CEVy i halucynacje po paleniu marihuany

Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 366 Strona 35 z 37
Rejestracja: 2015
  • 1554 / 39 / 0


Akurat wyostrzenie i większy kontrast kolorów jak i echo to nie jest nic dziwnego, jednak wczoraj miałem taką CHORĄ fazę... Muszę napisać o tym jeszcze trip raporta, ale, szare przedmioty (bo było ciemno w pokoju) wydawały się być jakby fioletowe lub czerwone. Poza tym wzorki na całym polu widzenia to też nie nowość. Jednak tych efektów nie widać tak dosłownie bo to tylko percepcja, ale jednak to co nam umysł podpowie wydaje się o wiele wyrazniejsze...
Rejestracja: 2014
  • 63 / 5 / 0


samedobretopy pisze:
nie wiem co wy palicie ;/
Widocznie zioło z wysoką zawartością THC... no, przynajmniej ja, bo maczanek ani syntetyków do ryła nie biere, zdarzyło się kiedyśtam przez przypadek, gdy człek był jeszcze zielony (sic!) w temacie xD ale jako, że rozeznania w CEVach po tychże chrzczonych, wątpliwej jakości specjałach zbyt dużego nie mam (jak i w fazie); to z czystej przyzwoitości nie wypowiem się- zostawię to komuś, kto się zna.
Poza tym im dłużej (czyli pisząc tego posta) rozkminiam temat zjawisk po jaraniu wymienionych w tytule, to se tak myślę że nie dość, że zdarza się to raczej rzadko przy pewnej już wprawie i regularności palenia; to nie jest też niczym dziwnym, bo każdy psychodelik może zadziałać indywidualnie na jednostkę, nawet ten najlżejszy i to niezależnie od doświadczenia (w moim wypadku 7 lat,). Poza tym bujna wyobraźnia też nie jest tu bez "winy". Aha, no i zajaranie takiego Białego Ruska po dłuuuuugiej przerwie. Toć to wyjebka z butów na orbitę halunów, paaaanie xdddd
A! I bym zapomniała: nic złego w tych całych CEV'ach w sumie nie ma, jak i w filmach w głowie. To wszystko w jakiś sposób rozwija wyobraźnię, uczy dostrzegania nowych szczegółów w otaczającym nas świecie nawet w rzeczach pozornie prostych, przez co rzeczywistość staje się na trzeźwo coraz ciekawsza i przyjemniejsza. Nawet, jak w półrocznym ciągu gdzieś tę umiejętność postrzegania stracimy, to wraca po przerwie. No magia, huehue :-)

Lewico, dlaczego się boisz marihuany?

Jaś Kapela przypomina Lewicy o polityce narkotykowej, bo chyba zapomniała.

Co na temat użycia narkotyków mówią ścieki?

Próbki z Halifax, Montrealu, Toronto, Edmonton i Vancouver zostały przetestowane pod kątem śladów konopi indyjskich, metamfetaminy i kokainy, a wyniki pokazują różnice w zależności od miasta i pory roku.
Rejestracja: 2017
  • 17 / 1 / 0


Odkopie temat, mi kiedyś gdy zaczynałem palić nie zdarzały się ani Cevy ani OEVy jednak odkąd pierwszy raz spróbowałem kwasa potem przez jakiś rok nie mogłem palić bo za każdym razem po paleniu czułem się gdzieś 30% jak po kwasie widziałem latające fraktale... ( ale tylko z otwartymi oczyma po zamknieciu nic z tych rzeczy ) Po roku minęło i znowu paliłem dzień w dzień i nic z podobnych historii mi się nie przytrafiło i tak przez koło 2 lata. Po tych dwóch latach zrobiłem sobie miesięczną przerwe i teraz pale raz góra dwa na tydzień , jak spale ze 2-3 wiadra porządnego jarunku to znowu zdarzają mi się te OEVy, jednak teraz to mi się to nawet podoba. Być może ma jakiś wpływ na to kodeina którą biore nałogowo. Choć teoretycznie nie powinna, no ale kto wie. Wiem że żaden z moich znajomych nie ma nic podobnego a palimy razem, tyle samo, i to samo. Kolega mówi że to może przez moją wade wzroku, niewielką bo koło -1, dlatego nie nosze okularów bo mi w nich niewygodnie.
Rejestracja: 2017
  • 35 / / 0


Ja jak się zbakam to często, gdy idę lasem i jest ciemno to drzewa z daleka mylą mi się z ludźmi. Autentycznie. Idę sobie i widzę daleko jakichs ludzi w lesie, podchodzę bliżej a to są drzewa. xD Albo gdy spizgany szukam jakiejs osoby, to prawie każdy kogo widzę na początku przypomina mi tę osobę XD
Rejestracja: 2016
  • 718 / 145 / 0


CEV nie miałem nigdy po paleniu chociaz nie przypominam sobie, a moze :) Za to przypominam sobie OEVy po ostatniej miesięcznej przerwie od palenia, szczegolnie pojawiały sie w przedpokoju było ich najwięcej jak siedziałem na kiblu i srałem sie w nie wpatrywałem, leciały do mnie. U mnie w pokoju tez były, ale jakos tak mniej i tyle kurwa. Haha :-D
Rejestracja: 2017
  • 505 / 46 / 0


W moim przypadku jesli o wizuale chodzi, to występuje cos na zasadzie stabilizacji obrazu, żadnych drgań, perspektywe odbieram troche inaczej, otoczenie-piękniej. Żadnego falowania obrazu, żadnego wyosytrzenia kolorów ani krawędzi, czego chętnie bym doświadczył. Jesli o cevy chodzi, zwykle to fraktale w 2d, tak jakbym z odpowiednia moca przyciskal palce w zamknięte oczy i byl zwrócony w stronę światla z tym, ze efekty sa bardziej imponujące i geometryczno-podobne. W przypadku przesadnego upalenia gdzie caly trip stoi na krawędzi wymiotowania, cevy nabierają poważniejszych rozmiarów. Czasem 3d, zwykle 6sciany foremne przypominające patterny z grafik do gier arkadowych, bardzo duzo szczegółów. Wyobraz sobie kartke w zeszycie, malutkie kratki, siatka ktora widzę swoim umyslem ( trzecim okiem hmmm?) nagle zaczyna sie poruszać. Patrze na to efektem rybiego oka (srodek blizej, krawedzie dalej) ale nie jest to az tak bardzo dostrzegalne. Kazdy kwadracik mieni sie cukierkowo-slodkim kolorem dajac delikatna poswiate ale mimo wszystko wyraźnie widać krawedzie każdego kwadracika. I to wszystko zaczyna sie poruszac, kręcić, zmieniac w inne sześciany. Caly obraz jest stabilny, nie płyne w wizuale tak jak jest to pokazane w większości filmików na yt (tunel w ktory wchodzisz coraz głębiej). Jest to bardzo przydatne, chroni przed wymiotami. Blednik i tak wystarczająco wariuje przy samym zamknięciu oczu🤣
Rejestracja: 2018
  • 53 / 7 / 0


Odkąd zacząłem bawić sie psychodelikami to jak sie mocno porobie to mam lekkie CEVY i OEVY, zawsze są najmocniejsze dzień po psychodelicznej podróży.
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 725 / 0


Ja tylko po mocnym upaleniu, prawdopodobnie indica mialem cevy, przygniotło mnie do lozka, zamknąłem oczy i puściłem jakas muze i patrzyłem sie we fraktale.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 241 / 33 / 0


04 czerwca 2018promil6 pisze:
Odkąd zacząłem bawić sie psychodelikami to jak sie mocno porobie to mam lekkie CEVY i OEVY, zawsze są najmocniejsze dzień po psychodelicznej podróży.
Też tak mam, jak wrzucam psychodeliki nieco częściej to faza konopna robi się bardzo psychodeliczna i pojawiają się wyraźne CEVy, szczególnie w nocy. Zwykle nie jest to nic spektakularnego, dwuwymiarowe, symetryczne, kalejdoskopowe wzory, raczej monochromatyczne, czasami definiują się jakieś barwy, ale zazwyczaj są rozmyte i słabe. Tylko żeby się pojawiły to muszę być naprawdę srogo upalony, a jak już do tego dojdzie, to trąba jest tak przytłaczająca, że trudno mi się na tych CEVach skupić.

Jeżeli skopcę się bardzo mocno indicą, jestem zmęczony i położę się do łóżka, najlepiej z muzyką na słuchawkach, to często zapadam w taki bardzo żywy, hipnagogiczny stan z pogranicza jawy i snu, nie tak intensywny jak na przykład na grzybach, ale trochę podobny i to, o czym myślę, robi się o wiele wyraźniejsze i "prawdziwsze" niż gdy sobie bujam w obłokach na trzeźwo. Mam wrażenie, że intensywność tego stanu jest na poziomie powiedzmy 1g - 1,5g cubensisów wrzuconych w takich samych warunkach, tylko mindfuck jest znacznie większy, no bo upalenie.

OEVów po konopiach nie mam, może trochę wyostrzone kolory, ale to rzadko i w specyficznych warunkach tylko, natomiast dość często po bardzo mocnym upaleniu zdarzają mi się halucynacje słuchowe, zwłąszcza jeżeli jestem sam, w plenerze i nie słucham muzyki. Słyszę wtedy jakieś głosy, krzyki, czasami muzykę, czasami wydaje mi się, że ktoś mnie woła itp., jest to strasznie schizujące, ale już nauczyłem się to ignorować.
Rejestracja: 2018
  • 53 / 7 / 0


no gdzieś słyszałem, że zupełnie są inne fazy po tym jak już się kiedyś spróbowało psychodelika, myślę, że to prawda. ostatnio jarałem white widow, jak wiadomo dosyć psychodeliczny temat. chwilami czułem się jak po jakieś miprocynie, zresztą miałem nawet charakterystyczne hmm obramówki przedmiotów w kolorze fioletowym takie same jak mam po tej wspaniałem tryptaminie. ostatni raz miprcyne zarzucałem jakięs 2 miesiące temu, więc ciekawe. co do omamów słuchowych to czasami tylko słyszę cicho muzykę jak się dobrze porobie.
Posty: 366 Strona 35 z 37
Wróć do „Skutki uboczne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość