Amanita Muscaria - Wątek Ogólny

Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 3161 Strona 316 z 317
Rejestracja: 2018
  • 46 / 21 / 0

@drybler, zrób zdjęcie, no photo no evidence
Rejestracja: 2011
  • 111 / 8 / 0

Nie chce mi się.

Wczoraj zjadłem dwie łyżeczki tego i nic konkretnego nie poczułem. W sumie to straciłem zapał do tego muchomora. W smaku ohydne, trafiają się ziarenka piasku a fazy żadnej.

W niektórych stanach wojna z konopiami faktycznie dobiega końca

Dwa stany na zachodzie USA, Kolorado i Waszyngton, były pierwszymi, które na jesieni 2012 zalegalizowały rekreacyjną marihuanę dla dorosłych po 21. roku życia. Z czasem dołączyły do nich: Kalifornia, Oregon, Nevada, Maine, Alaska, Michigan, Vermont, Massachusetts, Illinois oraz stołeczny Dystrykt Kolumbii.

Zwierzęta chorują po marihuanie

Marihuana może wywoływać u ludzi przyjemne odczucia, ale dla zwierząt domowych może okazać się niebezpieczna, a nawet śmiertelna.
Rejestracja: 2019
  • 82 / 5 / 0

^ pierwszym razem jak spróbowałem to smak był obojętny, nic nie poczułem bo było to jakieś 1,5g
drugim razem około 5g, źle się poczułem i efektów też brak. Po drugiej próbie już zapach i smak był dla mnie nieprzyjemny. Na trzecią próbe zrobiłem ambrozje, efekty: na początku uczucie jak po piwie i towarzyszyło nieprzyjemne uczucie na brzuchu, po jakichś 2 godzinach wszystkie ruchy były lekkie, szybkie i byłem pobudzony/energiczny.
Nie wiem w jaki sposób możesz wykorzystać ten proszek, lepiej jakbyś miał całe grzyby.
Rejestracja: 2015
  • 256 / 16 / 0

https://www.youtube.com/watch?v=pHlTJK7w7Mk
Ciekawe jak to się ma z niesuszonymi grzybami, czy taki wywar byłby rzeczywiście OK czy nie?
Rejestracja: 2019
  • 82 / 5 / 0

^ Oj nie próbowałbym nawet, w świeżych jest za dużo nieprzyjemnych związków. Ja jak widzisz z opisu po ususzonych i przeleżanych ponad 2 miesiące źle się czułem.
Rejestracja: 2014
  • 3539 / 860 / 2

Jak ktoś się źle czuje po amanitach, to znaczy, że zwalone było ich przyrządzanie.
Rejestracja: 2016
  • 3 / 1 / 0

Albo ma za dużo soli w organizmie,przed spożyciem warto sie troszke oczyscic,poswiecic chociaz 2-3dni pić duzo sokow nie jeść miesa i przedewszystkim wazystko co słone,grzyby nie lubia soli stad tez czesto gesto jakies zwiechy ludzie maja .Pozdrawiam i przepraszam za bledy ale nie ma czasu na poprawianie
Rejestracja: 2019
  • 2 / / 0

Mam za sobą 3 tripy po amanicie, za każdym razem były to suszone muchomorki w suszarce spożywczej i jedzone z miodem. Na moim przykładzie potwierdziło się, że zależnie od czasu zebrania i miejsca efekty są różne. Pierwsze były z początku października, zjadłem około 8g, nie pamiętam dokładnie. Weszło po około 2 godzinach, fajny kolorowy trip, silny ciąg przyczynowo skutkowy, miałem kontrolę nad ciałem przez kilka sekund a potem ją kompletnie traciłem, za drugim razem przeczytałem pewne opowiadanie o życiu po śmierci i czułem pewne odrealnienie ale nic silniejszego się nie wydarzyło. Za 3 razem muchomory były z listopada, już ostatnie sztuki z lasu. Zjadłem 5 albo 6 średnich kapeluszy też z miodem, świetny sit & setting nad jeziorkiem z dobrymi kumplami, trip mnie przerósł strasznie, nie wiedziałem, że da się osiągnąć taki stopień dysocjacji, kilka śmierci potem przeżywanie życia od nowa, materiał na zajebisty trip raport ale nie mogę się wziąć do pisania. Na pewno spróbuję jeszcze raz tym razem wiem czego się mogę spodziewać, uważajcie na siebie bo Amanitka jest potężna ;))
Rejestracja: 2019
  • 82 / 5 / 0

16 lutego 2020Karek23 pisze:
Mam za sobą 3 tripy po amanicie, za każdym razem były to suszone muchomorki w suszarce spożywczej i jedzone z miodem. Na moim przykładzie potwierdziło się, że zależnie od czasu zebrania i miejsca efekty są różne. Pierwsze były z początku października, zjadłem około 8g, nie pamiętam dokładnie. Weszło po około 2 godzinach, fajny kolorowy trip, silny ciąg przyczynowo skutkowy, miałem kontrolę nad ciałem przez kilka sekund a potem ją kompletnie traciłem, za drugim razem przeczytałem pewne opowiadanie o życiu po śmierci i czułem pewne odrealnienie ale nic silniejszego się nie wydarzyło. Za 3 razem muchomory były z listopada, już ostatnie sztuki z lasu. Zjadłem 5 albo 6 średnich kapeluszy też z miodem, świetny sit & setting nad jeziorkiem z dobrymi kumplami, trip mnie przerósł strasznie, nie wiedziałem, że da się osiągnąć taki stopień dysocjacji, kilka śmierci potem przeżywanie życia od nowa, materiał na zajebisty trip raport ale nie mogę się wziąć do pisania. Na pewno spróbuję jeszcze raz tym razem wiem czego się mogę spodziewać, uważajcie na siebie bo Amanitka jest potężna ;))
Na czczo jadłeś ? Ja z czasem nabrałem niechęci przez zapach, strasznie mnie odpycha ale może niedługo przysiąde z tym grzybkiem.
Rejestracja: 2019
  • 2 / / 0

17 lutego 20207dni pisze:

Na czczo jadłeś ? Ja z czasem nabrałem niechęci przez zapach, strasznie mnie odpycha ale może niedługo przysiąde z tym grzybkiem.
Za 3 razem na pewno na czczo za 1 razem troszkę zjadłem kilka godzin wcześniej, generalnie zjedzenie na czczo jest kluczowe. Warto też wiedzieć co się chce osiągnąć, bo branie dla "dobrej pizdy" może mocno pokarać
Posty: 3161 Strona 316 z 317
Wróć do „Grzyby”
Na czacie siedzi 624 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość