CEVy i halucynacje po paleniu marihuany

Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 366 Strona 32 z 37
Rejestracja: 2014
  • 5 / / 0


Z powodu mojej dużej podatności na wszelkiego rodzaju używki często doświadczyłem mocnych zmian percepcji (obrazu, dźwięku) jarając. Często po mocnym spaleniu zauważałem podkreślone, mocniejsze kolory, lekkie falowanie obrazu lub przedmiotów oraz tzw. "efekt stereo" dźwięku. W kilka dni po tripach na grzybach i DXM dało się odczuć wpływ na fazę, tzn. OEV'y w małej ilości, charakterystyczne dla substancji wcześniej spożywanej, skakający obraz (ziarnistość powierzchni), możliwość odcięcia się od świata; co pojawiało się w postaci bardzo mocnego wpływu na wyobraźnię. Na początku mojej przygody często pojawiały mi się CEV'y, lecz inne niż po np. grzybach. Były to bardziej kształty w stylu smug układające się w wzory, z czego każda smuga miała inny kolor. Raz w życiu (palę +-3 lata) po skurzeniu dużej ilości różnych sortów od znajomego (Blueberry, AK-47 i jeszcze jedna odmiana której nie pamiętam %-D , ale fakt jest że były to naprawdę dobry sorty- homegrown) podczas dłuższego czasu ogarniania fazy przeniknąłem do wnętrza siebie, w moim umyśle pojawił się tunel w którym lecąc pojawiały się coraz to nowe "zdjęcia", "obrazy". Nie było to związanie ze mną, nie kontrolowałem do końca wyświetlanych mi zdarzeń i osób. Nie wiem ile to trwało, lecz było ciężko utrzymać taki rodzaj "projekcji"... Tłumaczę to sobie podglądem w podświadomość, takie "zajrzenie do dziurki od klucza", lecz pewnie się mylę co do tego. Biorąc moje powyższe doświadczenia pod uwagę, nie zgadzam się z twierdzeniem iż marihuana jest za słabym psychodelikiem by dokonać zauważalnych zmian postrzegania, lecz (niestety) zwykle osobniki bardziej podatne mogą to odkryć. :-) Miłego wieczoru wszystkim.

Ps. Borze wszechleśny, ile mi czasu zleciało pisząc tego posta :-p .
Rejestracja: 2014
  • 63 / 5 / 0


@Hempastyczny, to bardzo ciekawe co piszesz i cieszę się, że tak masz, i pochwalić muszę za dobry sort! AK-47 , Blueberry... i Ty się jeszcze dziwisz, że lecisz na orbitę? :) widać, że jesteś podatny na pozytywne działanie psychodelików- korzystaj z mozliwości mj i rozwijaj się pod jej wpływem duchowo, emocjonalnie i intelektualnie, a bardzo dużo zyskasz. Piszę to, bo mam dość podobnie, może nieco słabiej, ale jednak. Regularnie palę ok.6 lat, ziółko pomogło mi wygrzebać się z trybu zombie po blisko 3 latach przyjmowania dużych dawek kwetiapiny, odblokowało mi na nowo radość z życia, uczucia, kreatywność i wrodzone poczucie humoru.

CEV'y? Tylko w miksie z 4mmc niestety, bez 4mmc to tylko znajome przedmioty układają się w fantastyczne, śmieszne lub przerażające kształty, dźwięki stają się wielowymiarowe i złożone, przemyślenia i rozmowy - niezwykle głębokie, mające sens, odkrywam nowe rozwiązania które sprawdzają się w życiu.

OEVY? W przypadku mocnych indyjek są wspaniałe. Nie umywają się do grzybków czy LSD, ale mają swój niepowtarzalny urok.

Niedawno znalazłam też swój ulubiony trip, który niezmiennie przy każdym paleniu powtarzam wciąż na nowo- podróżuję w przeszłość, odkrywam swoje poprzednie wcielenia, bądź przeżywam na nowo wspaniałe chwile, które są głęboko zakorzenione w moich wspomnieniach. Taka projekcja rzeczywistości, która może trwać i trwać. A ja jestem częścią niej, jestem tam- czuję promienie słońca na twarzy, słyszę gwar rozmów, wdycham zapachy: mieszkań, lasów, łąk, knajp, klubów, miast.

A jeśli jeszcze chodzi o zniekształcenia odbioru teraźniejszości po paleniu, to najczęściej wiążą się one z muzyką. Leci jakiś kawałek, a ja słyszę zupełnie coś innego. Po White Russian to przeszło samo siebie- w odtwarzaczu hulał radośnie surowy, norweski black metal, a ja słyszałam piosenkę z polskimi słowami, w dodatku taką do tańca! Uprzedzam pytania, kto słucha black metalu po paleniu: jechałam autem jako pasażer, to był tylko i wyłącznie wybór trzeźwego kierowcy! :)

Pozdrawiam wszystkich :)

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Helikopter transmitujący wyścig Vuelta a Espana odkrył plantację konopi

Śmigłowiec używany do kręcenia ujęć z powietrza w czasie słynnego hiszpańskiego wyścigu kolarskiego Vuelta a Espana przypadkiem odkrył plantację konopi na dachu bloku w katalońskim mieście Igualada.
Rejestracja: 2015
  • 64 / 2 / 0


Sytuacja z dzisiaj, po spaleniu nie dużej ilości tematu.
Zapalam Winstona klikanego. Na filtrze widnieje zielona otoczka. Podczas palenia wydaje mi się, że otoczka wokół filtra zamienia się w węża, który oplata fajkę i przemieszcza się po niej.
A jeśli chodzi o CEVy to po mj mam zawsze.
Rejestracja: 2015
  • 44 / 4 / 0


Pewna outdoorowa impreza, ostatni dzień rano, trochę mam końcówkę zjazdu po fecie a trochę jest śliczny słoneczny poranek, leżę sobie na scenie chill i popalam. Najpierw bardzo szybko następujące po sobie sceny w stylu: grupa ludzi podróżująca przez pustynię, jeden po drugim wchodzą do zimnej kamiennej wieży i znikają; wyłaniające się dziwne stwory z morza; chmury zmieniające się w twarze i z powrotem, etc.. Potem wydaje mi się że widzę z góry swoje ciało oraz myśli przepływające między moją głową a głowami ludźmi leżącymi dookoła. Dobry setting czyni cuda.
Rejestracja: 2015
  • 6 / 1 / 0


ja nawet ostatnio mialam zamykajac oczy rozne kolorki i przestrzen jak w stroboskopie.
Rejestracja: 2015
  • 44 / 1 / 0


u mnie cevy po jaraniu się zdarzają, ale to bardziej w połączeniu z MDMA
Rejestracja: 2014
  • 744 / 29 / 0


polfiara pisze:
Niedawno znalazłam też swój ulubiony trip, który niezmiennie przy każdym paleniu powtarzam wciąż na nowo- podróżuję w przeszłość, odkrywam swoje poprzednie wcielenia, bądź przeżywam na nowo wspaniałe chwile, które są głęboko zakorzenione w moich wspomnieniach. Taka projekcja rzeczywistości, która może trwać i trwać. A ja jestem częścią niej, jestem tam- czuję promienie słońca na twarzy, słyszę gwar rozmów, wdycham zapachy: mieszkań, lasów, łąk, knajp, klubów, miast.

Pozdrawiam wszystkich :)

Dobra rozkmina, muszę wyprobówać

u mnie cevy po weedzie są totalnie nieprzewidywalne... raz tak jakby po kwasie czyli zwykle fraktale, które do tego są takie jakby "rażące" w oczy.
Ostatnio pokazywały mi się różnie twarze ludzi tylko bardzo mocno skarykaturowane, wszystko kręci się w sumie wokół bad tripu, na ciało jakby mi ktoś nałożył kolczugę a kręgosłup nie był z kości tylko z jakiejś struny która w każdej chwili może pęknąć. Dlatego unikam weedu.
Rejestracja: 2010
  • 3313 / 312 / 0


Ja mam zawsze sympatyczne cevy w postaci roznych symboli, rysunkow szybko ruszajacych sie . Swietnie wpasowuja sie w klimat muzyki. Po prostu mi sie to nie nudzi, ale ja nie czesto siegam i to jest specyficzne,
Rejestracja: 2014
Użytkownik nieaktywny
  • 2778 / 215 / 0


Ja takze nie wiem co wy palicie, nigdy nie mialem zadnych CEVow badz halunow po mj.

AB-PINACA za to serwowala mi zajebiste cevy, i dalo sie tym objarac, ogolnie to najlepsze kanna oprocz grupy jwh , jakie palilem , ale wrocmy do mj, z czego to wynika ze ktos ma po niej CEVy, a ktos nie ?
Rejestracja: 2014
  • 744 / 29 / 0


@serotoninowy - też mnie to ciekawi
Ogolnie weed zawsze robił mnie nieciekawie, nigdy nie czułem tego "czillu" który wszyscy opisują... Może to dlatego ze pierwszy raz zajarałem w dość młodym wieku (5ta klasa podstawówki, chociaż wątpie że posród hyperrealiwoczów to jakiś mega hardkorowy wyczyn) albo po prostu kwestia osobnicza. Do tego nasiliło mi się to po pierwszych razach z Nbome

Byłbym bardzo ciekaw jakby ktoś przedstawił jakieś racjonalne wyjaśnienie :D
Posty: 366 Strona 32 z 37
Wróć do „Skutki uboczne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość