Alkohol - Uzależnienie

Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: GABA

Posty: 4087 Strona 285 z 409
Rejestracja: 2018
  • 13 / 1 / 0


Ci ,którzy lubią smak piwnej goryczki są fanami piwa kraftowego .A nie chcą pić alk i piw nisko alkoholowych .Mogę polecić jako piwowar :) chmiel w szyszkach lub granulkach .Kupujemy sobie chmiel w specjalistycznych sklepach + torebki i robimy herbatę z chmielu lub chmiel zalewamy zimną wodą odstawiamy aż nabierze aromatu .Gatunków chmielu jest do wyboru do koloru .Ważne żeby za dużo go nie sypać do herbaty bo goryczka nas przerośnie .Chmiel zawiera lupulinę ,która ma właściwości nasenne i uspakajające .Taka herbata kraftowa :) o bardzo fajnym profilu działania i smaczna
Rejestracja: 2018
  • 49 / 3 / 0


@Gdybymwtedywiedzial1
Nie mam pasji ani hobby, kilka razy próbowałem się czegoś "chwycić", ale zawsze trwało to bardzo krótko. Szczerze mówiąc wątpie żeby to coś dało, zająłbym się tym w dzień, a w nocy i tak wypiłbym małe co nieco. Robię tak z przyzwyczajenia i nudy. W dzień potrafię sobie zorganizować czas: książkę poczytam, pomedytuję, ugotuję coś smacznego, nadejdzie późny wieczór/noc i piję...
Może to z nerwów, nie wiem. Generelnie mam cholerne probemy ze spaniem w tygodniu i w weekend próbuję sobie pomóc alkoholem.

Wdrożę w życie swój "plan" i zobaczę jak się będę czuł po tych sześciu tygodniach bez alkoholu, jeśli kiepsko pod względem psychicznym, to niestety mam problem.

Najgorsze jest to, że nie wyobrażam sobie nie napić się np. kieliszka wina przy kolacji z kobietą, czy jakimś uroczystym/wystawnym obiedzie...

@amadeuszmocart
Muszę spróbować tego patentu, uwielbiam smak chmielu i dużą goryczkę.

Diler z dziecięcego pokoju

Cena, opis, rekomendacje użytkowników. Strona prowadzona przez 19-latka z Lipska nie różniła się niczym od przeciętnego sklepu internetowego. Tyle, że Maximilian S. nazywany też "Kinderzimmer-Dealer", handlował narkotykami. W żadnym tam Darknecie. W sieci dostępnej dla wszystkich.

Leczenie uzależnionych od alkoholu może być przymusowe, ale z ograniczeniami

Sąd może zobowiązać uzależnionych do podjęcia terapii, ale nie wolno trzymać ich w szpitalu "pod kluczem". Okazuje się jednak, że niekiedy dochodzi do stosowania przymusu wobec osób, które powinny samodzielnie o sobie decydować.
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 134 / 32 / 0


Dzisiaj sprawdzam, czy faktycznie jestem alkoholikiem.
Po miesięcznej, 100%-towej abście, dziś po ciężkich kilku dniach, kupiłem 2 piwa.
Padło na Koźlaka Amber 6,5 % alc. Jestem właśnie po pierwszym, lekko zaszumiało w głowie, ale nie spuszczam się specjalnie z tego powodu.

Do tego kupiłem paczkę Lorafenu 2.5 mg ale nie będę przesadzał, dzisiaj wrzucę 1 tab nie więcej.
Jak te 2 koźlaki to przystawka przed kolejnym ciągiem, jestem chorym człowiekiem. Postanowiłem sobie, że jeśli w najbliższych miesiącach przekroczę granicę 2 / 3 piw na tydzień to znowu koniec i dupościsk na zawsze.

Na pewno zdam relację.
Rejestracja: 2017
  • 118 / 12 / 0


Ja już mam wszywkę, co będzie dalej to się okaże.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 181 / 19 / 0


Mi na razie udało się wrócić do picia kontrolowanego piątek,sobota 1 tydzień za mną ale to co się dzieje z moim mózgiem w tygodniu a szczególnie dzisiaj mam taką chcice że to jest niepojęte.Nie wiem ile tak dam rade.
Rejestracja: 2010
  • 3246 / 277 / 0


23 stycznia 2019snake3ater pisze:
Dzisiaj sprawdzam, czy faktycznie jestem alkoholikiem.
Po miesięcznej, 100%-towej abście, dziś po ciężkich kilku dniach, kupiłem 2 piwa.
Padło na Koźlaka Amber 6,5 % alc. Jestem właśnie po pierwszym, lekko zaszumiało w głowie, ale nie spuszczam się specjalnie z tego powodu.

