Benzodiazepiny – wątek ogólny v.2

Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny, lub kwasu barbiturowego.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala, Barbiturany w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: GABA, Leki

Posty: 739 Strona 58 z 74
Rejestracja: 2019
  • 51 / 10 / 0


Dobra Panowie, pytanie lekko z "tyłka" ale czy benzo można dostać jedynie od lekarza? xD
Tyle czytam o dobrym wpływie lorazepamu na lepsze samopoczucie, uśmiech i brak myślenia o przykrych rzeczach, że chciałbym go włączyć w codzienne stosowanie przy wenli i fluo, ale pewnie mój psychiatra mi tego nie przepisze. Rodzinny pewnie tym bardziej?
Rejestracja: 2017
  • 1011 / 141 / 0


dziwnie postawione pytanie. benzodiazepiny przepisuje lekarz, zazwyczaj psychiatra lub neurolog. rodzinny również jest uprawniony, ale rzadko się to zdarza. inny sposób to załatwianie sobie na czarno, wtedy wychodzi drożej.

Stworzył program badania mikrodawkowania psychodelików

Dr James Fadiman jest psychologiem, który od ponad pięćdziesięciu lat zajmuje się badaniem oddziaływania psychodelików na ludzki potencjał. Wywiad z uczonym, który prezentujemy pochodzi z książki "Czy psychodeliki uratują świat", Macieja Lorenca, wyd. Krytyka Polityczna

DEA poszukuje kogoś, kto spali 500 kilogramów marihuany w godzinę

To moze być szansa rozwinięcia Waszej jednoosobowej działalności gospodarczej!
Rejestracja: 2011
  • 6826 / 628 / 0


29 marca 2019Cuwadus pisze:
Dobra Panowie, pytanie lekko z "tyłka" ale czy benzo można dostać jedynie od lekarza? xD
Od weterynarza tez możesz dostać.Jak masz psa to powiedz, ze się bardzo boi wystrzałów fajerwerków albo burzy to powinieneś dostać na zwierzaka benzo.Oprócz tego psychiatra, neurolog oraz lekarz internista wypisze Ci benzo.Wystarczają papiery np: wypis ze szpitala z diagnoza choroby psychicznej, albo dobra bajerka. :patrzy:
Rejestracja: 2017
  • 281 / 58 / 0


29 marca 2019Cuwadus pisze:
Dobra Panowie, pytanie lekko z "tyłka" ale czy benzo można dostać jedynie od lekarza? xD
Tyle czytam o dobrym wpływie lorazepamu na lepsze samopoczucie, uśmiech i brak myślenia o przykrych rzeczach, że chciałbym go włączyć w codzienne stosowanie przy wenli i fluo, ale pewnie mój psychiatra mi tego nie przepisze. Rodzinny pewnie tym bardziej?
Radzę najpierw poczytać chociaż kilkanaście stron tematu o uzależnieniu od benzodiazepin, a dopiero potem faktycznie zastanowić się nad tym czy włączanie lorazepamu do CODZIENNEGO stosowania jest dobrym pomysłem. To nie są leki do stosowania na co dzień!

A poza tym lorazepam to lek anksjolityczny a nie antydepresyjny. Depresji tym nie wyleczysz, co najwyżej możesz ją pogłębić.
Rejestracja: 2009
  • 323 / 6 / 0



UJebany pisze:
Bralem przez 4-5 lat klonazepam, lorazepam codziennie.Odstawiłem Cold Turkey i przez miesiąc bylem trzeźwy i zero skręta.
Dawki jakie brałem to 2 mg lorka/d i 2 mg klona/d.
Wiec co do skręta to uważam, ze to kwestia osobnicza.
To jest niemożliwe, aby było ZERO skręta w przypadku w/w sytuacji.
Trzeźwy od wszystkiego czy w tle coś było?
Cokolwiek.
Rejestracja: 2011
  • 6826 / 628 / 0


@subtelnydotykpiekna
Tylko neuroleptyki i kwas walproinowy.
Rejestracja: 2019
  • 468 / 51 / 0


To nie jest udany weekend. Planowałem nabyć dobrej jakości # [kości], jednak auto musiałem oddać do mechanika i nici z planów (musiałem po to pojechać kilkadziesiąt km za miasto). Po pracy postanowiłem więc udać się do lekarza rodzinnego po paczkę alprazolamu 1 mg na pocieszenie, jednakże nie zostałem przyjęty (komplet pacjentów). Zostałem więc z niczym, chociaż byłem pewien, że ogarnę chociaż Afobam. Pozostaje ratowanie się piwami, które coraz bardziej mi już siadają na zdrowie i przy braku innych dodatków, solo, są po prostu nieciekawe. Długi, nudny, jałowy weekend. W poniedziałek będzie już # na pewno, w nadchodzącym tygodniu załatwię sobie też alprazolam, ale to uczucie PUSTKI przy braku smakołyków jest co najmniej niepokojącym sygnałem. Obawiam się, że muszę wrócić na terapię...Tylko kto w dzisiejszych czasach ma na to czas? Chyba wolę sobie dalej egzystować pod wpływem.

Nie biorę już benzodiazepin ciągami, nałogowo. Czasami stanowią dla mnie tzw. "gateway drug" - właśnie na wypadek takich sytuacji jak ta, w których mam nadmiar wolnego czasu. Wiem, że z benzo czas by mi zleciał szybko i sympatycznie, tymczasem jest jak jest.
Rejestracja: 2018
  • 233 / 20 / 0


@siostrorelanium rozumiem tę potrzebę łechtania gaba. Mnie już nic procz ty h receptorów nie obchodzi, niektóre dragi spróbowałem sporadycznie za młodu (amfa, coca-cola) ale tylko z wiekiem została potrzeba smyrania gaba, zwłaszcza a. Nerwica, stres, ojczym-alkoholik napierdalał kablem. Z czasem z człowieka wychodzi. Większość kumpli ze starej paczki wjebana w alko, dragi, niektórzy na tamtym.świecie a ja dopiero 43 lata i w benzo bo mnie kurwica mordowała od środka...
Rejestracja: 2019
  • 468 / 51 / 0


Ratuje sie alkoholem ale co to za patologia w ogole... Stany depresyjne, wahania nastrojow, silne rozdraznienie, brak checi na cokolwiek. Rano poszly (tak 10-14) cztery piwa i mam jeszcze dwa na wieczor. Jak nie mam benzodiazepin robie tak coraz czesciej.
Rejestracja: 2011
  • 6826 / 628 / 0


Benzodiazepinowcy to często osoby które miały jakąś traumę w życiu ( zjebane dzieciństwo, wczesne dojrzewanie ).Zapominamy o tym co nas spotkało Normalnie zawsze w życiu przed poznaniem benzosow bylem bardzo zamknięty w sobie a anksjolityki mnie otwierają na ludzi bez żadnych lęków, paranoi i wszystkiego co złe.Otulają mnie bezpiecznym kocykiem. :psycho:
Posty: 739 Strona 58 z 74
Wróć do „Benzodiazepiny i barbiturany”
Na czacie siedzi 79 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości