Amfetamina, a nauka

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 119 Strona 2 z 12

 

Rejestracja: 2007
  • 22 / / 0


[quote=""newbe""]
ta cała wiedza szkolna mozna o kant dupy rozbic. jest niepotrzebna i zbyteczna. przez 3 lata liceum tylko sie wkurwialem jak siedzialem na lekcjach i marzylem o wakacjach. Teraz moge z całym sumieniem powiedziec ze może 10% czego sie nauczylem w szkole przyda mi sie w zyciu.
[/quote]
Wiesz, dopiero po liceum sie docenia to ze dzieki tej wiedzy orientujesz sie w wielu dziedzinach. Pogadasz o historii, geografii... Jestes wszechstronnie wyksztalcony i nikt nie zarzuci ci żeś ciemniak- chyba ze tak jak ty ktos siedzial i myslal tylko o wakacjach - to wtedy faktycznie wynosisz ze szkoly tylko wlasna dupe.
Filippo pisze:
Pfff...ssij. Znam swoją wartość i nie potrzebuje jakiegoś papierku do tego. Pretekst jest każdy dobry.
Moze ty znasz, ale potencjalny pracodawca nie zna. Dla mnie studia to przedewszystkim rozwijanie moich zainteresowan. A mam je szersze niz speed

 

Rejestracja: 2006
  • 137 / 3 / 0


Respekt, normalnie jesteś tak szeroki i głęboki, że chyba przyjade ze starymi na wakacje w ciebie.

Lewico, dlaczego się boisz marihuany?

Jaś Kapela przypomina Lewicy o polityce narkotykowej, bo chyba zapomniała.

Chodzisz pijany do pracy? Szef nie ma prawa zbadać cię alkomatem. Ważniejsza godność i prywatność

"Są dwa piki sprzedażowe małpek: 6.30 do 8 rano, a potem po 17-tej. Czyli przed pracą i po pracy"

 

Rejestracja: 2006
  • 1071 / 5 / 0


Wiesz, dopiero po liceum sie docenia to ze dzieki tej wiedzy orientujesz sie w wielu dziedzinach. Pogadasz o historii, geografii... Jestes wszechstronnie wyksztalcony i nikt nie zarzuci ci żeś ciemniak
teoretycznie tak, glownie dażylem do tego, ze wcale nie trzeba posiadac ogromnej, rozbudowanej książkowej wiedzy zeby zarabiac dobrą kase ;] juz mnie rozumiesz?

 

Rejestracja: 2007
  • 22 / / 0


Racja, ze nie trzeba. Ale jaka satysfakcja jest z tego ze znasz sie na wielu rzeczach.

 

Rejestracja: 2006
  • 381 / 1 / 0


zamtuz pisze:
Racja, ze nie trzeba. Ale jaka satysfakcja jest z tego ze znasz sie na wielu rzeczach.
I tutaj przyznam rację... jak ktoś kmini coś tylko w jednej dziedzinie nie pogada z nowym znajomym o polityce, historii, biologii, kompach itd... To sie nazywa monotematyczność. Poza tym jeśli ktos uważa, że tylko dla niego liczy sie to, że dla siebie jest kimś jest egoistą. Nie ważne, że ktos się czuje dobrze z swoim towarzystwie, ale jak się z nim czuja inni. Ja np nienawidze kolesi, którzy siedzą pod blokiem i pierdolą albo tylko o dupach i chlaniu albo laseczek, które rozkminiają sie nad ciuchami albo solarium. Widać, że wiedza (jesli jakąkolwiek mają) mało ich intereuje o ich życie toczy się tylko w jednym kierunku. trzeba się rozwijać a posiadanie wiedzy bez żadnej pasji (i tutaj kłania się nauka na speedzie) jest dla mnie przynajmniej niczym, można dołączyc do tych pod blokiem...

 

Rejestracja: 2006
  • 146 / 3 / 0


zamtuz dokładnie - liceum jest ogólnokształcące - daje obraz ogólny - co by nie być człowiekiem który potrafi mówić tylko o najebkach i imprezach :P ale nieważne ;)

po amph mam większą ochotę na wszystko, w tym na naukę... mam więcej czasu na nią... ja jednak reflektuje raczej naukę w normalnym stanie a zdawanie po speedzie :)

 

Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 82 / / 0


ja jak sobie machnęłam dwie spore kreski nie mogłam spać całą nockę, a że miałam na następny dzień klasówkę z fizyki (dla mnie to czarna magia) przeczytałam ze sto stron z tego działu i wszystko się wydawało takie jasne i proste. Nie rozumiałam jak mogłam tego wcześniej nie rozumieć. Jednak zanim doszło do 8 godz. lekcyjnej praktycznie nic nie pamiętalam, co najwyżej jakieś ogólne zarysy, ale pościągałam trochę i nie poszło mi tak źle. Jednak nie polecam na jakieś ważniejsze egzminy itp. bo możesz się ostro zawieść.

 

Rejestracja: 2006
  • 146 / 3 / 0


uczyć się trzeba na trzęxwo - jak coś jest trudne pykasz i wyda ci sięjasne - wtedy 2 opcje - albo tłumaczysz komuś, albo robisz notatki - ostatnio korki udzielam z chemi znajomym pofurany, to jestem zaskoczony jak pewne żeczy którcyh nierozumiałem są proste :) i pozostają proste - więc nie jest źle

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 25 / / 0


Ja wlasnie jade 2 raz w zyciu na fecie (wczesniej wzialem na lekkiej nieswiadomce podczas dyskoteki na poczatku kwietnia)

Wzialem dlatego, ze musze jutro zaliczyc odpowiedz i trudny sprawdzian z fizyki, bo to moja ostatnia szansa na poprawienie ocen /gdyby nie poprawy, to nawet bym nie myslal o wzieciu bialego/

W sumie to chuj wie czy pomaga ona w zapamietywaniu czy nie, ale dzieki niej nie czuje zmeczenia i mam chec do nauki! :cool: jest 2.30 w nocy, a ja czuje ze mam mnostwo enegrii! siedzialem od 24 nad ksiazka, rozwiazywalem zadania i... umiem! :-D na maxa szybko mi czas zlecial. niesamowite jest to.....

szkoda tylko, ze feta ryje leb %-D i tak strasznie uzaleznia :wall: - u mnie na osiedlu jest wielu co 'odpadlo przez towar bialy jak przescieradlo....' :-( :-( :-( :-/

p.s Teraz poucze sie z czegos innego albo obejze film, bo za chuja nie zasne ;-)
Dobrze, ze zostawilem sobie kreche na jutro, bo cos czuje, ze zwale bede mial gigantyczna... :-/

i taka rada ode mnie: NIE WALCIE FETY BO TO GÓWNO, KTORE ZROBI WAM Z MOZGU SIEKE, JAK NIE WIERZYSZ ZAPYTAJ TYCH CO WALA. JAK JUZ MUSISZ WZIASC, BO ZMUSILA CIE DO TEGO SYTUACJA ALBO PO PROSTU CHCESZ POCZOC 'KOPA' TO NIE WAL QWA CZESCIEJ NIZ RAZ NA MIESIAC-DWA ! BO TAK SIE ZACZYNA, OD WALENIA RAZ W TYGODNIU NA IMPREZCE, POZNIEJ CORAZ CZESCIEJ, A POTEM NAWET NIE ZAOWAZYSZ, ZE POPLYNELES DALEKO, SKAD CIEZKO SIE WRACA, A JAK SIE WRACA TO Z DEFEKEM NA CALE ZYCIE... WIEC JAK CHCESZ WALIC TO SIE PORZADNIE ZASTANOW (nie jestem najmondrzejszy, ale wiem co pisze, bo kilku moich znajomych jest uzalezionych i napierdalaja scierwo bez przerwy - ogromny problemem to dla nich 3 dni bez nosów,

ci kumple, ktorych starzy sie kapneli, ze ich dzieci to cpuny albo sami uzytkownicy zmądrzeli i chca wyjsc z tego syfu to jezdza na detoxy/odwyki/terapie i powooooooooli wracaja 'do zywych' /najmlodszy, ktorego pamietam ma teraz 16 lat /zaczal jak mial 14/ - byl juz 2 razy na odwyku, teraz jest 3 i bedzie tam do 18, bo za kazdym razem po wyjsciu zaraz wracal do fukania)


Pozdro 4 ALL :-)


//edit: Jest 4 rano, a ja dalej jak nie spalem tak nie spie. wlasnie konczy mi sie sciagac 2 film do obejrzenia ;)
Ostatnio zmieniony 01 czerwca 2007 przez neither, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 224 / 1 / 0


Nie potrafiłam nigdy uczyc się po polfie, do nauki zawsze kilka mocnych kaw i dawaj jedziemy z książkami,ten sposób nigdy mnie nie zawiódł,ale motywacja musi też być odpowiednia ,jak nie chcesz to nic ci nie pomoże a napewno nie polfa.
Posty: 119 Strona 2 z 12
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość