Benzodiazepiny i barbiturany - twój przepis na wyjście z nałogu

Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny, lub kwasu barbiturowego.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala, Barbiturany w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: GABA, Leki

Posty: 90 Strona 5 z 9
Rejestracja: 2018
  • 2 / / 0


Tak tez myslalelem. Dzieki za pomoc.
Rejestracja: 2018
  • 1177 / 92 / 0


Ja na zejściu z klona długoletnie uzależnienie, potrzebowałem leków wspomagających , pregabalinę ,mirtazepinę , kwetiapinę SSRI fluvoksamina na początku wenfla. W szpitalu tneli mi dawki bardzo szybko za szybko nie było substytucji diazepamem. Dla mnie szpital i detoks od benzodiazepin to jest wielkie nieporozumienie.

O tym, jak wojna z narkotykami niszczy kultury tubylcze

W cieniu globalnej wojny z narkotykami rozgrywa się nieustająca i niedostatecznie nagłośniona tragedia ludów tubylczych, których prawa są notorycznie gwałcone.

Harry Potter i Syntetyczne Kanna

Zdarzenie miało miejsce w więzieniu w Nottingham. Jeden z egzemplarzy "Harry'ego Pottera" cieszył się dużą popularnością wśród osadzonych...
Rejestracja: 2018
  • 1177 / 92 / 0


U mnie baklo teraz zauważyłem że jak wrzucam duże dawki dotychczas bawiłem się w 2razy 25mg jak wrzucę 100-150mg to nie mam ochoty na benzo , opio itd, baklo w pewnym stopniu , zamula i jednocześnie odmula nasila przez chwilę lęki potem je niweluje. baklo napewno jest godne uwagi, przy skrętach z benzo wiele osób leczy nim alkoholizm. Tu cała zagadka że nie uzależnię się od baklo jest dużą dawka dużo efekt nie jest to efekt rekreacyjny samopoczucie jest gorsze niż na trzeżwo , ale lepsze niż na skrętach. Są ludzie co stosuje baklo rekreacyjnie, u mnie żaden efekt rekreacyjny nie występuje. baklo i prega/gaba oraz stymulanty to moim zdaniem najbardziej wartościowe środki przy wyjściu z benzo.
Ja już jestem 9miesięćy bez benzo , ale psychicznie przychodzi ochota na benzo, samopoczucie po odstawieniu benzo jest funkcjonalne , ale daleko mu do dobrego samopoczucia z okresu brania benzo.
Rejestracja: 2016
  • 215 / 16 / 0


Lekarka powiedziała mi na detoksie szpitalnym, że tych leków już mi nic nie zastąpi. I tak jestem pełen podziwu, że nie bierzesz już 9miesięcy.
Rejestracja: 2018
  • 1177 / 92 / 0


psycholek1 Zastąpić w sensie 100% nic nie zastąpi tu lekarka ma rację, te słowa powinny być na każdym kroku podkreślane.

U mnie nawet jak uzyska się poprawę po innych lekach to trzeba samemu walczyć o każdy % się liczy . U mnie combo SSRI +prega+gaba +kwetiamina i czasami dorzucam baklofen to uzyskuje 40-50% max poprawy. Niedługo wybieram się na psychoterapię berhawiolno-poznawczą może uda się metodą niefarmakologiczną uzyskać znowu kilka % poprawy.
Na forum zauważyłem dwie grupy biorące benzodiazepiny pierwsza w tym ja jestem w tej grupie w zaburzeniach lękowych i depresyjnych, w tej grupie statystycznie odwyk od benzo przebiega ciężko czasami bardzo ciężko po odstawieniu nie zawsze jest lepiej. Druga grupa to biorący benzo czasami do opio, czasami do THC czy alko biorą benzo rekreacyjnie tym osobom , łatwiej wejść z nałógu na ogół
Rejestracja: 2018
  • 2099 / 701 / 1


24 maja 2018psycholek1 pisze:
Lekarka powiedziała mi na detoksie szpitalnym, że tych leków już mi nic nie zastąpi. I tak jestem pełen podziwu, że nie bierzesz już 9miesięcy.
Z ciekawości. Czym lekarka motywowała takie twarde stwierdzenie? Znam 3 osoby które pożegnały benzo po 3-7 latach brania i po jakimś czasie (rok - dwa) organizm wrócił do homeostazy w zakresie GABA. Widziałem też wiele osób mających w wywiadzie uzależnienie od benzo i przy rozmowie o tym nie informowali o jakichś zmianach jakie się wytworzyły w ich organizmie. Oczywiście tendencja do uzależnienia, politoksykomania itd to rozumiem, ale co stoi na przeszkodzie, żeby po przebytym odstawieniu i ogarnięciu kwestii lekomanii nie wrócić do normalności?
Rejestracja: 2016
  • 215 / 16 / 0


Jak ktoś ma chory łeb jak ja i bierze benzo kilkanaście lat to jakie ma szanse(nikłe-cuda się zdarzają)? Nie pamiętam już życia na trzeźwo. Najdłuższa przerwa(odwyk) to siedem miesięcy- było źle i z dnia na dzień coraz gorzej.
Lekarka nie motywowała tego stwierdzenia niczym. Za to na innym detoksie, inna pani psychiatra zapytała czy zdaję sobie sprawę, że po kilkunastu latach napierdalania benzo mam prawdopodobnie uszkodzony mózg, tak jak wieloletni alkoholicy -podkreśliła.
Rejestracja: 2018
  • 1177 / 92 / 0


psycholek1 w jakim celu brałeś benzo lęki czy rekreacyjnie ?

Tutaj cytat z Dr Ashton.

ODWYK

Zmniejszanie dawki. Nie ma absolutnie żadnych wątpliwości, że odstawiając benzodiazepiny po ich długotrwałym zażywaniu, należy stosować bardzo powolną redukcję dawki. Nagłe odstawienie szczególnie wysokiej dawki może wywołać drastyczne symptomy (konwulsje, stany psychotyczne, ostre stany lękowe, a nawet śmierć). Może także zwiększyć ryzyko pojawienia się zespołu objawów przewlekłych (patrz Rozdział III). Powolny odwyk oznacza stopniowe zmniejszanie dawki, zwykle na przestrzeni kilku miesięcy do ponad roku. Celem jest osiągnięcie łagodnego, stałego i powolnego spadku stężenia benzodiazepiny we krwi. Jak wyjaśniono w Rozdziale I, długo zażywane benzodiazepiny przejmują wielu naturalnych mechanizmów uspokajających organizmu, koordynowanych przez neuroprzekaźnik GABA. W rezultacie, liczba receptorów GABA w mózgu maleje i jego aktywność maleje. Nagłe odstawienie benzodiazepin pozostawia mózg w stanie niewystarczającej aktywności GABA, co skutkuje nadmierną drażliwością systemu nerwowego. Jest ona głównym powodem pojawiania się symptomów odstawiennych, omówionych szczegółowo w następnym Rozdziale. Z drugiej strony, wystarczająco powolne i stałe opuszczanie organizmu przez benzodiazepiny pozwala naturalnym mechanizmom organizmu odzyskać kontrolę nad funkcjami, przytłumionymi przez ich obecność. Istnieją naukowe dowody, że powrót tych naturalnych funkcji wymaga długiego czasu. Powrót do zdrowia po długotrwałym zażywaniu benzodiazepin przypomina więc regenerację sił organizmu po ciężkiej operacji.

To przypomina moją tezę o tym że benzo odstawia się powoli nie ma żadnego pośpiechu

Dokładna prędkość redukcji dawki jest kwestią indywidualną. Zależy ona od stosowanego typu benzodiazepiny i jej dawki, długotrwałości zażywania, osobowości i stylu życia pacjenta, jego poprzednich doświadczeń i specyficznych słabych stron osobowości i organizmu, oraz (być może uwarunkowanej genetycznie) zdolności odbudowy naturalnych mechanizmów organizmu. Zwykle najlepszym sędzią jest sam pacjent; sam więc musisz ustalić i realizować postęp odwyku. Czasem musisz oprzeć się naciskom z zewnątrz (lekarze, kliniki) na przyśpieszenie prędkości odstawiania. Klasyczny, 6-ścio tygodniowy cykl odwyku, przyjęty przez wiele klinik odwykowych, jest o wiele za szybki dla długotrwale uzależnionych od benzodiazepin. Rzeczywiście przyjęta szybkość odstawiania, o ile tylko nie jest za duża, nie odgrywa istotnego znaczenia. To, czy odwyk trwa 6, 12 czy 18 miesięcy nie odgrywa większej roli, gdy zażywało się benzodiazepiny np. 20 lat.

Substytucja diazepamem, na forum są przeciwnicy tej tezy

) Przejście na benzodiazepinę o długim czasie działania. W przypadku krótko działających benzodiazepin, jak alprazolam (Xanax) i lorazepam (Ativan) (Tabela 1, Rozdział I), nie jest możliwe utrzymanie stałej koncentracji leku we krwi i innych tkankach ciała. Leki te eliminowane są stosunkowo szybko, czego rezultatem jest fluktuacja stężenia pomiędzy kolejnymi dawkami. Niezbędnym jest zażywanie kilku tabletek w ciągu całego dnia, a wielu chorych przeżywa „mini odwyk” przed zażyciem kolejnej dawki.

Dlatego radzimy osobom, starającym się odstawić takie mocne benzodiazepiny o krótkim działaniu, aby wcześniej przestawiły się na długo działające benzodiazepiny jak diazepam. diazepam (Valium) jest jedną z najwolniej eliminowanych benzodiazepin. Jego czas półtrwania sięga 200 godzin, co oznacza, że stężenie we krwi każdej dawki obniża się o połowę dopiero po 8.3 dnia. Tak wolny i łagodny spadek stężenia leku we krwi pozwala organizmowi dostosowywać się do malejącej koncentracji. Proces przestawiania się na diazepam musi być stopniowy. Kilka czynników musi być brane pod uwagę. Jednym z nich są różnice siły działania poszczególnych benzodiazepin. Wiele osób niepotrzebnie przeżyło silne objawy odstawienne po zmianie na słabszą benzodiazepinę w niewystarczającej dawce, często na polecenie lekarza nie znającego dostatecznie zagadnienia. Równoważne dawki benzodiazepin podaje Tabela 1 (Rozdział I).

Drugim czynnikiem, o którym należy pamiętać, jest fakt, że różne benzodiazepiny mają nieco różny profil działania. Na przykład, lorazepam (Ativan) ma słabsze działanie nasenne, niż diazepam. Jeżeli więc ktoś na dawce 2mg lorazepamu trzy razy dziennie przejdzie bezpośrednio na 60mg diazepamu (dawka równoważna pod kątem działania przeciwlękowego), będzie czuł nadmierną senność; natomiast, gdy zmniejszy on dawkę diazepamu, dozna symptomów odstawiennych. Takich trudności można uniknąć poprzez stosowanie stopniowego zastępowania, tzn. jednej dawki dziennej (albo nawet części takiej dawki) na początku, następnie kolejnej dawki itd. Pomocnym jest rozpoczęcie substytucji diazepamem od dawki wieczornej. Na przykład, jeżeli dawką tą było 2mg lorazepamu, można ją zastąpić przez 1mg lorazepamu plus 8mg diazepamu. Pełną substytucją pozostałego 1 mg lorazepamu byłoby 16mg diazepamu. Jednak, pacjent może już dobrze zasypiać na tej kombinacji, a jednocześnie dokonać pierwszej redukcji dawki benzodiazepin – pierwszego kroku w odwyku (przykłady stopniowej substytucji podane są w scenariuszach na końcu tego Rozdziału).

Trzecim ważnym czynnikiem jest dostępność różnorodnych dawek benzodiazepin w aptekach. Podczas odwyku, potrzebny jest długo działający lek w tabletkach o różnorodnej masie, albo możliwych do podzielenia na mniejsze dawki. diazepam (Valium) jest jedynym lekiem, spełniającym te wymagania. [od tłumacza: UWAGA: w Polsce, jedyną dostępną formą diazepamu jest Relanium; choć dostępne jest w małej mocy tabletkach 5mg oraz 2mg, nie są one niestety łatwo podzielne].

Niektórzy lekarze w USA przestawiają pacjentów na Clonazepam, uważając, że będzie łatwiej go odstawić niż np. alprazolam (Xanax) czy lorazepam (Ativan), ponieważ nieco wolniej jest eliminowany. Jednak Clonazepam nie nadaje się do tego celu. Jest to niezwykle silna benzodiazepina, eliminowana znacznie szybciej, niż diazepam (patrz Tabela 1, Rozdział I), a najmniejsza dostępna dawka [w Polsce – dodatek tłumacza] to 0.5mg (równoważne 10mg diazepamu). Jest praktycznie niemożliwe osiągnięcie pożądanego, stałego i powolnego spadku stężenia tego leku w organizmie. Istnieją też dowody, że Clonazepam jest szczególnie złośliwą benzodiazepiną, od której odwyk jest niezmiernie trudny. Dla wielu osób już samo przejście z Clonazepamu na diazepam nastręcza wiele problemów.

To tylko fragment ale może warto przeczytać.
Rejestracja: 2018
  • 2099 / 701 / 1


Zgadzam sie z tym co napisalo wyzej. Problem taki ze lekarze jak im powiesz ze chcesz odstawiac 20 miesiecy to uznaja to za probe wyludzenia i chec przeciagniecia cpania w nieskonczonosc. W koncu oni nie odstawiaja... Tylko Ty... Dlatego taki dlugi detoks to tylko w domu i niestety w wiekszosci na lekach kombinowwnych z 2 reki...
Rejestracja: 2018
  • 1177 / 92 / 0


Lekarze W polsce nawet w tak znanej klinice jak Dr Basińskiej stosują odstawkę jak w latach 70 tu nic się w tej kwestii nie zmieniło.
U Basińskiej jedyny plus to badania stężenia benzodiazepin , na innych odwykach szpitalnych tego nie ma.
Posty: 90 Strona 5 z 9
Wróć do „Benzodiazepiny i barbiturany”
Na czacie siedzi 89 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Baidu [Spider] i 3 gości