Amfetamina - Uzależnienie

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 1723 Strona 167 z 173
Rejestracja: 2017
Użytkownik zbanowany
  • 156 / 26 / 0


09 maja 2019rcmc pisze:
Niebranie to luzik xD
Moge jedynie pozazdrościć. :kreska: :kreska:
Rejestracja: 2017
  • 95 / 8 / 2


@WRB
No to w sumie jest jedna z rzeczy która powtarzają na każdej terapii.
Możesz napisać w jakim wieku jesteś i w jakim ośrodku odbyłeś terapie ? (Stawiam na Monar)
Pytam o wiek bo zauważyłem sam na sobie i na osobach także po terapii że wiek ma jakieś znaczenie w tym wszystkim. Dokładnie mi chodzi o to że jak ktoś ma lat 15-20 to trudniej mu z tego wyjść po prostu dlatego że jest to dla niego nadal w dużym stopniu atrakcyjne i nie jest przekonany czy chce na 100% rezygnować z starego życia. Ja sam po skończonej terapii krótko terminowej ponad 8msc udałem się na hostel żeby mieć dobre zaplecze. Ale tak naprawdę było to bez znaczenia bo cały klimat jak to nazywają w ośrodkach jest dla mnie zbyt atrakcyjny i chociaż cała teorie i wiedzę jeżeli chodzi o terapie mam wykutą na blachę to nic mi to nie dało w momencie kiedy przypadkowo znalazłem się przy ludziach którzy jarali skuna przez nie dopracowanie negacji starego życia i tej żelaznej decyzji do trzeźwego życia a dalej to już łatwo poszło. A co do teorii ile człowiek jest faktycznie uzależniony ja sam podchodzę sceptycznie. Bo przez moje pobyty w 5 ośrodkach połowa terapeutów uważa że uzależnienie jest do końca życia a druga uważa że po XX latach trzeźwości już nie jesteśmy uzależnieni, tak naprawdę nie wiadomo która wersja jest prawdziwa

"Niektórzy twierdzą, że MDMA uratowało im życie". Żyjemy w epoce renesansu psychodelików

Rozmowa z Maciejem Lorencem, autorem książki "Czy psychodeliki uratują świat?", który na potrzeby swojej publikacji przeprowadził szereg rozmów z neuronaukowcami, zajmującymi się tą grupą substancji w swojej pracy.

Narkotykowe grupy stawiają na milionowe zyski

Hurtowe ilości, prekursory z Chin i wykorzystywane jako przykrywki legalne firmy – narkotykowe gangi działają ponad podziałami.

WRB

Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 804 / 25 / 0


Nie nie jestem po monarze. Byłem w Nowym Dworku. W tym roku mam 28 lat. Poszedłem do ośrodka jak miałem 26 lat. Trochę chujowe będzie to co teraz napiszę ale dla mnie jak widzę ludzi którzy mają 18-20 lat i przychodzą na terapie to źle to widzę, co oni za dno osiągnęli że przyszli się leczyć? Rodzice złapali z lufką i wysłali do ośrodka taka jest prawda. Ja w wieku 18-21 lat to nie myślałem o ośrodkach bo wtedy najlepiej się bawiłem, wtedy miałem więcej zysków z ćpania i nie możliwe było wtedy to że ja mogę iść się leczyć, nie widziałem problemu. Dopiero gdy po wielu latach ćpania pojawiły się spore lęki, psychozy, paranoje to wiedziałem że już jest za grubo i muszę coś z tym zrobić, psychicznie byłem amebom.
Rejestracja: 2017
  • 95 / 8 / 2


@WRB
Dokładnie o tym pisałem, żeby faktycznie być trzeźwy terapia i zmiana samego to siebie to jedno ale nic nie da jeśli sami nie będziemy tak do niej zdeterminowani żeby być trzeźwy za wszelką cenę. Widzę że tutaj mamy podobne zdania.
Rejestracja: 2015
  • 640 / 22 / 0


Wiek nie jest żadnym wyznacznikiem
I dno każdy ma swoje więc WRB nie gadaj głupot jakichś bo mierzysz innych swoją miarą
Btw. Stary obserwuje Cie i nie,że Ci wypominam,ale myśle,że raczej nie powinieneś siedzieć już na tym ćpuńskim forum dla ćpunów bo to bez sensu.Zwłaszcza jeszcze w dziale od którego narkotyku w głównej mierze byłeś uzależniony jak mniemam.Przemyśl sprawe bo tak niewinnie się zaczyna każdy nawrót czy chęć na ćpanie
Najlepiej zalecam usunac tu konto
I odnosząc się do tematu który poruszyliście to np. taka 20letnia osoba może stracić dużo więcej (nawet jak już mierzymy jedną miarą) niż taki 30latek i co?
Nie generalizuj stary bo to nie jest ok
I od razy oceniasz,że ooo dana osoba w wieku 18-20lat nie chce wyjść z nałogu bo jest w tym wieku
BTW.Irionią losu wtedy kiedy byłeś na ND to ja tam miałem iść w sensie na filie,ale mnie wyjebali za brak motywacji(ale to już dawno było) XDDD
Rejestracja: 2017
  • 95 / 8 / 2


@Vida
Nie chodziło mi o ocenianie czy generalizowanie. Ja byłem w 5 ośrodkach dla nie letnich jak i po terapii na hostelu dla nieletnich w bielsku dlatego mam taką opinie. Tak naprawdę w sumie przez 15msc terapii na tą chwile znam jedną osobę której się to udaję ale chłop naprawdę dla trzeźwości oddał wszystko. A tak przez ten okres spokojnie 600 osób się przewineło w trakcie moich terapii i 3/4 miało wyjebane bo albo nakaz albo mama ich wysłała... a tak to te 10% co skończyło terapie i tak poleciało po kilku msc. Z tego wynika to co napisałem.

A co do tego nawrotu masz bardzo dużo racji, mnie ciekawi że WRB pisałeś że w wrzesniu skończyłeś 18msc terapie a w kwietniu 2019 roku pisałeś na wątkach dotyczących fety i td
nie oceniam po prostu mnie to zastanawia..
Ale w 100% sie zgadzam że jak naprawdę chcesz być trzeźwy no unikaj hype i tego klimatu bo tylko się nakręcasz i powoli wracasz do starego życia
Rejestracja: 2017
  • 95 / 8 / 2


[edit] Widzę że wrb zamkną konto @Vida widzę że umiesz zapobiegac nawrota haha idź na terapeutę
Rejestracja: 2016
  • 61 / 10 / 0


Tak bardzo kocham fetę, przyszedł do pracy teraz nowy ziomeczek, walimy niemal codziennie i po każdym zajebaniu uśmiechamy się do siebie wiedząc, że mamy tajemnicę przed innymi, ścierwo kocham cię :*
Rejestracja: 2018
  • 8 / 2 / 0


No to wbiję Wam ćwieka. Że niby jest się chorym do końca życia, bo po 10 latach też można sięgnać? A jak ktoś ma zapalenie płuc i się wyleczy, to po 10 latach nie może znowu zachorować na zapalenie płuc? : ) Gdzie tu logika. BTW ten wątek jest naprawdę bardzo dobry, czasem to czytam i dzięki Wam widzę jak zachować bezpieczny dystans od takiego ciężkiego stadium (od ostatniego ciężkiego zjazdu walę po prostu z raz na miesiąc-dwa na jedną nockę dla rozrywki jak mam ochotę). Co jest ciekawe, przebywałem kiedyś często z osobami, które to walą non-stop, samemu będąc na czysto i powiem Wam, że nigdy nie miałem problemu z tym żeby odmówić. Zawsze mówiłem 'może później' a później, że 'może później', a sam to sobie paliłem skręta, dwa piwka i też było fajnie. A czy jestem uzależniony? Ogólnie no to jestem, przecież palę papierosy, palę zioło od 22 lat, kiedyś miałem ciągi alkoholowe (i teraz ich nie mam, bo sobie wkręciłem że 1-2 piwka mi wystarczą, to po kilku latach 6 piw to już dla mnie gruby melanż, a wódki nie pijam bo by mnie złożyło, mimo że kiedyś waliłem na litry). Także tak, a uzależnienie mimo wszystko chyba jest, bo przecież zawsze coś sobie muszę przywalić, raz na miesiąc jakaś fetka, w miesiącu co 2 jakieś tygodnie zioło. Skomplikowany temat, ale jak widzę jak co poniektórzy tutaj polecieli, to wiem że jestem daleko i że ten dystans warto trzymać. Dzięki.
Rejestracja: 2015
  • 650 / 111 / 0


Nie no, serio w tych ośrodkach głoszą takie średniowieczne nauki? Widzicie, sami macie problem z ustaleniem podstawowych definicji, posługując się niedorzecznymi analogiami w stylu "uzależnienie to choroba, więc należy pić syrop".

Obecnie nauka wie już dużo więcej na temat uzależnień, a najwięcej ma do powiedzenia epigenetyka. Zakłada się, że ok. 20% populacji ma "uśpione" geny odpowiedzialne za uzależnienia oraz niedowład mózgu, przez który tylko silne bodźce dają poczucie przyjemności. Włączenie genów czynnikami zewnętrznymi budzi w nas narkomana, opiatowca czy alkoholika, których już nie da się uśpić. I to dlatego reszta osobników może się odurzać aż do śmierci, nie popadając przy tym nigdy w uzależnienie, a my wracamy do ciągów po wieloletnich okresach abstynencji.
Posty: 1723 Strona 167 z 173
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Wiktolel i 4 gości