Do tego kupiłem paczkę Lorafenu 2.5 mg ale nie będę przesadzał, dzisiaj wrzucę 1 tab nie więcej.
Jak te 2 koźlaki to przystawka przed kolejnym ciągiem, jestem chorym człowiekiem. Postanowiłem sobie, że jeśli w najbliższych miesiącach przekroczę granicę 2 / 3 piw na tydzień to znowu koniec i dupościsk na zawsze.

Na pewno zdam relację.
+1 za inwencje w celu usprawiedliwienia chlania :*
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 134 / 32 / 0


Wiem że idę książkowo jak pacjent AA.
Zdziwiłem się, że nie "nasyciły" mnie te 3 piwa (dokupiłem jeszcze 1 ipe), jak to bywało w ciągu.
Nie patrzę z utęsknieniem na puste, ładne, butelki.
Dziś nawet by mi się nie chciało pić piwa.
Zapisałem sobie ten 'wybryk' w kalendarzu.
Jebać

Dodam, że nie żałuję Przez wiele wiele lat miałem 70% stresu mniej.
Teraz stare demony wróciły, staram się je po prostu olać.
Rejestracja: 2010
  • 4140 / 517 / 11


23 stycznia 2019TK81 pisze:
Ja już mam wszywkę, co będzie dalej to się okaże.
Nie próbuj jej zapić, bo nie dasz rady.
Rejestracja: 2009
  • 479 / 34 / 0


@@snake3ater Demony nie są takie złe, ja swoje udomowiłem i dogadałem się z nimi. Ja nie będę ćpać i chlać a one dadzą mi spokój. Jak zerwą umowę to szybciutko do alkoholandu i chlup w ten kaczy dziup
Rejestracja: 2018
  • 20 / 5 / 0


23 stycznia 2019Gdybymwtedywiedzial1 pisze:
EJ ALKUSY CZY MOŻE KTOŚ MI ODPOWIEDZIEĆ NA PYTANIE ?
Co robić gdy wracają tzw nawroty jak się uchronić przed tym ? Co was ratuję ?
Może ktoś odpowiedzieć na to pytanie ?
Przeczytałam Twoje posty i upewniłam się w przekonaniu, że myli Ci się nawrót z głodem.
Nawrót jest wtedy kiedy zaczynasz już trzeźwiejesz psychicznie, po wcześniejszym całkowitym odparowaniu fizycznym. Nie pijesz, emocjonalnie jest w miarę ok, ale powoli zaczyna się coś w Twoim życiu pierdolić, najpierw Ty tego nie widzisz, chyba, że masz pod bokiem jakiegoś trzeźwiejącego alko, albo terapeutę, fachowca od chlania w każdym razie, to Ci może podpowiedzieć, że Ci się znowu załącza pijackie myślenie, czyli: fantazjowanie o tym jak po alkoholu było fajnie, ile spraw dzięki niemu załatwiłeś, krótko mówiąc jak rozkminiasz nad plusami chlania. Jak nie zaczniesz tego ogarniać to nawrót kończy się zapiciem.
W którymś tam poście piszesz, że 2 stycznia Cię jeszcze telepało, więc Ty jeszcze nie dotarłeś do bazy w której zdarzają się (choć nie muszą) nawroty. Klepie Cię głód alkoholowy, bo nie pijesz, nie dostarczasz do organizmu alko, która zwiększa poziom dopaminy, mózg jeszcze nie zrozumiał, że musi sam nadrabiać dopaminowe i inne neuroprzekaźnikowe straty i szaleje. Głód ma to do siebie, że można się go samodzielnie pozbyć, po pierwsze jak Ci się zacznie chcieć chlać to odłóż sobie w myślach moment umoczenia pyska. Pomyśl sobie np. "napije się za godzinę" a za godzinę zrób to samo. Jak będziesz z góry zakładał, że się więcej nie napijesz nigdy w życiu to Ci nic z tego nie wyjdzie. I podczas tej godziny w której postanowiłeś się nie napić, nie patrz obsesyjnie na zegarek ile Ci zostało, tylko zajmij się czymś co odwróci Twoją uwagę od alko. Poczytaj, krzyżówkę sobie rozwiąż, chałupę posprzątaj czy co tam chcesz, bylebyś robił to skoncentrowany na tymże zadaniu. Poza tym pij dużo soków, a jak już Cię głód fest łapie to wlej w siebie wody (wody nie wódy) do oporu. Jak będziesz wypełniony bezalkoholową cieczą to też mniej będzie Ci się chciało sięgać po procenty.
Dziękuję za uwagę.
Posty: 4087 Strona 285 z 409
Wróć do „Etanol”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości