Benzodiazepiny donosowo?

Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny, lub kwasu barbiturowego.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala, Barbiturany w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Leki, GABA

Posty: 185 Strona 17 z 19
Rejestracja: 2016
  • 546 / 3 / 0


A od czego to zleży, że jedne substancje sniffowane dziłają, a w przypadku innych wciaganie nosem nic nie daje? Proszę o konkretny opis, a nie, że substancja"A" ma takie właściwości i strukturę a "B" nie. :P

Ps. gdzie na hejpie można sie pochwalić co sie zamówiło i poprosić userów o opinie? Tak, żdby warna nie było, albo nie daj bożd ban.:>

PS 2. Nie dawno nauczyłem się sniffować, wczesnij, że tak powiem nie wciągało na goły nos. Teraz zrbiłem z takiej małej karteczki rurke, obkleiłem taśmą i działa. Tylko na razie nie mam czego wsysać: D. Za niedługo przuydzie 04-CMC Gold. Podobno rewelacja.

Trzymajcie się

Jakby ktoś chciał popiać to zapraszam na wdowany komunikator/

Pozdro
Rejestracja: 2010
  • 2650 / 128 / 0


05 marca 2017Edziek408 pisze:
A od czego to zleży, że jedne substancje sniffowane dziłają, a w przypadku innych wciaganie nosem nic nie daje? Proszę o konkretny opis, a nie, że substancja"A" ma takie właściwości i strukturę a "B" nie. :P
Chodzi to u lipofilność, hydrofobowość / lipofilowość, hydrofilowość danej substancji czyli tego na ile się rozpuszcza w tłuszczach a na ile w wodzie. To nie jedyne kryterium, ale jedno z wielu. Wyjaśniłbym to dokładniej ale bez winpocetyny czuję się jakby ktoś mi wyciął lewą półkulę mózgu :retarded:
Fenetylamina pisze:
wzywam cię
Weź zią wytłumacz coś więcej w tym temacie, bo sam jestem ciekawy :)

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Pod Warszawą Chińczycy szykowali towar na rynek hiszpański (foto)

Policjanci zabezpieczyli w budynku ponad 3200 konopi innych niż włókniste. Młodszy z mężczyzn usłyszał także zarzut przerobienia paszportu Republiki Chińskiej.

PEA

Rejestracja: 2014
  • 2335 / 247 / 3


Ja to widzę tak... W śluzówce mamy śluz, którego głównym składnikiem jest woda. Dlatego dane benzo/Z-drug musi rozpuszczać się w wodzie, żeby w ogóle chciał się w w/w śluzie rozpuścić. Jeżeli się nie rozpuszcza, to nie wchłoniemy nic, chociażby cały worek po cemencie danej benzodiazepiny/Z-drugu wciągnąć. Tym razem - wybaczcie mi - biorę to na logikę najzwyczajniej w świecie. :)
Czyli tak, jak Turas rzekł - hydrofilowość/hydrofobowość, ale pamiętajcie, że jednocześnie coś może być i hydrofilowe/hydrofobowe i lipofilowe/lipofolowe.
To zależy też od stadium, w którym dana cecha jest potrzebna IMO.
Ale ja to wziąłem wyłącznie na logikę.

Ja przyjmuję benzo tak, jak Pan Jezus powiedział, czyli oralnie i tyle.
Raz przyjąłem klonazepam pod język, to w zasadzie tylko czułem miętowy smak.
Raz zmieliłem przy pomocy moździerza i tłuczka i poddałem insuflacji. Efektów brak.

Jak jest z rozpuszczalnością klonazepamu w wodzie? Nie wiem. Nie mam żadnych benzo oprócz flubro w glikolu. Nie potwierdzę tego, ale zauważcie, że wszelkie sole pochodnych fenetylaminy przez śluzówkę przechodzą jak struś pędziwiatr na szosie zrobionej dla nie wiadomo kogo (no, bo tam żadne samochody nie jeżdżą, rozumiecie to? Bo ja nie! To jest dla mnie ciekawsza zagadka, niż jakieś ćpuńskie zapędy brania benzodiazepin nosem, skoro można zwyczajnie połknąć i poczekać 15 minut).

Dlaczego wspominam o solach? Bo chociaż same są hydrofilowe, a lipofobowe, to jednak jakoś przenikają barierę krew-mózg i działają, prawda? Przenikają przez śluzówkę, rozpuszczają się w śluzie, dysocjują, wolna zasada, a resztę znacie.

Nie wiem, w jakiej formie sprzedawane są poszczególne benzodiazepiny, ale patrząc na strukturę, to raczej w formie wolnej (tak, jak baklofen, który jest aminokwasem - gdzie każda cząsteczka jest merem i automatycznie dąży do polimeryzacji i nie rozpuszcza się w żadnym rozpuszczalniku, ale dodaj trochę stężonego HCLu i od razu znika najdrobniejsza grudka widoczna gołym okiem).

Ogólnie to jest do rozkminienia, jakby się zastanowić, ale musiałbym napisać grubszy referat, posiedzieć (a dzisiaj się średnio do tego nadaję), a was i tak interesują wnioski "skoro wszystko walim do nosa, seba, to może i lek przeciwpadaczkowy se walniem, co, seba, hehehe?". Dobra, uogólniam. ;)

Moja opinia praktyczna: dajcie sobie spokój.
Moja opinia teoretyczna: nie na ten dzień, nie dzisiaj, ale można dojść do ciekawych wniosków - nie tylko dotyczących benzodiazepin.

Napiszcie mi z opakowań waszych benzo, w jakich formach występują wasze benzodiazepiny, to może coś uradzim.
Rejestracja: 2016
  • 98 / 3 / 0


Zjadanie tabletek jest bardziej wciągające.
Rejestracja: 2009
Użytkownik zbanowany
  • 3854 / 312 / 0


Wciągałem do tej pory Bromazepam, alprę, rolki i nie jestem pewien, czy również klona. Bromazepam podawałem tą drogą dosyć dawno, więc odczucia wywietrzały z mojej głowy. alpra działa, rolki chyba też, nie pamiętam, bo byłem naćpany flubromazolamem, amfetaminą i chuj wie, czym tam jeszcze.

Dzisiaj jestem na 40 mg diazepamu (20 mg o o godzinie dwunastej, kolejne 20 mg jakieś 6 godzin później) i chyba se spróbuję wciągnąć 10 mg - taki fetysz. Chciałbym więcej, ale mam ostatnie 50 mg, które zostawię sobie na jutro, coby nie marnować materiału na eksperyment z niewiadomym efektem końcowym.
Rejestracja: 2012
  • 1774 / 139 / 0


Bromazepam (lexotan) działa na pewno, alpra też. Najbardziej efektywnie tą drogą działa Tranxene - czysty klorazepat w żelkapsach. Ostrzegam jednak, przyjmowany w ten sposób = uran w nosie & szkliste oczy.
Rejestracja: 2016
  • 98 / 3 / 0


Wciągałem klony ale nie pamiętam, czy działało bo byłem naćpany klonami.
Rejestracja: 2009
Użytkownik zbanowany
  • 3854 / 312 / 0


Klasyka gatunku :-D

Wciągnąłem wczoraj te 10 mg diazepamu. Sam moment wejścia był subtelne odczuwalny, więc jeżeli chodzi o moc, to też musiało być coś na rzeczy, bo poczułem, jakby ktoś nieznacznie podkręcił mi gałkę w moim fazometrze. Oczywiście, nie mogłem być do końca obiektywny, bo jak już wspomniałem, byłem pod wpływem 40 mg diazepamu w ciągu dnia. Niemniej, jeżeli ktoś cierpi na nadmiar roleksów, to może spróbować 'na czczo' i z większą ścieżką, tak dla potomnych. Być może moja informacja będzie promykiem nadziei dla nieśmiałych żeglarzy. W wątku jest najwięcej informacji o alprze, więc wypadałoby go trochę uzupełnić.

Wziąłem przed chwilą 20 mg do porannej kawy. Zostało mi drugie tyle, ale całość będzie spożyta tak, jak pan Bóg przykazał, czyli dopaszczowo.

kfs

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 1457 / 14 / 0


Też kiedyś wciągałem diazepam (dawka 10-15mg, nie pamiętam już dokładnie) i tak jak kolega wyżej napisał - wejście wyczuwalne, miłe i subtelne, a potem działa już normalnie.

alpra sniffem po prostu szybciej wchodzi, ale działa tak samo jak zjedzona.

Tranxene (chyba najsłabsze benzo jakie istnieje) - kiedyś próbowałem wciągać, ale strasznie piekło w nos, więc szybko wydmuchałem wszystko w chusteczkę i substancja nawet nie miała czasu się wchłonąć.

klonazepam - w ogóle nie było różnicy w działaniu, albo nawet trochę słabiej, niż połknięcie tabletki.

Flubromazepam - wchodzi szybciej, ale działa tak samo jak normalnie zjedzona tabletka.

Więcej grzechów nie pamiętam %-D

Ogólnie rzecz biorąc - im mniejsza tabletka (mniej wypełniaczy) tym lepsze działanie donosowe, ale fajerwerków i tak nie ma, najlepiej po prostu zjeść te tabletki normalnie.
Rejestracja: 2015
  • 736 / 22 / 1


chyba że to rc benzo w prochu.
nie ma co się bawić w sniff przy tabletkach, pod język albo oralnie.
Posty: 185 Strona 17 z 19
Wróć do „Benzodiazepiny i barbiturany”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości