Amfetamina-Tolerancja

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 80 Strona 7 z 8

WRB

Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 804 / 27 / 0

Dokładnie. Ciągi są fajne, władek zawsze działa jak jest dobry sort, tak jak pisze serotominowy - wystarczy trochę więcej zarzucić i znów jest dobry stan.
Rejestracja: 2010
  • 127 / 2 / 0

Dziękuję za podpowiedzi panowie. :)
Ale chyba marny sort mi przypadł, bo jem drugi dzień i ilość potrzebna do poczucia pobudzenia sprawia, że piszczy mi w uszach i jestem cała spięta.
Jak sprawa wygląda z obniżaniem tolerki DXM?
Dużo trzeba tego zjeść? Nienawidzę dexowej fazy...

Musze coś ciepłego wszamac na pewno i liczyć że kopnie jak bóg przykazał...

Zastosowanie substancji psychoaktywnych w medycynie

Czasami działanie psychoaktywne jest skutkiem ubocznym substancji, a czasami właśnie ten wpływ jest pożądanym działaniem sprawiającym, że dana substancja jest lekiem.

Narkotykowy boss wylądował w Warszawie. Molina Lee był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania

Na lotnisku Chopina w Warszawie wieczorem wylądowała wojskowa CASA, na której pokładzie był eskortowany przez polską policję Ivan Manuel Molina Lee. Zatrzymany na żądanie polskiej prokuratury mężczyzna jest członkiem międzynarodowego kartelu narkotykowego.
Rejestracja: 2014
  • 245 / 17 / 0

Jestem zdania takiego, że na wiele sposobów da się organizm oszukać ale jednak snu się oszukać nie da. Organizm musi w końcu odpocząć, nawet te kilka godzin snu moim zdaniem bardzo pomaga.
Rejestracja: 2010
  • 127 / 2 / 0

No i złote rady prosto z wylęgarni wszelkiego (tfu) narkomaństwa zdziałały cuda. :-D
Podjadłam, odczekałam i zaopatrzyłam się w futerko z innego źródła. I miodzio - tak jak powinno być.
Tylko znowu nie udało mi się, zmrużyć oka, ciągle coś.
A przede mną pracowity dzień i noc... :-/
No nic, zopiklon zjedzony i chwilę się zdrzemnę, a potem wio. :gun:
Rejestracja: 2011
  • 223 / 4 / 0

chojrakowa pisze:
No nic, zopiklon zjedzony i chwilę się zdrzemnę, a potem wio. :gun:
nie wiem jak Ty ale ja po wszelkich zopiklonach, zolpidemach czy midazolamach i po fukaniu wywijam najdziwniejsze numery świata całkowicie nieświadomie, doszło do tego że zamykam drzwi pokoju od środka na klucz i wrzucam go za ciężką szafę żeby tylko nie wyjść i przypału po nocy nie robić, niestety ostatnio drzwi rano były zamknięte ale klucz znikł, nie wiem w jaki sposób go wydostałem i co z nim zrobiłem, mam przejebane z tym lunatykowaniem :wall:
Rejestracja: 2010
  • 127 / 2 / 0

Feelgood, nope. Idę grzecznie spać, już nie raz (nie dwa ;) ) mi te tabsy życie uratowały.
Rejestracja: 2017
  • 237 / 116 / 0

Tak czytam, że ciąg nie opłacalny, że szybko się wchodzi na duże dawki hmm.. Czasami kiedy mam więcej wolnego ciąg na fecie jak dla mnie jest idealnym rozwiązaniem. Przez tydzień dawka zwiększyła się tyle co nic. Działało za każdym razem, nawet na samym koncu, zrobiło tak jak miało, fizycznie z sił już opadłem ale psychicznie mocno przyspieszało.
Przez tydzień intensywnego pobudzenia zjadałem mniej więcej 0,8g/24h

Niestety nawet taki niewinny tydzień bywał wyczerpujący gdyż będąc na amf nie jestem wstanie sie zmusić do jedzenia/spania nie chce to po co sie zmuszać.. Potem wyglądalem jak śmierć do 2 dni, ale co nieprzespane to moje.
Rejestracja: 2017
  • 4 / / 0

Zależy o jakim ciągu mówisz. Takim tygodniowym czy codziennym przez - x - czasu. Najpierw jest to wycieczajace do granic, latanie tydzień a potem spanie po 2doby i jedzenie jak bulimik...
A potem wstajesz walisz, jesz śniadanie ogarniasz się walisz i tak w sumie kilka razy do wieczora. Potem idziesz spać normalnie i tak codziennie... W sumie to jesz po to by nie zdechnac , nic Cię nie kopie . Wpierdalasz ile wlezie ale dalej jest wkurw i niedosyt. Czasami klepnie lepiej - wiadomo sa lepsze i gorsze dni... takze nie polecam bo to chujowa sprawa i kto nie wie mam nadzie że się nie przekona na sobie
Rejestracja: 2017
  • 10 / 2 / 0

Ja już tak mam od dawien dawna, słyszę na mieście że ten ma zajebiste, idę sprawdzam, ładuje sztukę, dojeżdżam do wieczora i idę spać :/ stwierdzam że lipny, idę do innego ta sama sytuacja. Na weekendzie kolezke poczęstowałem to śmigał i mówił że nawet spk a ja pograłem z godzinę dwie i zamuł.
Pomyślałem, że już czas wcisnąć pauzę. 3 dni na sucho, sen po 12h+ do tego 'makłowicz' kuchnia w opór. Po trzech dniach ładuje ok. 300mg z rana, palę szluga i czekam.... Jakaś bania weszła ale z fotela dupy podnieść ciężko.

Już nawet mnie to nie wkurwia, po prostu pogodziłem się z tym
Rejestracja: 2017
Użytkownik zbanowany
  • 156 / 26 / 0

nie cytujemy postów nad sobą - cut - jsc


Spróbuj wyspać się naprawdę.W sensie tak długo aż pomimo spędzonego aktywnie dnia
nię będziesz miał problemu by bez uczucia senności spędzić aktywnie również noc.
Mi to zajęło 11 dni wstając tylko do kibla po drodze jakaś zupa/szlug i to wszystko na w pół świadomy.
Posty: 80 Strona 7 z 8
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 52 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości