Choroby psychotyczne wywołane amfetaminą

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 97 Strona 6 z 10
Rejestracja: 2011
  • 98 / 3 / 0


Po roku ostrego nadużywania lady white nabawiłem się trwałej nerwicy serca, przez ok. 1 rok miałem psychozę. Objawiała się ona tym, że byłem przekonany, że każdy typ na ulicy chce mnie obić. Po części mogło to też być spowodowane tym, że trenowałem sztuki walki.
Rejestracja: 2011
  • 22 / / 0


No to ja nic oprocz czegos typu (rano)" hmm przyjebal bym.. kurwa wtedy jest lepiej jestem szczesliwy.. hmm bez tego jestem gorszy... musze se przyjebac bo jestem wtedy soba, [moje myslenie=kiedys na trzezwo taki bylem teraz z tym.]. przyjebie i bede normalny, szczesliwy" i to sie zapetlalo (wszystko sie dzialo w ciagu jednego dnia) az poszedlem do lekarza zeby wyludzic recepte na jakiegos antydepresanta ale sie nie udalo,wypilem kurewsko mocna kawe i sie ogarnalem wszystko wrocilo do normy. Nie wiem nawet czy to jakas psychoza czy poprostu mi sie podoba szmata ale wiem ze trzeba sie ogarnac. dzis byl ostatni raz.. juz ktorys raz ten tekst powtazam i wlasnie sobie to uswiadomilem XD.. w sumie to troche straszne.

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

W mieszkaniu był zakład fryzjerski, narkotyki i ukryte w szafie przejście do pokoju

W mieszkaniu 33-latka funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli 4 słoiki z blisko pół kilograma marihuany.
Rejestracja: 2012
  • 1 / / 0


Też wpadłem w ok. półroczny ciąg z przerwami 2-3 dniowymi. Początkowo od czasu do czasu - słabo miałem o tym pojęcie. Potem przez pewien czas nic, aż zjebało mi się lekko w życiu, pustkę wypełniłem amfą - ODRADZAM TAKIE MYŚLENIE, jest fajnie ale łatwo się zapomnieć i nim zauważysz życie Ci się spierdoli jeszcze gorzej. Później miałem przerwę ok. 3 miechów i znowu wróciłem do tego ścierwa. Czysty byłem przez dwa tygodnie, wczoraj i dziś znów to samo chociaż wiem, że to nie jest dobre i nie powinienem. U siebie z początku nie zauważyłem żadnych zmian, byłem pełen energii i było pięknie. Później powoli zacząłem tracić kontakt ze znajomymi, a nawet z typami których znam od lat, ale są anty amfetaminowi. Lęki też występowały, ale raczej nie o dużej sile. Bardziej wkręcałem sobie, że coś nie tak jest z moim zdrowiem bo zauważyłem jakąś zmianę. Po tygodniu zaczyna się robić ok i większość "skosów" znika.
Odradzam zaczynanie zabawy z tym gównem, a jeśli ktoś już na prawdę chcę spróbować to nigdy nie bijcie ciągami, nawet dwóch dni. Chyba, że jesteście pewni swojej silnej woli, no ale wiecie jak jest.
Rejestracja: 2010
  • 21 / 2 / 0


Witam
( mój pierwszy post chociaż czytam i obserwuję wszystko już od dłuższego czasu)
Dla mnie najgorsze było ( a zresztą dalej jest, bo po dwóch latach wciąż próbuje sobie wkręcać, że przecież zaraz przestane) to ciągłe uczucie, że wszyscy wiedzą, wszyscy znajomi, wszyscy ludzie, rodzina, ogólnie potworne poczucie wstydu. No i ten moment kiedy nagle człowiek orientuje się, że był taki czas,kiedy przygody z tym gównem można było policzyć na palcach jednej ręki, a nagle ilość tych kresek jest kompletnie nie do policzenia. To wszystko przychodzi nagle bo do pewnego momentu wiekszości chyba wydaje się, że mają " silną psychikę". Poza tym oczywiście problemy z jakimikolwiek relacjami z ludźmi, którzy nie ćpają stają się zdecydowanie trudniejsze.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 18 / / 0


Ja kiedyś po 3 miesięcznym ciągu walenia 5 dni w tygodniu, dostałem psychozy, byłem przekonany że słysze co inni ludzie myślą i wszyscy mówili o mnie, tak zgadzały mi sie fakty że uwierzyłem w to, nawet przechodnie na ulicy mówili o mnie, straszne tym bardziej że nie wiedziałem wtedy że to wymysł mojego mózgu i w to wierzyłem że tak naprawdę jest, przeszło mi całkowicie dopiero po paru miesiącach.
Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 1189 / 1 / 0


Miałam, a właściwie to nadal mam tylko w mniejszym stopniu, tak jak opisuje mój przedmówca. Wielu schiz i paranoi się nabawiłam od amfetaminy, wiele zostało nawet po odstawieniu, a ja nadal mam na nią ochotę, to się nazywa masochizm.

Re:

Rejestracja: 2010
  • 2961 / 74 / 0


mirrors pisze:
A wracajac do tego, ze jedna osoba dostaje psychozy po 3 miesiacach, a druga po paru latach nadal jeszcze jakos funkcjonuje, to sadze, ze to nie jest kwestia silnej/slabej psychiki. Tylko raczej tego, ze nasze psychiki sie roznia. Tak jak nasze cialo. Jedna osoba bedzie sie bardzo pocic, a druga przez 3dni nie bedzie mogla jesc. Jedna bedzie miala wyjebane galy a druga nie. A przeciez nie powiemy ze ktos ma slaby organizm bo sie bardziej poci po speedzie.
wygrzebałem

tak apropos, to jeśli bardziej się poci, to chyba właśnie ma mocniejszy organizm (szybciej wydala trucizny)
Rejestracja: 2010
  • 284 / 3 / 0


To ja mam pytanie. Czy podobne lęki, fobie amfetaminowe może wywołać regularnie brana pseudoefedryna? Zakładamy, że bierzemy tylko pseudoefke/efke. Jeżeli nie to domyślam się, że przy jednoczesnym braniu fety(nie w ciągu) i pseudoefedryny takie objawy się nasilą zdecydowanie bardziej? I czy jednorazowe wzięcie może tak silnie oddziaływać, że psychozy od stymulantów nawrócą?
Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 677 / 1 / 0


Leczenie lęków po jednym stymulancie innym stymulantem chyba nie może wróżyć nic dobrego, psychozy moga powrócić, ja bym nie ryzykował ale nie znam sie na tym dogłębnie więc rób co uważasz ale bądź ostrożny :)
Ostatnio zmieniony 31 grudnia 2013 przez Nycomed, łącznie zmieniany 2 razy.
Rejestracja: 2014
  • 667 / 39 / 0


kuba777 pisze:
Ja kiedyś po 3 miesięcznym ciągu walenia 5 dni w tygodniu, dostałem psychozy, byłem przekonany że słysze co inni ludzie myślą i wszyscy mówili o mnie, tak zgadzały mi sie fakty że uwierzyłem w to, nawet przechodnie na ulicy mówili o mnie, straszne tym bardziej że nie wiedziałem wtedy że to wymysł mojego mózgu i w to wierzyłem że tak naprawdę jest, przeszło mi całkowicie dopiero po paru miesiącach.
Ja miałem dokładnie to samo. Po 5 dniach bez snu dostałęm pierdolca. Tak realnych psychoz nie doświadczałem po psychodelikach nawet. Słyszałem rozmowy moich rodziców typu "on już jest w pociągu na tamten świat", o 12 w nocy siedze wkiblu i słysze na korytarzu awanture, wraszki jak kurwa z najgorszej kłutni ofc głos mojej matki, coś do mnie krzyczy. Wybiegam z kibla na koratarz a tam nikogo nie ma %-D
Najgorszy epizod w moim życiu. W końcu starsi się skapneli, że coś ze mna nie tak, że slysze rzeczy ktorych nie ma. W fazie końcowej widziałem na podłodze wszdzie rozsypana amfe ktora wyzera dosłownie wszytsko, wszedize były dziury, w kuchni kran mial dziury i przeciekal, sztucce byly pokryte amfa, a ja pojebany zaczalem je czyscic, kleic te dziury, rozlewalem wodke na podloge zeby rozjebac ta amfe niszczaca wszytsko. Pozniej juz trafilem na toksykologie, dostalem relanium pod kroplowke i po 2 dniach sie uspokoilem. Ale bylo srogo i od tamtego momentu nie tykam stymulantow takich jak amfa. Jedyne co moge wziac to 3-mmc bo po tym mozna usnac :) Pozdro!
Posty: 97 Strona 6 z 10
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości