Alkohol - Uzależnienie

Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: GABA

Posty: 4077 Strona 284 z 408
Rejestracja: 2017
  • 879 / 202 / 0


@alkus wiejski

dokladnie. dla smaku to sie pije 2 lampki wina ( lub co kto lubi ) i na tym koniec, a nie odpierala cala flaszke, a pozniej jeszcze wyprawa do nocnego po 2 nastepne.
Rejestracja: 2018
  • 268 / 29 / 0


Zadziwiające jak alkohol potrafi obezwładnic...

Diler z dziecięcego pokoju

Cena, opis, rekomendacje użytkowników. Strona prowadzona przez 19-latka z Lipska nie różniła się niczym od przeciętnego sklepu internetowego. Tyle, że Maximilian S. nazywany też "Kinderzimmer-Dealer", handlował narkotykami. W żadnym tam Darknecie. W sieci dostępnej dla wszystkich.

Na środku Jeziora Białego wpadł z marihuaną. Wszystko przez kolegę, który wskoczył do wody

Nie takiego zakończenia spodziewał się 27-latek, który wypłynął ze znajomym rowerkiem wodnym na środek Jeziora Białego. Prosto z wody trafił do policyjnego aresztu.
Rejestracja: 2010
  • 2356 / 362 / 0


heh aż mi się przypomniało jak byłem na etapie kontrolowania swojego nałogu i stwierdziłem, że jak przerzucę się na Gruzińskie wina po 40pln/butelka to wtedy nie będę alkoholikiem. Wychodziłem z 3 butelkami po czym jak wyciągałem korek jak z taniej alpagi i ciągnąłem z gwinta jeszcze ciepłe ;) Nie dałem nawet pooddychać temu winu jak prawdziwy smakosz. W sklepie mieli też zwykły alkohol, zwykłą gorzałę więc do tych 3 butelek dobierałem jeszcze 'małpkę' Bolsa tudzież Wyborowej..... No i tak mój cudowny plan strzelił chuj. Wróciłem do gorzały bo szkoda mi było kasy na te Gruzińskie specjały ;)
Rejestracja: 2006
  • 302 / 18 / 0


Dokładnie. Tak jakby w człowieku były dwie różne osoby. Wiesz, że tak być nie powinno, a i tak to robisz.. Ciekawe, że człowiek po tylu tysiącach kacy i innych zjazdów dalej sobie wmawia, że tym akurat razem będzie inaczej i w dodatku sam w to wierzy.
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 134 / 32 / 0


Jednak te bezalkoholowe mi trochę pomagają przy ciśnieniu na alc.
Czasem łapię się na tym, że wychylam te browce łapczywie, jak kiedyś przy procentowych.
Rejestracja: 2018
  • 179 / 116 / 0


Doraźnie to może i pomaga, ale w dłuższej perspektywie picie bezalkoholowych piw szkodzi. Mózg myśli że dostaje browara, ale ponieważ w tych browarach nie ma procentów, to w podświadomości będzie rosło rozczarowanie, że nie klepie i ciśnienie na to, żeby wypić coś, co "podziała". To takie balansowanie na krawędzi.

Lepiej zastąpić rytuał picia jakimś innym napojem - wodą, herbatą, sokiem, czymkolwiek. Nie bez powodu butelka wody mineralnej w zasięgu ręki to żelazny atrybut prawie każdego trzeźwiejącego alkusa, ale piwa bezalkoholowego już nie.
21 stycznia 2019AlienForms pisze:
heh aż mi się przypomniało jak byłem na etapie kontrolowania swojego nałogu i stwierdziłem, że jak przerzucę się na Gruzińskie wina po 40pln/butelka to wtedy nie będę alkoholikiem. Wychodziłem z 3 butelkami po czym jak wyciągałem korek jak z taniej alpagi i ciągnąłem z gwinta jeszcze ciepłe ;) Nie dałem nawet pooddychać temu winu jak prawdziwy smakosz. W sklepie mieli też zwykły alkohol, zwykłą gorzałę więc do tych 3 butelek dobierałem jeszcze 'małpkę' Bolsa tudzież Wyborowej..... No i tak mój cudowny plan strzelił chuj. Wróciłem do gorzały bo szkoda mi było kasy na te Gruzińskie specjały ;)
Skąd ja to znam, ech.

Jest cała kategoria alkomatów, którzy udają, że nie są alkoholikami tylko koneserami i znajdują przyjemność w próbowaniu różnych kraftowych piw, różnych rodzajów win itp. I ja szczerze wierzę, że im to sprawia frajdę, chociaż wiadomo, że jak ktoś jest już porządnie wjebany, to wypije wszystko, bez względu na smak, nawet perfumy i inne świństwa. W każdym razie, całe to "koneserstwo", mniejsza z tym, czy prawdziwe czy udawane, to chyba najmniej szkodliwy element alkoholizmu i pewnie niektórym ciężko się z nim rozstać.
Sam tak miałem, ale odkąd nie piję to zastępuje fascynację kraftowymi piwami robieniem tego samego z herbatą. Frajda taka sama, a jednak zdrowiej dla głowy (chociaż niekoniecznie dla portfela, bo dobre herbaty potrafią być bardzo drogie). Więc jakby ktoś miał taki bzdurny powód, żeby nie rzucać picia "bo panie, ja tak lubię nowe smaki poznawać i pierdolić o nich z kolegami godzinami", to polecam.
Rejestracja: 2018
  • 49 / 3 / 0


Przeczytałem cały wątek i widzę, że udzialają się tutaj użytkownicy z ogromną wiedzą w temacie uzależnienia od alkoholu. Postanowiłem podzielić się moim jak przypuszczam problemem.

Piję co weekend (piątek, sobota) w świąta, około 3-5 piw wieczorem najczęściej do jakiegoś filmu i do spania. Czasem wleci na to jakiś drnik czy dwa. Trwa to 12 lat... Kiedy piję sam to mam tam jakąs kontrolę (przynajmniej tak mi się wydaję) nad ilością spożytego alkoholu.

Największy problem pojawia się na wyjściach za znajomymi, mówie sobie że się nie upiję, tylko delikatnie strzelę kilka piw ( 4-5), wyście takie zazwyczaj kończy się totalnym zgonem i urwanym filmem. Mam wrażenie, iż po przekroczeniu "magicznej" dawki alkoholu we krwi puszczają mi wszelkie hamulce. Następny dzień po takiej akcji to istna udręka psychiczna, wyrzuty sumienia, jakieś dziwne myśli, że na pewno coś odjebałem...

Jak to wygląda w moim przypadku, wjebany już konkret jestem?

Po ostatnim weekendzie i ostrym zgonie postanowiłem się ogarnąć. Opracowałem pewnien plan działania, a mianowice:

Następne dwa weekendy: piątek bez niczego i do spania. Sobota ze 4 bezalkoholowe i jakiś joint na uspokojenie.

Kolejne dwa następne: to samo tylko bez piwa bezalkoholowego.

Nestępne dwa: zamiast mj małe ilości diazepamu (10mg przed spaniem).

Po tym wszystkim sesja na grzybach.

Ma to jakiś sens?
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 134 / 32 / 0


To zależy czy jesteś wjebany. Być może w pozostałe dni, w których nie pijesz, wrzucasz inne substancje np. mj, grzyby, cokolwiek. W takim przypadku one tylko zastępują alkohol a przy ich braku poszedłbyś w alkociąg na 100%.

Ja sobie znowu stukam te Birelle lagery bez alkoholowe. Wiem, że się oszukuję trochę ale w miarę godnie mi zastępują piwo. Dzisiaj sobie 2 kupiłem "na po pracy" do tego trochę mj i jest git.
Rejestracja: 2018
  • 49 / 3 / 0


W tygodniu nic nie wrzucam, kiedyś piłem od czasu do czasu po 2 piwka, ale wystopowałem z tym. W weekend nie piję tylko jak zjem MDMA albo jakieś sajko. Wygląda na to, że czas wolny lubię spędzać uwalony...
Ten brak kontroli nad spożywaną ilością alkoholu na imprezach mnie bardzo martwi, ale paradoksalnie nie potrafię wyjść i nie pić/upić się.
Rejestracja: 2019
  • 26 / 3 / 0


@pancat Nie jest żle jeszcze . A dlaczego taki rytuał robisz ?
Mi się wydaje że jest Problem , ani duży ani mały ... Ja mam 24 lata i uprawiałem ten chory sport dużo bardziej ekstremalnie... Pytanie , masz pasje masz hobby ? Masz znajomych z którymi ustawiasz się coś działać czy tylko na Picie ?
EJ ALKUSY CZY MOŻE KTOŚ MI ODPOWIEDZIEĆ NA PYTANIE ?
Co robić gdy wracają tzw nawroty jak się uchronić przed tym ? Co was ratuję ?
Może ktoś odpowiedzieć na to pytanie ?
Posty: 4077 Strona 284 z 408
Wróć do „Etanol”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość