Bodyload

Homocykliczne substancje psychoaktywne, oddziałujące agonistycznie na układ serotoninowy w mózgu.
Więcej informacji: Fenyloetyloaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 45 Strona 2 z 5
Rejestracja: 2011
  • 2362 / 8 / 0


Nie, zapalenie żył potrafi pojawić się nawet po jednorazowej przygodzie oddalonej długo od poprzedniej, także nie tędy droga. To ma związek z wazokonstrykcją i oddziaływaniem psychodelika na naczyniowe receptory 5ht (imo)
Rejestracja: 2011
  • 750 / 32 / 0


W moim przypadku imbir+opio/mxe/mocna zielona herbata i bodyloadu po każdej ilości 2c-p i 2c-e nie doświadczam lub jest on bardzo słaby przechodzący w żaden. Warto zaznaczyć, że i bez tego miksu dość lajtowo przechodzę bodyload po nawet sporych ilościach przeróżnych psychołyków.

[jest ok - s.]

Ładni chłopcy, brzydkie zabawy - o kinie, które nie potrafi zerwać ze swoimi narkotykowymi nawykami

W tym tygodniu Timothée Chalamet rozsypuje krystaliczną metamfetaminę w charakterze przynęty na filmowe nagrody. W przyszłym Clint Eastwood będzie przemycał koks w ramach odważnego komentarza do bieżących problemów społecznych. Kiedy kino skończy z nadużywaniem narkotyków?

"2C-B to nowy narkotyk, który zdobywa kluby. Działa podobnie jak antydepresanty?"

Focusowe rewelacje na temat 2C-B. Zachęcamy do sporządzania list bzdur zawartych w niniejszym artkykule :)
Rejestracja: 2012
  • 14 / / 0


Moim zdaniem, bardzo dużo zależy od nastawienia i obycia z substancją.

Gdy spodziewamy się trzech godzin leżenia na łóżku, ciągłych wahań temperatury ciała oraz paranoidalnych myśli, to właściwie nie może nas spotkać nic bardzo złego. Może być tylko lepiej, jeśli wiecie o co mi chodzi. Psychika gra tu ogromną rolę. W pewnym momencie przestaje się zwracać uwagę na to, że jest ci raz zimno, a raz ciepło, bo wiesz, że to tylko reakcja organizmu na daną substancję. Przynajmniej ja tak mam.
Rejestracja: 2010
  • 989 / 15 / 0


@UP popieram, do fenek trzeba dorosnąć.Przyjmowanie takiego stanu rzeczy jest do nauczenia i BL przestaje Cię obchodzić. Zresztą BL w tej grupie substancji także zaliczam do wartościowych elementów całego tripa, nawet srake albo rzyganie. Nie żebym to lubiał (bardzo dobrze znosze fenki nawet 2C-P, nigdy nie zdarzyło mi się rzygać po niczym) ale nie przeszkadza mi to jakoś specjalnie. Godzę się na to, gdy decyduje się na substancje powodujące skurwielski bodyload.
Rejestracja: 2011
  • 2362 / 8 / 0


Dokładnie, pewne rzeczy trzeba zaakceptować. Od kiedy zacząłem wbijać w bodyload i przestałem się nim przejmować wiedząc, że to nie jest stan permanentny tylko tymczasowy to i jego natężenie drastycznie się zmieniło. Nie ma sensu walczyć z tym, trzeba płynąć ;p
Rejestracja: 2010
  • 989 / 15 / 0


Jeszcze dodając (opre się na 2C-P, 25d i 25b), W sytuacji spinania się mięśni, drżenia czy innych objawów BL, przy zarzucaniu w trybie multi - zawsze jest sporo śmiechu z tego, lecą żarty etc. (przynajmniej w mojej grupce zaufanych osób)
bardzo pomaga i tworzy fajną atmosferę pod peak. ^^
Rejestracja: 2010
  • 9 / / 0


Taka dygresja małą wtrącę: Można by powiedzieć że bodyload to taki zjazd na kredyt przed fazą i to jest oki wolę się przed zabawą 2 h pomęczyć a potem rano być tylko trochę rozleniwiony niż biegać ze schizami i kryć się po szafach ze strachu.
Rejestracja: 2009
  • 1030 / 37 / 0


Ja tez wlasnie zauwazylem, ze zaden BL nie jest dla mnie dokuczliwy, jesli sie na niego godze. Jak czuje, ze zbliza sie haft-time, to ide sie zhaftac, nie walcze z organizmem i nie mowie sobie: "kurwa, musze wytrzymac, musze, bo, kurwa, nie wiem co"'. Po jednym, sytym strzale w muszle, wychodze jako nowy czlowiek, gotow przyjmowac nowa rzeczywistosc. Przetrzymywany w ukryciu BL, lubi sie (przynajmniej u mnie) przeniesc na sfere psychiczna, jakby chciala sie zharmonizowac z bedaca w chujowym stanie sfera fizyczna, i trzeba z tym pozniej walczyc. A po co to, po co?

W pewnym momencie przestaje się zwracać uwagę na to, że jest ci raz zimno, a raz ciepło, bo wiesz, że to tylko reakcja organizmu na daną substancję. Przynajmniej ja tak mam.


No, ja to samo. Fajnie sobie ten fakt pokontemplowac czasami na trzezwo i wyrobic nawyk pamietania, ze tak jest. Zupelnie inaczej patrzy sie na bol fizyczny itp. Tzn, ze nie jest on niczym nieprzyjemnym samym w sobie, tylko ze wzgledow czysto praktycznych, umysl wyksztalcil polaczenie miedzy nim a cierpieniem.
Rejestracja: 2010
  • 1266 / 1 / 0


kolo120 pisze :
Taka dygresja małą wtrącę: Można by powiedzieć że bodyload to taki zjazd na kredyt przed fazą i to jest oki wolę się przed zabawą 2 h pomęczyć a potem rano być tylko trochę rozleniwiony niż biegać ze schizami i kryć się po szafach ze strachu.


Popieram, lepiej pomęczyć się na początku. U mnie zawsze wygląda to tak samo, szczególnie po fenyloetyloaminach, po trypto jakoś nie jest tak źle. A co do 2cp, jak przyjmuje oralnie, to po jakieś godzince już coś w brzuchu zaczyna robić się niedobrze, chociaż nie jest tak źle. Przy wciąganiu nosem, to już inna bajka, dosłownie każda część organizmu napierdala, nie wiadomo co zrobić, czy się napić, czy wyrzygać czy zesrać. Chociaż przy takim podaniu problemów żołądkowych nie zauważyłem. Mimo wszystko zdecydowanie wolę wciągać 2cp, szybciej wchodzi, ale ten pół godzinny BL, to najgorsza rzecz jaka mnie spotkała w historii moich psychodelicznych tripów.
Rejestracja: 2011
  • 80 / / 0


a ja mam pytanie
- dlaczego jeśli człowiek ma drgawki to powinien jechać do szpitala???? I jak te drgawki wyglądają??? Czy jeśli są delikatne to też jest potrzebna wizyta na pogotowiu?
Pytam bo miałem kiedyś delikatne na czymś innym i w sumie nic nie zrobiłem, bo uznałem to za element bodyloadu ;D - co ciekawe dawka była mała bodajże 10mg 4-ho-meta.
Posty: 45 Strona 2 z 5
Wróć do „Fenyloetyloaminy”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości