Ćpanie a hipoglkemia/cukrzyca

Dział poświęcony przede wszystkim chorobom i nadzwyczajnym skutkom kombinacji tychże z substancjami psychoaktywnymi.

Moderator: Zdrowie

Posty: 17 Strona 1 z 2
Rejestracja: 2009
  • 152 / 5 / 0


Pytanie jest następujące, czy zażywanie narkotyków przy hipoglikemii reaktywnej może być niebezpieczne i jak zrobić, żeby było względnie bezpiecznie ?

Wiem, że alkohol i marihuana ( benzo pewnie też) obniża poziom cukru we krwi, natomiast wszelkie substancje stymulujące podwyższają.

Biorę leki glucophage, to są leki dla cukrzyków powodujące obniżenie poziomu cukru we krwi, które biorę po śniadaniu, żeby nie dopuszczać do wzrostu poziomu glukozy we krwi, który powoduje wyrzut nadmierny wyrzut insuliny. Mam jeść 5 posiłków dziennie, żeby utrzymać poziom cukru na jednakowym poziomie.

Natomiast lubię od czasu do czasu iść na rave i lubię pojechać po bandzie przez nawet 48 godzin zapominając kompletnie o jedzeniu ( właśnie chyba tak się doprowadziłam do tej choroby). Czy lepiej iść nic jedząc ( bo nie mam spadków cukru na czczo, na czcczo czuję się fenomenalnie) ? Ale znowu nawet jeśli będę na czczo różne substancje też mają wpływ na poziom cukru we krwi. Czy w takim wypadku najlepiej je łączyć na zasadzie emka podwyższa, marihuana obniża ?
Rejestracja: 2010
  • 649 / 7 / 0


Weź glukometr, paski i igły 0,5
Opaska na łapę, żeś cukrzyk wtedy jakby coś wiadomo jak Cię ratować.
Pamiętaj, że cury proste szybko ppdwyższają poziom glukozy ale też bardzo szybko spada. Zainteresuj się glucagonem

Dlaczego konsumenci konopi w stanach z legalną marihuaną wciąż wybierają czarny rynek?

Marihuana jest teraz w Kalifornii legalna... czemu więc mieszkańcy tego stanu wciąż masowo korzystają z usług tradycyjnych dilerów?

Badania: kobiety uzależniają się łatwiej, przyczyną wahania hormonalne

Wahania hormonalne, których kobiety doświadczają podczas cyklu miesiączkowego, przyczyniają się do większej podatności na uzależnienie od narkotyków oraz większego prawdopodobieństwa nawrotu nałogu - wynika z badań opublikowanych w piśmie "Neuropsychopharmacology".
Rejestracja: 2014
Użytkownik nieaktywny
  • 226 / 17 / 0


Mam cukrzycę i właściwie zażywam substancje psychoaktywne już od około 5 lat, nigdy nie miałem z tym problemu, jedyne co zauważyłem, to to, że każda substancja powoduje u mnie uporczywą suchość w jamie ustnej. Do tego dochodzą częste, ale lekkie zasłabnięcia, ale ja je lubię, bo wiem, że jest mocno. Dużo razy obciążałem organizm i nigdy cukrzyca specjalnie nie dała się we znaki, tj. zero ataków itp.
Rejestracja: 2016
  • 1 / / 0


Ja zauwazylem ze po spozyciu frytek/rc mimo braku jedzenia utrzymuja sie bardzo wysokie cukry i slaba reakcja na insuline dobowa. Dopiero strzal z szybkiej zadziala. Ale wtedy obawiam sie hipo. Ps. Propsy za avatar. Nie ma to jak psylo i tool na sluchawkach. Trip zycia.
Rejestracja: 2015
  • 910 / 57 / 19


Też mam reaktywną hipoglikemię i też mnie to ciekawi, jak z alkoholem itd. Wiem, o co chodzi, lepiej nic nie jeść i nie włączać tego cyklu skoków i spadków cukru, niż zjeść i czekać, aż za 2h dostaniesz hipoglikemii, będziesz znowu musieć coś zjeść i tak w kółko.
Rejestracja: 2015
  • 3 / / 0


mam cukrzyce typu 1, pozostaje tylko przy alko i mj, bardzo rzadko pixy. miewam hipoglikemie, ostatnio na poziomie 25. obowiazkowo miej przy sobie opaske, glukometr oraz glukoze na wszelki wypadek. na trzezwo idzie wyczuc stopniowe opadanie cukru, ale kiedy latamy pod wplywem i zbytnio nie kontrolujemy siebie, mozna naprawde doswiadczyc tragicznych skutkow.
Rejestracja: 2014
  • 1520 / 296 / 0


Mam hipoglikemię, dość zaawansowaną, nie palę m.in. z tego powodu trawy - a hasz to w ogóle rozkłada mnie na łopatki, kiedyś widowiskowo omdlałam w ramionach ówczesnego faceta po dobrym pakistańcu zagranicą. ;)

Strzeżonego... I tak dalej, więc przy pukaniu też mam przy sobie coś z cukrem - najlepiej soczek - bo potrafiłam zemdleć przy pobieraniu krwi, mimo że z ifau jestem na 'Ty' i jak podaję, to przy końcu też trochę pobieram i podaję znów by wszystko wypłukać - achhh, ta zachłanność/dokładność.

Ale to omdlenie przy pobraniu krwi to mnie zniszczyło wtedy. %-D
Rejestracja: 2015
  • 910 / 57 / 19


Jamedris, masz tę hipoglikemię bez cukrzycy?
Rejestracja: 2017
  • 3 / / 0


Mam hipoglikemie reaktywną, nie wiem od kiedy ale dowiedziałam sie o tym rok temu. Trawke jaram od 5 lat i nigdy nie zauwazyłam typowych u mnie objawow spadku cukru ( trzesienie rok, potliwosc, ogromna senność). Ogolnie zawsze czułam sie dobrze, dopiero gdy dowiedziałąm sie o tej przypadłosci zauwazyłam ze jaranie ma pewnien na to wpływ ale jaram na tyle długo ze jest to dla mnie zaden problem, staram sie wtedy dobrze zjesc ( cos z zlozonymi cukrami), miec coś do picia i kogos kto mi pomoze gdybym zle sie poczuła. Czasami miałam coś takiego ze jak zajarałam i pod wpływem gastro zjadłam np kilka batonow i do tego np wypiłąm piwko to odlatywałam. Zasypiałam i nikt nie był wstanie mnie obudzić dopóki nie podniosł mi sie cukier, a jak sprawdzali moje zrenice to były małe jak szpilki i nie zmieniały swojej wielkosci. Po godzinie wrociłam do normy i było ok czułam sie tylko zamulona. Od tamtego czasu jak jaram trawe staram sie nie jesć nic co mogłoby wywołąc u mnie wyrzut insuliny w takim stopniu by odpłynąc. Raczej zero drinkow alkoholowych ktore maja w opor cukru, piwko tez raczej dobrze nie działa. Najlepiej wchodzi mi wino. Dobrze sie po nim czuje i nie zamulam a nastepnego dnia tez jest spoko. Wodka to tragedia potrafie po niej czuć sie okropnie (wiadomo ze są wyjątki) a najgorze jest to ze potrafie miec czasami dwa dni jakiegoś "zejścia" czy coś takiego. Nie moge wstać, wymiotuje, nic nie jestem w stanie zrobic, przyjąc normalnie posiłku. Nie wiem czy to kwestia hipoglikemii czy po prostu nie moge juz pic wodki. Dodam ze wystepuje to u mnie od dawna. Moj pierwszy kotankt z wodka skonczył sie 2 dniowym zjazdem gdzie nic nie pomagało. Jezeli chodzi o mefedron to podczas brania wszystko spoko, nie musze jesc wiec nie mam spadku cukru, jest super. Ale po dłuzszym braniu niekoniecznie w maratonach, tylko okazjonalnie moj organizm juz nie chce jej przyjmować. wymiotuje praktycznie po kazdym szczurze nie wazne skad mam temat. Przestałam czuć euforie tylko same negatywne emocje. I ciezko mi wtedy stwierdzić czy cokolwiek jest ze mną w porządku. LSD jak na razie nie zauwazyłam zadnych problemow z cukrem, jest git.

Hipoglikemia nie ma za bardzo wplywu na to co biore itp, staram sie o tym nie mysleć tylko jesc cukry złozone. Ale jednak przeszkadza. Czasami kiedy wszyscy maja zajebisty stan ja zamulam, nie mam siły bo spadł mi cukier i co robić jak ani nie chcesz jeśc, a wrecz przeciwnie masz jadłowstret. :wall:
Czasami wystarczy mi napic sie herbaty z łyzeczka cukru, czasami nic nie pomaga. Ja jeszcze do konca nie rozumiem tej przypadłosci, za mało to obserwuje ale jezeli ktoś ma ten sam problem i ciekawe rozwiazania chętnie poczytam. :)

Polecam pozytywne nastawienie, sprawdzanie poziomu cukru w momentach kiedy czujesz sie gorzej, i informowanie ludzi z ktorymi sie bawisz ze ją masz, bo czasami jak coś sie dzieje ludzie zupelnie nie wiedza jak zareagować.

I jeszcze jedna sytuacja ktorej do dnia dzisiajszego nie rozumiem ( moze ktoś mi powie o co cho) : czasami mam tak ze jak zapale i np. jestem w tłocznym miejscu, gdzie jest najczesciej ciepło nagle przestaje widzieć ( w zaleznosci od tego czy jest ciemno czy jasno albo widze coraz ciemniej albo coraz jasniej), potem przestaje słyszeć i słysze pisk albo gluchą cisze z jakimiś szmerami, wtedy powoili trace siłe w nogach i rekach, zaczynam sie pocic jak nigdy w zyciu do tego stopnia ze zdejmuje z siebie wszystko co moge, zaczynam panikować i musze natychmiast wyjsc z miejsca gdzie jestem. Wiele razy miałam tak ze jak wyszłam na powietrze, usiadłam to robiło mi sie lepiej ale raz nie : zjadłam wtedy jeszcze jakies ciasto i tatar w bardzo krotkim odstepie czasowym, wyszłam na zewnatrz nic nie pomagało, nie byłam wstanie wejsc normalnie po schodach zachowywałam sie jak zupełnie pijana a nic nie piłam, nie mogłam sie nawet wysłowić normalnie. Po pewnym czasie po prostu wyszłam z miejsca gdzie wtedy byłam i stojąc przed wyjsciem po prostu jebłam o ziemie jak gdyby nigdy nic, miałąm czarno przed oczami, i po chwili wstałam jakby sie nic nie stało i czułam sie lepiej. Oprocz tego ze nabiłam sobie siniaka na głowie i kolanie było ok i moglam dalej sie bawić. Nie wiem czy to był spadek cukru czy co ale przestraszyłam sie tą sytuacją bardzo bo nigdy nie czułam sie tak jakbym miałą zaraz zejsc z tego swiata a tak wtedy było. Czarno przed oczami a ja nic nie moge zrobic ani sobie pomoc. Jak unikać takich sytuacji? Zaznaczam ze nie biore na to lekow ograniczam sie jedynie to przestrzegania diety i jedzeniu rzeczy o niskim indeksie glikemicznym.
Rejestracja: 2017
  • 2 / / 0


Po.1 kontrola cukru, co godzine
Po.2 Jak glukometr pokaze Ci około100 cukru,robisz pomiar za jakies poł godziny i patrzysz czy spada,jak spada to logiczne ze musisz go podwyzszyc?

Jadłowster ... ja pierdole pewnie słyszales cos takiego jak glukoza? czy nawet głupi cukier + woda tylko musisz znac swoj organizm i ile co ci podwyzsza.

Trzymaj cukier na poziomie 140-180 ''zabawach'' jak niedopilnujesz to popropstu zgasniesz i juz nie odpalisz kumasz?
Posty: 17 Strona 1 z 2
Wróć do „Substancje psychoaktywne a choroby”
Na czacie siedzi 71 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości