że było zajebiście, nie musiało być i się o tym przekonałem z obserwacji. Zioła nie uwzględniłem, choć powinienem.

Z drugiej strony narkotyki nie są dla wszystkich, ale w dobie w której są tak popularne jak są teraz i stają się coraz bardziej powszechne to jest naprawdę potrzebne.
Rejestracja: 2015
  • 14 / 1 / 0


Verter pisze:
kiwikiwikiwi pisze:
Nie wyobrażam sobie powiedzieć swojemu dziecku ze mama była wjebana w cięższe narkotyki. Normalnie byłoby mi mega wstyd i jak ten dzieciak potem ma mieć do mnie jakikolwiek szacunek?
Mega ciężka rozkmina

Co innego moja mama, przyznała mi się ze jarała parę razy trawkę i raz z koleżanką wypiły po syropie na kaszel. To jeszcze nie jest taka tragedia, to jeszcze jest zdrowe.

Ale wyglaszać wykład o mechanizmach uzależnienia na podstawie własnych doświadczeń? Już prędzej bym zaprosiła wujka co też ćpał niech on opowiada. W końcu to nie moja wina że mam kumpla narkomana.

Nie ogarniam czego się tu wstydzić, masz takie, a nie inne doświadczenia życiowe takie, a nie inne rzeczy brałaś choćby to był hel.... Jeśli potrafiłaś zajść w ciążę, i wychowałaś potomstwo w bezpiecznym miejscu zapewniając mu spełnienie wszelkich potrzeb emocjonalnych i materialnych to choćby się dowiedziałem, że ćpałaś nie wiadomo jak ostro czy się puszczałaś za dragi(nie twierdzę, że Ty tak robiłaś) to byłby totalnym gnojkiem nie mając szacunku do swojej Matki, która mu dupę z gówna czyściła i puderkiem sypała pachwinki i paszki by się nie odparzył ....
Moim zdaniem nie chodzi tu o wstyd,a raczej o danie złego przykładu. Dziecko tak naprawde nie wie co jest złe,a co jest dobre,a rodzic jest w czasach jego młodosci zazwyczaj najmądrzejszy,najlepszy i ogolnie naj. Taka informacja,ze brał narkotyki zapewne doprowadziłaby do tego,ze on też po nie sięgnie "bo jeśli on wział,to i ja moge,bo pewnie nie są takie złe".

Ja także nigdy nie powiedziałbym swojemu dziecku,ze cokolwiek kiedykolwiek brałem.

eso

Rejestracja: 2009
  • 3957 / 150 / 0


przeciez to wgl nie jest kwestia 'pozwole/nie pozwole', juz predzej 'zaakceptuje/nie zaakceptuje', kto jak nie my powinien to wiedziec najlepiej. :*)
Rejestracja: 2011
  • 1758 / 66 / 18


Ja zaakceptuje, ale nie pozwole(oficjalnie).
Rejestracja: 2016
  • 384 / 22 / 7


Myślę, że takie "ciche" przyzwolenie każdy z nas jednak da...wcześniej napisałem kategorycznie nie pozwolę...ale chyba jakoś bym chciał to kontrolować, bądź sprawić by ta zabawa była chociaż odrobinę bezpieczniejsza... może pójdę śladem swego dziadka, który zawsze powtarzał swoim córkom/synom :"Jak już palicie to palcie! Po co macie się chować po składzikach na drewno - jeszcze coś podpalicie..."... i jeśli ma dzieciok ćpać- niech ćpa, niech chociaż widzę co...niech wiem... żeby w razie czego móc pomóc i wiedzieć z czym pomagam...
Posty: 1048 Strona 101 z 105
Wróć do „Substancje psychoaktywne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości