Amfetamina - Jak rozpoznać trefny towar

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 398 Strona 4 z 40

 

Rejestracja: 2010
  • 95 / / 0


NajwyższyCzasNaRejestracje a spływ miałaś bardzo gorzki?
Osobiście miałam najmocniejsza feta jaką miałam okazję przypudrować nos, miała gorzki, bardzo spływ, nie mówiąć o zcharatanym i piekącym gardle po 2 dniach fukania. A zapach białeczka - oh, czysta chemija, uwielbiam ^^

Raz dostałam mało klepiące ścierwo, ewidentny fake, moze 5% fety, miało o ile w ogóle, i z tego co pamiętam to spływ był ledwo ledwo gorzki, nieprzyjemny ale nieporównywalny do poprzedniego.

Opierdol swojego dila, i powiedz żeby Cie w chuja nie robił, bo z kobietami trzeba uczciwie :D

 

Rejestracja: 2010
  • 90 / / 0


Kejbi pisze:
NajwyższyCzasNaRejestracje a spływ miałaś bardzo gorzki?
własnie praktycznie zerowy, ledwo wyczuwalny
Kejbi pisze:
Raz dostałam mało klepiące ścierwo, ewidentny fake, moze 5% fety, miało o ile w ogóle, i z tego co pamiętam to spływ był ledwo ledwo gorzki, nieprzyjemny ale nieporównywalny do poprzedniego.
to nie było klepiące wcale, tylko maksymalny wkurw i bolący łeb
Kejbi pisze:
Opierdol swojego dila, i powiedz żeby Cie w chuja nie robił, bo z kobietami trzeba uczciwie ]
własnie taki mam plan :finger: w gardlo mi wcisne te "migdaly" a jak sie nie będzie potrafił zachować to :motz:

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Władze USA publikują adresy BTC przestępców

Grupa jest oskarżana dokładnie o „produkuje i sprzedaż śmiertelnie groźnych narkotyków”.
Rejestracja: 2010
  • 1 / / 0


Ostatnimi czasy to jednak ciężko znaleźć dobre sprzęciwo. Powód: Policja zajmuje się nie tym czym powinna, nękając uczciwych "sprzedawców" i przez to każdy kombinuje jak się utrzymać i nie tracić na jakości swoich produktów :finger:. Jednak w większości przypadków bez głównych Dostawców (Szacunek Dal Nich, bo to jednak jedna z niebezpieczniejszych inwestycji, nie wszyscy się na to decydują, a Ci co się zdecydowali nierzadko szybko kończą - w większości przypadków) jest to niemożliwe, a co za tym idzie produkty stają się gorszej jakości :-(, a niestety nie wszyscy mają zamiłowanie do takich przedmiotów ścisłych jak: Chemia :scared:. Nie wszyscy tez lubią zielarstwo i lecznictwo, dlatego większość z Nas - konsumentów musi ostatnimi czasy zadowalać się słabszymi partiami, bądź pozostałościami po "ostatniej dostawie". Jednak spokojnie, ten rynek Jest, Był i Zawsze Będzie, czasami przechodzi tylko małe kryzysy <Informuje Nas o Tym nasze „okno na świat” ostatnio dość często, a nawet za często, ale dzięki temu jesteśmy na bieżąco;/>] Musimy spokojnie czekać, bądź wziąć się do nauki przede wszystkim uważać więcej na lekcjach Chemii <hehe>, bądź zakładać małe przydomowe ogródki ... ale tylko wyłącznie po to, aby mieć jakieś hobby ;) Żeby łączyć przyjemnie z pożytecznym ;)



Pzdr Dla Wszystkich forumowiczów ;)
Peace :

fen

Rejestracja: 2010
  • 7 / / 0


Jakis rok temu dostalam towar, ze tak rzekne bardzo enigmatyczny. Bylo to na wakacjach w Polsce [a wiem, ze w Polsce towar swiezszy przez co lepszy niz importowany z Polski], powiem szczerze, ze kolesia nie znalam, zalatwilam na spontanie, bo kumpel kumpla ma bla bla bla. No, ale do rzeczy. Ziomek wyklada mi jakis na oko... 20letni towar [tak mi sie wydawalo]. Kamien, no zwykly kamien. Musialam matce tluczek do schabowych podjumac, zeby to jakos tak rozparcelowac. Zólte pardziej niz poranny mocz. Wygladalo jak siarka, acz jak siarka nie jebalo. Jakas konkretna chemia. Mialam ochote go wysmiac, ale mówie chuj... juz sobie wkrecilam, ze bedzie staf + pól darmo na ladne oczy.
Po jednym sciechu prawie 3 dni i noce chodzilam do tylu. W pewnym momencie wrecz bylam pewna, ze zmienie swiat. Wierzylam, ze jestem w stanie pozamiatac pustynie. Wszystkie pustynie.
Ktos mi powie co to bylo? Nie byla to meta, tego jestem pewna, bo zjazd byl mniejszy niz po zwyklym prochu i ogólnie mniej banie rylo niz mozna sie spodziewac po mecie, ale pauer i schizy wieksze i przede wszystkim duzo dluzej trwajace niz po fecie.
Rebusa kurwa mam. :#:

A tak poza tym, to ktos tu wczesniej gdzies tam pisal o rózy. Ja róze bardzo lubie. Nie bede sie wymadrzac, bo nie wiem, ale jesli powodem rózowego prochu jest barwnik to ten barwnik to zajebista rzecz jest. Wchodzi jak woda, nie boli, wypierdala w kosmos, a zjazd tak nie beczy. I tak polubilam róz.... ^^
Rejestracja: 2010
  • 333 / 5 / 0


jak rozpoznać że jest trefny.. :rolleyes: chyba niema takiej 100% metody aby się upewnić, tym bardziej jeżeli tak na prawdę nie wiesz co bierzesz jak to było w Twoim przypadku, i zależy jaką ilość chcesz sprawdzić. co innego gdy masz kilka sztuk na wieczór ze znajomymi a co innego jak bierzesz np 200szt hurtem... Temat o którym mówisz, tzn żółte grudy, mimo twoich wątpliwości kojarzą mi się z meta, czyli jak to mówił kumpel "zajebisty proch" ;-) ze dostałaś taką suchutką grudę to tylko znak że towar był czyściutki, z dobrej reki i właśnie nie mieszany z żadnym gównem. Moja rada dla Ciebie :listen: proponuje brać od pewnych, zaufanych ludzi wtedy się nie będziesz tak stresować, jeżeli koleś przyniesie Ci coś czego nie brałaś to po prostu zapytaj kogoś kto jest w temacie jak z tym tańczyć bo takie akcje czasem mają smutne zakończenia...a co do sprawdzenia to tak jak mówię, najlepsza feta jaką ja miałem okazje walić to właśnie Grudy,albo mokry(jak serek.. %-D )..poza tym oczywiście zakładam że wiesz jak to pachnie i smakuje..najlepiej brać od gościa w grudzie jeśli masz taką opcje, do mokrego da się domieszać ale trochę roboty więc tez zwykle great.. , największe wałki idą na suchym proszku bo łatwo pomieszać i nic nie widać na oko, podobno taki suchy jeśli czysty to nie powinien rysować lusterka, ale to poznasz i bez lusterka..po smaku.. (jeszcze słówko,Grudy lepiej dobrze pognieć %-D bo jak zlatują to jest koniec..możesz się zakrztusić i wykasłać %-D ) pozdrawiam ;-) WhiteMan
Rejestracja: 2010
  • 28 / / 0


Są dwa sposoby:
1. Metodą chemicznego badania- nie mam pojęcia dokładnie jak taki proces wygląda, ale idę o zakład, że metoda ta pozwala nie tylko ocenić jakość A samej w sobie, ale i dodatkowo dostarcza wiedzy o dodatkach.
Jak łatwo się domyśleć- o ile nie ma się przy sobie przenośnego zestawu małego chemika- raczej trudno wykorzystać ten sposób przy ulicznych transakcjach... A i nawet posiadanie zestawu nie gwarantuje powodzenia operacji... ;-)
2. Sprawdzić empirycznie i organoleptycznie zarazem. Jak będzie chujowa- to nie kupować więcej.

To klient wyznacza ramy jakości towaru za, który płaci.
Rejestracja: 2010
  • 28 / / 0


Btw. Słyszeliście może o przypadkach chrzczenia fety mefedronem? Wogóle- co sądzicie o takim połączeniu? Opyla się im to robić?
Rejestracja: 2010
  • 702 / 16 / 0


Gram fety = 30zl max, w hurcie to pewnie 15-20zl

Pomysl ile kosztuje mef, raczej sie to nie kalkuluje
Rejestracja: 2010
  • 28 / / 0


blueberry pisze:
Gram fety = 30zl max, w hurcie to pewnie 15-20zl

Pomysl ile kosztuje mef, raczej sie to nie kalkuluje
Momencik- ale mówimy o mefie ze smartshopu czy zwijanym innymi drogami? Nie orientowałem się zbyt szczególnie w cenach mefa w pobliżu, ale jest mi wiadomym, że kreska chodzi po 10 zeta. Uznałem, że to Prima Aprilis, i że w większych ilościach to chodzi na rozsądniejszych cenach... albo, że magicy-hurtownicy mają to za grosze?
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 232 / / 0


Dobrze, pośmiejcie się z nowicjusza, ale ciekawość mnie zżera od środka(i nie tylko ciekawość)

ja wciągałam w tą środę pierwszy raz(ok.17)-jedną kreskę.
Towar był biały, grudkowaty, jak się go wciągnęło to piekło w nosie, że masakra(jakby żyletą cięło), przy "charkaniu"(czyli chrząkaniu w celu oczyszczenia nosa przez gardło ;-) ) czułam w gardle bardzo gorzki posmak.
Na początku nie działo się nic, totalne zero jakiejkolwiek reakcji. Później poczułam szum w uszach(taki jak np.przy zjeździe kolejką górską z Gubałówki) i poczułam że ciśnienie leci mi w dół. Poszłam, zmierzyłam, mialam 78/50.
wystraszyłam się trochę, poszłam do łazienki i spojrzałam w lustro, byłam blado-szara i miałam fioletowe usta i w dodatku miałam wysuszone podniebienie i język... pracowały mi tylko dolne ślinianki i nie były w stanie ich nawilżyć.
Postanowiłam się położyć, nie przeciążać organizmu, włączyłam muzykę i trochę odleciałam myślami ale takie stanu zdarzają mi się często"na trzeźwo".
Za jakieś pół godziny dostałam ciarek na całym ciele i taki.. przyjemny ból w dołku nad karkiem. Wstałam i siedziałam przy kompie. Ciary mi biegały po całym ciele. W pewnym momencie zaczęły swój koncert koniki polne.... Gdy przestawały to dzwoniło mi strasznie w uszach.
nagle poczułam że muszę koniecznie coś zrobić... (w następnym akapicie będzie pierdolenie)
wymyśliłam sobie cos takiego: w wordzie wypisałam sobie wszystkie czasy w jęzku angielskim i wymyśliłam coś w rodzaju wzorów (coś w stylu wzorów ogólnych na np. kwasy) na budowę zdań w j.angielskim!(co najlepsze, działają)
Około 3 w nocy poczułam, jebie ode mnie jak sam skurwysyn, że muszę się wykąpać, więc zrobiłam to, siedziałam w wannie dłuuuuuuuuuuuuuuugo i zamulałam.
Około 6 położyłam się na łóżku i usłyszałam jak serce mi napiertala, jednak w końcu usnęłam i przespałam 1,5 godziny.
Będąc na mieście wydawało mi się, że czas szybko leci. "hmmm pewnie jest 15"-jeb, 12:29. Zdziwiło mnie to trochę i wróciłam do domu.
w czwartek(czyli właściwie już wczoraj) ten sam towar, ta sama dawka. I znów powtórka, oprócz tego niskiego ciśnienia i parcia na zrobienie czegoś zajebistego, natomiast mam rozkminy "filozoficzne" i udzielałam porad psychologicznych koleżance przez gg :rolleyes:
Nie jestem w stanie nic zjeść, od środy od 12 zjadłam dwie śliwki.
jak zaczynałam pisać posta było mi zimno, teraz jest mi gorąco i mam lodowate dłonie oraz boli mnie brzuch(pewnie z głodu.. chociaż bolą bardziej jelita...)ahhh no i ciary sie wzmocnily jak sobie zapaliłam(ogólnie to o tym zapomniałam... że palę nałogowo fajki :huh: )
Pytanie: Czy tak powinno być? Czy może towar był chujowy?
P.S. mam nadzieję, że post jest w miarę czytelny... i że będzie się Wam chciało przeczytać i odpowiedzieć :-D
Posty: 398 Strona 4 z 40
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Mopolopo, pomasujplecki i 7 gości