Ćpanie a charakter

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 133 Strona 12 z 14
Rejestracja: 2011
  • 1882 / 629 / 0


Charakter czasami prowadzi do ćpania, a ćpanie jeszcze bardziej człowieka ryje i zmienia w pizdę, albo totalnego świra. Mam tak samo @SampleTube
Rejestracja: 2016
  • 678 / 55 / 0


ja dzięki dragom, "zryłem się, aby się odryć"

nie raz zmieniały mój charakter, na lepsze na gorsze, ale sumą sumaru bym nie cofnął czasu i wszystko przeżył jak przeżyłem

Zastosowanie substancji psychoaktywnych w medycynie

Czasami działanie psychoaktywne jest skutkiem ubocznym substancji, a czasami właśnie ten wpływ jest pożądanym działaniem sprawiającym, że dana substancja jest lekiem.

Wrocławianin przemycał kokainę w żołądku. Ryzykował życie za grosze

Mniej więcej tyle samo zarobiłby, gdyby dostawał w tym czasie zasiłek dla bezrobotnych...
Rejestracja: 2019
Użytkownik nieaktywny
  • 48 / 9 / 0


Człowiek ćpający nie ma charakteru, takiego którego przedstawiał bym za wzór. Będzie się oddalał od tego wzoru.
Stopniowo wypatrzone wnętrze, wraz coraz bardziej pogłębiającymi się zaburzeniami stanu zdrowia fizycznego, powoduje tylko i wyłącznie stan zaburzenia całego organizmu lub jeszcze bardziej pogłębia zaburzenia nabyte wcześniej.
Nie ma równowagi = człowiek nie funkcjonuje prawidłowo (psycho-fizycznie) = choroba(y)
Rejestracja: 2017
  • 0 / / 0


17 lutego 2019SampleTube pisze:
Piękne słowa

Mnie też narko zryły w chuj, może nie tylko one, ale były one powodem pojawienia się różnych nieprzyjemnych sytuacji w moim życiu. Teraz psycha mi siada, i z człowieka który miał wyjebane i zawsze był pozytywny, została znerwicowana niestabilna skorupa żyjąca w strachu
smutna prawda, a im bardziej stajesz się świadomy, że jesteś konkret wjebany to już całkiem pada.

Ciężko mi sklasyfikować mój charakter w stosunku do dragów, długo była koda, a teraz już całkiem wpadłem w metkata. Niby nie mam wielu znajomych, ale jeśli już z nimi przebywałem to byłem zawsze tym hasającym, choć to chyba i tak maska była :v
Rejestracja: 2008
  • 396 / 28 / 0


Zależy jaka substancja, alkohol - człowiek robi się po prostu głupi/depresje , amfetamina (stymulanty) nerwowość/depresje , ketony? do dzisiaj nie wiem czy mnie poryły. Benzodiazepiny - to jest upierdalacz człowieka o 180 st przestawia. Zezwierzęcenie, w połączeniu z alkoholem = przepis na tragedie. Ja po nich i alk nie jestem sobą i nikomu nie życzę żeby wtedy stanął przede mną i zwrócił mi uwagę - patologia na "krążkach" . Największe przypały to benzo i alk łączone razem. Charakter "przekopany" - mam nadzieję odzyskam.
Rejestracja: 2016
  • 271 / 7 / 0


Stałem się głownie kolegą od ćpania. Tylko z kilkoma osobami potrafię spędzać czas nie będąc pod wpływem używek. Ogólnie raczej nie opuszczam domu na trzeźwo, pomijając pracę. Moje kontakty towarzyskie polegają na spędzaniu czasu będąc pod wpływem czegokolwiek.
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 726 / 0


@Southh
To zadni koledzy, tacy od ćpania.Jedyna opcja na spotkanie to zrzuta na towar, ćpanie i każdy się rozchodzi do domu.Kluczem jest spotykać się na trzeźwo albo ``prawie trzeźwo`` %-D .Przemyśl to ! ;)
Rejestracja: 2016
  • 271 / 7 / 0


@UJebany rozróżniam przyjaciół, kolegów i znajomych. Do spotkań z przyjaciółmi niepotrzebne są narkotyki :) Z dobrymi kolegami też. Do tych grup zalicza się niewiele osób, ale ja tak mam, że bardzo precyzyjnie określam sobie status znajomości z daną osobą. Dopóki mam tych serdecznych ludzi, na których mogę zawsze liczyć, dopóty nie przejmuję się wieloma znajomościami czysto rozrywkowymi :)
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 999 / 110 / 0


Ćpanie niszczy charakter, wystarczy spojrzeć na opiatowców- moim zdaniem po tej grupie to widać najbardziej. Totalny upadek moralności, okradanie rodziny czy przyjaciół to jak kupienie pietruszki w sklepie. Z jednej strony wzbudzają pogardę, ale z drugiej głęboki smutek.
Wszystkie dragi w jakimś stopniu to niszczą, nawet takie DXM czy marycha, to pierwsze robi z człowieka odklejeńca, to drugie wyalienowanego wrażliwca bez jaj. Taka jest przynajmniej moja opinia, a będąc na detoxie poznałem trochę narkomanów i najbardziej spaczeni byli wieloletni opiatowcy - podkreślam, że z tych, których osobiście poznałem. Nikogo nie chcę urazić.
Rejestracja: 2019
  • 35 / 8 / 0


Ze mnie mj zrobiła właśnie mięciutkiego wrażliwca kiedyś który wiecznie rozkminiał marzenia stojąc w miejscu . Dobrze że ten etap mam już za sobą ...
Posty: 133 Strona 12 z 14
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości