Benzodiazepiny - Odstawianie

Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny, lub kwasu barbiturowego.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala, Barbiturany w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: GABA, Leki

Posty: 5158 Strona 507 z 516
Rejestracja: 2018
  • 227 / 22 / 0


<ziewa>

W ciągu ostatnich 3 miesięcy wiązłem kilka razy benzo, odstawka to było oczywiście piekło. W sumie 2 razy odstawiałem po 3 letnich ciągach, teraz już na stałe, zero ciśnienia.
Najważniejsza jest cierpliwość i u mnie sprawdziła się paroksetyna 40mg + mianseryna 30mg.

PS 4 miechy temu doszedłem do 6mg alpry dziennie, w miesiąc zredukowalem do zera diazepamem.
Rejestracja: 2018
  • 121 / 3 / 0


Mozna zjechac w miesiac ale trzeba sie wylaczyc z funkcjonowania na jakis czas (wymagajaca praca obowiazki). Wiec ja musze redukowac dluzej by mniej odczuc te jebniecie choc bede przygotowany na 2 tyg chorobowego. Poki co 0.5 klona i podklad z 5mg diazka i kestem mlody bog - intelektualnie 90% a w pracy na 100%. Litry zielonej herbaty zamiast kawy i coraz wiecej bialek i tluszczy. Zero cukru, malo wegli, troche kaszy gryczanej czasem. Moze pomoze przy odstawianiu, sa ludzie ktorzy chwala diete keto przy redukcji i odstawce.

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

Uzależnienie od alkoholu to nie powód, by wysłać kierowcę na badania

Samo stwierdzenie uzależnienia od alkoholu nie daje podstawy do skierowania na badania lekarskie, w celu stwierdzenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami. W sprawie znaczenie ma fakt abstynencji i brak zachowań psychotycznych – stwierdził w wyroku WSA w Gdańsku.
Rejestracja: 2014
  • 1455 / 269 / 0


Keto na redukcji... Hm, mam mieszane uczucia; z jednej strony, jak już wbijesz się w ketozę, to odczuwalny rzeczywiście jest taki "power"; z drugiej, początkowa faza to osłabianie organizmu, no i nie każdy może ją stosować ze względu na ostre dawanie po niektórych witalnych narządach. Od razu pomyślałam jeszcze o jednej sprawie, a w zasadzie dwóch. Pierwsza - pot. Pot na samym keto pachnie specyficznie, a co dopiero jeszcze na odstawkach. Druga - na odstawkach zrobienie normalnego posiłku jest wysiłkiem porównywalnym z przebiegnięciem półmaratonu, a co dopiero takiego odpowiadającego jej założeniom; przypominam, że na ketogenicznej każdorazowe spożycie węgli ponad limit nas z niej wyrzuca, niestety, i od nowa wchodzenie i słynne keto-flu. Ale pomysł interesujący, tylko keto IMHO lepiej robić latem, łatwiej i taniej zdobyć produkty, czyli mięcho + warzywa w stylu brokułów + jajka, no i dobrej jakości masło. Ja na keto na śniadanie spożywałam tzw. "bulletproof coffee" - kawa z tłuszczem, prowizorycznie masło dobrej jakości (to na K jest okej, takie zielono-złote opakowanie) da radę, optymalnie był tam chyba olej kokosowy i coś jeszcze.
Rejestracja: 2018
  • 5 / / 0


Benzodiazepiny w różnej postaci ( diazepam, alprazolam itd ) przyjmuję w zasadzie od około 7 lat, często ciągami trwającymi po kilka miesięcy. Nie w celach rekreacyjnych, tylko jestem niesamowitym nerwicowcem i lękowcem, gdyby nie one pewnie przez te lata nie byłbym w stanie w ogóle funkcjonować.
W tym roku odkryłem benzodiazepinę, która zniewlowała moje codzienne objawy w sposób niesamowity, uwalniając mnie od więkoszości dolegliwości, czego nie były w stanie zrobić inne leki z tej grupy - mianowicie clonazepam. Od czerwca przyjmowałem stałą dawkę 2 x 1mg dziennie. Nigdy jej nie przekraczałem i generalne 2mg na dobę alpry i klona to największe dawki dobowe jakie brałem przez te wszystkie lata. Jako jednak, że u mnie nic nie może byc kolorowo, podczas "kuracji" clonazepamem dostawałem regularnie reakcji alergicznej - skórnej, która wymagala podania nawet sterydów. Zmiana tabletek na inne dawki, aby wyeliminować uczulenie na składnik otoczki również nie pomogła. Tak więc po kilku miesiącach odpoczynku od moich największych objawów tydzień temu po kolejnej reakcji alergicznej musiałem całkowicie clonazepam odstawić.
Mineło 8 dni, w tym czasie przyjmuje alprazolam w dawce 1mg rano i 0,5mg wieczorem. Ogólnie chciałbym spróbowac zejść z benzodiazepin, ponieważ żadna nie dała mi takiej ulgi jak clon, którego brać jednak nie mogę. Na szczęście tolerancja w moim przypadku rosła zawsze baaardzo powoli.
Nie wiem co obecnie robić... mimo przyjmowania alpry czuję się okropnie i mam problem, aby wyjść z domu. Oprócz sporego lęku czuje makabryczną depresję i nie mam siły do życia. Chciałem przyjmowac ten xanax w wersji xr i w najbliższych miesiącach redukować powoli dawkę, jednak z obecnym samopoczuciem nie dam rady i prędzej wrócę zaraz do clonazepamu ryzykując kolejną reakcje alergiczną. Kiedyś fajnie na mnie działał diazepam, ale obecnie jest raczej za słaby.
Możecie polecić jaką strategie zmiany\odstawienia benzodiazepiny? Czym najlepiej zastąpić klona, jaka przyjąć strategię? Pregabalina działa na mnie niezbyt fajnie.

Na początku roku po 3 miesiącach przyjmowania 2mg alpry dziennie odstawiłem ją w ciągu tygodnia bez większych problemów i nie brałem nic jakieś 4 miesiące. Czułem się źle, ale nie było dramatu, teraz czuje się wręcz katastrofalnie, chyba pierwszy raz w życiu naprawde wzrosła u mnie tolerancja. Jakie benzo lub inny lek polecilibyście do zastapienia clonazepamu z myślą o odstawieniu benzo w przyszłości? Ostatnio nabyłem Bromazepam, ale jakos niezbyt czuję jego działanie...

Z góry dzięki za każdą podpowiedź
Rejestracja: 2011
  • 81 / / 0


@Brick Ja osobiście redukowałem według schemtu: alpra>rolki>cloranxen. Pamiętam, że pod koniec tego etapu nieźle mnie poskładało (zresztą w trakcie brania alpry również nie było ciekawie :D). Zmieniłem wówczas magika, dorzucił ssir i po 3 miesiącach wróciłem do żywych. Po jakimś czasie nie myślałem nawet o benzo. SSIR mnie tak wyprostowało, że zniknęły wszystkie stany lękowe. Niestety, ale na wszystko potrzeba czasu.
Rejestracja: 2011
  • 1099 / 21 / 0


nie majac lerki wjebalem sie w klony, szybko zaczely leciec dawki 4mg dziennie i trwalo takie 4mg dobowo 2 miesiace. odstawilem bezbolesnie paka rolek. ale wyrobiona tolerka nie spada, ale w sumie nie daje jej spasc....
Rejestracja: 2011
  • 5495 / 408 / 0


@NieZaczynaj
Poczekaj kilka miesięcy - do pól roku.To spadnie tolerka i również szybko wróci do poprzedniego stanu.
Rejestracja: 2019
  • 32 / 7 / 0


Wpadłem w ciąg. Wcześniej opiaty głównie. Wyszedłem, ale... Teraz napierdalałem przez ponad dwa miesiące benzo (alprazolam, bromozepam, midazolam) do tego z miksem z innymi lekami (opiaty, neuroleptyki). Wszystko zawsze dożylnie. Było super.
Wczoraj jak wracałem od dziewczyny która siedzi w psychiatryku, coś mnie wstrząsnęło, przeryczałem całą drogę jak bóbr. I powiedziałem sobie wczoraj koniec.
Dzisiaj już zdycham :(
Pregabalina w dawce 450 mg ledwo pomaga.
Ale nie będę schodził stopniowo. (dawki nie były wyśrubowane, przeważnie 2-3 krotnie wyższe od zalecanych)
Mam ucisk w klatce piersiowej jak by mnie ktoś nadepnął, duszności, lęki wraz wraz z całymi historiami w mojej głowie, że mnie chce ktoś załatwić, do tego poty i bóle rąk i nóg. Nie umie spać.
Pytanie, po ilu dniach to mija ? I w którym dniu jest najgorzej ?
Bo tak jeszcze na benzo nie poleciałem.
Biorę teraz pregabalinę, karbamazepinę, sertralinę.
Rejestracja: 2010
  • 13 / 2 / 0


Mówisz było super, teraz już nie będzie super.. Pregabaline bierz dawka jest ok, ale skoro masz takie objawy oznacza to tylko jedno jesteś uzależniony fizycznie. Schodz powoli inaczej można zwariować. Skoro brałeś 2 miesiące to daj sobie 2-3 tygodnie i wyląduj w miarę na miękko. Nie będę ci rozpisywał przejrzyj wątek wszystko jest opisane 20X. Co do spania mówisz, że brałeś jakieś neurole, większość działa nassenie i przy odstawce benzo/opio nie zaszkodzi, a niektórym pomaga. Powodzenia %-D
Rejestracja: 2010
  • 103 / 2 / 0


Nie pamiętam, czy się wpisywałem w tym temacie.

Ale nadchodzi pora na kolejną próbę zejścia z benzo. 3 lata temu zacząłem pierwszy swój ciąg na eti i flubromazepamie - trwał rok. Wtedy w zejściu pomogła mi wtedy paroksetyna 20mg i pregaba 2x 75mg i dodatkowo dużo zawdzięczam psychoterapeucie, który potrafił do mnie dotrzeć, a gdy miewałem głody to nawet wstrząsnąć. Można powiedzieć, że układał mi w głowie na nowo priorytety . W tym czasie miałem około 10 miesięcy abstynencji od benzyn, ale nie unikałem w tym czasie alkoholu, który był pity co najmniej raz w tygodniu (na kacu czułem się strasznie, ale przeżywałem).
Powolny kryzys zaczynałem mieć od początku roku akademickiego wracając, aby zdać 5ty rok po raz trzeci z rzędu. Początek był dobry, bo wierząc, że rzuciłem benzo jestem silniejszy psychiczne.

OTÓŻ nie, zaczęła się bezsenność. Ja w tym momencie po przerobieniu wielu niebenzodiazepinowych leków nasennych postanowiłem iść do rodzinnego po zoplpidem. zolpidem oczywiście pomógł, ale po 2óch tygodniach zaczęły się objawy odstawienne. Po tym uczuciu objawów, spotkałem się raz z psychoterapeutą. On mnie przekreślił i kazał iść na 3 miesięczny odwyk, bo po prostu nie umiem żyć w społeczeństwie bez leków. Ja oczywiście już pewny siebie, że poznałem schematy i mechanizmy uzależnienia od benzo stwierdziłem, że antydepresanty nie są mi potrzebne i postanowiłem leczyć się sam, czyli kupiłem zapas eti i flubro, aby brać doraźnie(tak, wierzyłem, że będę brał doraźne).

Oczywiście nie brałem doraźnie. aż w końcu stwierdziłem, że w sumie mogę brać sobie to benzo do usranej śmierci, bo mi pomaga. Niestety, w marcu postanowiłem potestować wszystkie RC benzo. Traf chciał, że zakochałem się we flualprze, która dawała mega humor, działała antydepresyjnie, po prostu pozbyłem się wszystkich moich najczarniejszych lęków. Od tamtego czasu jestem w ciągu na flualprze. Może z miesięczną przerwą w listopadzie gdzie miałem pierwszą próbę odstawienia flualpry. Z pomocą jak zwykle przyszłą pregabalina 2x150, trazodon, doraźnie alpra, potem diazepam i cloranxen co kilka dni.

Na dzień obecny od grudnia biorę flualprę dzień w dzień. Łykam jak cukierki, działanie jest mizerne. Dochodzę do 6mg dziennie. Mam mega dużo problemów finansowych, które wzięły się przez flualprę. Nie chciało mi się za dużo pracować przez flualprę, bo wolałem leżeć albo spotykać się ze znajomymi (pracę mam przed kompem i pracuje na własny rachunek, ile przepracuje, tyle zarobię).

Mój ostatni mini detox był spowodowany przerwą w działaniu vendorów i wynosił dokładnie 5 dni. Przy życiu uratowała mnie tylko pregabalina w podzielonej dawce 900mg. Ale dzięki tym kilku wymuszonym dniom bez benzo dałem sobie sprawę, że flualpra jest do rzucenia, a kiedy jestem pod jej wpływem to mój mózg nie pracuje tak jak powinien (w moim fachu czystość umysłu i szybkie wyciąganiu wniosków jest bardzo ważne).

Także poradźcie jak ułożyć zejście z tego gówna.
Na pewno muszę wrzucić jakiegoś antydepa. Posiadam z dawnej kuracji wenlafaksynę, dużo paroksetyny, paczkę escitalopramu.
Ciepię na zaburzenia lękowe, więc chyba najlepszą opcją byłaby paroksetyna. Także to jest mój faworyt. Posiadam obecnie w chuj fluapry, więc zastanawiam się nad 20mg przez 7dni i po tym od razu wskoczyć na 40mg.
Na początku moich problemów z lękami brałem wenlafaksynę 150mg + mirtazapinę 30mg -mix wydawał mi się mega spoko, ale już wtedy co drugi dzień ładowałem Flubromazepam, do tego weekendowo piłem alko i wciągałem fetę, więc nie potrafię ocenić tej kuracji. Na pewno na początku brania wenlafaksyny byłem bardzo energiczny. Dopiero po pół roku brania wenli zacząłem dokładać dragi i alko, bo w sumie wydawało mi się, że wyzdrowiałem.
Esci jeszcze nie próbowałem.

Co do reszty mojego asortymentu to posiadam: pregabalinę, trazodon (obecnie stosuje na sen), tegretol cr 200 (wykupione, ale po przeczytaniu skutków ubocznych i wyjęciu 2tygodni życia odpuściłem sobie).

To co mi do głowy przychodzi to od jutra:
- rano 20mg paro; 150pregabaliny, fualpra zależnie od samopoczucia po paro 1-2mg
- popołudnie: 150pregabaliny 1mg, flulpra 1mg
- wieczór: trazodon 150mg, pregabalina 150mg
Posty: 5158 Strona 507 z 516
Wróć do „Benzodiazepiny i barbiturany”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: guadelupe i 4 gości