NDRI: Bupropion (Wellbutrin, Zyban)- Wątek ogólny

Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia

Moderator: Leki

Posty: 1339 Strona 121 z 134
Rejestracja: 2009
  • 282 / 12 / 6


@taurinnn , skąd takie ceny wzięłaś? Chyba z jakiejs aptetki , ktora akurat ma promocje ...😊 Zyban zawsze był i nadal jest droższy od Wellbutrinu . 300mg Wellbutrinu najtaniej kupilam za 230 z groszami ... ale wyłącznie dlatego , że mam 10% rabatu jako pracownik ochrony zdrowia ;) . Tylko w 1 mogę tak " tanio" kupic . Zazwyczaj cena oscyluje między 270-290 zł ( 300mg - 30 szt. )
Rejestracja: 2018
  • 120 / 2 / 0


Okej, dzięki. Pytam, bo idę dziś na wizytę do psychiatry i będę prosił właśnie o bupropion. Leczę nerwicę natręctw i ciężką depresję od roku, moim pierwszym antydepresantem była sertralina, podziałała kilka dni, miałem niezłą fazę i przestała działać. Później fluwoksamina, fluoksetyna, klomipramina, teraz paroksetyna od ponad 9 tygodni jadę na 60mg i nic a nic, żaden antydep w ogóle nie chce na mnie działać. Oprócz tego brałem różne neuroleptyki itd, też nie pomagało. Myślicie, że to właśnie bupropion może być moim zbawicielem? Można łączyć z SSRI?

Dramat w szpitalu psychiatrycznym. Pacjenci trafiają na OIOM z przedawkowania

Adam jest pacjentem szpitala psychiatrycznego w Lubiążu. – Możesz tu ćpać co chcesz. Musisz mieć tylko pieniądze – mówi.

Samooobsugowy handel na dwa słoiki

W nietypowy sposób postanowił pójść na rękę swoim klientom tworząc dla nich swoisty samoobsługowy punkt dilerski.

sem

Rejestracja: 2008
  • 807 / 21 / 0


Bo chcesz mieć banie albo mikrobanie a nie leczyć się.Jakbyś miał naprawdę duży problem to byś wpierdalał co Ci przepiszą a nie pierdolił.Tak rzekłem.
Rejestracja: 2018
  • 120 / 2 / 0


To źle rzekłeś. Przeczytałeś „niezłą fazę”, źle zinterpretowałeś i robisz ze mnie ćpuna, kiedy ja jestem law abiding citizen i w życiu nie pomyślałbym o ćpaniu, toż to grzech jest ciężki, za który idzie się do piekła, czytałeś Biblię? Pewnie nie, a ćpiesz i pewnie by było warto, gdyby jeszcze bozia istniała. bupropion zasugeruję psychiatrze, BO chcę się leczyć i zależy mi na moim zdrowiu. Bez odbjoru
Rejestracja: 2016
  • 217 / 40 / 0


Osobiście też mam trochę natręctw i bupropion zdecydowanie pomógł. Częściej zdaję sobie sprawę że robię jakąś niepotrzebną rzecz jak mycie rąk n-ty raz podczas robienia śniadania. Co najważniejsze łatwiej jej wtedy nie robić, bo mam trochę bardziej wyjebane na różne pierdoły i inne głupoty, jak przejmowanie się tym co inni o mnie myślą czy o to czy coś jest idealnie zrobione czy ułożone. No i to wyjebanie nie wynika z bycia zamulonym jak to miałem np. po wenflaksynie tylko z bycia bardziej "ogarniętym" i trzeźwym.

Taki efekt pojawił się oczywiście dopiero po kilku tygodniach stosowania.

A nawet lepszym sposobem na moje natręctwa jest wysiłek fizyczny. Jak wyjdę pobiegać na dosłownie 10 minut, to jak wrócę to mimo że fizycznie umieram, to czuję się o niebo lepiej, mentalnie "czyściej" i ogólnie mam wyjebane na głupoty.
Rejestracja: 2017
  • 3 / / 0


Spoko lek, lekka stymulacja [bardziej prospołeczna niż do pracy], wyrwała mnie ze stanu anhedonii i ciągłego narzekania, stałem się na chwilę miłym człowiekiem [chyba mam dystymię, oficjalnie f33 u lekarza], ale dawki 150mg okazały się za słabe już na samym początku. Mimo wszystko nie dla mnie ze względu na efekty uboczne w postaci bolów głowy niczym przy uderzaniu o ścianę i rozjebanym komlpetnie cyklu snu, pomimo brania rano.
Rejestracja: 2017
  • 5135 / 700 / 0


20 stycznia 2019jogurt pisze:
Ja kiedyś próbowałem microdosing DXM to też szybko wlazłem na dawki rekreacyjne. Trzeba sie pilnować.
12 stycznia 2019Stteetart pisze:
No przeciez napisal, ze chloro keton to zbawienie i super lek przy dlugotrwalym stosowaniu.
Z całym szacunkiem dla ciebie, ale co ty tu pierdzielisz? To pewnie niezłe tripy są po johimbinie bo przecież tryptamina... Albo, że baklofen to stim bo przecież 4-chloro-fetetylamina.

bupropion ma złożoną farmakologię, chociażby wpływu na receptory nikotynowe co już opisywałem i nie został wprowadzony do lecznictwa przez przypadek. To, że głupie ćpuny zwykle na nim nie korzystają, to nie znaczy, że możesz takie równania robić.
Wiekszosc ketonow hamuje glod nikotynowy.

Z tym baklofenem Cie nieco ponioslo ;)

Wogole powstala nowa "klasa" analogow ktore chAmerykance badaja- to "bupropion analogs" i najczesciej umieszczaja tam pochodne... etkatynonu.

https://www.researchgate.net/publicatio ... _Addiction

Klikasz w link, kopiujesz caly DOI i wklejasz na www.sci-hub.tw, sciagasz i czytasz.

Bardziej zmierzalem, do tego, ze to co ma szkielet amf czy ketonowy to narkotyki.
I nic tego nie zmieni.

W przypadku ludzi ktorych choroby zwiazane są z narkotykami leczenie tymi lekami to jak wiazanie petli na szyji.

quote=nietak1 post_id=3167861 time=1548855846 user_id=189139]
Mimo wszystko nie dla mnie ze względu na efekty uboczne w postaci bolów głowy niczym przy uderzaniu o ścianę i rozjebanym komlpetnie cyklu snu, pomimo brania rano.
[/quote]

To wskazuje na bardzo duze problemy z dieta.
Nie bede sie wdawac w szczegóły bo powodow moze byc setki, na start zapewne malo tryptofanu w dciecie, malo wit B i tluszczy.
24 stycznia 2019mrwelladjusted pisze:
i nic a nic, żaden antydep w ogóle nie chce na mnie działać. Oprócz tego brałem różne neuroleptyki itd, też nie pomagało.
Wszystkie koncerny są Ci wdzieczne za ich wsparcie.
Jesli na mnie cos nie dziala to ląduje w koszu
Ja jednak cenie moj czas, kase i czas (wiem bylo ale bardziej od kasy cenie czas).

Ty wolisz szukac kolejnej magiczej pigulki. Ciekawe czy przebadales choc podstawowe hormony, odwiedziles endokrynologa?
Czy brales pod uwage np hipoglikemie reaktywna?
Paru psychiatrow juz leczylo pacjentow na depresje a wystarczylo isc do domowego ;)
Rejestracja: 2005
  • 3113 / 243 / 0


@Stteetart no mógłbym się dojebać że w pierwotnej definicji słowa narkotyk stymulanty się nie mieszczą, ale jebać, wiadomo o co chodzi.

Wiesz, ja aktualnie biorę tianeptynę. Wiadomo, że to opio. Co nie znaczy, że nie pomaga jako antydepresant. Nie można w ten sposób dyskredytować substancji. Wyczuwam u ciebie jakąś niewiarę w sens leków psychotropowych. Szczepienia pewnie powodują autyzm, a ziemia jest płaska. Natomiast ja wiem, że u mnie terapie wiele zdziałały i pomogły, o ile nie spierdoliłem tego ćpaniem.

Pewnie do ludzi z depresją powiesz: źle się odżywiasz i rusz się z wyra! I będziesz w przekonaniu o swoim zwycięstwie. Ale wygrasz dopiero jak schizofrenikowi bez neuroleptyków ogarniesz, żeby przestał świrować pawiana. Ale możesz też trwać w przeświadczeniu, że to spisek koncernów farmaceutycznych i sprzedają placebo "nieoświeconym" ludziom.

Dziwnym trafem izolowani przez lata od społeczeństwa "wariaci" mogą dziś jako tako funkcjonować w społeczeństwie, dzieki jakiemuś flupentiksolowi or sth, ale można też uznać, że źle się odżwiają po prostu.

Dobra zjechałem z tematu, ale irytuje mnie ignorancja.
Rejestracja: 2017
  • 5135 / 700 / 0


31 stycznia 2019jogurt pisze:
Wyczuwam u ciebie jakąś niewiarę w sens leków psychotropowych.
Kolego moje sznyty z rak znikly ale nie z psychiki, wiec nie mow mi o problemach z psychika.
31 stycznia 2019jogurt pisze:
Pewnie do ludzi z depresją powiesz: źle się odżywiasz i rusz się z wyra! I będziesz w przekonaniu o swoim zwycięstwie. Ale wygrasz dopiero jak schizofrenikowi bez neuroleptyków ogarniesz, żeby przestał świrować pawiana.
Problem jest głębszy o czym pisalem setki razy.

Brak serotoniny czy jej zjebany downstream z czegos sie wziely.
To nie jest tak, ze rodzisz sie z dysfunkcją ukladu serotogenicznego.

Leki działają na skutek nie na przyczyne. Jesli przyczyna jest niski poziom serotoniny to moze warto podniesc ilosc serotoniny?
Ty wrzucisz lek (ktory przy okazji zjebie Ci receptory 5ht) ja nawpieprzam sie witamin i tryptofanu.

Zle sie czuje? Poprawie tym, zjem tamto i schodzi.

A teraz pytanie za 1 000 pkt
Jesli na nie odpowiesz nie wypowiem sie w juz w lekach.

Jak leczono i jakie kuracje w latach 80tych przynosily najwieksze sukcesy? Przed pierwszymi ssri.
Odsetek schizofrenikow ktorzy zyli normalnie wynosil kilkadziesiat procent.

I ostatnia rzecz.
Zyjemy w swiecie w jakim zyjemy.
80% ludzi w codziennej diecie dostarcza ulamek wit c i d o potasie ktorego powinnismy dostarczyc kilka gram nie wspomne.
To wszystko potrzebne jest organizmowi do wytworzenia neuroprzekaznikow, bez tego predzej czy pozniej bedzie kuku.

Jedno jest pewne- kto zaczął leczenie lekami jest na nie skazany.
Rejestracja: 2005
  • 3113 / 243 / 0


31 stycznia 2019Stteetart pisze:
Jak leczono i jakie kuracje w latach 80tych przynosily najwieksze sukcesy? Przed pierwszymi ssri.
Odsetek schizofrenikow ktorzy zyli normalnie wynosil kilkadziesiat procent.
Ke? Skąd te brednie wziąłeś?

Przyczyną depresji nie jest de facto brak serotoniny, leczy się ją podwyższając jej poziom, to ma szereg innych skutków, które niwelują m.in. zmiany w hipokampie. Polecam trochę żurnali naukowych poczytać zamiast teorii spiskowych. Przyczyną depresji jest głównie stres społeczny.

I to nie prawda, że ktoś kto zaczyna z ssri jest na nie skazany. SSRI niwelują zmiany spowodowane przez stres społeczny, ale kluczowym elementem jest psychoterapia mająca na celu redukcję stresu społecznego i polepszenie radzenia sobie z nim.
Posty: 1339 Strona 121 z 134
Wróć do „Antydepresanty”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości