Ćpanie w szkole lub pracy

Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 67 Strona 1 z 7
Rejestracja: 2019
  • 13 / 2 / 0

Czy miał z was kiedyś coś takiego że zamiast chodzić na melanże leprze było dla was chodzenie nacpanym do szkoły lub pracy u mnie to się zaczęło w drugiej gimbie jak się chlało przed lekcjami by weselnej było potem zaczęło się chodzenie po DXM i kodzie z koleji w 1 technikum było jóż łażenie po fecie jest ktoś kto też tak jak ja liniał chodzić naćpany do budy ale nie z powodu uzależnienia tylko po prostu bo mu to radość sprawiało.
Rejestracja: 2019
  • 12 / 2 / 0

U mnie było tak ze od 3gimanzjum sie chodziło czasem najaranym do szkoły czasem po piwku. A w liceum najarany prawie ciagle + do tego czasem waliliśmy w kiblu jakis kryształ (mata głownie) albo na lekcjach jak była jakas lajtowa(ale to rzadko). Na opio też sie zdrarzyło ew czasem na szybkie piwko na długiej przerwie. A do roboty nigdy nie przyszedłem nacpany nwm jakos rodzielam ten wątek od mojego cpuńskiego zycia. Ew czasem sie zdarzyło na kacu i to tyle.

Co mi zrobisz jak mnie złapiesz – jak się zachować podczas zatrzymania przez policję z marihuaną

W skrócie: "Pamiętaj żeby wiedzieć co mówić, a nie mówić co wiesz" ;)

Boss narkogangu skazany na 11 lat więzienia. Przemycał haszysz w luksusowych autach

Po prawie roku procesu Sąd Okręgowy w Przemyślu nie miał najmniejszych wątpliwości: 49-letni Sergiy G. z Ukrainy kierował gangiem, który przemycał haszysz z Hiszpanii na Ukrainę i dalej do Rosji. Za kierowanie grupą przestępczą wymierzono mu „raptem” pięć lat więzienia. Jednak bossowi mina zrzedła, gdy sąd podliczył, ile mu się „należy” za zorganizowanie przerzutu 237 kg narkotyku w 2017 r. Tu nie było taryfy ulgowej – 10 lat odsiadki, 200 tys. zł grzywny i „na deser” 50 tys. zł na zwalczanie i zapobieganie narkomanii. Karała łączna wyniosła 11 lat.
Rejestracja: 2014
  • 10218 / 1980 / 0

Za moich czasów nie było gimby, a w liceum po szkole grało się w kosza / nogę : )
Oczywiście w wieku 17 lat był już pierwszy alkohol, ale o dragach jeszcze wtedy nikt nic nie wiedział.

Adm

Rejestracja: 2006
  • 413 / 23 / 0

19 czerwca 2020jezus_chytrus pisze:
Za moich czasów nie było gimby, a w liceum po szkole grało się w kosza / nogę : )
Oczywiście w wieku 17 lat był już pierwszy alkohol, ale o dragach jeszcze wtedy nikt nic nie wiedział.
Tak samo jak za moich,W wieku 15 l.najebalem sie winem na sylwestra.,az sie film urwal.W wieku 16 lat pilemy pierwszy raz piwo z kolegami w barze,jeszcze nie wypilem calego,a juz bomba.Dzisiaj potrzebuje przynajmniej 2 mocne 7%, butelke wina spokojne sam zrobie na wieczor.
W pracy nigdy nie bylem pod wplywem,a i tak mnie wyjebali nie raz.
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 136 / 37 / 0

Oprócz każdej sesji na studiach, przelecianej na amfie, to potem w pierwszej pracy, często z rana i koło południa leciała ścieżka. Przestałem chodzić naćpany do pracy w jednej chwili. Pewnego dnia wparowała policja na zakład z pieskiem :) Na szczęście przetrzepali tylko szafki na produkcji. O tym że krążą, oczywiście całe biuro dowiedziało się po fakcie. Taki fart miałem. Później się okazało że jeden drugiego podjebał, bo mu nie chciał posypać i stąd cała afera...
Rejestracja: 2014
  • 10218 / 1980 / 0

Ja kiedyś pracowałem z takim, co często przychodził albo skacowany, albo jeszcze pod wpływem.
Raz był tak najebany, że trzeba było go wynosić z łazienki i odstawić do kąta, żeby wytrzeźwiał. Trzymali go tylko dlatego, że jak już doszedł do siebie, to był mega użyteczny i dobry.
Rejestracja: 2015
  • 1275 / 151 / 0

ja swego czasu lubiłem sie zjarać w pracy i na czilku sobie robić nawet wtedy zaczynało mi się chcieć pracować , ale pisze tu o pracy fizycznej co za dużo nie trzeba było myśleć , szybkie jakoś bardziej mi sie na melanż nadaje niż do pracy , nie lubie wystrzelony pracować bo w głowie mam tylko alk i zabawe
Rejestracja: 2010
  • 4831 / 873 / 32

Już raz na sor z pracy mnie karetka zabrała. Zwolnili mnie, nie lubiłem tej pracy. NIe robię tego, czego nie lubię.
Rejestracja: 2019
  • 13 / 2 / 0

21 czerwca 2020Brutalny pisze:
ja swego czasu lubiłem sie zjarać w pracy i na czilku sobie robić nawet wtedy zaczynało mi się chcieć pracować , ale pisze tu o pracy fizycznej co za dużo nie trzeba było myśleć , szybkie jakoś bardziej mi sie na melanż nadaje niż do pracy , nie lubie wystrzelony pracować bo w głowie mam tylko alk i zabawe
Ja z koleji wolę walnąć sobie kode przy pracy umysłowej za to fizyczna praca jest lepsza na trzeźwo raz tylko przed treningiem crossfit jebnąłem sobie kreskę fety ale tego dobrze nie wspominam gdyż serce kołatało i miałem paranoję że zaraz coś mi się stanie.
Rejestracja: 2019
  • 770 / 70 / 0

Do szkoły najczęsciej wrzucałem benzo całymi tygodniami/miesiącami na klonach (na alprze tylko kilka razy) bo fobia społeczna.Rownież dość często paliłem przed/w szkole weed a na końcu jesli chodzi o czestotliwość leciała koda.Czasami zdarzał się dex,feta i pewnie coś tam jeszcze ale to raczej incydenty.
Posty: 67 Strona 1 z 7
Wróć do „Substancje psychoaktywne”
Na czacie siedzi 2469 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości