Benzodiazepiny - Wzmacnianie działania

Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny, lub kwasu barbiturowego.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala, Barbiturany w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: GABA, Leki

Posty: 117 Strona 8 z 12
Rejestracja: 2011
Użytkownik zbanowany
  • 769 / 18 / 0


@up z Twojego zdjęcia wnioskuję, że jesteś młodym gościem.
Ostro lecisz, chcąc nie chcąc idzie zauważyć, z hardymi benzami i inną farmakologią czeszącą jak fryzjer za 7 dysząt.

Bez czepialstwa, z czystej ciekawości- gdzie widzisz się, za powiedzmy 15 lat? Chujowo chyba dla wątpliwej rekreacji uodparniać się na coś, co może pomóc na starsze lata, większe problemy.

Just sayin', sam jestem po półtoraku klona.
Rejestracja: 2016
  • 262 / 7 / 0


Widzę się tego dnia z browarkiem na emigracji. I wszystko na spokojnie, hehe. Trzeba myśleć man i nie wcinać w rocznych ciągach benzodiazepin, czy tym podobnych/niepodobnych chociaż wiadomka, że nikt nie wpierdala się w narkotyk dla beki i świadomie. Co do wzmacniania działania to przyszło mi na myśl jeszcze DXM, ale to już chyba było.

Jak to jest, gdy palisz Salvię dla dobra nauki?

Autor artykułu był jednym z 12 ochotników w pierwszym w historii badaniu nad salwinoryną A, w którym użyto obrazowania pracy mózgu metodą rezonansu magnetycznego (MRI). Przeczytajcie jak wyglądało to z jego perspektywy!

Syntetyczny alkohol, który nie powoduje kaca. Może pojawić się w sklepach już za 5 lat

Ile „dni po” zostanie dzięki temu uratowanych? Aż trudno to sobie wyobrazić.
Rejestracja: 2009
  • 1131 / 53 / 0


DXM sprawdza sie, bo jest antagonista NMDA. Wszelkie tego typu substancje pozwalaja wycisnac ciut wiecej z danej dawki, bo upreguluja receptory i jest ona subiektywnie ciut mocniej odczuwana. Tyczy sie to praktycznie kazdej substancji, oprocz oczywiscie innych z tej samej grupy. Ale jak bedziecie szalec z dawkami i zwiekszac, to nic nie pomoze. deksa osobiscie odradzam, bo chujowo sie po nim czuje nawet po 1-2 tabletkach i na pewno nie jestem tutaj sam. Najlepsza, bo najbardziej neutralna, jest podobno mematyna. Polecam agmatyne ze wzgledu na mase roznych innych prozdrowotnych wlasciwosci (poczytajcie sobie) i smiesznie niska cene oraz latwa dostepnosc. Dodatkowo jak ktos lubi mj, to zachodzi tam jakas dodatkowa synergia, o czym pisal hydroksy w dziale marihuanowym.
Rejestracja: 2010
  • 411 / 7 / 0


Cz y amitryptylina wzmocnia clonazepam? Hydroxizia wem ze nie ale jakiis leik np typu ewewelon? Watpie ale upewnic sie.nie.zaszkodzi
Rejestracja: 2015
  • 392 / 18 / 0


edwing pisze:
Cz y amitryptylina wzmocnia clonazepam? Hydroxizia wem ze nie ale jakiis leik np typu ewewelon? Watpie ale upewnic sie.nie.zaszkodzi
Leki wywierające hamujący wpływ na ośrodkowy układ nerwowy (barbiturany, pochodne benzodiazepiny, opioidowe i nieopioidowe leki przeciwbólowe, pochodne fenotiazyny, leki przeciwhistaminowe, alkohol) mogą nasilać działanie uspokajające amitryptyliny. Tylko tyle jest napisane na ulotce.
Rejestracja: 2016
  • 262 / 7 / 0


Witam, jestem posiadaczem rcbenzo (Flubromazepam, oraz etizolam) i zastanawiam się czy antyhistaminy II generacji(posiadam Bliastinum 20mg w leku Clatra) mogą nasilić działanie tychże benzo
Rejestracja: 2011
  • 129 / 195 / 0


Czytam 4 raz posta magistra2222 i jak nie łapałam co chciał przekazać tak nie łapię.... chyba że to ma być naoczny przykład że benzo niektórych mocno ogłupia... :wall: :wall: :wall:

Ale nie o tym miało być...

Chodzi mi głównie o sprawę interakcji benzo i imao,
ciężko mi znaleźć dokładnie na podstawie jakich mechanizmów imao zwiększa działanie benzodiazepin, ale w moim przypadku jest ono niesamowicie konkretne.
Od dłuższego czasu regularnie wcinam selegiline ( imao B, choć w większych dawkach selektywność zanika) i doceniam te słabe benzo, bo konkrety są dla mnie zwyczajnie za mocne (np. 0,5 klona i kimo na naście godzin z zamułką przez kolejne ok 6-8h).
Ogólnie nigdy nie miałam jakieś wysokiej tolerki na benzo i w sumie wszystkie poza alprą, która z jakiegoś dziwnego powodu praktycznie wcale na mnie nie działa jak należy, dość szybko i elegancko mnie usypiają po pewnym czasie błogiej wyjebki, ale w połączeniu z selegiliną owa wyjebka zredukowała się do ok pół godzinki i odpowiednią mocą stał się 'babciny' oxazepam ( i to sztuk 1), który ładnie mnie usypia i pozwala po 6-8h wstać i działać, co wcześniej było nie do pomyślenia jednak. O wyjściu z chaty nawet po takiej śmiesznej dawce zwyczajnie nie ma mowy, bo nadaję się tylko do spania ( przedtem takim ideałem było u mnie 2mg klona - tak, w świetle panujących u wielu osób dawek to śmieszna ilość, ale jak pisałam nigdy nie dorobiłam się dużej tolerki, ale jednak zejście z klona do oxa świadczy o dużym spadku tolerancji)

Zastanawiam się czy u innych też jest to zjawisko aż tak daleko posunięte, bo jeśli tak to być może miałoby to pewien sens odnośnie redukcji dawek szczególnie gdy lecą już kosmiczne.

Na razie nie wiem jak długo superniska tolerka na benzo będzie się utrzymywała po odstawieniu selegiliny, ponieważ zwyczajnie nie chcę jej obecnie odstawiać ( dobrze na niej funkcjonuję, nastąpiło znaczne ograniczenie ćpania bez typowej u mnie przy redukcji depresji, ogólnej apatii i wkurwienia - benzo leci bo jakoś ciężko mi spać i tyle)

Co do przeliczania dawek to sprawa jak już było to podkreślane jest dość ciężka, do tego nawet uznając że przelicznik byłby adekwatny to rozsądniejsze byłoby poprzeliczanie tego na sztuki tabletek, bo byłoby to na mój gust praktyczniejsze, nawet mimo że trzeba by uwzględnić że wiele substancji jest dostępna w różnych tabsach ( choćby klon 0,5 i 2mg), ale tak czy inaczej na każdego dana benzodiazepina działa inaczej , z inną mocą, o innej komponencie głównej... Jak już pisałam alpra u mnie praktycznie wcale nie działa, daje wręcz coś ala wkurwienie a w większych dawkach tylko zamułkę, choć w sumie muszę przetestować to z tą selegiliną, bo mogło się pozmieniać... Niektórzy po danej substancji mają wyjebkę, inni idą kimo a inni stają się prospołeczni i mega wyluzowani. Najprawdopodobniej zależy to od indywidualnej biochemii mózgu, reaktywności i ilości receptorów, ilości GABA itd, itp, choć może się mylę i ktoś mi poda dane, które pozmieniają moje podejście do tej kwestii :gun:

Ogólnie zastanawiam się tez czy nie miałoby sensu wrzucić na hajpa profesjonalnych ulotek od leków z podkreślonymi w tekście i dodatkowo wypisanymi u góry najważniejszymi informacjami ( jeden wpis dla wszystkich benzo, każdy pełen opis pod spojlerkiem dla porządku i nie rozciągania posta na kilometry).
Jak ktoś jeszcze uzna że może to być pomocne, wygodne i przydatne do dopracowania FAQ to mogę to ładnie ogarnąć :-p

Przeniesiono w odpowiednie miejsce - tur3k
Rejestracja: 2016
  • 162 / 6 / 0


No to teraz moja kolej. O dwudziestej 2mg alpry. Tolerancja niska, Dzienne dawki to 2mg. 0,5 w zupełności "leczy" moje zaburzenia. Pewnym razem jak zarzylem 1,5mg to odczułem miłe ciepełko, coś jak po bromku, tylko subtelniejsze. Po dwudziestej pierwszej planuję przyjąć 2,3 apapy noc.
Ostatnio taki sam miks, tylko z 2mg klona. Difka naprawdę go wzmocniła. Siedziałem przed telewizorem i przysypiałem, ale to było takie przyjemne przysypianie.
Zobaczymy jak połączy się ten miks.
Rejestracja: 2014
  • 1483 / 122 / 1


nie widze sensu w braniu takich smakołyków jak alpra/ brom/ klon z difką po to tylko, żeby zasypiać na stojąco. Przeciez to człowieka do wyra wpędza! Nie o to chodzi, choinka!

Z benzo najlepiej mnie zadowolił bromek w dawce 12mg na czysto tj bez tolerki i innych subst wczesniej czy rownoczesnie. Jak dolozylem 2 piwa to rwałem laski jak mustang, zupełnie jak nie ja :D I nie chcialo mi sie spac. Bez piwa po tyhc 12 jak wstalem od kompa to sie nogi ugieły, też fajne uczucie.
klon mi ukradł 1 dzień z pamieci, a zjadłem na pierwszy raz tylko i az 2 mg :P
alpra mnie usypia w dawkach powyzej 0,75 i pizda. P{rzereklamowane gowno. A nie, sorry, dobra jako podklad do mj. Max 0,5 alpry przed wąsem
Rejestracja: 2016
  • 162 / 6 / 0


A no nic specjalnego się nie stało. Ani nie przysypiałem, ani nie poczułem nic specjalnego. Branie dużych dawek alpry aby siedzieć przed telewizorem albo książką to jednak głupota.
Na mnie alpra działa bardzo aktywizująco i znacząco podnosi pewność siebie. No i czuć wyraźne działanie antydepresyjne, antylękowe itd. itp. Żeczywiscie to taka kokaina wśród benzo. Czyściutko, gładziutko i pewnie.
A bromek to pierwsze benzo jakie miałem przyjemność skosztować. Akurat miałem w tedy mega stresy i doła. Z tego co próbowałem to najprzyjemniejsze benzo do siedzenia w domu. Milutko, cieplutko i pluszowo.
Posty: 117 Strona 8 z 12
Wróć do „Benzodiazepiny i barbiturany”
Na czacie siedzi 84 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość