Bieganie jako antydepresant

Polepszanie samopoczucia i funkcjonowania za pomocą substancji nie będących narkotykami. Suplementy, witaminy, nootropy; regeneracja receptorów i neuronów; dieta i trening.

Moderator: Zdrowie

Posty: 52 Strona 4 z 6
Rejestracja: 2011
  • 327 / 3 / 0


Chyba abraxas sam nie wiesz co gadasz, u mnie jak zaczynałem to było niemożliwe żeby zrobić więcej niż 500m i choćby gołe murzyny mnie goniły to bym nie zrobił kroku więcej. Teraz po 10miesiącach nieregularnych lekkich i calkiem rzadkich bieganiach pukam 9.3km bez trudu.Potrzeba tylko czasu i wszystko będzie OK. Na początku też miałem tak że nie mogłem chodzić ze względu na kolana,łydki,kostki,uda, poźniej było lepiej ale nic tak nie pomaga jak dobre buty do biegania. Co do uzależnienia od bieganie to wydaje mi się że "euforia biegacza" to powoduje, sam bardzo lubię ten stan.
Rejestracja: 2010
  • 192 / 1 / 0


Nie wiem, mówię jak ja to widzę. Może nigdy nie maiłem tak zjebanej kondychy, żeby nie przebiec tych 3-4 km. Kiedyś ternowałem różne sporty (zamierzchłe czasy) i trener zawsze powtarzał, że jak wydaje ci się że już nie możesz to znaczy, że to dopiero 1/4 twoich możliwości. W sporcie bardzo dużo zależy od psyche. I jestem pewny amplifa jakby cie goniły gołe mużyny to byś uciekał pomimo, że w to nie wierzysz.

Lewico, dlaczego się boisz marihuany?

Jaś Kapela przypomina Lewicy o polityce narkotykowej, bo chyba zapomniała.

Farmaceuci boją się medycznej marihuany?

Kanadyjscy naukowcy przeprowadzili systematyczny przegląd 26 badań, które dotyczyły przekonań, wiedzy i obaw pracowników służby zdrowia związanych ze stosowaniem konopi.
Rejestracja: 2011
  • 327 / 3 / 0


A widzisz, ja właśnie zaczynałem od takiej zjebanej kodychy, co do przekraczania granic to na początku to też nie jest możliwe, ja dopiero z czasem nauczyłem się tego w takim stopniu że mogę biec gdy wszystko odmawia posłuszeństwa a do oczu napływają łzy.
Rejestracja: 2011
  • 2456 / 11 / 0


Odkryłem że zamiast biegania mnie o wiele bardziej cieszy freediving. Nie trzeba grzać 45 min na niedotlenienie a wystarczy kilka serii pod wodą, ale oczywiście bez przesady i nie samemu.
Rejestracja: 2011
  • 8 / / 0


jak mam normalny nastrój to bieganie ogólnie go poprawia, jak mam epizod depresyjny to nic go nie rusza.

a bezpośrednio po bieganiu jedyne na co mam ochotę to umrzeć, nigdy nie doświadczyłam euforii ani nic. :< niby trochę przyjemnie jest na początku, ale to na tyle...
Rejestracja: 2011
  • 327 / 3 / 0


Ja mialem tylko raz euforie, po przebiegnieciu 9,3km. Uczucie jest zajebiste, u mnie to sie skumulowalo z uczuciem pobicia wlasnego rekordu nieustannego biegu.
Rejestracja: 2008
  • 167 / 7 / 0


Amplifa powyżej 15 zaczynają sie prawdziwe emocje więc dużo Cie jeszcze czeka :-)
Rejestracja: 2011
  • 327 / 3 / 0


15 dalbym rade przebiegnac, niestety po 7km, jestem na tyle odwodniony ze zaczyna mnie bolec ostro glowa, i zazwyczaj wszystko sie juz strawi w zoladku i nie dosc ze czuje ze mam mniej sil to brzuch mnie ostro boli.
Rejestracja: 2008
  • 167 / 7 / 0


Torebka, dwie ryżu na godzine przed biegiem, pol litra wody ze sobą i sie odświeżasz. Niestety trzeba sie liczyc z tym, że po drodze i kupa bedzie musiala wyjść więc warto dobrze zaplanować trasę %-D
Rejestracja: 2011
  • 327 / 3 / 0


Kiedys napewno tak zrobie, ale teraz nie widzi mi sie robic 15km z 10 stopni mrozu na dworzu :D
Posty: 52 Strona 4 z 6
Wróć do „Dział prozdrowotny i doping mózgu”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: alvaro2 i 2 gości