BDF; Bromo-DragonFLY

Homologi, izomery i pochodne dimetoksyamfetaminy.
Więcej informacji: DOx w Narkopedii [H]yperreala, TMA w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 1259 Strona 122 z 126
Rejestracja: 2011
  • 934 / 6 / 0


g3no pisze:
hess pisze:
Niby ten S izomer miał Salvia 10 lat temu, jednak nie wiadomo czy to prawda tak do końca i jest duże prawdopodobieństwo, że był to np DOB jak wspominał kapo kiedyś.
To nie było aż dekadę temu, panieee :D Ja mogę dodać od siebie, że jadłem kartoniki z BrDF jedynie od pana S w zamierzchłych czasach. Jak kolega wyżej zauważył miał to być stereoizomer lewoskrętny. Mi działanie odpowiadało, objadałem się tym, młyn w bani na poziomie 2C-E. Nie wiedziałem, że mógł tam być DOB, hm, nie mam porównania, nie wiem:P Warto chyba sobie przypomnieć ten związek, nawet pod postacią prawoskrętną, mam do niej sentyment, bo jeśli mnie pamięć nie myli, był to mój pierwszy głęboki(że tak to ujmę) psychodelik. Ach te pierwsze razy...:P
Z perspektywy czasu i zaznajomieniu się bardziej z DOX też celował bym w DOB, przemawiająza tym jeszcze dwa bardziej praktyczne aspekty, uchodzący za lewoskrętny br-dfly sprzedawany był przez kanadyjskiego vendora dość krótki okres csasu i nie dosć że w zawrotnie wysokiej cenie to na dodatek wyłącznie w ilościach coś maks 0,5g, nie było by możliwe sprzedawanie ich u nas w ilościach i cenach które oferował S.I co najbardziej istotne, nie zrobiono nigdy badania tego domniemanego izomeru, nie mówiąc już o tych naszych papierach.
Teorię z DOB potwierdzać może też fakt że w tym okresie chiński hartark (jeden z pierwszych masowych chińskich dostawców RC rozkręcających cały ten biznes, działający już od końca lat dziewięćdziesiątych do około 2009)który miał wtedy w ofercie zarówno DOB jak i inne DOX (DOM, DOI,DOC).

Teraz ogólnie br-dfly znika z rynku (ostatnia niefortunna partia została wyprodukowana w 2009roku)i obecnie ciężko pewnie już przypadkiem trafić na papiery z tą fen. DOC/DOI i NBOMy
Rejestracja: 2013
  • 2 / / 0


Czeslaw pisze:
Po tripie na bromoważce trzeba odpocząć i odespać. Jeśli do jutra arytmia nie ustąpi albo ręka będzie Cię boleć dalej, to idź do lekarza. Miej wzgląd na to, że takie problemy po tripie na tych związkach są "normalne" - nie panikuj, ale zachowaj ostrożność. Sądzę, że wszystko będzie w porządku (nie jesteś pierwszy ani nie ostatni). Natomiast na pewno powinieneś srogo wpierdolić komuś, kto Ci to wcisnął jako LSD.
Dzięki za tak szybką odpowiedź. Byłem u lekarza jeszcze tego samego dnia, nie tak jak mówiłeś następnego. Podali mi elektrolity w kroplówce, zrobili badanie krwi (nic nie wykazało). Ręka mnie już nie boli, arytmia minęła, chociaż wciąż tętno nienaturalnie przyśpiesza gdy stoję (ale w granicach normy, ok. 100 BPM). Nie za bardzo chcieli mnie słuchać gdy mówiłem o substancji którą przyjąłem, jakby ich to zupełnie nie obchodziło. Liczyłem na to, że przepiszą mi jakiś alfa1-bloker, ale zalecili tylko kupno asparginu. Palce mi nie sinieją (choć paznokcie wydają się trochę ciemniejsze niż zazwyczaj, ale możliwe, że to siła sugestii), więc może nie skończę jak słynny szwed z historii o bromoważce. Szkoda, że nie mam ciśnieniomierza, w szpitalu wyszło mi 168/101. Może powinienem załatwić sobie ten bloker (z tego co się orientuje wszystkie są na receptę niestety)?
Co do wpierdolu, jak tylko odzyskam pełną sprawność pogadam sobie z kolesiem. Szkoda tylko, że muszę zrobić przerwę od wszelkich używek w porę roku która najbardziej sprzyja zażywaniu.

Redukcja szkód? Po twoim trupie

Dopalacze zostały w Polsce zrównane z narkotykami. Skutek? Co dwa dni ktoś umiera w związku z użyciem nowych substancji psychoaktywnych.

Badanie IBRiS: Potrzebna jest większa świadomość dotycząca alkoholu

Przedstawiciele badanych grup zostali poproszeni o wskazanie na 10-cio stopniowej skali ocen w jakim stopniu dany napój uważają za alkohol, gdzie im wyższa ocena tym bardziej dany produkt rozumiany jest jako alkohol.
Rejestracja: 2010
  • 299 / 1 / 0


Odpuść sobie narkotyki... wszystkie. Skoro potrafisz sobie takie rzeczy wkręcać, a pewnie nic ci się nie działo, to szkoda nerwów. Jeszcze to co piszesz o tętnie jak stoisz, no stary bez przesady, bez przesady.
Rejestracja: 2013
  • 47 / 2 / 0


Bromo wazka to byl moj pierwszy karton w zyciu.
Dzisiaj trudno dostepny i o zlej reputacji. Jak sluchalem mlodziezy na koncercie " tylko nie bromo wazka, ja mam swoje 2cp" to zbieralo mi sie na wspolczucie...

A tesknie - moze z sentymentu, moze z vizuali a moze dlatego bo to jedyna rzecz ktora dawala tak niesamowite halucynacje sluchowe!
Z czasem mentalny bad trip zapominamy a pamietamy tzw "poczatki"..... Tak jak z pierwszym Acodinem.
Rejestracja: 2013
Użytkownik nieaktywny
  • 185 / / 0


Jak tam u Was z ważką? Macie dojścia oficjalne typu sklepy RC, czy kołujecie niewiadome kartony z ulicy? Bo widzę, że straszna susza na rynku pod tym względem...
Rejestracja: 2007
  • 1256 / 178 / 0


Dobry klient to żywy klient, więc kto by chciał sprzedawać bromoważkę? :D
Rejestracja: 2011
  • 934 / 6 / 0


ważka wymarła śmiercią naturalną i obecnie nie występuje w narkosystemie, ewentualnie jakieś zabytkowe okazy i to tyle.
Rejestracja: 2013
Użytkownik nieaktywny
  • 185 / / 0


A wielka szkoda, chetnie bym sprobowal. I takie pierdolenie troche mi sie wydaje z tym umieraniem, bo jakos duzo ludzi bralo a tylko kilku mialo pecha zamowic trefny towar z rc shopu i to do tego jednego, konkretnego w okreslonym czasie. A tak to nie slyszalem o zgonach poza tymi...
Rejestracja: 2010
  • 1184 / 4 / 0


ważka nawet wcale nie jest porywająca zbytnio, nie ma czego żałować, zwłaszcza, że jest 1500 innych dostępnych rzeczy.

DOC-FLY np. o to bym chętnie łyknął.

Ale zresztą jest cała masa szeroko dostępnych subst, których jeszcze nie brałem, a ja tutaj wyskakuję z czymś co nigdy nie było robione na szerszą skalę :*)
Rejestracja: 2007
  • 3742 / 38 / 0


Nie zgodze sie co do tego, jakoby wazka byla malo porywajaca. Przeciwnie, byla to najbardziej porywajaca fenka jaka jadlam w zyciu. Mozna rowniez okreslic ja mianem ´rozrywajaca´ czy tez ´rozpierdalajaca´. Pozniej jadlam DOB i nie bylo szczegolnego podobienstwa. Kiedy bromowazka robila z mozgu przecier pomidorowy, tak DOB byl calkiem przewidywalny i sympatyczny. Nie bylo mowy, zeby sie w cos ´wkrecic´, kiedy na wazce bylam w stanie przez chwile uwierzyc, ze mam toksoplazmoze, a wybicie z kibla moglo spowodowac tsunami w Chile. :-) Przez 36 h przezylam wszystko, od grania w tetrisa na suficie, po najazd zdeformowanych kotow z Kotmosu.Gdyby takie wazki jeszcze istnialy, to z checia bym w rzucila. Ale trzeba zapiac (sie w) pasy. :-D
Posty: 1259 Strona 122 z 126
Wróć do „3C-x, DOx, TMA-x”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości