Alkohol - Uzależnienie

Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: GABA

Posty: 4205 Strona 408 z 421
Rejestracja: 2019
  • 24 / 1 / 0


Mi po ciągach tak schodzi ok 30h żeby wyzerować jeżeli mam powyżej 3 promili...
Rejestracja: 2007
  • 2026 / 117 / 0


14 sierpnia 2019Malinowy Chrusniak pisze:
Tylko wiesz, co innego czuć się trzeźwym, a co innego trzeźwym być. Jak ktoś ładuje kilka dni w opór, to jak mu zacznie schodzić, to może się wydawać, że już po wszystkim i "jstm praawie cześwy" - a we krwi radośnie hulają dwa promile albo więcej.
na razie mi idzie nienajgorzej, chyba najwięcej wypiłem w weekend 4 normalne browary, a tak to biorę sobie te 0%, dobre placebo, bo jednak chyba najbardziej mi tego smaku piwa brakowało najwyraźniej, bo klepać to już i tak gówno klepały, bym musiał chociaż 8-10 wypić żeby coś porządniej poczuć

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Transport ketaminy i kokainy o wartości 900 mln złotych w sklepach z telefonami

Po nalocie na sklep z telefonami przechwycono niemal pół tony narkotyków. Ale to nie był jeszcze koniec.
Rejestracja: 2016
  • 491 / 27 / 0


Co lepsze na odstawienie alko w ciągu
Relanium czy bacoflen?
Idę prywatnie do lekarza, nie mogę iść na detoks ze względu na pracę, więc l4 wchodzi w grę.

mun

Rejestracja: 2018
  • 55 / 12 / 0


Długo piłeś? Intensywnie?
Trochę więcej informacji nam daj to coś poradzimy.
Rejestracja: 2010
  • 22 / 4 / 0


Jak jesteś/byłeś w jakimś grubszym ciągu i nie mam tu na myśli paru piwek z wieczora tylko regularne chlanie - to rolki będą zbawienne 🙂 Natomiast jeśli już doszedłeś do siebie i męczą cię głody alkoholowe to spróbuj z baclofenem może akurat ci przypasuje wszystko lepsze niż wóda... Chociaż ja bym wybrał rolki, backlo mi średnio pomagało zazwyczaj kończyło się miksem z wiadomo czym 🙁
Rejestracja: 2019
  • 14 / / 0


19 sierpnia 2019rodozz313 pisze:
Co lepsze na odstawienie alko w ciągu
Relanium czy bacoflen?
Idę prywatnie do lekarza, nie mogę iść na detoks ze względu na pracę, więc l4 wchodzi w grę.
Relanium na delirium w początkowej fazie odstawienia alkoholu, aby nie dostać padaczki.

baclofen, aby pohamować apetyt na alkohol w trakcie terapii oraz (chyba) przy doraźnym napadzie głodu na procenty.

Niestety to i to uzależnia fizycznie i psychicznie.
Rejestracja: 2007
  • 2026 / 117 / 0


ja polecam browary 0%, piłem jakieś dwa lata praktycznie codziennie browary, strasznie przyzwyczaiłem się do smaku, a one robią dobre placebo. jak na razie dobrze mi idzie nie picie, tzn. tylko te 0%

co prawda jestem na pregabalinie bo poleciałem tez oststnio z benzo za dużo, zobaczymy jak to będzie później jak odstawię wszystko
Rejestracja: 2019
  • 35 / 6 / 0


14 sierpnia 2019matthewx pisze:
Byłeś na jakiejś terapii? Czy tak samemu dałeś rade?
Napisałem że czasem świruje. Wypije coś w weekend jak wpadną jacyś znajomi mojego współlokatora itp ... Ale mega dużo pracuje nad sobą czuje się szczęśliwy często... Ale co jakiś czas popijam dalej więc nie dałem rady przestać, wydaje mi się teraz że chce tak raz na jakiś czas a jak będzie dalej? Będę pisał, może kiedyś krawędzie będą takie ostre że się wypierdole i spierdole to wszystko. Ryzyko jest zawsze. Mam dzisiaj do was takie pytanie. A co robić w takich krytycznych chwilach jak dzisiaj ? I tak się nie napiję nie mam na to ochoty i idę do pracy na noc a w pracy zawsze jestem trzeżwy. Chodzi mi o taką refleksję ciężko pracuję powoli zarabiam z jakiejś pasji medytuje ćwiczę na siłowni zapierdalam i w miarę nawet lubię chodzić do pracy mam tam spokój. Ale co w dni takie jak dzisiaj? Wstaje wkurwiony mam w sobie pełno wiary one jest kluczem by było dobrze, jednym z wielu... Jak mam problemy to piszę w pamiętniku opisuję . Ale dzisiaj wątpię we wszystko Zaczynam studia dopiero w tym roku, jeśli ogarnę to po 30 będę miał skończone, wynajmuje pokój a chciałbym tyle zarabiać by móc utrzymać rodzinę wybudować DOM godnie żyć... Jak pokonać te negatywne emocję bo smutek mnie rozpierdala, strach że nie poradzę sobie z tym w tym jebanym państwie. Czuje że jako facet muszę zarabiać z 5k a dorabiając mam może z 3,5 . Inteligencja emocjonalna Golemana pokazała mi że w tych chwilach trzeba taki stan przeczekać i to zrobię pójdę na siłownie ugotuję obiad pójdę na noc do pracy poczytam książkę . Ale chciałbym w tych chwilach móc zrozumieć siebie jakoś wytłumaczyć to sobie i ułożyć w głowię ? Nie ma przy mnie dzisiaj nikogo , w pracy też będzie pusto cały dzień spędzę sam ze swoimi myślami. Rano tylko zobaczyłem jak mój ziomal który ma w chuj chajsu rusza gdzieś może na mazury może nad morze na spontanie bo ma tyle siana że tylko bawi się życiem. Czy kieruje mną zazdrość ? Zazdrość uważam że jest dla słabych... Nie chce się nią kierować... Pogadamy ?
Rejestracja: 2015
  • 747 / 40 / 0


a ja gdzies wyżej przeczytałem ze pijałeś wojaki bo dobre i tanie , no to ciach sobie ostatnimi czasy wlasnie pije od 2-4 dziennie tych wojaczków u mnie z butelka 2:50 więc cena jest elegancka bo teraz troche bida w portfelu a na piwo jednak trzeba mieć :D
Piwa zerowe to moge pic na placebo jak mam np antybiotyk na coś jak ostatnio mialem to nie pilem prawie 2 tyg chociaż w sumie pod koniec i tak zapijałem ale mniejsza

mun

Rejestracja: 2018
  • 55 / 12 / 0


22 sierpnia 2019Gdybymwtedywiedzial1 pisze:
14 sierpnia 2019matthewx pisze:
Byłeś na jakiejś terapii? Czy tak samemu dałeś rade?
Napisałem że czasem świruje. Wypije coś w weekend jak wpadną jacyś znajomi mojego współlokatora itp ... Ale mega dużo pracuje nad sobą czuje się szczęśliwy często... Ale co jakiś czas popijam dalej więc nie dałem rady przestać, wydaje mi się teraz że chce tak raz na jakiś czas a jak będzie dalej? Będę pisał, może kiedyś krawędzie będą takie ostre że się wypierdole i spierdole to wszystko. Ryzyko jest zawsze. Mam dzisiaj do was takie pytanie. A co robić w takich krytycznych chwilach jak dzisiaj ? I tak się nie napiję nie mam na to ochoty i idę do pracy na noc a w pracy zawsze jestem trzeżwy. Chodzi mi o taką refleksję ciężko pracuję powoli zarabiam z jakiejś pasji medytuje ćwiczę na siłowni zapierdalam i w miarę nawet lubię chodzić do pracy mam tam spokój. Ale co w dni takie jak dzisiaj? Wstaje wkurwiony mam w sobie pełno wiary one jest kluczem by było dobrze, jednym z wielu... Jak mam problemy to piszę w pamiętniku opisuję . Ale dzisiaj wątpię we wszystko Zaczynam studia dopiero w tym roku, jeśli ogarnę to po 30 będę miał skończone, wynajmuje pokój a chciałbym tyle zarabiać by móc utrzymać rodzinę wybudować DOM godnie żyć... Jak pokonać te negatywne emocję bo smutek mnie rozpierdala, strach że nie poradzę sobie z tym w tym jebanym państwie. Czuje że jako facet muszę zarabiać z 5k a dorabiając mam może z 3,5 . Inteligencja emocjonalna Golemana pokazała mi że w tych chwilach trzeba taki stan przeczekać i to zrobię pójdę na siłownie ugotuję obiad pójdę na noc do pracy poczytam książkę . Ale chciałbym w tych chwilach móc zrozumieć siebie jakoś wytłumaczyć to sobie i ułożyć w głowię ? Nie ma przy mnie dzisiaj nikogo , w pracy też będzie pusto cały dzień spędzę sam ze swoimi myślami. Rano tylko zobaczyłem jak mój ziomal który ma w chuj chajsu rusza gdzieś może na mazury może nad morze na spontanie bo ma tyle siana że tylko bawi się życiem. Czy kieruje mną zazdrość ? Zazdrość uważam że jest dla słabych... Nie chce się nią kierować... Pogadamy ?
Nie ma złotego środka, niestety jest to rzecz z którą każdy alkus musi się pogodzić. Samodzielnie znaleźć co mu służy w tych ciężkich chwilach.

Jednym pomaga AA, inni wpierdalają się w inne używki, a kolejni zapracowują się na śmierć.

Jeżeli samodzielnie to gówno rzuciłeś, to gratuluję, ale wytrwanie w tym to największe wyzwanie z którym właśnie się zmagasz.
Posty: 4205 Strona 408 z 421
Wróć do „Etanol”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości