BDF; Bromo-DragonFLY

Homologi, izomery i pochodne dimetoksyamfetaminy.
Więcej informacji: DOx w Narkopedii [H]yperreala, TMA w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 1250 Strona 121 z 125
Rejestracja: 2012
  • 239 / / 0


czyli ogolnie to ...cos tam trzaslo cos tam blyslo ale spac nie moge ?
Rejestracja: 2007
  • 611 / 4 / 0


hess pisze:
Uwierzcie mi, że br-df jest na prawdę nie za ciekawy i kasę można znacznie lepiej zainwestować. Wspomniany wcześniej doc przebija br-df wielokrotnie.

Po dou przynajmniej jest zachwyt nad otaczającą przyrodą, widokami, po br-df nie m tego prawie wcale.
Nie ma jak to wypowiadać swoje subiektywne opinie, tak jakby były to niepodważalne fakty dotyczące wszystkich.

Ja miałem akurat całkowicie odwrotnie. Co nie zmienia tego, że dla mnie zarówno br-df jak i DOC nie są psychodelikami najgłębszych lotów. Ale jak się ma ochotę na długiego tripa w plenerze, to zdarza się z tego wyciągnąć coś przyzwoitego :-)
Ostatnio zmieniony 26 maja 2013 przez Gluciorro, łącznie zmieniany 1 raz.

Dlaczego konsumenci konopi w stanach z legalną marihuaną wciąż wybierają czarny rynek?

Marihuana jest teraz w Kalifornii legalna... czemu więc mieszkańcy tego stanu wciąż masowo korzystają z usług tradycyjnych dilerów?

Szef kokainowego gangu skazany. "Kurierzy" przemycali narkotyki w żołądku

Surowy wyrok to efekt śledztwa, prowadzonego przez lubelską prokuraturę okręgową. Dotyczyło ono grupy, handlującej marihuaną oraz kokainą. Prowadzący sprawę ustalili, że przestępcy co najmniej kilkanaście razy przemycali kokainę z Brazylii i Argentyny. Kurierzy najczęściej połykali paczki z narkotykami.
Rejestracja: 2010
  • 989 / 15 / 0


No właśnie zależy od upodobań, ja BDFa bardzo lubie, ale ja genralnie bardzo lubie fenki. Tryptaminy mi nie podchodzą. Warto jest wydać pieniądze na dragon fly choćby po to tylko żeby odhaczyć go w cv. Moim zdaniem jest warty spróbowania ale tylko z drugą osobą. Genialne jest to amfetaminowe myslenie po nim, stymulacja też świetna ale nie zbyt konstruktywna. Nadaje się do dłuuugich spacerów i długich rozmów na nim. Ja polecam.
Ostatnio zmieniony 26 maja 2013 przez Wildzen, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2012
  • 151 / / 0


A Bromo Dragonfly (R-isomer) czym się różni od tematycznego BDF'a? Ma jakieś inne działanie ?
Rejestracja: 2009
  • 1877 / 13 / 0


To jest właśnei temat dot tego izomera.
Rejestracja: 2010
  • 989 / 15 / 0


No ja żarłem tylko R, S nigdy nie spróbowałem, ale chciałbym. :)
Myślę, że kilka pierwszych stron mogło być poświęcone izomerowi S, bo z tego co dobrze pamiętam to dawno temu był dostępny tylko ten izomer.
Rejestracja: 2007
  • 1408 / 62 / 0


Niby ten S izomer miał salvia 10 lat temu, jednak nie wiadomo czy to prawda tak do końca i jest duże prawdopodobieństwo, że był to np DOB jak wspominał kapo kiedyś.

Działanie Salvii kartonów było zupełnie inne niż r-izomeru Br-DF (raczej nieporywająca faza przynajmniej wg mnie, chociaż przy słuchaniu kawałków ENYA (słownie ENJI hehe) to delikatnie religijna faza mi się uaktywniła chociaż jestem agnostyczny ateista, że tak napiszę).

Nie zapomnę jak kiedyś zamiast do szkoły wbiliśmy na pustej chaty kumpla i zjadłem kartona, po 2-óch godzinach stwierdziłem, że nie klepie i wciągnąłem skruszoną pixę...heh... Była Moc.., ale i tak nie przepadałem za tymi kartonami bo zbytnia introspekcja mnie dopadała, inni potrafili rekreacyjne działanie wyciągnąć z nich...ja miałem/mam za duży burdel w głowie hehehe ;-)
Ostatnio zmieniony 16 czerwca 2013 przez hess, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2006
  • 224 / / 0


hess pisze:
Niby ten S izomer miał Salvia 10 lat temu, jednak nie wiadomo czy to prawda tak do końca i jest duże prawdopodobieństwo, że był to np DOB jak wspominał kapo kiedyś.
To nie było aż dekadę temu, panieee :D Ja mogę dodać od siebie, że jadłem kartoniki z BrDF jedynie od pana S w zamierzchłych czasach. Jak kolega wyżej zauważył miał to być stereoizomer lewoskrętny. Mi działanie odpowiadało, objadałem się tym, młyn w bani na poziomie 2C-E. Nie wiedziałem, że mógł tam być DOB, hm, nie mam porównania, nie wiem:P Warto chyba sobie przypomnieć ten związek, nawet pod postacią prawoskrętną, mam do niej sentyment, bo jeśli mnie pamięć nie myli, był to mój pierwszy głęboki(że tak to ujmę) psychodelik. Ach te pierwsze razy...:P
Rejestracja: 2013
  • 2 / / 0


Hej, może mi pomożecie. Zjadłem jeden (!) karton, który miał być kwasem, jednak okazał się najprawdopodobniej bromoważką. Było to 36 h temu. Trip był fatalny, jeden z gorszych bodyloadów jakich w życiu doświadczyłem, olbrzymie tętno, momentami naprawdę myślałem, że umieram. Doświadczyłem wazokonstrykcji w lewej ręcę, cała mi zdrętwiała (ale mogłem nią rusząć). Po dwunastu godzinach się uspokoiło. Już nie tripuję, tylko że moje serce bije nierówno (szczególnie jak się położę), nie mogłem zasnąć dziś w nocy (przespałem zaledwie cztery godziny) no i lewa ręka mnie boli (dokładniej biceps, nie jest to jakiś mocny ból, raczej nieprzyjemne uczucie jak po wysiłku fizycznym). Powinienem iść do lekarza?
Rejestracja: 2006
  • 3255 / 55 / 8


Po tripie na bromoważce trzeba odpocząć i odespać. Jeśli do jutra arytmia nie ustąpi albo ręka będzie Cię boleć dalej, to idź do lekarza. Miej wzgląd na to, że takie problemy po tripie na tych związkach są "normalne" - nie panikuj, ale zachowaj ostrożność. Sądzę, że wszystko będzie w porządku (nie jesteś pierwszy ani nie ostatni). Natomiast na pewno powinieneś srogo wpierdolić komuś, kto Ci to wcisnął jako LSD.
Posty: 1250 Strona 121 z 125
Wróć do „3C-x, DOx, TMA-x”
Na czacie siedzi 59 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości