Benzodiazepiny – wątek ogólny v.2

Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny, lub kwasu barbiturowego.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala, Barbiturany w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Leki, GABA

Posty: 1034 Strona 58 z 104
Rejestracja: 2019
  • 52 / 10 / 0


Dobra Panowie, pytanie lekko z "tyłka" ale czy benzo można dostać jedynie od lekarza? xD
Tyle czytam o dobrym wpływie lorazepamu na lepsze samopoczucie, uśmiech i brak myślenia o przykrych rzeczach, że chciałbym go włączyć w codzienne stosowanie przy wenli i fluo, ale pewnie mój psychiatra mi tego nie przepisze. Rodzinny pewnie tym bardziej?
Rejestracja: 2017
  • 1454 / 287 / 0


dziwnie postawione pytanie. benzodiazepiny przepisuje lekarz, zazwyczaj psychiatra lub neurolog. rodzinny również jest uprawniony, ale rzadko się to zdarza. inny sposób to załatwianie sobie na czarno, wtedy wychodzi drożej.

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

Szybkie wymazanie wyroku za posiadanie marihuany

Prokurator stanowa w powiecie Cook Kim Foxx ogłosiła we wtorek partnerstwo z firmą technologiczną Code for America, której program będzie wykorzystywany po wejściu w życie legalizacji marihuany w Illinois.
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 725 / 0


29 marca 2019Cuwadus pisze:
Dobra Panowie, pytanie lekko z "tyłka" ale czy benzo można dostać jedynie od lekarza? xD
Od weterynarza tez możesz dostać.Jak masz psa to powiedz, ze się bardzo boi wystrzałów fajerwerków albo burzy to powinieneś dostać na zwierzaka benzo.Oprócz tego psychiatra, neurolog oraz lekarz internista wypisze Ci benzo.Wystarczają papiery np: wypis ze szpitala z diagnoza choroby psychicznej, albo dobra bajerka. :patrzy:
Rejestracja: 2017
  • 314 / 84 / 0


29 marca 2019Cuwadus pisze:
Dobra Panowie, pytanie lekko z "tyłka" ale czy benzo można dostać jedynie od lekarza? xD
Tyle czytam o dobrym wpływie lorazepamu na lepsze samopoczucie, uśmiech i brak myślenia o przykrych rzeczach, że chciałbym go włączyć w codzienne stosowanie przy wenli i fluo, ale pewnie mój psychiatra mi tego nie przepisze. Rodzinny pewnie tym bardziej?
Radzę najpierw poczytać chociaż kilkanaście stron tematu o uzależnieniu od benzodiazepin, a dopiero potem faktycznie zastanowić się nad tym czy włączanie lorazepamu do CODZIENNEGO stosowania jest dobrym pomysłem. To nie są leki do stosowania na co dzień!

A poza tym lorazepam to lek anksjolityczny a nie antydepresyjny. Depresji tym nie wyleczysz, co najwyżej możesz ją pogłębić.
Rejestracja: 2009
  • 328 / 6 / 0



UJebany pisze:
Bralem przez 4-5 lat klonazepam, lorazepam codziennie.Odstawiłem Cold Turkey i przez miesiąc bylem trzeźwy i zero skręta.
Dawki jakie brałem to 2 mg lorka/d i 2 mg klona/d.
Wiec co do skręta to uważam, ze to kwestia osobnicza.
To jest niemożliwe, aby było ZERO skręta w przypadku w/w sytuacji.
Trzeźwy od wszystkiego czy w tle coś było?
Cokolwiek.
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 725 / 0


@subtelnydotykpiekna
Tylko neuroleptyki i kwas walproinowy.
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 999 / 110 / 0


To nie jest udany weekend. Planowałem nabyć dobrej jakości # [kości], jednak auto musiałem oddać do mechanika i nici z planów (musiałem po to pojechać kilkadziesiąt km za miasto). Po pracy postanowiłem więc udać się do lekarza rodzinnego po paczkę alprazolamu 1 mg na pocieszenie, jednakże nie zostałem przyjęty (komplet pacjentów). Zostałem więc z niczym, chociaż byłem pewien, że ogarnę chociaż Afobam. Pozostaje ratowanie się piwami, które coraz bardziej mi już siadają na zdrowie i przy braku innych dodatków, solo, są po prostu nieciekawe. Długi, nudny, jałowy weekend. W poniedziałek będzie już # na pewno, w nadchodzącym tygodniu załatwię sobie też alprazolam, ale to uczucie PUSTKI przy braku smakołyków jest co najmniej niepokojącym sygnałem. Obawiam się, że muszę wrócić na terapię...Tylko kto w dzisiejszych czasach ma na to czas? Chyba wolę sobie dalej egzystować pod wpływem.

Nie biorę już benzodiazepin ciągami, nałogowo. Czasami stanowią dla mnie tzw. "gateway drug" - właśnie na wypadek takich sytuacji jak ta, w których mam nadmiar wolnego czasu. Wiem, że z benzo czas by mi zleciał szybko i sympatycznie, tymczasem jest jak jest.
Rejestracja: 2018
  • 306 / 29 / 0


@siostrorelanium rozumiem tę potrzebę łechtania gaba. Mnie już nic procz ty h receptorów nie obchodzi, niektóre dragi spróbowałem sporadycznie za młodu (amfa, coca-cola) ale tylko z wiekiem została potrzeba smyrania gaba, zwłaszcza a. Nerwica, stres, ojczym-alkoholik napierdalał kablem. Z czasem z człowieka wychodzi. Większość kumpli ze starej paczki wjebana w alko, dragi, niektórzy na tamtym.świecie a ja dopiero 43 lata i w benzo bo mnie kurwica mordowała od środka...
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 999 / 110 / 0


Ratuje sie alkoholem ale co to za patologia w ogole... Stany depresyjne, wahania nastrojow, silne rozdraznienie, brak checi na cokolwiek. Rano poszly (tak 10-14) cztery piwa i mam jeszcze dwa na wieczor. Jak nie mam benzodiazepin robie tak coraz czesciej.
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 725 / 0


Benzodiazepinowcy to często osoby które miały jakąś traumę w życiu ( zjebane dzieciństwo, wczesne dojrzewanie ).Zapominamy o tym co nas spotkało Normalnie zawsze w życiu przed poznaniem benzosow bylem bardzo zamknięty w sobie a anksjolityki mnie otwierają na ludzi bez żadnych lęków, paranoi i wszystkiego co złe.Otulają mnie bezpiecznym kocykiem. :psycho:
Posty: 1034 Strona 58 z 104
Wróć do „Benzodiazepiny i barbiturany”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: roy i 5 gości