Czy lekarstwo jest gorsze od choroby?

Dział zawierający fachową wymianę zdań na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.

Moderatorzy: Leki, Advanced, Zdrowie

Regulamin forum
Uwaga!
Dyskusje w działach Psychofarmakologia i Syntezy winny mieć charakter możliwie jak najbardziej ścisły i naukowy. W trosce o realizację tego celu posty wszystkich użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez moderację.
Moderacja zastrzega sobie prawo do usuwania/nieakceptowania postów, które nie spełniają powyższych założeń, nawet jeżeli są zgodne z regulaminem!
Posty: 8 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 0 / / 0


Znalazłem ostatnio bardzo ciekawy artykuł dotyczący pierwszego nauroleptyka-Torazyny.
O jego wzlotach, upadkach i w końcu wyniesienia go na wyżyny. Bardzo bym prosił o wasze opinie na ten temat?!

Tutaj macie link: http://nowadebata.pl/2011/12/14/o-lekac ... d-choroby/

Pozdrawiam.
Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 685 / 4 / 0


No przejebane to jest. Ogolnie ciezko miec zaufanie do psychiatrii, wystarczy sobie przypomniec lobotomie. Nie wiadomo na ile w tym wszystkim rzadzi $. No, ale co nas nie zabije to nas wzmocni nie? :D

Gdzie jesteśmy po dziesięciu latach wojowania z narkotykami?

ONZ powoli orientuje się, że „świat wolny od narkotyków” nie istnieje. Chciałoby się to skomentować słowami: dlaczego tak późno? Ale to w zasadzie wiemy.

Ratownicy musieli się schować w karetce. Teraz ćwiczą samoobronę

Policjanci ze Szczecina uczą ratowników medycznych, jak się bronić przed atakami, jak ratować siebie. Ataków jest coraz więcej. Pacjenci pod wpływem różnych środków bywają agresywni.

kfs

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 1457 / 14 / 0


Wszystkim rządzi $, to jest akurat oczywiste.
Polecam przeczytać sobie książkę "Skutek uboczny śmierć" J. Virapen'a, człowieka który połowę życia pracował dla największych koncernów farmaceutycznych,. Szczególnie ciekawy jest rozdział o historii wprowadzania na rynek Fluoksetyny (Prozac, pierwszego SSRI, na którym opierają się kolejne), o tym jak wyglądała cała szopka z badaniami klinicznymi, zatajaniem ważnych informacji, itp. W wielu przypadkach placebo było bardziej skuteczniejsze niż kuracja tym "lekiem", a on sam w ogóle nie powinien zostać dopuszczony do obrotu, a tym bardziej nie powinien być reklamowany jako "tabletki szczęścia".
anonimowy_uzytkownik pisze:
No, ale co nas nie zabije to nas wzmocni nie? :D
Raczej, "co nas nie zabije zjebie nam psychikę".
Rejestracja: 2011
  • 418 / / 0


Obie rzeczy są do dupy...

kfs

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 1457 / 14 / 0


Niektóre lekarstwa są fajne %-D
Rejestracja: 2010
  • 3309 / 6 / 0


Polecam przeczytać sobie książkę "Skutek uboczny śmierć" J. Virapen'a, człowieka który połowę życia pracował dla największych koncernów farmaceutycznych,.
Tylko jaką mamy pewność, że mówi prawdę? Praktycznie nic nie ma o nim w necie - jedynie jego twierdzenia, teorie i informacje bazujące na jego książce. Znalazłem jakieś drobnostki, np. że jego pierwszy pozew przeciwko korporacji był o zwolnienie go z powodów rasowych i o powiązaniach z CCHR, którzy to twierdzą, że 9/11 jest sprawką psychiatrów. Wysuwa wnioski, że lekarze podają leki na depresję, żeby wywołać otyłość, która powoduje cukrzycę i żeby koncerny na tym zarobiły. Pokrętna logika, ale może tak jest. Tak samo jak możliwe, że babcia, która zajmuje się medycyną naturalną, używa glistnika, żeby niby wyleczyć kogoś, ale i rozwalić wątrobę i leczyć ją potem, zwiększając swoje zyski. Śmierdzi to wszystko, zbyt mało informacji o nim niepochodzących od niego.

Nie każdy walczący z koncernami musi być wiarygodny i mieć dobre zamiary. Równie dobrze może być to jego prywatna zemsta albo chęć zrobienia kariery. Wiadomo, koncerny robią nieczyste zagrywki, ale ten człowiek nie jest dla mnie wiarygodny. A to że pasuje Wam do Waszych teorii (może i słusznych), nie oznacza, że mówi tylko prawdę.

A o prawdę jest ciężko - obie strony konfliktu (nie tylko sprawa J.V. vs. koncerny) mają swoje za uszami i obie strony nie mówią całej prawdy, czasem nawet uciekają się do kłamstw. Tylko co jest faktycznie prawdą? Komu wierzyć? Jeśli jest oficjalna wersja jakiegoś zdarzenia, to w dobie Internetu, łatwości publikacji i łatwowierności znajdziemy osoby, które będą temu przeczyły i każdy będzie miał na to niezbite dowody. Ale co jeśli w części to gierki spiskowców, którzy chcą coś ugrać dla siebie? Szukajcie prawdy, a nie tylko potwierdzenia tego co Wam pasuje.

Sem

Rejestracja: 2008
  • 798 / 16 / 0


Możliwe działania niepożądane: Jak każdy lek, lek ABILIFY może powodować działania niepożądane chociaż nie u każdego one wystąpią.
Częste działania niepożądane (więcej niż 1 na 100 pacjentów, mniej niż 1 na 10 pacjentów): bóle głowy, uczucie zmęczenia lub osłabienia, nudności, wymioty, dolegliwości żołądkowe, zaparcia, zawroty głowy, trudności z zasypianiem, nerwowość, senność, nieostre widzenie.
Jeśli powyżej opisane stany utrzymują się bądź nasilają, należy jak najszybciej skontaktować się z lekarzem prowadzącym.
Niezbyt częste działania niepożądane (więcej niż 1 na 1000 pacjentów, mniej niż 1 na 100 pacjentów): niekontrolowane skurcze lub ruchy, drgawki. U niektórych osób mogą wystąpić zawroty głowy, szczególnie podczas wstawania z pozycji leżącej lub siedzącej, u niektórych może wystąpić nagłe przyspieszenie czynności serca. Jeśli występują powyższe objawy, należy jak najszybciej skontaktować się z lekarzem prowadzącym.
Rzadkie działania niepożądane (więcej niż 1 na 10000 pacjentów, mniej niż 1 na 1000 pacjentów): jednoczesne występowanie gorączki, sztywności mięśni, przyspieszonego oddechu, pocenia, osłabienia z nagłymi zmianami ciśnienia oraz zmianami częstości pracy serca. Gdy w trakcie przyjmowania ABILIFY występują powyższe objawy należy natychmiast skontaktować się z lekarzem.
Bardzo rzadkie działania niepożądane (mniej niż 1 na 10000 pacjentów): zmiany ilości pewnych komórek krwi, niezwykłe bicie serca, nagła niewyjaśniona śmierć, atak serca; reakcje alergiczne (np. obrzęk jamy ustnej, języka, twarzy i gardła, świąd skóry, wysypka); duże stężenie cukru we krwi, wystąpienie cukrzycy lub zaostrzenie jej przebiegu, kwasica ketonowa (obecność związków ketonowych we krwi i moczu) lub śpiączka, małe stężenie sodu we krwi; zwiększenie masy ciała, zmniejszenie masy ciała, jadłowstręt; nerwowość, pobudzenie, uczucie lęku; myśli samobójcze, zaburzenia mowy, omdlenia; wysokie ciśnienie krwi, zatykanie naczyń krwionośnych przez skrzepy krwi tworzące się w organizmie; skurcz mięśni wokół głośni, przypadkowe zachłyśnięcia pokarmem z ryzykiem wystąpienia zapalenia płuc, trudności w połykaniu; zapalenie trzustki, zwiększone wytwarzanie śliny; zapalenie wątroby, zażółcenie skóry i białych części gałek ocznych, nieprawidłowe wyniki testów wątrobowych, dyskomfort w obrębie jamy brzusznej i żołądka; wysypka skórna i nadwrażliwość na światło; łysienie lub ścieńczenie włosów, nadmierne pocenie; sztywność lub skurcze mięśni, ból mięśni, słabość; mimowolne oddawanie moczu, trudności w oddawaniu moczu; przedłużony i (lub) bolesny wzwód; trudności w regulacji podstawowej temperatury ciała lub przegrzanie i puchnięcie rąk, kostek lub stóp.
U pacjentów w podeszłym wieku z demencją przyjmujących arypiprazol opisano więcej przypadków śmiertelnych. Ponadto zanotowano przypadki udarów lub "mini" udarów.
Jeśli nasili się którykolwiek z objawów niepożądanych lub wystąpią jakiekolwiek objawy niepożądane nie wymienione w ulotce, należy powiadomić lekarza lub farmaceutę.


Umieściłem tutaj działania niepożądane z ulotki Abilify,tego nowoczesnego i łagodnego neuroleptyku. Szczególnie ciekawą pozycją jest " nagła i niewyjasniona śmierć".
Rejestracja: 2008
  • 1530 / 1 / 0


angor animi pisze:
Wysuwa wnioski, że lekarze podają leki na depresję, żeby wywołać otyłość, która powoduje cukrzycę i żeby koncerny na tym zarobiły. Pokrętna logika, ale może tak jest. Tak samo jak możliwe, że babcia, która zajmuje się medycyną naturalną, używa glistnika, żeby niby wyleczyć kogoś, ale i rozwalić wątrobę i leczyć ją potem, zwiększając swoje zyski. Śmierdzi to wszystko, zbyt mało informacji o nim niepochodzących od niego.
To nie musi tak wyglądać. Po prostu jak dawano lek do testów to potem podsumowywano + i - Jeżeli dajmy na to wyszło, że skutkiem ubocznym jest otyłość to nawet lepiej dla producenta. Z minusa leku robi się plus, bo jeszcze będą sprzedawać za jakiś czas leki na cukrzyce czy inne dolegliwości, które powoduje ssri.

Co do tego gościa to nic o nim nie wiem. Wiem natomiast na cym polega dezinformacja i jak łatwo jest przykryć racjonalne argumenty bzdurami. Np mówię o spisku koncernów to zaraz pojawia się kilku naśladowców, którzy jeszcze dorzucają do tego swoje 3 grosze mieszając w to jakiś wydumanych reptalian albo inne niestworzone rzeczy. Jak zakładam stronę www to oni zakładają po trzy gdzie miesza się prawdy z półprawdami i bzdurami. Bardzo skuteczna metoda dezinformacji i wg mnie tak działa większość guru spiskowych - mieszać prawdy z bzdurami etc. Ci którzy tak nie robią kończą szybko z kulką we łbie, albo po prostu są zagłuszani przez dezinformatorów.

Pisałem już kilkakrotnie na forum jakie mam doświadczenia z lekami i nielegalami w kwestii terapeurtycnzej. Aby się nie powtarzać odeślę do tematu, ciekawe dopiero od drugiej strony: http://talk.hyperreal.info/etnobotanika ... 83-10.html
Posty: 8 Strona 1 z 1
Wróć do „Psychofarmakologia”
Na czacie siedzi 69 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości