Ćpanie w szkole lub pracy

Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 67 Strona 7 z 7
Rejestracja: 2011
  • 702 / 91 / 32

04 czerwca 2021ferdinandomodo pisze:
Gdzie? :zombie:
W szkole, w donicach w salach na parapetach i na korytarzach %-D Psy przeszukiwały plecaki, do kwiatków nie zaglądały i bez przypału było :korposzczur:
Rejestracja: 2012
  • 980 / 119 / 0

Tak 'by the way' i obok tematu: kapusiem i policjantem trzeba się urodzić, w genach mieć to zapisane.

Zbudować lepszy statek do podróży wewnętrznej: Pytania o DMT

Andrew R. Gallimore jest neurobiologiem, chemikiem i farmakologiem zainteresowanym relacją pomiędzy substancjami psychodelicznymi, mózgiem, świadomością i strukturą rzeczywistości. Poniżej prezentujemy jego wywiad dla portalu Reset.me na temat roli DMT w procesie neurogenezy, neuroprotekcji i neuroewolucji.

Gang sprzedał tonę narkotyków. CBŚP zatrzymało kolejnych podejrzanych

Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali dwóch członków gangu, który wprowadził do obrotu co najmniej tonę narkotyków. Przy gangsterach znaleziono 670 tys. zł w gotówce. Jednocześnie śląskie „pezety” skierowały do sądu akt oskarżenia przeciwko jednemu z najważniejszych kurierów tej ekipy. Gracjan U. przywoził marihuanę z Hiszpanii, a wywoził z kraju amfetaminę przeznaczoną na rynek norweski.
Rejestracja: 2021
  • 44 / 7 / 0

05 czerwca 2021Metropolis pisze:
Tak 'by the way' i obok tematu: kapusiem i policjantem trzeba się urodzić, w genach mieć to zapisane.
Smierć kurwom i frajerom , ale co racja to racja - Kto się kurwą urodził, to kanarkiem nie zdechnie. To już nie te czasy że cie milicja czy inne UB katuje i jak to mówił Siwy w psach :
"- Myślisz że nie kłamał?
- Z akumulatorem na jajach jeszcze nikt nie kłamał. "
Teraz pies daje papier do podpisu i jak jesteś szmatą która przedkłada własną wolność nad czyjąś to go podpiszesz. I dlatego tak się ciśnie z frajerami bo każdy podejmujący nielegalną działalność akceptuje "warunki" a co za tym idzie zgadza się w razie przypału zachować wszystko dla siebie, nawet jeśli oznacza to zaostrzenie wyroku.

Pół klocka do szkoły brać to tylko gówniażeria potrafi haha , pewnie pierwszy plon i się małolat chciał pochwalić ale jak to mówią głupi ma szczęście , a on był młody i głupi :P

Wracając stricte do tematu : owszem Matki łez szkoda za gówniarskie wybryki i to mi nieodwracalnie obciążyło sumienie jednak nie mam kompletnie żadnych wyrzutów sumienia będąc naćpany w pracy , może to ze względu na to że wtedy dużo lepiej wykonuje swoje zadania oraz z racji że nie odpowiadam za kogoś w swoich zadaniach tzn. nie mam nikogo pod opieką, a jak się wpierdolę pod wózek widłowy to ja sam osobiście ucierpię ponieważ do moich zadań należy na wózki uważać . Nigdy nic złego przez bycie pod wpływem narkotyków w pracy mi się nie przydarzyło i dołożę wszelkich starań by tak pozostało.
Największy minus brania czegokolwiek w pracy to pieniądze moim zdaniem (ktoś powie że zdrowie ale chuj tam z tym, i tak wszyscy umrzemy) .
Idziemy tam żeby zarobić , a mi się zdarzyło np. biorąc 0,5 g koki na nocną zmianę w sklepie alkoholowym wydać więcej niż zarobiłem na danej zmianie pomimo że zazwyczaj jest to max. 30 -40% dziennej stawki (2,5g fety czy 1g ketonów) to i tak jest to trochę bezsensowne coś jak branie 15 mg alpry tuż przed snem żeby nam się lepiej spało %-D , koniec końców idziemy tam zarobić a nie wydać , a substancje przyjęte w pracy można by dużo milej spożytkować w jakimś fajnym towarzystwie czy na imprezie.
Rejestracja: 2017
  • 2120 / 333 / 0

Ćpanie w pracy jest bardzo przyjemne, no nie powiem.. lubię.
Rejestracja: 2010
  • 96 / 11 / 0

Ćpanie w szkole to wręcz naturalny element rozwoju, ale kurwa, w pracy? Nie ma chuja na Mariolę. W sensie - zależy od jej charakteru (pracy, nie Marioli), bo jeżeli mało ma wspólnego z wszędobylską odpowiedzialnością i dbaniem o DOBRE IMIĘ MARKI, czy też kontakt z klientem, to w sumie chuj w to. Nie wyobrażam sobie jednak bycia rozkurwionym na stanowisku - no, kurwa, co najmniej - mocno "samodzielnym". Kiedyś przyszedłem do pracy rozpierdolony nocnymi wirażami z emką, litrami browaru i jakimś chujowym ziołem. Nie pamiętam nawet, jak dotarłem do roboty, ale wjechałem tam jeszcze dobrze zrobiony, bo skończyliśmy dość późno; spałem tyle, co drzemka po obiedzie. Pomijając, że po tym dniu dostałem pierdolonej nerwicy lękowej na dobry ROK, ludzie patrzeli na mnie jak na beja z delirium, jebane brain zapsy drążyły mi mózg jak wiertło przy każdym kontakcie wzrokowym, zemdlałem na fotelu, zemdlałem w kiblu i zrzygałem się na parkingu pianą, bo nie mogłem nic przełknąć, to był to mój pierwszy, oficjalny dzień na stanowisku kierowniczym %-D.
Rejestracja: 2018
  • 3854 / 1624 / 1

Wszystko dobrze. To administracja państwowa! Poradziłeś sobie prawda?:D
Rejestracja: 2010
  • 96 / 11 / 0

Poradziłem, jednak po czasie okazało się, że firma była chuja warta i wysrałem się na nią ciepłym, parującym stolcem - zostawiając cały dział usług z dnia na dzień bez kierownika, bez obsługi zamówień, handlowców, wypierdalając się na wszystkie nieskończone projekty (potężne realizacje dla potężnych kontrahentów) i w ogóle na totalnej wyjebce %-D. Trochę OT, więc - mimo wszystko, nadal żałuję tego incydentu, bo porysował mi trochę czosnek %-D
Posty: 67 Strona 7 z 7
Wróć do „Substancje psychoaktywne”
Na czacie siedzi 2469 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 3 gości