Czy po tramalu można zwariować lub popaść w chorobę psychiczna .

Dział poświęcony przede wszystkim chorobom i nadzwyczajnym skutkom kombinacji tychże z substancjami psychoaktywnymi.

Moderator: Zdrowie

Posty: 11 Strona 1 z 2
Rejestracja: 2018
  • 8 / / 0


Witam wszystkich jako nowa między wami . Czytałam dużo waszych postów i myśle ze dobrze trafiłam do takich znawców jak wy. Mianowicie rozstałam się z moim partnerem po siedmioletnim zwiazku. Alkoholik i do tego fan tramali od ok 10 lat. Wiedziałam o wszystkim od początku. Z niczym się mie chował lecz później zaczął to robić. Po ostrych kłótniach i jak niszczył wszystko między nami i rodziców wszył sobie esperal dwa razy ale wytłumaczeniem ze musi wytrzymać bez alko, łykał coraz więcej tramali. Albo sie dobrze ukrywal i nie widzialam ile bral albo cos zaczelo sie z nim dziac. Po drugiej wszywce i tak zaczal pic oczywiscie dalej biorac duze dawki tramali.Zaczal byc agresywny,nieobecny i mial po prostu « wyj....ne » na wszystko i na mnie oprocz swoich korzysci i przyjemnosci. Czy to tramale mowily kocham przez te 7 lat czy on? Ja nie wiem jak to dziala bo raz bralam na kregoslop na silny bol 200 mg i myslalam ze odwodnie sie od pocenia i wymiotowania. Dorzucam ze bierze tez baclofen zeby nie pic - tym sie wspomaga. Ale ja jestem prawie pewna ze moj byly ma jakas schizofrenie po tym. Obwinia mnie za wszystko choc nie wiem za co😆,wlasne dzieci prawie zwyzywal jak tramale mu zabralam bo raz dostal padaczki po tym tyle sie nalykal a na badaniu komputerowym mial krwawienia naczyn krwionosnych plata czolowego.Olal i dalej bierze. Chodzi mi czy on mogl sie zmienic z super faceta w buraka i chama agresywnego biarac tyle lat tramale i chlejac? Plus teraz baclofen.Moze moj post wydawac sie dziwny ale szczerze chcialabym zrozumiec czy mozna po tych lekach zwariowac? Byla sytuacja kiedy mnie uderzyl od tak kiedy kladlam sie do lozka bo wmawial mi ze sie awanturuje i jestem agresywna. Zaczelam sie od tego momentu bac jego ,skad te omamy w ktore wierzyl jakbym rzeczywiscie zrobila w domu jakas awanture to ja bym chyba pamietala bo nic nie biore.Odizolowalam sie od tego czlowieka totalnie.Z kochajacego faceta zrobil sie chory psychicznie typ.Czy ktoś może mi wytłumaczyć czy po tym co brał mogło mu siąść na baniak az tak? Na sile sie nikomu nie pomoze wiem. Tylko co to zrobilo z tym czlowiekiem. Jakby mial z kilka osobowosci na raz dla kazdego co ma przed soba inna.Dziekuje za wszystkie wasze odpowiedzi ;-)
Rejestracja: 2014
  • 1460 / 115 / 1


po samym Tramalu nie, ale mix z alko i baklo to juz 3 rozne osoby zamiast 1. taka prawda. samego trama bym nie laczyl z aqgresja

Ładni chłopcy, brzydkie zabawy - o kinie, które nie potrafi zerwać ze swoimi narkotykowymi nawykami

W tym tygodniu Timothée Chalamet rozsypuje krystaliczną metamfetaminę w charakterze przynęty na filmowe nagrody. W przyszłym Clint Eastwood będzie przemycał koks w ramach odważnego komentarza do bieżących problemów społecznych. Kiedy kino skończy z nadużywaniem narkotyków?

W szwajcarskim Davos rozdają konopne kulinaria

Bar w szwajcarskim Davos, gdzie odbywa się Światowe Forum Gospodarcze, dodał do swojego asortymentu czekoladowe batoniki z marihuaną - donosi CNBC.
Rejestracja: 2018
  • 8 / / 0


Ale po 12 latach walenia teamalu myslisz ze nie ma zmian w mozgo ? Jak byl na wszywie to cpal tramali wiecej a agresja,zawiechy i dziury w pamieci byly.
Rejestracja: 2010
  • 17 / / 0


A czy to nie jest raczej problem z uzależnieniem od Tramalu? Tzn, gdy zbyt długo go nie bierze to zaczyna mieć humory, być agresywny itd.
Rejestracja: 2018
  • 312 / 62 / 0


Jeżeli chcesz mojej rady, to oto ona: zacznij czytać więcej o wspóluzależnieniu, a mniej o wpływie miksu tramal/baklofen/alko na psychikę. Zajmij się sobą, a nie analizowaniem swojego byłego. Dodatkowo możesz zrobić „rachunek sumienia” czy masz tyle samo wyrozumiałości, cierpliwości i troski wobec dzieci, ile przez cały ten czas miałaś wobec ich ojca.
Rejestracja: 2018
  • 23 / 6 / 0


alkohol zezwierzęca. Główny winowajca.
Rejestracja: 2018
  • 312 / 62 / 0


@malachite Jasne, biedaczka zazwierzęciło, i nie odpowiada za to, co robi. Jak my wszyscy. Hurra chaos i anarchia, jak zaczniemy się tym kierować.
Rejestracja: 2018
  • 23 / 6 / 0


[mention]Survivor[/mention]
^
Nie takie było moje zalożenie. Oczywistym jest, że człowiek jest odpowiedzialny za to co robi/mówi a nawet myśli. Choćby miał być chory psychicznie, po 3 nieprzespanych nocach po stimach, czy też właśnie pod wpływem alkoholu. Jednak to, że jest za to odpowiedzialny, nie znaczy że jest tego świadomy i jest to zgodne z jego przekonaniami.
Skąd założenie, że miałoby być inaczej?
Podtrzymuję tezę, że ciąg alkoholowy jest tu głównym winowajcą.
I jeszcze offtop:
Jesteś przeciwny anarchizmowi? Czy jesteś w ogóle zorientowany w ichnich założeniach?
Rejestracja: 2018
  • 312 / 62 / 0


Daruję sobie offtopa o anarchii, ale jeśli założysz o tym wątek, daj mi znać, może będzie mi się chciało wypowiedzieć ;)
Jeżeli nie próbujesz rozmywać odpowiedzialności - sorry, zwracam honor.
Ja to widzę tak: autorka wątku robi jakąś psycho-farmako-analizę swojemu byłemu. Jest to zajmujące, można czytać i dumać nad tym do końca życia - czy bardziej zawinił alkohol, czy tramadol, czy połączenie tych dwóch, a może brał coś jeszcze... może klonazepam, a może nie...
Pół życia może nad tym dziewczyna filozofować, ale w jaki sposób to ma pomóc? W jaki sposób nasza wiedza o miksach depresantów miałaby pomóc tej kobiecie się ogarnąć? Ma zajmować się NIM (facetem z którym się rozstała po latach wspóluzależnienia), zamiast zająć się SOBĄ?
Leję na to, co mu te miksy zrobiły z mózgu.
Uważam, że winny jest nie ciąg alkoholowy, tylko alkoholik/politoksykoman, który naodpierdalał rzeczy w ciągu. I to w niejednym. (Tak, jak to nie alkohol powoduje wypadki drogowe. To pijani kierowcy je powodują. Uważam, że to kluczowa różnica.)
Uważam też, że nie ma żadnego znaczenia ile mg Tramalu brał, ile pił, czy brał coś jeszcze, i który składnik namieszał najbardziej. Oczywiście gdyby tu przyszedł taki politoksykoman, i chciał podpowiedzi np. co mu w tych miksach najbardziej szkodzi i jak zejść z dawek - to byłby sens o tym rozmawiać.
Ale nie przyszedł on, tylko @Anula35 i tylko z nią możemy rozmawiać.
Anula, jeśli chcesz znać moje zdanie... to, że wielu z nas próbowało różnych dragów nie zmienia faktu że ile byś nie opowiedziała, nie odgadniemy trafnie, co mu mogło siedzieć w głowie. Nie wierzę, że takie dywagacje ci pomogą, ani że ustalisz jakąś jednoznaczną odpowiedź jaka część podłego zachowania męża wynikła z podłego charakteru, jaka z tego, że uzależnieni ludzie często zachowują się podle, a jaka część wynikała z ewentualnych zmian w mózgu katowanym tymi substancjami. Nie znajdziesz jednoznacznej odpowiedzi na to, ile byś nie szukała.
I to nie ma znaczenia. A żeby się pozbierać w kwestii „to z kim ja spędziłam te siedem lat?” potrzebujesz terapii, nie większej wiedzy w zakresie psychofarmakologii. Powodzenia, trzymaj się.
Rejestracja: 2018
  • 8 / / 0


Wszyscy macie racje.I wielkie dzieki za wasze odpowiedzi,Survivor dokładnie masz racje-współuzależnienie . I co jak co,to szybciej wy mi daliscie wytlumaczenie niz nie jeden pan doktor.Ale przyznam ze lubie czytac to forum Jestem chemikiem z zawodu moze dlatego,na pewno nie by dzielic sie wrażeniami jaka mialam fazę po tym czy po tamtym lub jeszcze łącząc z czymś innym. Jeśli miałabym sie dzielic wrażeniami jakie mam fazy i po czym to byłabym « gwiazda ekranu » po fervexie spie dwa dni,raz lekarz przepisal mi atarax na alergie i skonczylo sie pogotowiem bo myslalam ze dostaje zawaluPiwo i joint wieczorem tak od czasu do czasu ale to i nie codziennie bo efekt nie byłby ten sam. Wystarczająco mi dało po dupie bycie z człowiekiem uzależnionym . Dupa w troki by ratować siebie.Dalej kocham cóż,ale jak teraz spojrzę na to wszystko to nie biorąc miałam wrażeń po uszy będąc w takim związku.,Ale łatwiej spieprzyć tez było bo nie moje dzieci tylko jego. Ja byłam ideałem kobiety (nianczylam jego dzieci jak swoje kiedy jego była kolej ,sprzątałam,prasowałam ,robiłam jedzonko,wszystko pod nos podstawione. ) „ Pod mocnym Aniołem „ mi się nasówa na myśl Jerzego Pilcha tylko zakończenie do dupy.
Posty: 11 Strona 1 z 2
Wróć do „Substancje psychoaktywne a choroby”
Na czacie siedzi 50 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości